Promieniowanie - już nie wiem co myśleć...

17.01.06, 12:32
Witam wszystkich, mój problem dotyczy jednej sprawy. Od kilku miesięcy jestem
mężatką, "kiedyś" mamy plany powiększenia rodziny, ale jest jedno "ale" -
ostanio zaczęłam się zastanawiac nad tym co działo się w moim zyciu do tej
pory i strasznie się przestraszyłam, dziś przepłakałam całą noc z tego
powodu... Przez ponad 2 lata pracowałam spędzając wiele godzin przy
komputerze i mając dużo silnych komputerów tuż "za plecami" + inne wytworniki
promieniowania elektromagnetycznego w domu. Kiedyś spędziłam tez ok. 3 godzin
w wozie transmisyjnym tv, po czym paskudnie bolała mnie głowa, na co ktoś
powiedział "bo w wozie jest jak w kuchence mikrofalowej"... Jakieś 100 m od
domu mam anteny sieci komórkowej... Pomijam korzystanie z kuchenki
mikrofalowej... Kiedyś się nad tym wszystkim nie zastanawiałam, ale teraz
panicznie się boję że to ciągłe promieniowanie któremu się poddaję mogło juz
uszkodzić moje komórki -przede wszystkim jajowe - wiadomo że te okolice są
wrażliwe na promieniowanie. Ze strachu o zdrowie moich dzieci chyba nigdy nie
spróbuję zajść w ciążę. Napiszcie coś, pocieszcie, uświadomcie... nie wiem.
Nie wiem czy to zwykła histeria, ale jestem na skraju załamania sad W tym roku
mam 28 lat.
    • jeziorko1 Re: Promieniowanie - już nie wiem co myśleć... 17.01.06, 12:50
      jejku.... nie przesadzajmy - nikt z nas chyba w dzisiejszych czasach nie jest
      narazony na promieniowanie. Jakby sie rozejrzec, to anteny przekaznikowe sa na
      kazdym domu, komorki w kazdej kieszeni, komputer w kazdym biurze,
      promieniowanie w samolocie, itp. Musialybysmy chodzic w olowianych mundurkach big_grin
      ja pracuje od 10 lat w opisanych przez Ciebie szkodliwych warunkach, zaszlam w
      ciaze bez problemu, ciaza ksiazkowa, i mam nadzieje, ze niedlugo zobacze
      zdrowego synka. Tak wiec nie przesadzajmy... tak prawde mowiac to zawsze sie
      ryzukuje...
      • wejda JEŚLI W NOCY NIE ŚWIECISZ TO JEST OK !!! 17.01.06, 13:15
        to tak półżartemsmile
        A tak na poważnie - zanim zaczniesz sie starac, idz do lekarza ,wykonaj
        podstawowe badania (krew, mocz, wr,hbs,toxo,cmv... itd. itp.), poczym jak już
        sie zdecydujesz na ciazę to nie schizuj bo właśnie takie nerwy najgorzej
        wpływają na rozwój płodu!!!
        pozdrawiam
        • arubaa KOLEJNA PODPUCHA 17.01.06, 13:19
          Dziewczyny,
          Nie dajcie się nabierać. Na kilometr widać, że to podpucha. Kto przy zdrowych
          zmysłach wypisywałby takie brednie??????????
    • madzialu Re: Promieniowanie - już nie wiem co myśleć... 17.01.06, 13:21
      Na bank to ten sam troll co ostatnio często się pojawia, tylko pod innym
      nickiem.
    • oxygen100 Re: Promieniowanie - już nie wiem co myśleć... 17.01.06, 13:25
      tak histeria, poki nie kupilas sobie od Rosjan do zabawy zestawu Mlody Chemik i
      nie rozszcepiasz atomow w domu nic Ci nie grozi. Ludzie naprawde pracuja z
      promieniowaniem jonizujacym zyja, maja dzieci, no moze co bardziej nieostrozni
      choruja na bialaczke ale chyba Tobie to nie grozi.
      • kinga2877 Re: Promieniowanie - już nie wiem co myśleć... 17.01.06, 13:29
        Kurcze-to ja chyba muszę kompa wyłączyć, bo chodzi ok. 12 na dobęsmile (godzin
        oczywiście) i to ja przed nim siedzęsmile))))))))a jest ze mną "od zawsze"smile
    • black_currant Re: Promieniowanie - już nie wiem co myśleć... 17.01.06, 14:05
      Ech...
      Ja spędziłam w wozie transmisyjnym dużo więcej niż 3 godziny i wcale nie jest
      tam jak w kuchence (no chyba, że ktoś siedzi przed samą anteną przy włączonym
      wzmacniaczu, ale to musiałby na dach wejść).
      W każdym razie dzieci mam dwoje, są normalne (ilość kończyn i głów - prawidłowa).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja