Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.....

29.12.05, 13:52
....macie tak? Czasami umiejscawia się tuż pod brzuchem i mam wrażenie że to
dzidzia napiera głowką. Czasami jet jakby w środku, ale nie do końca...coś
jakby bolały mnie mieśnie...tak trochę jak człowiek się przeczwiczy i ma
zakwasy, albo jakby były nadwyrężone. Ból nie jest na tyle silny żeby nie
dało się go wytrzymać, za to strasnie upierdliwy. No i
najważniejsze....występuje TYLKO JAK SIĘ RUSZAM..jak chodzę, jak przewracam
się z boku na bok. Jak się nie ruszam nie ma sprawy, wszytsko ok.
Kurdę...podejrzewam że to pewnie normalne, że coś mi się tam w środku
rozciąga i przygotowuje do porodu ( jestem w 35 tygodniu )ale fajnie by było
gdybyście napisały czy macie/ lub nie macie podobn ie i co to według was może
być.
Pozdrawiam wszytskie brzusiaste. Dbajcie o siebie
    • joko271 Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 13:56
      Witam,
      ja mam dokladnie to samo!!!! Wczoraj nie na żarty się przestraszyłam. Tez
      jestem w 35 tyg - to juz tuz tuz smile Ale to jest ponoc normalne, lekarz ostatnio
      stwierdził ze czasem tak sie dzieje jak sie duzo chodzi, ale tak naprawde to
      objawy zblizajacego sie porodu!
    • drazetka_homeopatyczna Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 13:58
      ja tez tak mam!! dramat!! jakby ktoś w pindę igły wbijał i wogóle tragedia wyję
      s bólu jak mam się w nocy z boku na bok przewrócić a do tego mam jeszcze bóle
      krzyza........same uroki..sad
      • joko271 Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 13:59
        Dobrze wiedzieć że nie jest się samemu!!!!!!!!!!!
    • kellss Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 13:58
      Ja tez. najgorzej to sie przewrocic z boku na bok w lozeczku. Jakbym byla
      poobijana.
    • gosiik Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 14:35
      miałam tak dość długo - dr tłumaczył, że to dziecko uciska nerwy
      odczuwałam to jako kłucie w pochwie, czasem tak mocne, że nie mogłam zrobić
      kroku
      szyjka do końca ciąży /miałam cc/ była ok
      pozdrawiam Was smile
    • rudi_ruda Dzięki śliczne wam wszytskim.... 29.12.05, 15:14
      .....to dobrze dowiedzieć się, upewnić że wszystko ze mną ok, że inne też tak
      mają. Ale my musimy być dzielne, co? Wszystkie te niewygody, bóle....
      Ostatnio tak sobie nawet myślałam żeby założyć taki wątek na forum gdzie można
      by popsioczyć na ten błogosławiaony stan.Bo chociaz jest to coś wspaniałego -
      zwłaszcza ruchy dzidzi lub jej widok na usg to czasami mam dość.
      Czuje się jak wieloryb, nóg sobie nie moge ogolić, nie mogę spać na brzuchu,
      ani na plecach...już nie mówiąc o tym , że odliczam dni do porodu a potem do
      zakończenia karmienia piersią i wtedy pierwsze co zrobię to dużą kawę i zapalę
      petka ( na okres ciąży rzuciałam). Ale się rozpisałam
      Pozdrawiam jeszcze raz
    • ares1976 Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 17:33
      O proszę! - wątek właśnie dla mnie na dzisiaj! Ledwo doczołgałam się z pracy do
      domu i weszłam od razu na forum żeby coś na ten temat znaleźć i jest! Tylko że
      Wy jesteście juz prawie przed rozwiązaniem a mnie jeszcze zostały prawie 3
      miechy, więc się zmartwiłam, no ale przejdę do rzeczy. Od 6 dni boli mnie
      bardzo przy chodzeniu kość łonowa oraz dół brzucha po obu stronach - przy
      każdym kroku. W łożku przy przewracaniu się z boku na bok również. Byłam we
      wtorek u ginki, z kością łonową ok, powiedziała mi że brzuch boli, bo dzidzia
      rozciąga mięśnie i kość łonowa też od tego boli - i przepisała magnez
      "Magne B6". L4 nie chciałam, ale dziś to już naprawdę ledwo co chodzę. Czy to
      normalne? Czy powinnam iść jeszcze raz do ginki? A może znacie jakieś inne
      sposoby lub lekarstwa bez recepty??? Nie mam ochoty iść na L4, pomóżcie!
      • drazetka_homeopatyczna Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 17:52
        niestety nie ma innego lekarstwa na to oprócz magnezu , który bólu nie usmieża
        ale zapobiega skurczom mięsniowym.....pozostaje l4 i OSZCZĘDZANIE SIĘ.....moja
        droga...nie ma innego wyjścia z dnia na dzień będzie coraz bardziej bolało...to
        na pocieszenie....
    • visenna2 Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 17:59
      Może to spojenie łonowe? Mnie boli już od miesiąca bez przerwy, właśnie jak się
      ruszam.
    • yoana251 Re: Ból trudny do opisania w intymnym miejscu.... 29.12.05, 18:16
      Ja też jestem w 35 tygodniu i tez tak mam, ale jest to normalne bo więzadła są
      już bardzo rozciągnięte stąd ten ból. Taką wiadomość otrzymałam na szkole
      rodzenia...
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja