mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:(((

11.01.06, 16:29
w sumie to chłopak nie mąż
taki łobuz....do szkoły mu sie dawno przestało chcieć chodzić....coś markuje
że pracy szuka
ja studiuje nie dam rady nic zrobić( bo przecież dzidzia) i ciągle sie kłócimy
na razie nie jest źle bo mamy kaske od rodziców..
ale jak dzidzia przyjdzie na świat?ja nie wiem co to będzie....: (((((
    • mmalicka21 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 11.01.06, 16:37
      płakać mi sie chce.........i pewnie studia zawale
    • 18_lipcowa to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 11.01.06, 16:47
      tak to jest jak dzieci sobie robią dzieci a potem " kaskę mamy od rodziców"
      żenada w mocnym wydaniu!
      • mmalicka21 Re: to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 11.01.06, 17:01
        bujaj sie....
        żenująca to ty jesteś
        i jak cie życie kiedyś kopnie w dupsko to może wtedy pomyślisz....
        a na pewno kiedys cie kopnie
        ciesz sie że ty masz za co żyć,gratuluje rozsądnej decyzji o posiadaniu dziecka
        w odpowiednim wieku i wspaniałego męża....cieszę się twoim szczęściem
        >
        • 18_lipcowa Re: to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 11.01.06, 20:43
          mmalicka21 napisała:

          > bujaj sie....
          > żenująca to ty jesteś
          > i jak cie życie kiedyś kopnie w dupsko to może wtedy pomyślisz....
          > a na pewno kiedys cie kopnie
          > ciesz sie że ty masz za co żyć,gratuluje rozsądnej decyzji o posiadaniu
          dziecka
          >
          > w odpowiednim wieku i wspaniałego męża....cieszę się twoim szczęściem


          ależ moja droga zanim zajdzie sie w ciąże z nieodpowiednim facetem trzeba
          pomysleć
          • guderianka lipcowa... 11.01.06, 21:24
            strach az pomyslec jaka ty jestes-pewnie wszystko w życiu masz zaplanowane i
            wszystko wiesz najlepiej i daj boże-zycze z całego serca zeby tobie nic
            przykrego sie nie zdarzyło
      • ladyinred00 Re: to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 12.01.06, 22:56
        bezczelna jestes wiesz??i strasznie chamska...miło tak sie jarać czyims
        problemem nie? i jeszcze dowalic, dokopac ze ma na co zaslużyła...zawsze jestes
        taka empatyczna?
        • mmalicka21 Re: to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 12.01.06, 23:01
          ujjjjjjjj.......nie warto a zresztą handra już została gdzies z boczku
          troszeczkę więc nie ma co sie przejmować.....

          i już nie przypominajcie że ten pościk istnieje.....bo mnie on już irytuje....w
          sumie nie ma co marudzić i zawracać swoimi problemami dupska innych bo innych
          nie obchodza problemy jakiejś magdy m. każdy ma swoje....
          juz spokuj
          ciiiiiiiiiiii..................nie ma o czym mówić
      • nika_2006 Re: to po co z takim w ciążę zachodziłaś? 14.01.06, 11:33
        ojojojj jakaś Ty mądra i poukładana.....
    • mmalicka21 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 11.01.06, 17:05
      i jak bys nie zauważyła na razie mam pieniądze od rodziców bo oni mają
      obowiązek mnie utrzymywać....
      i nie bede miała już niedługo kaski....po coś robiła dziecko....boże ale mnie
      wkurzyłaś......zaraz wyjde z siebie
      nie wchodze na to forum żeby sie wsciekac ale po to żeby pogadać z dziewczynami
      bo może z ludzmi wokuł mnie nie moge a ty mnie jeszcze wkurzasz....
      • llilly spokojnie dziewczyny 11.01.06, 17:18
        Mmalicka21 musisz z nim porozmawiać, przedstawić sprawę i moze wymyślicie
        wspólne rozwiązanie?A jeśli on ma to gdzieś to niech spada, balast Ci
        niepotrzebny, dasz radę naprawdę, tylko nie wpadaj w depresję bo nie warto
        przez chlopa.
        P.S.Lipcowa, miło że jesteś, pomóż nam w batalii o wolnosć słowa bo modelatorki
        oporne jakieś na spokojne argumenty wink pozdrawiam.
        • mmalicka21 Re: spokojnie dziewczyny 11.01.06, 17:27
          miło że są takie dziewczyny jak lilly.....musze pogadać....faktycznie

          ps. lipcowa ja sie wcale nie ciesze że jesteś a pozatytm czytałam twoje starsze
          posty....jesteś jakąs fanatyczką na punkcie młodych mam
          • llilly Re: spokojnie dziewczyny 11.01.06, 17:35
            Dzięki, miło mi.Sama mam często doły, męża w domu raz na 10 dni wiec rozumiem
            takie różne zmartwienia.Faceci tacy są, twardo z nimi trza bo inaczej wejda nam
            na głowę.Dbaj o siebie i o dziecko i pamiętaj że jak facet ma być to się
            opamięta, a jak mu odwali to niczym go nie powstrzymasz, hehe madruję się co?A
            co do Lipcowej to często przesadza, acz jezyk ma dosadny i humor cięty, wiesz,
            że "Lepszy stary wróg niż nowy", a to co wyrabiają "modelatorki" przechodzi
            ludzkie pojęcie, wsparcie się przyda wink.Trzymaj się.
          • 18_lipcowa Re: spokojnie dziewczyny 11.01.06, 20:45
            mmalicka21 napisała:

            > miło że są takie dziewczyny jak lilly.....musze pogadać....faktycznie
            >
            > ps. lipcowa ja sie wcale nie ciesze że jesteś a pozatytm czytałam twoje
            starsze
            >
            > posty....jesteś jakąs fanatyczką na punkcie młodych mam


            Tak szczegilnie tych mlodych zachodzących po pijaku na balecie albo z 20 letnim
            szczeniakiem, nie konczących szkol a potem placzacych ze nie ma kasy, mama nie
            chce dac a facio sie zmył
        • pati261 Re: spokojnie dziewczyny 11.01.06, 17:31
          Nie denerwuj sie bo to napewno ci nie pomoże, i nie wszyscy są tu po to żeby
          jeszcze się dobijac nawzajem. a jeżeli chodzi o Twojego chłopaka to myślę że
          musisz dać mu jeszcze trochę czasu, oni póżniej dorastają niż my. Dla niego to
          dziecko to pewnie jakaś bardzo odległa przyszłość ale napewno sie opamięta (oby
          nie za póżno) Pozdrawiam i życzę spokoju, cierpliwośći i wytrwałośći
          • martyna1985 magdo... 11.01.06, 17:41
            Nie stresuj się tak i nie dołuj!!! Na pewno dasz sobie radę, wiadomo, ze sa
            chwile zalamania i poczucia samotnosci. Chlopak na pewno Ci pomoze, musisz
            powiedziec mu tylko czego oczekujesz od niego i jak ardzo potrzebujesz teraz
            jego bliskości. Nie wierze, ze jest jakims nieczulym i bzdusznym chamem, ktory
            Cie zostawi i nie pomoze. Trzymam kciuki i zycze powodzenia. Napisz pozniej czy
            cos sie zmienilo. Pa
            • mmalicka21 Re: magdo... 11.01.06, 18:07
              oczywiście że nie jest tak źle..kobiety ponoć mają skłonności do przesadzania
              mówie że nie jest bo wiem że inni mają gorzej
              na poleprzenie humoru zeszłam właśnie do ciuchbudy i kupiłam śpiochy i kefir
              mąż wrócił i jest ok...a ja go i tak kopne w dupala i będzie harował że aż
              miło: ))))ciach ciach ciaach
      • 18_lipcowa Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 11.01.06, 20:45
        mmalicka21 napisała:

        > i jak bys nie zauważyła na razie mam pieniądze od rodziców bo oni mają
        > obowiązek mnie utrzymywać....


        gó...o prawda dziumdziu. Zaszłaś w ciąże? To niech cię facet utrzyma. A nie
        rodzice.
        Trzeba sie było bzykać z głową.


        > i nie bede miała już niedługo kaski....po coś robiła dziecko....boże ale mnie
        > wkurzyłaś......zaraz wyjde z siebie

        No i po co zachodziłaś w ciąże w tak mlodym wieku ?


        > nie wchodze na to forum żeby sie wsciekac ale po to żeby pogadać z
        dziewczynami
        >
        > bo może z ludzmi wokuł mnie nie moge a ty mnie jeszcze wkurzasz....


        Lepiej skoncz szkole.
        • mmalicka21 [...] 11.01.06, 21:43
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mmalicka21 [...] 11.01.06, 21:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • guderianka wyluzuj-zlośc piekonsci szkodzi;) 11.01.06, 21:58
              malicka wyluzuj- przejmujesz sie jedna opinią kobiety którą zycie głaska ciągla
              wiec nie zna jego trudów. skup sie na opiniach reszty i nie daj sie prowokacji.
              Keep smilewink
              • mmalicka21 Re: wyluzuj-zlośc piekonsci szkodzi;) 11.01.06, 22:06

                spoko.....malicka sie trzyma.....na całe szczescie życie mnie juz nauczyło
                radzenia sobie w trudnych sytuacjach.......może nie az tak jak mają niektórzy
                bo nie chce porównywać bo to grzech ale....
                tez rodze w lipcu mam nadzieje ze ona nie jest z warszawy i nie bedzie tam
                rodziła gdzie ja.....
                • guderianka Re: wyluzuj-zlośc piekonsci szkodzi;) 11.01.06, 22:07
                  a jak bedzie rodzic to poprosisz lekarza zeby oksy jej podał?big_grin
                  • mmalicka21 Re: wyluzuj-zlośc piekonsci szkodzi;) 11.01.06, 22:30
                    : ))) o jezu
            • moreno500 Re: hmm...18_lipcowa...stare a głupie jak słowo d 13.01.06, 00:10
              > na pewno jesteś zakompleksioną babą która w podeszłym wieku zaszła w ciąże
              > utyła 40 kilo i po porodzie będzie miała wszystko obwisłe razem z cyckami ty
              > zawistna jędzo i dlatego tak sie wyżywasz na młodych matkach a jak bedziesz
              > przychodziła do przedszkola odebrać dziecko to dzieci będą krzyczały....ejjj
              > (.....) twoja babcia przyszła!
              > jędza a jak będziesz jędzą to twoja dzidzia tez taka będzie więc lepiej
              zaświeć
              >
              > przykładem.....i pomyśl co będzie jak ona zajdzie w ciąże powiedzmy za
              > wcześnie.....wtedy będziesz mogła sie wykazać swoją mądrością życiową i
              > powiedzieć jej: trzeba było uważać jak sie bzykasz.......powodzeniua

              o rany....to dopiero jad....
    • joasia_asia Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 11.01.06, 18:39
      witam cię mmalicka21
      na samym początku chciała bym ci powiedzieć i prosić abyś nie przejmowała się
      tym co piszą niektóre osoby.... nie zapominaj że kiedy denerwujesz się ty twoje
      maleństwo też jest niespokojne smile
      1. dobrze że masz wsparcie ze strony rodziców... i napewno nie jest to tylko
      pomoc finansowa z ich strony więc masz powody do radości bo wiesz że nie jesteś
      sama smile
      2. jesli chodzi o twoją "drugą połówke" ja jestem w podobnej sytuacji choć moja
      nieco sie różni i jedyne co moge ci doradzić to, to abyś zastanowiła sie czy
      taki mężczyzna to odpowiedni materiał na ojca i mąża... i wydaje mi się że
      musicie ze sobą porozmawiać, musisz powiedzieć mu o swoich obawach i o tym co
      cię męczy...
      czasami rozmowa jest najlepszym lekarstwem smile
      pozdrawiam wrazie czego podaje numer gg gdybyś chciała porozmawiać 6328027
      uważaj na siebie i pamiętaj nie denerwuj się
    • kubiaczka007 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 11.01.06, 18:50
      Wiesz u mnie jest trochę podobnie. Muszę prosić męża żeby coś zrobił, a jestem w
      zagrożonej ciąży i ciągle mimo leków na podtrzymanie krwawie i na dodatek
      poruszam się na wózku inwalidzkim. Jest to moja druga ciąża bo pierwsza była
      martwa - prawdopodobnie z powodu zbyt dużej ilości nerwów. Teraz też dlatego
      krwawie, więc Ty lepiej się nie denerwuj.
      • guderianka malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 21:29
        nie ty pierwsza masz taka sytuacje. ja miałam gorzej bo dran -ojciec pierwszego
        dziecka- numery robił jak twój ale ja głupia wyszłam za niego za mąż. Młoda i
        glupia byłam :p Człowiek ma prawo popełniac błędy. Rozstalismy sie z hukiem pół
        roku po narodzinach Małej-rozwód jak miała 2 lata. Udało mu sie w zyciu tylko
        jedno-dziecko i chocby dlatego nie dołuj sie z powodu swojego chłopaka. On
        niech spada na szczaw- ty bedziesz miec na pewno cudna dzidzie i poradzisz
        sobie bez niego . rodzice ci pomogą jak i mnie pomagali. Skonczyłam
        studia,pracowała, i juz. Dasz rade
        • mmalicka21 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 21:44
          : ))
          • peggy1 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 22:04
            "a ja go i tak kopne w dupala i będzie harował że aż
            miło: ))))ciach ciach ciaach"

            Wiem ze wchodzisz tu sie wyzalic ale sorka to Tobie sie wiecznie nic nie chcesmile)
            Czytalam Twoje posty i bez przerwy jeczysz ze nic nie robisz. Wez sie w garsc
            dziewczyno!!! Ja bylam w takiej samej jak Ty sytuacji i tez sie na poczatku nad
            soba uzalalam. Nie trzeba jeczec ze studia zawalisz tylko marsz do wyrka i
            ksiazke do reki!!! Potem jeszcze ciezej z dzieckiem. Mojego meza nie ma od switu
            do nocy a ja sama z dzieckiem, domem i studiami. Trzeba wiele checi i lekkiego
            kopniaka na rozped (i ja Ci go wlasnie daje).

            A jak mezulek taki nierobek to mozesz mu silniejszego przywalic big_grin Moze sie
            rozpedzi i cos zacznie robic.

            Nie chce Cie dolowac ani krytykowac. Wiem jak bardzo sie moze niechciec ale
            potem bedziesz zalowac. Teraz masz jeszcze czas bo nie masz obowiazkow. Nie
            strasze tylko mowie z doswiadczenia. Ja zalowalam ze nie nadrobilam kilku
            przedmiotow bo teraz by mi lzej bylo.

            Powodzenia zycze. A jesli chesz pogadac to 1815758. Ale od 14 codziennie jestem
            bo rano opiekunka przychodzi a ja na uczelni nadganiam.

            poodzenia smile) I lam sie tyle smile))
            • mmalicka21 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 22:34
              oj już zabraniają jęczeć....nawet pojęczeć nie można
              jęcze zrzędze i tak dalej i zdaje sobie z tego sprawe
              ale chce pojęczeć póki moge to jęcze za kilka miesięcy koniec z jęczeniem więc
              pojęcze
              jęk jęk jęk
              pojęcz czasem pomaga peggy
              chyba że nie lubisz.....ja tam czasem lubie szczególnie tak na forum bo innym
              jęczeć nie będe bo niby po co ktoś ma wiedzieć że mam tak że muszew jęczeć
              a tu można pojęczeć pozrzędzić pożalic sie pogadać......
              więc jęcze i co z tego.......a jęczenie zawsze jest trochę przesadzone ale
              psychicznie pomaga więc jak nam pomaga to czemu mamy nie jęczeć
              • mmalicka21 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 22:36

                i wiem peggy dobrze mówisz żeby do roboty sie brać: )))
                ale jeszcze musze pojęczeć chociaż troszke tak mało okazji w życiu do
                jęczenia: )))nie no w sumie dużo
                • peggy1 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 22:40
                  Ja bym zostawila sobie troche jeczenia na potem. po prodzie zaczelam czesciej
                  jeczecsmile))
              • peggy1 Re: malicka-jestes babą-dasz rade 11.01.06, 22:37
                Jak Ci pomaga to jecz ile wlezie, ale jak sama nic nie robisz to nie wymwgaj od
                chlopasmile))
    • anorakinbreslau Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 12.01.06, 23:29
      Witaj,

      Współczuję ci takiego niedpowiedzialnego palanta - bo tylko tak mogę go jako
      facet nazwać. Miałem z takim styczność - ojciec mojej chrześnicy właśnie taki
      był. Rozwód zajął im cztery lata, bo chłystek się stawiał, wynajmował adwokatów
      itp. Ale się udało. Teraz mała kobietka (sześć lat skończy w styczniu) mówi do
      dmnie mój ty tato chrzestny i choć jest to miłe, bardzo mnie wkurza, że nie może
      mówić tato do właściwej osoby.

      Trzymaj się i przede wszsystkim nie daj się posępnym minom i nastrojom. A jak
      będzie trzeba to go kopnij. jeśłi teraz jest tak nieodpowiedzialny, to potem
      raczej nie będzie lepiej.
      • sofi84 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 12.01.06, 23:41
        bhaha smile mila dyskusja na mily wieczor

        do autorki: nie zazdroszcze sytuacji. no musisz faktycznie z nim pogadac.
        powiedz mi slonko ile masz lat?
    • lolinka2 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 13.01.06, 08:21
      To się trzeba było zastanowić wcześniej z kim się łoże dzieli, albo spadać teraz
      i walczyć sama.

      Zero odpowiedzialności. Dzieci mają dzieci. A najzabawniejsze jest to ze (jak
      podejrzewam) nie ma między nami wcale az tak znacznej różnicy wieku.
      • sofi84 Kawał tematyczny: 13.01.06, 09:49
        smile))
        przychodzi mloda dziewczynka do apteki i mowi:
        -poplose packe plezelwatyw
        farmaceutka na to:
        -alez dziecko Ty masz mleko pod nosem
        mloda wyciera budzi i mowi
        -a to nie mleko


        smile no i potem sie dziwicie ze tyle niechcianych ciaz jest i tyle
        nieodpowiedzialnych tatusiow a tu kawal pewno to z zycia wziety
        • mmalicka21 O BOŻE SKASUJCIE JUŻ TEN POST 14.01.06, 01:39
          KOBIETY KOCHANE MALICKA SOBIE POJĘCZAŁA BO taki dzień miała i już nie
          potrzebuje więcej opinii
          dziecko jest jak najbardziej chciane chociaż nie planowane mąż może wydaje sie
          nieodpowiedzialny ale pisałam to w afekcie więc troszkę przesadziłam.......i
          już prosze ale nic nie piszcie błagam i kolejne wysłuchiwanie że dzieci mają
          dzieci....już dzieciem nie jestem mleka pod nosem nie mam i już prosze odpuścić
          takie komentarze bo to ani miłe ani na miejscu ani kulturalne i tylko świadczy
          o tym jak niektóre kobitki lubią się wyżywać na tych co mają gorzej same sie
          podnosząc na duchu że są zajebiste i świetnie sobie zaplanowały życie a może
          być zupełnie inaczej....i to inni mogą wyjść lepiej na wszystkim niż wy
          więc mówie mniej słów mniej głupstw
          kasujemy ten temat bo to jałowe dyskusje bez sensu......merci beaucoup
    • iwonka232 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 14.01.06, 21:38
      nie martw sie nie jestes sama ja mam taka sama sytuacje
      • peggy1 Re: mąż niic nie robi....ja nie dam rady..:((( 14.01.06, 21:55
        HEHE- ale burza sad(((

        Staly tekst - dzieci maja dziecismile)) A czesto (nie zawsze) dobrze sie na tym
        wychodzi, Bo po studiach do pracy a nie w pieluchy. Jak mowie niektorym ze
        jeszcze na ostatnim roku dziecko planuje miec to sie za glowe ludzie lapia.
        Przynajmniej dzieki dziecku jestem 1000 razy bardziej zorganizowana niz te
        wszystkie jeczace matki na emamie ze siedza w domu i na nic czasu nie maja smile) I
        sily na wszystko starczasmile) Bo nie te lata....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja