Jednak nie wytrzymaliśmy...

31.12.05, 20:42
idę się kapac, przebireac i idziemy na Sylwestra. Mieliśmu iśc na życzenia ale już nas korci, niw wytrzymamy do 24.00. Inni się bawią a my co? A miało by tak spokojnie.
Jeszcze raz szczęsliwego Nowego Roku!!!! Magda
    • gonia28b Re: Jednak nie wytrzymaliśmy... 01.01.06, 20:44
      Nawzajem smile)

      A mogłabyś wyjasnić, cóż to tak Cię korciło?
      • maga202 Re: Jednak nie wytrzymaliśmy... 01.01.06, 20:51
        Wyjście na imprezę.
    • plusiak822 Re: Jednak nie wytrzymaliśmy... 01.01.06, 20:57
      mój lekarz przed Sylwestrem powiedział,ze mam sie wybawic(oczywiscie z
      umiarem),bo pozniej nie bedzie na to czasusmileMIŁEJ ZABAWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • gonia28b Re: Jednak nie wytrzymaliśmy... 01.01.06, 21:51
      A ja nigdzie nie wychodziłam. Wykąpałam się, wymalowałam, wcisnęłam się (8 m-c)
      w sukienkę balową sprzed ciąży i... około 20 goście przyjechali do nas.
      W sumie bawiło się nas razem 10 osób!
      Około 1 w nocy miałam już trochę dość. Bolały mnie nogi i plecy sad
      Ale i tak było suuuuuper big_grin

      Pozdrawiam wszystkie Ciężaróweczki - noworocznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja