kajak75 29.12.05, 11:39 Cz chodzilyscie do szkoły rodzenia?. Czy Wam to coś dało, albo Waszym mężom? Czy warto iść jezeli i tak chce wykupić prywatną położną? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
vanella warto, 29.12.05, 12:22 jeśli chcesz rodzić z mężem. będziecie wiedzieli co się dzieje z Twoim ciałem i dzieckiem. położna może nie mieć czasu, żeby Wam to wyjaśniać na gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
polonka Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 12:29 W szkole rodzenia nauczysz się jak oddychać i jak przeć. Będziesz wiedziałą co to jest poród aktywny i jak sobie radzić z bólem bez podawania znieczulenia. Będziesz miała przedstawione ćwiczenia, które pomogą Ci sie przygotować do porodu. W trakcie porodu będziesz miała większe rozeznanie w tym co się dzieje. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
smutna_ja Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 12:40 czy któraś z Was chodziła do szkoły rodzenia sama? Albo spotkałyście może takiego "ufoludka" podczas zajęć...? Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaml1 Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 12:44 ja chodzilam na szkole rodzenia i byly dziewczyny ktore przychodzily same, ja natomiast przychodzilam z przyjaciolka.obecnosc partnera nie byla obowiazkowa Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 13:18 ja chodziłam sama, a wraz ze mną jeszcze połowa dziewczyn z grupy... Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaml1 Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 12:40 ja bym sie prawdopodobnie nie zdecydowala na szkole rodzenia ,ale udalo mi sie trafic na bezplatne zajecia w szpitalu praskim(teraz to juz sie chyba skonczylo tam za darmo).dzieki temu chodzilam do szkoly rodzenia i jestem bardzo zadowolona.nie mialam wczesniej stycznosci z opieka nad niemowlakiem i balam sie ze sobie nie poradze.teraz juz wiem co robic w roznych sytuacjach i jestem spokojniejsza.teraz pomagam przy dziecku mojego brata i dobrze mi idzie ,a juz za pare dni bede sie opiekowac wlasnym.mysle ze dzieki szkole rodzenia mniej boje sie porodu,poniewaz wiem wiecej na ten temat.rozmowy z polozna i innymi ciezarnymi na szkole rodzenia bardzo pomagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
kkate14 Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 17.01.06, 11:43 chciałam się spytać o szkołę rodzenia przy szpitlu praskim. Czy macie jakieś namiary? Proszę o odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
katrem Re: kkate14 17.01.06, 13:06 Właśnie jestem w połowie zajęć szkoły rodzenia przy Szpitalu Praskim. Ostatnie zajęcia tego kursu będą 31 stycznia, więc zapewne nowe ruszą na początku lutego. Jestem bardzo zadowolona, jest kameralnie (4 pary), są wykłady, ćwiczenia, dyskusje, zwiedzanie oddziału, spotkanie z pediatrą itp. Szkołę prowadzi położna pani Jola Mizerska, telefon 0508-280-847, ale w tym tygodniu jest na urlopie, więc dzwoń w następnym. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
katrem Re: kkate14 17.01.06, 13:12 Koszt tej szkoły to 320 zł, spotkania w poniedziałki i w środę przez cały miesiąc. Przyjęcia - od 28tc i trzeba mieć "pozwolenie" od lekarza prowadzącego (można dostarczyć później). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka255 Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 12:44 Witaj! Oczywiście, to mam sens i to wielki: 1.szkoła rodzenia-ja chodziłam od 28 tyg. do końca ciąży pierwszej, było super, mąż chodzil ze mną przewaznie, chyba, że byl w pracy, to szłam sama; mój mąż nie był przekonany do porodu ze mną, ale właśnie w szkole rodzenia dotarło do niego, że chce być i rodzić razem; rodziliśmy wspólnie, jestesmy oboje z tego zadowoleni. 2.prywatna położna-tez miałam i polecam, to na 100% dobry pomysł, bez niej ani rusz, w szpitalu niestety będzie pozostawiona sama sobie, jak nie załatwisz połoznej, taka prawda, tak w 90% jest i nikt mi nie powie, ze nie. malinka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula12 Re: a przy ciąży zagrożonej? 29.12.05, 12:46 można chodzić? bo ja mam zagrożenie porodem przedwczesnym, jestem na lekach i czuję się paskudnie - ciągle skurcze i bóle, to czy w takiej sytuacji też mogę chodzić? chodzi mi o to, czy jest sens, skoro ja się ledwo ruszam? poradźcie! Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaml1 Re: a przy ciąży zagrożonej? 29.12.05, 12:51 mi sie wydaje ze w takeij sytuacji to chyba powinnas duzo lezec i darowac sobie szkole rodzenia.ale Twoj wybor.poradz sie Swojego lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
hanula12 Re: a przy ciąży zagrożonej? 29.12.05, 12:57 zapytam się na pewno. gdyby ta szkoła była bezpłatna, to na pewno bym się zapisała i chodziła tyle razy, ile by mi udało - przy dobrym samopoczuciu. ale ona w moim szpitalu kosztuje 200zł, niby nie tak dużo, ale jak przeliczę co mogłabym za to kupić dla Małego... no i mam problem. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: a przy ciąży zagrożonej? 29.12.05, 13:18 Dokładnie, myślę tak samo. W moim mieście szkoła rodzenia kosztuje 280zł. Dla mnie to jest stanowczo za dużo. Wolę za to kupić coś dziecku. Szkoła rodzenia powinna być bezpłatna. A tak w ogóle, to powinna zaistnieć szkoła odbierania porodów - dla położnych. To tak mi się nasunęło w związku z jedną z powyższych wpowiedzi, że jak się nie "załatwi" położnej, to pies z kulawą nogą do rodzącej nie przyjdzie i nie zainteresuje się. O tak! Płaćcie, płaćcie, dziewczyny położnym, lekarzom, wręczajcie koperty. W ten sposób tej sytuacji nie zmienimy. Niestety. Słyszałam historię (od osoby, którą znam osobiście), że położne w szpitalu zamiast zainteresować się rodzącymi pacjentkami, stały na korytarzu i klachały na temat, kto dał więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: a przy ciąży zagrożonej? 17.01.06, 12:09 Nie wiem, na jakiej zasadzie funkcjonują położne środowiskowe, ale może taka przygotowałaby Cię do porodu?? Skoro powinnaś leżeć... NFZ płaci jej chyba za opiekę nad kobietami ciężarnymi i w połogu, więc dlaczego ta opieka ma się zaczynać na ważeniu i mierzeniu podczas ciąży i 2 wizytach po porodzie?? Zadzwoń do swojej przychodni, albo najlepiej tam pójdź i pogadaj Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 29.12.05, 13:11 kajak75 napisała: > Cz chodzilyscie do szkoły rodzenia?. Czy Wam to coś dało, albo Waszym mężom? > Czy warto iść jezeli i tak chce wykupić prywatną położną? Dobra (dobra!!) polozna wystarczy. Wazniejsze i bardziej praktyczne jest sterowanie i opieka podczas porodu, wiadomosci teoretyczne nabyte iles miesiecy wstecz i tak wyparowuja w trakcie tego spektakularnego zdarzenia jakim jest porod (konia z rzedem tej, ktora mdlejac z bolu potrafi sie skupic na tym co sie nauczyla) ps. nie chodzilam do szkoly rodzenia, za to mialam rewelacyjna polozna i wspanialszego porodu nie moglabym sobie wymarzyc, mimo iz byl dlugi (24 godz) i bolesny bardzo, to wspominam z rozrzewnieniem. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 17.01.06, 12:39 Vibe-b, nie chodziłaś do szkoły rodzenia, więc nie masz pojęcia jakie kwestie i w jaki sposób poruszane są na zajęciach. Mimo tego nie polecasz szkoły rodzenia? Gdybyś chodziła i nie polecała, to co innego. Ale ty nie chodziłaś, więc inne też nie muszą? Myślenie Kalego. Otóż wielce prawdopodobne jest, że gdybyś miała wiedzę i umiejętności nabyte podczas zajęć w szkole rodzenia, to Twój poród byłby krótszy i mniej bolesny. Po to są takie szkoły. Twierdzenie jednej z forumowiczek, jakoby wszystko i tak się zapominało w trakcie porodu jest trochę śmieszne. Jak czegoś zapomnisz, to położna ci tylko przypomni, a nie będzie tłumaczyć od podstaw, bo na to nie ma czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
mariejo Re: Szkola rodzenia - czy ma sens? 17.01.06, 12:22 Mnie sie wydaje ze szkola rodzenia dla niektorych takich osob ja nie miala dobrego wplywu, szybko zrezygnowalam bo bardzo balam sie porodu, uwazam ze lepiej samemu poczytac i zamowic sobie polozna. Wszyscy w owczymn pedzie chodza do szkoly rodzenia, moja ginka polecala gimnastyke na basenie. Odpowiedz Link Zgłoś