karmienie zaraz po porodzie

27.12.05, 15:46
Witam. W dekalogu "Rodzić po ludzku" wyczytałam piękne zdanie o tym że możemy
domagać się aby pozwolono nam karmić dzidziusia zaraz po porodzie. No i
przypomniało mi się jak to było u mnie. Ja pokarm dostałam na 3 dobę po
porodzie. Urodziłam w piątek rano i córcia była uprzejma przespać cały dzień
i noc, ale w końcu zgłodniała. W sobotę byłam spanikowana bo dzidzia głodna a
pokarmu niet! Ile stresu!!Ale w końcu w niedzielę stało się!Było co mniamać i
córcia i ja zgodnie przystąpiłyśmy do ceremonii winkStąd moje pytanko do
doświadczonych mamuś, co robiłyście w podobnych przypadkach. Mleko sztuczne?
A może wcześniej można przygotować się na taką ewentualność- żeby zapobiec
braku? Eee chiba nie, ale pytać wolno, tym bardziej że czekamy z rodzinką na
drugiego bobasa Ktoś odpowie? Pozdrawiam
    • la.strada Re: karmienie zaraz po porodzie 27.12.05, 16:04
      mi przyniesiono dziecko do piersi jeszcze na porodowce; tak sie robi w naszym
      szpitalu i nie czekaja, czy dziecko bedzie glodne, czy nie, przynosza malenstwo
      w samej pieluszce, mama przytula je do swojego, rowniez odkrytego ciala
      (oczywiscie w intymnych warunkach, wszyscy wychodza z sali, u nas byl maz, bo
      byl przy porodzie ); dziecko przytula sie i ssie i nie chodzi o samo najadanie
      sie, co o uruchomienie procesu ssania, produkcji mnleka no i oczywiscie o ten
      niesamowity kontakt matki i dziecka; oprocz tego w te pierwsze porcje mleka
      (siara ) sa najcenniejsze w swoim skladzie
      • indra2 Re: karmienie zaraz po porodzie 27.12.05, 17:43
        U mnie w szpitalu tak samo. Po szyciu krocza jak tylko obudziłam się z narkozy
        położna pomogła mi przystawić synka do piersi. Od razu zaczął ssać.Też nie
        miałam dużo mleka tylko siarę.
        Aga
    • kssia Re: karmienie zaraz po porodzie 27.12.05, 18:29
      To samo sobie przypomiałam jak przeczytałam ten dekalogsmile)))
      Urodziłam córkę o 1 w nocy i od razu mi ja zabrali . Na porodówce nie było
      miejsc więc mnie położyli na patologi ciązy z jeszcze 3 dziewczynami tuz po
      porodzie.Przyniesli mi młada dopiero około 14 po południu i to juz nakrmioną.Na
      porodówkę przeniesli mnie dopiero po 2 dniach i dopiero wtedy zaczełam ja
      karmic piersią.Młoda od razu tak mnie pogryzła, że musiałm kropelkowac mleko
      do butelki. W sumie to w niczym nie zaszkodziło bo karmiłam młoda 2,5 roku.
      Teraz w drugiej ciązy dopilnuję zebym mogła od razu po porodzie nakarmic
      dziecko.
      pozdrawiam
      Kasia
      • a_pynia Re: karmienie zaraz po porodzie 28.12.05, 08:34
        U mnie w szpitalu było wspaniale. Zaraz po przecięciu pępowiny (przez męża smile
        położyli mi dziecko na brzuchu, potem tylko wyznaczyli punkty Apgar,
        poobcierali z mazi płodowej i mi oddali. Położna pomogła mi przystawić córeczkę
        do piersi - to było cudowne przeżycie - goły maluszek przy mnie, tylko
        pookrywany pieluszkami. Za ten czas mnie pozszywali i zawieźli na salę
        poporodową. Po dwóch godzinach jak już się nacieszyłam maleństwem zadzwoniłam
        na pielęgniarkę, żeby zważyła, zmierzyła i ubrała moją córeczkę, po czym mi ją
        przyniosła z powrotem.
        Bardzo podoba mi się takie podejście, nawet podobno w moim szpitalu nie miała
        prawa pojawić się butelka z mieszanką. Jeżeli któraś mama nie miała pokarmu,
        dziecko karmiono sondą albo łyżeczką mlekiem kobiecym.
    • anulka-2 Re: karmienie zaraz po porodzie 29.12.05, 17:25
      Ja dostałam dziecko godzinę po cesarskim cięciu. Ból okropny bo w momencie
      przyssania się mojego maluszka nagle zaczęła się obkurczać macica, ale mały ma
      teraz 5 miesięcy i nie mam problemów z pokarmem. Myślę, że wszystko zależy od
      połoznych w szpitalu. Najpewniej będzie samej się upomnieć.
Pełna wersja