aga-gusia
01.01.06, 22:07
W Sylwestrową noc kiedy moja siostra już spała odeszły jej nagle wody-
obudziła się o godz.3-20 "pływając"-jak wstała to dalej leciało-i szybko do
szpitala.Jest od 5 rano na kroplówce-powstrzymują poród ile się da.Maleńki ma
ponoć 2800 gram-tak dzisiaj wyszło na usg i jest dobrze rozwinięty.Jest w
Bydgoszczy w II-mówi,że jest spokojnie-ma bardzo dobrą opiekę.Zmierzono jej
miednicę i ponoć trochę za wąska...Proszę o kciuki dla niej-ciepłe myśli-to
jej 1 dziecko-wszyscy je już bardzo kochamy-to braciszek dla mojej córeczki.
Chciała rodzić w wodzie ale teraz to chyba nie będzie możliwe-liczy się tylko
ich zdrowie.Nie wiem czy dzisiaj zasnę-ciągle myślę o siostrze-wiem,że będzie
dobrze-ale tak jakoś...