figatka
27.12.05, 15:46
Witam. W dekalogu "Rodzić po ludzku" wyczytałam piękne zdanie o tym że możemy
domagać się aby pozwolono nam karmić dzidziusia zaraz po porodzie. No i
przypomniało mi się jak to było u mnie. Ja pokarm dostałam na 3 dobę po
porodzie. Urodziłam w piątek rano i córcia była uprzejma przespać cały dzień
i noc, ale w końcu zgłodniała. W sobotę byłam spanikowana bo dzidzia głodna a
pokarmu niet! Ile stresu!!Ale w końcu w niedzielę stało się!Było co mniamać i
córcia i ja zgodnie przystąpiłyśmy do ceremonii

Stąd moje pytanko do
doświadczonych mamuś, co robiłyście w podobnych przypadkach. Mleko sztuczne?
A może wcześniej można przygotować się na taką ewentualność- żeby zapobiec
braku? Eee chiba nie, ale pytać wolno, tym bardziej że czekamy z rodzinką na
drugiego bobasa Ktoś odpowie? Pozdrawiam