27 tc, a mężowi podoba się inna...

20.01.06, 10:47
Wczoraj wieczorem weszłam do pokoju, a mój mąż podejrzanie szybko wyłączył GG
(gadał z jakąś panną) i zrobił głupią minę... Za chwilę poszłam do łazienki i
słyszę że znowu intensywnie pyka w klawiaturę, więc się podkradłam do pokoju
i okazało się że znowu gada z tą samą laską. Oczywiście zrobiłam "mini
awanturkę". Okazało się,że to "tylko" jego koleżanka ze studiów. Ale ja
drążyłam temat,bo zwykłej koleżanki by tak przecież nie ukrywał. No i po
dłuższej nocnej rozmowie okazało się, że ta dziewczyna to jakaś super laska i
mu się strasznie podoba i jest mu strasznie głupio z tego powodu,ma wyrzuty
sumienia i nie wie jak ma się zachowywać. Powiedział, że ukrywał to, bo nie
chciał, żeby mi było przykro. Powiedział też,że bardzo mnie kocha i nigdy w
życiu by mnie nie zdradził, ale czuje się winny jak idą np. razem gdzieś na
piccę na przerwie, albo ją np. gdzieś podwozi. Nie jestem na niego zła, bo
człowiek jest tylko człowiekiem i każdemu się może coś takiego zdarzyć, ale
trochę się boję co będzie dalej i jak on sobie z tym poradzi. No bo tyle jest
różnych pokus... a ja coraz grubsza i często mi coś dolega. Nie wiem czy
powinnam coś zrobić, czy zostawić sprawy własnemu biegowi? Co byscie zrobiły
na moim miejscu?
    • agabilinska2 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 11:03
      najważniejsze jest zaufanie , w końcu pójście do kanjpy czy na dyskoteke bez
      ciebie nie musi od razu oznaczać skok w bok, ja obecnie jestem w 36tc i na
      serio nie wyglądam juz tak cudnie jak przed ciążą, a moj mąż ma wiele
      atrakcyjnych kobiet w pracy, ale ja mu ufam i nie dopatruję sie jakiś zdrad, a
      co ma byc to bedzie bez wzgledu na to czy bys była w ciąży czy nie! głowa do
      góry
      • antosia.mama Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 15:43
        Po pierwsze odłączyłabym internet. Natychmiast.Przechodziłam przez coś takiego,
        tylko, że to mnie odbiło.Zerwanie z netem pomaga.
      • karolinka123 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 10:54
        jezeli rzeczywiscie masz jakiekolwiek watpliwosci to zwyczajnie zerknij w
        archiwum na gg!!! nie chodzi mi o to ze jemu nie ufasz ale spojrzmy prawdzie w
        oczy-jemu mozesz ufac ale nie kobietom. iem to z wlasnego doswiadczenia.bron
        Boze nie chce Cie zdolowac! Twoj facet moze nie miec lych zamiarow ale ona
        moze, albo i rzeczywiscie sa po prostu znajomymi i koniec,ale to nie znaczy ze
        ona nie robi jakichkolwiek podchodow do Niego. sprawdz sama.jesli okzae sie ze
        ona cos do niego "swiruje" to ja na twoim miejscu normalnie bym spotkala sie z
        nia i pobila,bez kitu.ale mam nadzieje ze jest wszystko oki! trzymam kciuki i
        nie denerwuj sie!!!
        • brunette23 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 27.01.06, 18:25
          sorry ale to niedopuszczalne... facet powinien zasuwać do domu jak najszybciej
          do swojej żony i dziecka a nie podwozić jakąś lafiryndę, która gdyby była
          normalna to by na to nie pozwoliła, wiedząc że on ma żonę w ciąży... ale jak to
          zwykle bywa jest pusta, doskonale wie jak wygląda sytuacja i w ogóle jej to nie
          przeszkadza... a facet, cóż... mała awantura to chyba za mało... ja bym zrobiła
          wojnę a nie litowała się nad nim bo jemu jest przykro i jest biedny bo to
          silniejsze od niego i w ogóle jest ofiarą losu nie potrafiącą sobie poradzić z
          sytuacją... tylko wtedy jest szansa że coś się zmieni, wiem co mówię, chociaż w
          aż takiej sytuacjinie byłam... pozdrawiam! smile i radzę coś z facetem zrobić!
      • wojti19b Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 27.01.06, 20:46
        a mi się bardzo podoba moja kobieta w ciąży i dla mnie mogłaby tak zostać na
        zawsze, tylko szkoda ze brzuszek jest jeszcze nie duży smile
        liczy sie zaufanie i najwarzniejsze jest to że o tym ci powiedział, to świadczy
        o tym że się boi i że mu na tobie zależy, bo boi i sie że coś złego może zrobić
        pozdrowionka dla całej rodzinki smile
    • llilly Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 11:11
      To się zdarza i z reguly źle kończy niestety sad moim zdaniem powinnaś
      sprobować uciać tę znajomosć i tyle.Trzymam kciuki.
      • kamilka2 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 11:24
        dziewczyny...fakt ze robimy sie coraz grubsze nie ma zadnego znaczenia i tak
        samo to ze nam ciagle cos dolego i moze nie mamy ochoty na sex.To jest WASZE
        dziecko, a Ty bez powodu sie tak ie zmienilas.Mój facet w ciazym (mam
        wrazenie)kocha mnie jeszcze mocniej....A znajomosc twojego meza -powinna sie
        skonczyc-a skoro on czuje sie winny to sam powinien ja zakonczyc.Niestety gdyby
        nie mial glupich mysli to by sie winny nie czul bo kazdy moze bezinteresownie
        chodzic na kawe itp.Ale nie martw sie-powiedzial Ci o tym i mozecie temu zaradzic!
        • apaterska1 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 24.01.06, 16:05
          Nie wolno facetom dawać wolnej ręki bo oni często myślą po fakcie. Sama w ciążę
          nie zaszłaś i on ma być twoim największym oparciem. Ma cię kochać jeszcze
          bardziej za to co nosisz w sobie. Weź sprawy w swoje ręce i tyle.
          aga
          • 18_lipcowa Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 24.01.06, 16:52
            Ma cię kochać jeszcze


            TAaaa jasne
            MA to co najwyżej podatki płacić i MA umrzeć
            Reszta to kwestia względna ale nigdy nikt nikogo kochać nie MA, tylko MOŻE.
    • ulcia03 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 11:54
      Dzięki dziewczyny. Tylko wydaje mi się, że nie mogę mu zabronić się z nią
      kontaktować, skoro są razem na studiach. On się z nią nie spotyka poza
      zjazdami. Kurcze, głupia sytuacja! Gdyby to była zwykła koleżanka to nie byłoby
      żadnego problemu. Nie chcę z kolei wyjśc na jakąś straszną zazdrośnicę i
      ograniczać mu kontaktów z ludźmi, ale boję się tej babki.
      • llilly Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:01
        Ulcia, teraz rozumiem, że nie możesz, myślałam że to jakaś stara znajomosć ze
        studiów...sad kiedyś też bym postanowiła się nie wtrącać wierząc w zaufanie,
        itp. ale znam podobną sytuację z mego otoczenia i skonczyła się źle.Każdy
        związek jest inny i każda miłość też, dlatego nie ma uniwersalnych rad.Mogę Cię
        tylko ostrzec żebyś nie lekceważyła tego co się dzieje.Może znajdź sobie
        fajnego kumpla i spróbuj zawalczyć tą samą bronią?
    • ulcia03 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:11
      Nie, to bardzo świeża znajomość- nic poważnego się jeszcze nie zaczęło, ale
      znam mojego męża na wylot i widzę od razu jak coś się dzieje. Z resztą on nie
      jest typem playboya i sam się z tym wszystkiem źle czuje. Tym bardzej się
      martwię, bo ta panienka musiała mu naprawdę wpaść w oko. Nie sądzę, żeby
      świadomie chciał mnie skrzywdzić i brnął w jakiś głębszy związek, ale do końca
      studiów jeszcze pół roku i nie chcę żeby zrobił jakąś głupotę przez którą
      wszyscy byśmy ucierpieli. Bo u mnie zdrada = rozwód.
      Dzieki lilly za wsparcie.
      • maja.f Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 09:50
        Hm, a co rozumiesz przez zdradę? Jak się ze soba prześpią? Czy tez zdrada
        psychiczna, kiedy on poświęca jej dużo uwagi, spędza z nią czas, stawia jej
        lunch, dzielą się swoimi przeżyciami, poglądami? Skoro dla Ciebie zdrada=rozwód,
        to musisz dokładnie odpowiedzieć sobie na pytanie, o jaką zdradę Ci chodzi.

        Moja rada: zadbaj o siebie!!! Przecież w ciąży też możesz dobrze wyglądać.
        Brzuszek, owszem, będzie coraz większy, ale reszta nie musi, bo to zwykłe tycie,
        odkładanie tłuszczu. Nie odchudzaj się broń Boże, ale nie pozwól, byś tyła tam,
        gdzie dzidzi to w cale nie jest potrzebne. Ładnie się ubieraj, pójdź do fryziera
        itd. Sama wiesz.

        A może wybiesz się kiedyś z nim na jego zjazd, umówcie sie na obiad w przerwie w
        zajęciach czy wpadnij po niego po zajęciech. Tak żeby wszyscy widzieli. To ich
        oboje schłodzi. Może tamta po prostu nie wie, że twój mąż jest zonaty albo ze
        spodziewa się dziecka. O ile nie jest typem dziwki, to sobie odpuści i będzie po
        sprawie, emocje rozejdą sie po kościach. A maż będzie Ci wdzięczny, że juz po
        wszystkim, bo z tego co piszesz, jemu samemu ta sytuacja też nie bardzo
        odpowiada, tylko nie potrafi z tym sam skończyc.
        • karolinazajac Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 23.01.06, 10:43
          maja.f napisała:
          >
          > A może wybiesz się kiedyś z nim na jego zjazd, umówcie sie na obiad w
          przerwie
          > w
          > zajęciach czy wpadnij po niego po zajęciech. Tak żeby wszyscy widzieli. To ich
          > oboje schłodzi. Może tamta po prostu nie wie, że twój mąż jest zonaty albo ze
          > spodziewa się dziecka. O ile nie jest typem dziwki, to sobie odpuści i będzie
          p
          > o
          > sprawie, emocje rozejdą sie po kościach. A maż będzie Ci wdzięczny, że juz po
          > wszystkim, bo z tego co piszesz, jemu samemu ta sytuacja też nie bardzo
          > odpowiada, tylko nie potrafi z tym sam skończyc.


          Moim zdaniem bardzo dobra sugestia! Babsztyl zobaczy że czuwasz, a będzie
          kulturalnie.
    • lenka_style Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:26
      wiesz co, moja koleżanka w ten sposób rozstała się z narzeczonym - poznała
      kogoś innego na studiach, też nie jest jakimś typem podrywaczki, ale zaczęło
      się podwożenie, odwiedzanie w domu, jej facet o tym wiedział, ufał...
      po pół roku powiedziała mu, że zrozumiała, że popełnia błąd, i odeszła do
      tamtego
      uważaj na tę znajomość
      i koniecznie pogadaj z mężem (rzeczowo!) o swoich obawach, niech on sobie
      uświadomi, że jest ci przykro itd.
      co do grubości, to myślę, że większość z nas jest teraz dla swoich facetów
      atrakcyjniejsza niż przed ciążą smile
      ale to może tylko ja tak słyszę, bo byłam chudzielec, a teraz
      jestem "apetycznie zaokrąglona" smile
      • llilly Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:35
        Wiecie, bo chyba rzecz nie w tym, czy jesteśmy grube, czy brzydkie, czy wręcz
        przeciwnie, a w tym że jakaś inna kobieta jest inna po prostu.Przyciąga troche
        na zasadzie egzotyki i odmiany, a w pewnym momencie może fascynuje?Choćby na
        moment, ale przez ten moment moze się wydarzyć coś dla nas złego i
        nieodwracalnego...A facet wcale nie musi być cynicznym i tępym, wyzutym z uczuć
        potworem, po prostu wpada w cos co go pociaga i wciąga, ale czasami jak się
        obudzi to może już być za późno.Ulcia, zauważyłaś coś złego w porę i można
        jeszcze coś poradzić.Nie chce nikogo straszyć ani wpędzać w depresję, po prostu
        wiem co mówię.
    • burlone Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:55
      Witaj
      Jako przedstawiciel samskiego gtatunku radze Ci zdusic to w zarodku(jezeli
      jeszcze nie jest za pozno)-nie ma czegos takiego jak kolezanka ktora sie wozi
      do domu i chodzi na kawe do kina lub gdziekolwiek. Pomijam taki aspekt sprawy
      ze zona delikwenta (Ty) siedzi w domu z jego dzieckiem w brzuchu i moze czegos
      np potrzebowac - cokolwiek (zainteresowania np.)Kazdy ma swoje zycie i zwyczaje
      ale skoro zapytalas to mowie - chyba bym sie zakopal saperka na betonowej ulicy-
      predzej niz wycial taki numer zonie a tym bardziej w ciazy.
      • guderianka Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:57
        ja nie tolerowałabym takiego zachowania i nie wyobrażam
        • guderianka kliknął mi się "enter";) 20.01.06, 12:59
          nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.Oczywiście Polak mądry po szkodzie- moje
          pierwsze małżeństwo zaczeło sie sypac własnie przez to że nie zareagowałam
          odpowiednio na takie sytuacje.On sobie wychodził, ja z brzuchem w domu....a jak
          nie było brzucha to on dalej wychodził a ja z dzieckiem w domu. Przyznaje ze z
          perspetywy czasu dobrze że tamten zwiazek sie skonczył jednakże bardzo wtedy
          cierpiałam a cierpiałam tym bardziej im dłuzej trwała chora sytuacja. Miejsce
          męża jest w domu,przy żonie i nie narodzonym dziecku
      • elza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:00
        burlone napisał:

        > Witaj
        > Jako przedstawiciel samskiego gtatunku radze Ci zdusic to w zarodku
        > nie ma czegos takiego jak kolezanka ktora sie wozi

        otoz mylisz sie troszke, zalezy jak sie wozi i z jakimi zamiarami, jesli
        podwozi sie jeszce caly tabun ludzi z grupy to jedna kolezanka nie stanowi
        • burlone Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:14
          >Powiedział też,że bardzo mnie kocha i nigdy w
          >życiu by mnie nie zdradził, ale czuje się winny jak idą np. razem gdzieś na
          >piccę na przerwie, albo ją np. gdzieś podwozi.

          otoz czytaj uwaznie z kolezanka pisze smile)) i nie wyrywaj moich wypowiedziz
          kontekstu. Nic zlego w podrzuceniu kogos do domu nie ma ale tutaj sytuacja jest
          inna troszke.
          pozdrawiam
          • elza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:24
            spoko spoko, wiesz moim zdaniem pannica mocno sie stara smile
            ale nie wolno uogolniac, w podrzucaniu do domu jak piszesz nie ma nic zlego
      • amwaw burlone 20.01.06, 13:44
        mądry z ciebie facetsmile
      • gugitsa Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 23.01.06, 12:37
        jakbym mojego dziubka wypowiedz czytala - masz u mnie faciu
        taaaaaaaaaaaaaaaakiego plusa!!! zycze wam wszystkim takich mezow jak moj
        kristofer i jak burlone! to gatunek faceta na wymarciu!
    • elza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 12:57
      ile on ma lat smile ?
    • llilly Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:00
      Brawo Burlone, ot i cała brutalna prawda.Gratuluję odwagi wypowiedzi.
    • elza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:05
      jestes w kropce..
      nic sie jeszcze nie stalo, jesli sie bedziesz awanturowac to samiec gotow dojsc
      do tego ze hmm niewarto za nic obrywac... za cos juz warto
      baby sie nie pozbedziesz niestety bo razem studiuja, chociaz mozna by bylo do
      niej przedzwonic i powiedziec grzecznie ze sobie nie zyczysz...


      co zrobilabym ja:
      opierdziel mezowi i kategoryczne stwierdznie ze niech do czegos dojdzie to WON
      z walizkami
      do panny moze bym zadzwonila zeby sie nie wpieprzala z kopytami w cudze zycie
      bo zeby pan sie pania zainteresowal to pani sie musi starac bo tak bez niczego
      to nie ma, stad wnosze ze ona sie stara...
      • amwaw Popieram 20.01.06, 13:30
        Dodam
        -na pizze naprawde nie musi z nią chodzić z głodu nie umrze
        -podwozić nie musi-pannie korona z głowy nie spadnie
        -przy Tobie niech wywali ją z GG
        Jak kilka razy nie pójdzie z nią na pizze, nie podwiezie i zacznie olewać
        koleżanka przy odrobinie szczęścia poczuje się odrzucona i pchać się między Was
        nie będzie( szczególnie po rozmowie z Tobą)

        Zostawiać bym tego nie zostawiła- w ciąży przepięknie nie wyglądamy, raczej
        seksownej bielizny nie kupisz, po porodzie sex na jakiś czas odpada, a krew nie
        woda..
      • asiucha28 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 02:40
        Ja sie zgadzam z elza a ta babe to bym chyba zabila
    • pistacja29 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:14
      Cóż, po pierwsze jestem pod wrażeniem szczerości Twojego męża. Naprawdę, myślę,
      że to dobrze o nim świadczy, że o wszystkim szczerze Ci powiedział. Dość łatwo
      mógłby wytłumaczyć, że to tylko koleżanka i rozmawaili o np. notatkach do
      egzaminu
      Po drugie ja podczas studiów też wyskakiwałam z kolegami na pizzę, niektórzy
      nawet mi się podobali, ale ponieważ jestem w stałym związku kończyło się na
      pogawędkach. Myślę, że nawet jak jesteśmy z kimś na stałe i naprawdę go
      kochamy, to i tak może się zdarzyć że ktoś inny nas przejściowo zauroczy.
      Ważne, żeby zachować nad tym kontrolę i nie skrzywdzić drugiej osoby.
      Po trzecie, czy wiesz coś więcej o tej dziewczynie??? Może np. ona też ma
      męża/chłopaka i twojego męża traktuje jako po prostu kumpla ze studiów.
      Sama piszesz, że twój mąż nie jest typem playboja, a poczucie winy u niego
      uruchamia się już po wspólnym zjedzeniu posiłku w przerwie między zajęciami -
      myślę, że będzie ok. Powiedz mu po prostu, że czujesz się zagrożona, że jest ci
      przykro, ale nie rób awantur, nie zakazuj, bo tak naprawdę to co zrobi Twój mąż
      zależy tylko od niego i od jego sumienia.
      • zolza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:20
        hmm, a to, żę gadał z nią dość intensywnie, jak twierdzi autorka postu, na gg o
        niczym nie świadczy? Ano świadczy. O tym, że nie kończy się na zjedzeniu pizzy,
        czy podwózce. Zaczyna o niej po prostu MYŚLEĆ.
        • pistacja29 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:28
          No tak, ale MYŚLENIA nie może mu zakazać. Żadna awantura tego nie zmieni.
          Ja też myślę czasem o innych facetach, ale od 7 lat jestem z jednym i nie
          zdradzam go. I zawsze pomimo tego, że zauroczy mnie czyjść uśmiech wiem, że to
          on jest jedynym facetem którego kocham.
          Po prostu, uważam, że do wierności nie można nikogo ZMUSIĆ. Jeśli facet jest
          dorosły i odpowiedzialny to poradzi sobie z chwilową fascynacją, zwłaszcza, że
          wie, że byłby to koniec związku. A jeśli będzie chciał zdradzić, to znajdzie
          sposobność, jak nie z tą to z inną. Po prostu następnym razem będzie wiedział
          co ukryć (np. pogawędki na gg).
      • burlone Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:24
        Masz racje, ze zrobi co zachce ale ja goscia nie podziwiam - jaka szczerosc -
        kolezanka wyszla do kibelka a ten dalej zasuwa na gg a po tym przyparty do muru
        dopero "pęka" jake to on wielkie poczucie winy ma. Jak mowia na filmach taaa
        jassssne.
        ps. wcale nie musi byc tak jak mowie ale z opisu tak to wyglada
        • guderianka Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:35
          szczerość ?hahahaha....idiota i tyle-mówic cięzarnej żonie że ma atrakcyjna
          koleżanke z która spedza większość czasu i jeszcze w domu na gg gada.niech za
          robote sie w domu weźmie-a w domu zawsze jest co robic a nie sobie bajdurzy z
          atrakcyjna laską.
          • asiucha28 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 02:45
            Zadna szczerosc, tylko chamstwo po prostu.
        • kamilka2 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:37
          kurcze to wszystko wyglada nieciekawie.Tym bardziej ze facet przyznaje ze mysli
          o niej-a pewnie nie sa to mysli typu-musze pozyczyc notatki.....I dlatego czuje
          sie winny.A czasami od takich myśli do okazji i czynu jest juz niewielka
          odleglość.Musisz z nim porozmawiac....bo moze on sam sobie z tym nie poradzic.A
          jak nie poslucha Ciebie i Twojej prosby ze nie zyczysz sobie wydawania Waszych
          pieniędzy na pizze dla panienki i on sie do tego nie bedzie potrafil
          zastosowac....no cóz
          • kinia_1979 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:45
            Hmmm, mój mąż mówi mi często, że jestem grubaskiem, czy coś w tym stylu, ale
            nie mówi tego złośliwie tylko z naprawdę ogromnym uczuciem. Innym razem dodaje,
            że ja to mam taki piękny ten brzuszek. Zresztą on uważa, że kobiety w ciąży są
            bardzo seksowne, a jego żona bije już wszystkie inne na głowęsmile(no bo jego)
            Tak,że wydaje mi się iż to, że robisz się coraz większa nie powinno mieć
            żadnego znaczenia, a nawet wręcz przeciwnie.
            To będzie nasze trzecie dziecko, więc chyba z moim mężem jest coś nie tak skoro
            lubi mnie w takim stanie.
            _____
            Nasza trzecia pociecha będzie za...
            Jaś (12.02.1999) i Mati (25.06.2004)
    • aynne Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:40
      Ja miałam podobną sytuację jakiś rok temu (było to po około
      roku małzeństwa). Obecnie jestem w 29tc i jest cudownie, ale
      w pamieci zawsze pozostanie parę incydentów. Mianowicie do męża
      zaczęła na GG i przez maile wysyłac wiadomości dawna, zauroczona
      ze wzajemnością koleżanka męża, z którą kiedyś bardzo intensywnie
      korespondował i pałał uczuciem (nie znaliśmy się wówczas).
