libra22
12.01.06, 18:36
Dzięki wykupieniu porodu rodzinnego 7 lat temu mogłam w czasie pobytu na sali
przyjąć pozycję, jaką najbardziej chciał mój organizm, czyli w siadzie na
łydkach (pozycja znana z treningów wschodnich sztuk walki

. Położne
próbowały mnie na początku odwieść od tego, ale w końcu przyniosły mi
materacyk, żebym nie klęczała na podłodze. W tej pozycji czułam się najlepiej
i mało mnie bolało. Najgorzej wspominam chwile podłączenia do urządzeń, kiedy
musiałam leżeć na łóżku. Jednak na samą akcję porodową kazano mi położyć się
na łóżku.
Miałam 30 lat, rodziłam pierwsze dziecko, a pomimo to poród miałam lekki
(mało bolesny). Być może dzięki wybranej pozycji.
Zgadzam się, że ciało najlepiej wie co dla niego dobre- szczególnie w takich
chwilach.