hormonalny nieżyt nosa

23.01.06, 12:47
Czy któraś z Was miała coś takiego i jak sobie radziła. Ja walczę już z
zapchanym nosem od miesiąca i wyczerpały mi się wszystkie pomysły.
Homeopatyczne krople do nosa, inhalacje niestety nie pomagają. Laryngolog
zalecił mi Claritine oraz Flixonase, ale nie chcę brać tego. W końcu to
sterydy!
31 tc.
    • edziecko_beatabe Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 13:18
      też to mam!
      koszmar
      i chyba nie ma rady
      kupiłam w apteceroztwór soli morskiej w areozolu (cena ok 20 zł)
      trochę pomaga (a może to plcebo?)\

      to podobno odpowiedzialny jest za to progesteron

      pozdrawiam beata
      • azija1 Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 13:23
        Nie wiem czy na to się coś poradzi. Jestem w 28 tc i mam tak juz gdzieś od
        miesiąca, raz jest lepiej, raz gorzej. Nic nie stosuję, noszę tylko zawsze
        chusteczki przy sobie smile Pozdrawiam!
    • leni_wa Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 13:23
      od grudnia mam rowniez ten sam klopotsad nie przechodzi. chyba po porodzie miniesmile
    • dorcha1 Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 13:55
      A czy stosowałyście jakieś krople do nosa? Na poczatku próbowałam sól
      fizjologiczną, morską i niestety nic. Mój gin pozwolił mi na Oxalin, stosuję
      więc na noc. Inaczej chyba udusiłabym się sad Pocieszył mnie też, że nieżyt
      przechodzi, ale dopiero po połogu. Musimy doliczyć więc jeszcze kilka tyg.

      pozd. i dziękuję za wszystkie odp.
    • selavi3 Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 14:48
      Witajcie,

      ja jestem w 17 tygodniu prawie od początku ciąży cały czas mam zapchany nos.
      Odwiedziłam już 3 laryngologów i żaden nie jest w
      stanie mi pomóc. I tak naprawde każdy stawia inną diagnozę (polipy, przesunięte
      małżowiny, alergia - zrobiłam wymaz z nosa). Każdy z nich przepisywał mi kolejne
      kropelki (większość z nich nie pomagała). Te które przyniosły ulgę stosuję do
      dziś, ale mają one jedynie działanie doraźne. Nic się nie poprawiło z moim
      zapchanym nosem, w dalszym ciągu budzę się w nocy i muszę zapuścić kropelki
      (najbardziej pomaga mi acatar - zawiera oxymetazolini hydrochloridum; i drugie
      które nie przynoszą ulgi ale podobno "leczą" ten zapchany nos to flixonase,
      zawierają one flutikazon -sterydy? ). Flixonase stosowałam przez kilka dni, ale
      odstawiłam, ponieważ zauważyłam że w moim katarze pojawiła się krew. I
      powróciłam do acatar-u. Ale w ubiegłym tygodniu znalazłam wątek na forum "Poród
      bez stresu" dotyczący naszego problemu i chyba powrócę do Flixonase
      Pozdrawaiam, Selavi3
      link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=35016785
    • hanula12 Re: hormonalny nieżyt nosa 23.01.06, 16:23
      ja ma to samo. polecam wszelkie nawilżacze do nosa, ja mam pozwolenie na
      Alfarin w żelu i wodę morskąw sprayu. naprawadę pomaga. poza tym kiedy już nie
      wytrzymuję w nocy (bo wtedy jest najgorzej)po kropelce Xylometazolinu 0,1%.
      lekarz powiedział, że krople działaja miejscowo i stosowane z umiarem na pewno
      nie zaszkodzą, a zarwane noce tak. dobrze,że jeszcze 10 tygodni, bo inaczej
      zwariowałabym z tym zapchanym nosem!
      • selavi3 Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 08:34
        Witajcie,
        jak dziewczyny Wasze noski, bo u mnie coraz gorzej. Kropelki które wymieniłam w
        poprzedniej wiadomości juz nie działająsad. Od kilku nocy prawie nie śpię. A tu
        dopiero 25 tydzień ciąży. Dziś mam wizytę u gin. i mam nadzieje że mi coś
        sktecznego poleci - dłużej nie dam rady z zapchanym nosem.
        A jak Wy sobie radzicie? Może coś doradzicie mi..... jakiegoś specjalistę...
        Pozdrawiam, Selavi3
    • beata197112 Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 08:36
      Nie chce Cie martwic ale mam to przez całą ciążę a jestem w 36 tygodniu.
      Środków bezpiecznych praktycznie nie ma trzeba to przemęczyć i tyle.
      Pozdrawiam i powodzenia.
      • selavi3 Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 08:54
        jak to wogóle jest możliwe że nikt i nic nie jest w stanie nam pomóc.
        Jestem już zrozpaczona.
        Chciałabym w końcu przespać całą noc.
        selavi
        • anyamama Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 10:12
          A moze to nie jest hormonalny niezyt nosa tylko alergia??? ja mam juz zatkany
          nos od miesiaca i seredcznie wszystkiego dosc(a jestem w 25tc.) i okazalo sie,
          ze moje problemy sa najprawdopodobniej zwiazane z alergia. dzis ide do
          alergologa, ale od 3 dni psikam do nosa flixonase i jest moze troszke lepiej.
          Tobie tez radze sie wybrac do alergologa, bo wiem jak ciezko jest zyc z takim
          problemem.
          • selavi3 Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 11:39
            Witam,
            Zatkany nosu mam od ok 7 tyg. ciąży a aktualnie jestem w 25 tyg. W 4 m-cu było
            troche lepiej (kropelki 2 razy dzinnie i przespane noce), ale od kilku dni
            tragedia. W nocy prawie nie śpię, kropelki kilka razy dziennie choć i tak
            pomagają troszeczke.
            U mnie to podobno hormony i jakaś mała alergia która wyszła po pobraniu wymazu
            z nosa (tak powiedział przynajmnie laryngolog). Testów alergicznych teraz nie
            moge zrobić. Również przepisał mi flixonase, ale odstawiłam bo źle sie czułam
            po tych kropelkach (kołatanie serca, krew z nosa, uczucie ogólnego niepokoju).
            W przyszłym tygodniu jestem zapisana na wizytę do alergologa, może on coś
            poradzi na ten zatkany nos. Przynajmniej mam taką nadziejesmile))
            pozdrawiam, selavi3
            • anyamama selavi3 14.03.06, 13:07
              witaj,
              jak juz napisalam, ja stosuje flixonase od 3 dni, 2 razy dziennie i pomalu
              zauwazam poprawe. na pekajace naczynka najlepiej wez rutinoscorbin, a na
              alergie 2 razy dziennie wapno musujace.
              to, ze kropelki do nosa na Ciebie juz nie dzialaja, moze oznaczac, ze doszlo do
              tzw. efektu z odbicia, czyli polekowego niezytu nosa. kiedy przez dlugi czas
              uzywa sie kropelek do nosa, sluzowka jest stale niedotleniona i a naczynia
              traca zdolnosc do samoobkurczania sie. w rezultacie nos jest obrzekniety caly
              czas pomimo stosowania coraz wiekszych dawek. taki niezyt leczy sie wlasnie
              sterydami wziewnymi i np. doustna pseudoefedryna(nie polecana w ciazy),
              stopniowo ograniczajac ilosc kropelek do nosa. moze to potrwac nawet dwa
              tygodnie (do miesiaca), ale warto sie pomeczyc.
              zycze duzo zdrowka.
              • selavi3 Re: selavi3 14.03.06, 13:54
                Anyamamo, dziękuje Ci bardzo za inf.
                Jak tylko wróce od lekarza napewno się odezwe.
                Tak zastanawiam się może spróbuje jeszcze dziś zaaplikować sobie flixonase -
                może teraz bedzie lepiejsmile
                Laryngolog też mówił że kuracja nimi potrwa conajmniej 2 tyg, a ja po kilku
                dniach odstawiałam je (z powodu złego samopoczucia).
                Jeszcze raz dziękuje Ci, pozdrawiam gorąco,
                selavi
    • skubaniutka Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 17:06
      ŁOOO rany, mam to samo uncertain
      już z półtora miesiąca się męczę wrrr
      biorę xylogel (lekarz pozwolił), ale już b. długo i się trochę martwię
      że przestanie działać
      flixonase też dostałam, przeczytałam ulotkę i się lekko przestraszyłam sad
      więc dalej jadę na xylogelu:
      staram się brać go tylko na noc
      ale jak nie wezmę, to budzę się w nocy, bo nie mogę oddychać
      już myślałam, że nikt inny tak nie ma
      ale widzę, że nie jestem sama wink
      claritine też biorę, właśnie mi się skończyło, więc jutro idę do lekarza
      • betka42 Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 18:01
        Hej brzuchatki,
        bardzo się ucieszyłam, że nie tylko ja cierpię na alergie w ciąży.
        Przed ciążą nic mnie nie uczulało, a od piątego miesiąca, co jakieś 2-3
        tygodnie dopadają mnie 3-4 dni alergii - leje mi się z nosa, swędzi gardło i
        oczy i cholernie się pocę, a gorączki nie mam. Potem to mija. Moja ginekolog i
        internistka zgodnie każą mi czekać do końca ciąży, bo podobno w większości
        przypadków to samo przechodzi. Mi ulgę przez pierwsze dwa miesiące przynosiły
        krople homeopatyczne o nazwie Euphorbium, teraz już na mnie nie działają. Jak
        nos mi bardzo dokucza robię sobie inhalację z kropli miętowych - na dużą łyżkę
        stołową wlewam kilka kropel, zapalam je, i gdy zgaśnie płomień wdycham. Trochę
        pomaga. Oprócz tego piję 3 x dziennie wapno i łykam rutinoscorbin.
        • anyamama Re: hormonalny nieżyt nosa 14.03.06, 21:39
          A ja wrocilam dzis od alergologa i troche sie podlamalam..stwierdzila u mnie
          poczatki astmy(na tle alergicznym oczywiscie). w poniedzialek ide na
          spirometrie i wtedy tez pewne przepisze mi jakies inhalatorki. ale i tak moja
          najwieksza bolaczka jest nos..dzis bylo niezle, ale w kalendarzu pylen na dzis
          sprawdzilam ze stezenie pylkow bylo bardzo male. kazala brac flixonase,
          przytoczyla wyniki badan na temat ewentualnej szkodliwosci. powiedziala, ze
          ryzyko jest praktycznie zerowe.za to zadnej loratadyny przepisac nie chciala(to
          pomagalo mi rok temu). ech, dlaczego wszystkie paskudztwa uaktywnily mi sie w
          ciazy?/...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja