madraska
15.01.06, 23:37
Witam.
Pewnie znowu na mnie nakrzyczycie, ale muszę się wygadać...
Jak wiecie staramy się o Dzidzi. Moja Teściowa, ginekolog-położnik i
endokrynolog, stwierdziła, badając mnie przed ślubem, że nieregularne cykle
(27-30 dni) mogą nam utrudnić poczęcie. Zapisała mi kurację hormonalną, która
rzeczywiście pomogła i teraz mam cykle jak w zegarku

Ale właśnie dzisiaj przeczytałam ulotkę... Wcześniej tego nie zrobiłam, bo
miałam zaufanie do Teściowej, jako do lekarza, kobiety i Matki mojego
Najdroższego. Okazuje się, że tabletki, które mi przepisala mają również
działanie antykoncepcjne! O tym mi Mamusia nie powiedziała...

Poczułam sie strasznie oszukana, wręcz zdradzona. Przecież gdybym nie
przeczytała tej nieszczęsnej ulotki, staralibyśmy się o Dzidzi bezskutecznie!
Smutno mi się zrobiło i nie wiem, czy brak informacji to skutek zwykłego
przeoczenia ze strony Mamusi, czy celowe działanie...
Dziękuję, że mogłam się wygadać.