ulcia03
20.01.06, 10:47
Wczoraj wieczorem weszłam do pokoju, a mój mąż podejrzanie szybko wyłączył GG
(gadał z jakąś panną) i zrobił głupią minę... Za chwilę poszłam do łazienki i
słyszę że znowu intensywnie pyka w klawiaturę, więc się podkradłam do pokoju
i okazało się że znowu gada z tą samą laską. Oczywiście zrobiłam "mini
awanturkę". Okazało się,że to "tylko" jego koleżanka ze studiów. Ale ja
drążyłam temat,bo zwykłej koleżanki by tak przecież nie ukrywał. No i po
dłuższej nocnej rozmowie okazało się, że ta dziewczyna to jakaś super laska i
mu się strasznie podoba i jest mu strasznie głupio z tego powodu,ma wyrzuty
sumienia i nie wie jak ma się zachowywać. Powiedział, że ukrywał to, bo nie
chciał, żeby mi było przykro. Powiedział też,że bardzo mnie kocha i nigdy w
życiu by mnie nie zdradził, ale czuje się winny jak idą np. razem gdzieś na
piccę na przerwie, albo ją np. gdzieś podwozi. Nie jestem na niego zła, bo
człowiek jest tylko człowiekiem i każdemu się może coś takiego zdarzyć, ale
trochę się boję co będzie dalej i jak on sobie z tym poradzi. No bo tyle jest
różnych pokus... a ja coraz grubsza i często mi coś dolega. Nie wiem czy
powinnam coś zrobić, czy zostawić sprawy własnemu biegowi? Co byscie zrobiły
na moim miejscu?