      Nie powiedział nic o tej znajomości, i dopiero w archiwum GG znalazłam
      na nowo "odkurzona" znajomośc, która powoli nabierała tempa...
      Nie mieliśmy i nie mamy przed sobą tajemnic, więc to mnie po prostu
      zaszokowało. Okazało się,że po przyparciu do muru, korespondencja
      i rozmowy na GG trwają już któryś tydzień - powiedziałam, ze kategorycznie
      sobie tego nie życzę, itd. Strasznie to przeżywałam, ale interwencja pomogła,
      mąż przestał się z nią kontaktowac. Urwało się. teraz z perspektywy czasu
      sam stwierdza, że dobrze, iż to zakończył. Poczułam ulgę - tylko czy do końca?
      Coś w tym jest, że po takim czymś zostaje jakaś mała drzazga niepewności.
      Udajemy, że jej nie ma, ale czasem stary ból potrafi na moment zaistniec.
    • asiczka7 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 13:49
      Witaj.
      Powiem ci ze masz chyba problem albo bedziesz go miec. Jesli chodzi o GG ja
      bylam w identycznej sytuacji.Moj mąz gadal sobie z laska i tego tak bardzo nie
      kryl.Z reszta ona wiedziala o mnie .Mowil ze tak sobie zartuje.Ale jak weszlam
      mu na archiwum gg to sie dowiedzialam troche i mnie zamurowalo.A do tego
      dochodza tez smsy. I jak pewnego dnia odebralam jego sms tresci: "misiaczku
      zalatw jakiegos kolege bo sie nudzimy z kolezanka i moze nas gdzies
      zabierzecie?" To mnie szlag ognisty trafil.Zaraz mial rozmowe i musial zadzwonic
      przy mnie do laski ze ma sie odfasolic. Tak ze nie radze ci wierzyc w takie
      glupie wytlumaczenia bo nawet jak facet nie chce cie zdradzic to tamta baba tak
      zrobi ze on numer wykreci.ona sie zmyje a wyasze wzajeme zaufanie pojdzie w
      las.a te laski co pisza ze tak sie nie dzieje to pewnie maja cos na
      sumieniu.sorry za pismo ale razem z coreczka piszemy. Pozdrawiamy
    • adusia74 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:00
      Jezeli maz czuje sie winny jak pojdie na pizze, czy podwiezie kolezanke, to juz
      jest zle. Bo niby dlaczego czuje sie winny? Gdyby nie mialo to dla niego
      wiekszego znaczenia, nie czulby sie tak.
      • pistacja29 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:33
        Myślę, że czuje się winny bo podoba mu się inna kobieta, i wie że to nie w
        porządku skoro ma żonę. Nie usiłuję nikogo przekonać, że nic się nie dzieje
        tylko, że to co się dzieje obecnie to raczej nic bardzo grożnego i
        prawdopodobnie "rozejdzie się po kościach". Jeśli macie inne doświadczenia czy
        opinie, to szanuję to. Tylko tak naprawdę nie wiem, co w takiej sytuacji można
        zrobić??? Moją opinię na temat zakazów, awantur itp, wyraziłam już wcześniej,
        ale napiszę jeszcze raz: nie można nikogo zmusić do wierności.
      • rossa20 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:48
        a moze on tylko po czesci opowiedzial Tobie co "łączy" go z ta kolezanka, a
        reszte szczegolow zaoszczedzil, ciekawe czy jakbys nie zauwazyla ze zamyka te
        gg czy tak by Tobie o wszytskim opowiedzial, nie wierz mu za bardzo bo faceci
        to zwierzeta, musze czuc smycz i koniec, nawet obok najwiekszego aniolka zawsze
        zakreci sie jakas diablica i wiecej niz polowa facetow skusi sie na jej
        propozycje...czuje sie winny... moze czuje sie winny nie z powodu ze wogole sie
        z nia spotyka tylko dlatego ze robi to w czasie kiedy ty nosisz jego dziecko i
        dlatego nie wygladasz tak atrakcyjnie jak przedtem a on zdaje sobie z tego
        sprawe , ale z drugiej strony... sama rozumiesz..
        Jak ja bym zobaczyla jak moj maz zamyka przede mna gg a pozniej wymyslil by mi
        tego typu historie abym sie uspokoila, kazala bym mu opdtworzyc przy mnie
        natychmiast archiwum tej rozmowy, moze bym przesadzila, ale taka juz jestem i
        jak widze ze cos przede mna jest ukrywane draze prawdy tak dlugo az wszytsko
        wyjdzie na jaw, bo wg mnie to nie tylko o spotykanie chodzi, nie chce cie
        martwic..
    • patinka6 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:33
      hejka, przede wszystkim glowa do góry!! i definitywnie utnij te znajomość. Faceci sa jacy sa, ale dobrze wiem, ze kobiety sa jeszcze gorsze. Jezeli jestescie razem, zakładacie rodzine, to nie ma miejsca na znajomosci z kolezankami. Twoj maz ma byc odpowiedzialny, bedzie ojcem!! To nie jest odpowiedzialne. Albo macie wspolnych znajomych, albo w ogole. To nie jest fair wobec Ciebie!!! Trzymaj sie!!
    • llilly a propos Pistacji 20.01.06, 14:33
      Faceci myślą inaczej.I to jest bolesna prawda.Jasne, że jak będzie chciał to
      zdradzi tak czy siak, ale jeszcze tego nie zrobił i mimo wszystko
      prawdopodobnie jeszcze tego nie chce, problemem u wielu facetów jest właśnie
      brak wyczucia tej subtelnej granicy pomiedzy kolegowaniem się a zwyczajnym,
      banalnym flirtem.Działaj Ulcia i słuchaj Burlone bo dobrze mówi.
    • rossa20 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:42
      u mnie jest na odwrot, to ja ciagle marudze jakze zle wygladam i jaka gruba sie
      zrobilam, chociaz przytylam przez cala ciaze 15 kg co chyba jest ta dolna
      granica, a maz mnie pociesza mowi mi ze to dlatego sie zmieniam bo nosze owoc
      naszej milosci itp, on zawsze byl typem playboya zanim zaczal traktowac mnie
      powaznie i nie bylismy malzenstwem, nie tyle to jego wina a tego ze jest
      strasznie przystojny i dziewczyny same sie do niego kleja.. no ale pomijajac
      to, nie wyobrazam sobie zeby on sam gdzies wyszedl na impreze , czy z kumpelami
      wypic w czasie kiedy ja jestem w ciazy, wie jak zle sie z tym czuje ze bede sie
      martwila i mimo ze od 5 miesiecy zyjemy w abstynenji bo mamy zakaz wspolzycia
      nawet nie wyszedl w propozycja jakiegos wypadu, opiekuje sie mna jak moze i
      bardzo go za to cenie..
    • llilly Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 14:52
      Aha, jeszcze myślę, że dzwonienie potajemne do niej żeby spadała to zły pomysł,
      który może obrócić się przeciwko Tobie-bo ona może się jemu poskarżyć i
      będzie"Ona biedulka taka samotna, skrzywdzona przez los i niewinna a Ty masz
      urojenia".Lepiej posadzić go w fotelu, podać telefon i niech sam dzwoni.Ale
      wredna ze mnie baba, co?I najważniejsze Ulcia-nie przejmuj się!!!!Masz w nas
      silne wsparcie!!!Tymczasem spadam na obiad, będę wieczorem.Pa.
    • ewicia Ratuj męża! 20.01.06, 16:08
    • ewicia Ratuj męża! 20.01.06, 16:09
      Popieram całkowicie punkt widzenia amwaw i burlone.
      Należy ograniczyć kontakty męża z tą panią.
      Człowiek słaby jest i łatwo ulega pokusom!!! A potem żałuje...
    • ulcia03 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 16:32
      Dzięki za wsparcie i podpowiedzi dziewczyny. Mój mąż niedługo wraca z pracy więc
      mnie czeka poważna rozmowa sad Ja dokładnie sama jeszcze nie wiem jak to wszystko
      wygląda, bo wyszło dpoiero wczoraj późno wieczorem i w nocy rozmawialiśmy i
      dopiero dzisiaj miałam czas żeby to jakoś przemyśleć. Nie wiem co to za
      dziewczyna i nie wiem, czy ona w ogóle wie, że się podoba mojemu mężowi. Z tego,
      co on mówił, to dopiero wczoraj zdał sobie sprawę z tego że ta laska mu się
      podoba. Najgorsze jest to, że on chce ode mnie rozgrzeszenia i akceptacji tego,
      że on się z nią spotyka, a ja tego po pierwsze nie potrafię zaakceptować, a po
      drugie to już zaczyna paskudnie wyglądać. Znam mojego męża i wiem, że jak już
      zaczyna kręcić to niedobrze. Chyba mu po prostu powiem, że albo ona, albo ja.
      • guderianka Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 17:29
        ulcia-słusznie rozumujesz!trzymam kciuki za was!
      • amwaw Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 17:50
        >Z tego
        > ,
        > co on mówił, to dopiero wczoraj zdał sobie sprawę z tego że ta laska mu się
        > podoba.
        no please..tylko nie mów że w to wierzysz
        przyłapujesz męża na flirtach przez gg z koleżanką, a on Ci mówi, że właśnie
        zorientował się,że ona mu sie podoba...ale gniot...
        powiem Ci jedno-nie jest dobrze, naprawde nie jest
        i radze dobrze nagłówkować
        co powiesz- albo Ty albo Ona?
        On powie- no jasne, że Ty..tyle,że koleżanka grupy nie zmieni, On też, a nie
        masz najmniejszej możliwości skontrolować z kim chodzi na pizze i kogo
        podwozi.Już Ci nakłamał więc nie masz gwarancji, że przestanie.
        A zadużenie może trwać sporo i ,w najlepszym wypadku psopsuć krew i podkopywać
        Twoje zaufanie, w gorszym..Radzę zadziałać radykalnie(bez kłótni, ale radykalnie)
      • elza78 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 17:51
        > co on mówił, to dopiero wczoraj zdał sobie sprawę z tego że ta laska mu się
        > podoba. Najgorsze jest to, że on chce ode mnie rozgrzeszenia i akceptacji
        tego,
        > że on się z nią spotyka,

        w ogole fajnie, przerzucil wszystko na ciebie a on rozgrzeszony, normalnie to
        smieszne smile akceptacji??? wiesz hmm zaakceptuj to i pocaluj go jeszcze w czolko
        i zrob kanapki na zjazd jak pojedzie sie bzykac z inna, boze ale baby sa
        glupie...
      • halszkabronstein Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 22:43
        Wiesz nawet sie nie ma co bawić w jakieś awantury - moje albo ona albo ja
        wygladałoby tak , ze bym sie po prostu wyprowadziła ( np do koleżanki ) . Taka
        jestem - jakby Cie stracił na troche to by dopiero przemyślał czy woli jakas
        dupe z pracy czy żone ze swoim maleństwem . Daj mu czas i pokaż , że to wcale
        nie jest tak , ze bedziesz wszystko tolerowala i Ciebie po prostu nie można
        stracić . Pozdrawiam .
        Wiesz w ciąży naprawde żadna z nas nie powinna mieć takich problemów , trzymaj
        się Ulcia !!
        • halszkabronstein Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 22:45
          Możesz go zmusic by jej nie widywał za często , ale w ten sposób nie zmusisz go
          by o niej nie myślał oraz by nie wymykał sie po kryjomu . Musisz to zrobić
          stanowczo - by widzial , ze przez takie glupie flirciki traci rodzine.
      • asiucha28 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 03:00
        jasne, postaw mu ultimatum, ajk to niby masz zaakceptowac, to bardzo niepowazne
        z jego strony, ile on wlasciwie ma lat? powodzenia.
    • m.online Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 20.01.06, 18:12
      Zrobiłabym im taką awanturę, że mijali by się szerokim łukiem nawet w przyszłym
      życiu
    • kiedy-mama Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 09:33
      Wasze rady z tym telefonem, zeby on zadzwonil przy Ulci i powiedzial babce,
      zeby sie odwalila... no coz, sama tak zrobilam pare lat temu, kiedy moj maz
      mial taki flircik na GG. Zadzwonil przy mnie, bardzo grzecznie, maila jej
      wyslal... Potem pokazal mi maila od niej, ze nigdy go nie zapomni ale
      rozumie... Ja sie uspokoilam... a dwa miesiace pozniej okazalo sie, ze tego
      maila od niej do niego niby to pisali razem, i swietnie sie bawili. I ze 5
      minut po telefonie, ktory przy mnie wykonal, zadzwonil drugi raz i powiedzial,
      ze go zmusilam.
      Wiec nigdy nie mamy gwarancji... do domu wracal grzecznie z pracy, po nocach
      nie lazil... ale w pracy siedzial na GG i spotykal sie z nia w przerwie na
      lunch.
      Nasze malzenstwo sie skonczylo, jego zwiazek z panna z GG tez...
      Nie chce straszyc Ulci, chce tylko powiedziec, ze jesli facet chce zdradzac,
      flirtowac i oszukiwac, to nic nie poradzimy. A jesli jest uczciwy... no to ma
      sie farta i juz.
      Trzymam kciuki, Ulcia!!!!
    • rossa20 Re: 27 tc, a mężowi podoba się inna... 21.01.06, 09:46
      a ja chetnie dowiem ze jaki efekt wczorajszej rozmowy, czekam az napiszesz
      Ulcia...
    • llilly Ulcia odezwij się! 21.01.06, 11:37
      Wszystkie się martwimy chyba tak jakoś...Chociaz jeśli nie chcesz żebyśmy się
      już wtrącały to zrozumiemy.Trzymaj się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja