szwy-rozpuszczalne??

18.01.06, 20:38
Jestem 10 dni po porodzie. Oczywiście nacięta. Pani doktor zszywała długo -
mówiąc że lubi dziergać. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że nie zapisała ani
nie powiedziała ile tych szwów było. Przy ściąganiu, o które sama się
wypytywałam, wyciągnięto mi 5 szwów, mówiąc, że "tam" głęboko widać jeszcze
co najmniej 3. Ale tak bardzo mnie bolało, że spytałam, co będzie jeżeli ich
nie usuniemy. Usłyszałam że wszystkie są rozpuszczalne i nie powinno się nic
dziać. Na razie nic się nie dzieje, ale szwy nadal widoczne. Co o tym
sądzicie??
    • eleanorrigby Re: szwy-rozpuszczalne?? 18.01.06, 21:03
      Wydaje mi się,że po 10 dniach rozpuszczalne już by puściły,ale oczywiście mogę
      się mylić.Miałam przy ostatnim porodzie założone nierozpuszczalne,nie chciało
      mi się jechać do szpitala i po prostu mąż mi je wyciągnął.To łatwe,trzeba
      uchwycić szewek szczypczykami i przeciąć nożyczkami do paznokci-jedno i drugie
      warto wcześniej zdezynfekować .
      • aniam241 Re: szwy-rozpuszczalne?? 18.01.06, 21:23
        Ja mialam szwy rozpuszczalne i ostatni rozpuscil sie a koncowka wypadla rowno 6
        tygodni po porodzie. Cierpliwosci. Wszysto bedzie ok. i nic z tym nie rob.
        • sabana Re: szwy-rozpuszczalne?? 18.01.06, 21:51
          Racja, cierpliwości. Ja miałam wszystkie rozpuszczalne i czekałam prawie 4
          tygodnie.
    • karolcia86 Re: szwy-rozpuszczalne?? 18.01.06, 22:36
      Ja nie miałam rozpuszczalnych, ale też mi wszystkich nie ściągnęli, bo straszny
      tam był bałagan. Potem mi powrastały i nie można ich było usunąć, ale gnika mi
      powiedziała, że nie szkodzi bo się wchłoną. I chyba się wchłonęły. Nie było
      żadnych komplikacji.
      • afryka11 Re: szwy-rozpuszczalne?? 19.01.06, 11:49
        położna stwierdziła, że w tej chwili wszystkie są rozpuszczalne i dlatego
        lekarze nie zawsze wpisują w kartę pacjentki ile tych szwów założono. Boję się,
        że coś będzie nie tak. Przy pierwszym porodzie miałam tylko 3 szwy, ściągnęli
        mi je, a przez pół roku wsztsko mnie bolało, więc sex był katorgą. Ja te szwy
        czuje palcem, bo one są w pochwie ale tak "wystają", że można dotknąć. Ja mogę
        cierpliwie czekać, tylko boje się jakiegoś zakażenia ( zawsze miałam problemy z
        grzybicą i tym podobnym). Trochę mnie uspokoiłyście, ale nie całkiem., Dziękuję
        za odpowiedzi
    • mmmonika Re: szwy-rozpuszczalne?? 19.01.06, 08:35
      Moje rozpuszczalne rozpuściły się 5 dni po porodzie (gorący lipiec 2004) i przy
      korzystaniu z ubikacji rana pękła. Wątpliwa przyjemnośćsad
      • maminka1 Re: szwy-rozpuszczalne?? 19.01.06, 12:36
        Połozna, która przyszła do domu, poradziła zdjąć też te rozpuszczalne. Wszystko
        się ładnie zagoiło, a one były i były, więc mi zdjęła w przychodni. Zostawiła
        jakiś najbardziej wewnętrzny, który wypadł po kolejnych dwóch tygodniach uncertain
        • sallyx Re: szwy-rozpuszczalne?? 19.01.06, 12:43
          ja też miałam rozpuszczalne i "wyszły" też ok. 4 tyg. po porodzie, a to że
          czujesz je palcami to nic złego jeśli są to musisz je wyczuwać, nic sie nie
          martw same "wyjdą" smile
          pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja