kejti_82
02.01.06, 17:22
...moze i głupi wątek, ale musze zapytac. od poczatku ciazy (teraz 12 tc) mam
ogromna faze na chipsy. w zasadzie to moja jedyna zachciewajka. nie zjadam
ich jakichs strasznie olbrzymich ilosci, ale jak mnie wezmie, to pęknie cała
paczka. wszystkie wiemy, ze nie sa za zdrowe, ale ostatnio moja własna matka
powiedziała, ze jestem wyrodna, bo truje dziecko i na pewno urodzi sie
uposledzone

(( troche mi sie przykro zrobiło, bo nie pije alkoholu, nie pale
papierosow, nie pije nawet coli.... jednyne do czego mnie ciagnie tak, ze nie
moge sie oprzec, to chipsy i frytki. one naprawde aż tak szkodzą???
ps. tesciowa z kolei chodzi za mna i mowi, ze jak bede wyciskac pryszcze z
twarzy, to moje dziecko bedzie całe w plamach... ręce normalnie opadają...

((