by karmić piersią...

23.01.06, 13:27
dziewczyny
jestem w 15 tc drugiej ciąży
5 lat temu urodziłam syna i nie mogłam go karmić
laktacja nie zaczęła się (z całego dnia 4 m-ce po porodzie ściągałam ok 70 ml)
wówczas żaden z lekarzy tym się nie zajął (ani gin, ani pediatra, ani położna)
dodam, że poród był naturalny

co zrobić by teraz te kłopoty się nie powtórzyły
poradźcie
pozdrawiam beata
ża
    • malinka255 Re: by karmić piersią... 23.01.06, 13:35
      Hej, postaram Cie wyprowadzi z błędu:
      jakby laktacja się nie zaczęła, to by mleko wcale nie leciało; a leci
      przewaznie każdej kobiecie, niepotrzebne jest często nieuzasadnione ściąganie
      ręczne albo laktatorem; nie ma co ściąga, trzeba karmi, karmi i nie liczy ile
      ml leci do butelki, bo dziecko inaczej ssie i wyssa więcej niż sztucznie się
      ściagnie;

      proponuje Ci po porodzie zaczą karmi piersią, najnormalniej w świecie, nic nie
      ściaga, tylko karmic;

      nie mysl, że ja nie miałam problemów z karmieniem-pogryzione brodawki do krwi
      itd, ale poradziłam sobie.

      powodzenia.
      malinka
      • edziecko_beatabe Re: by karmić piersią... 23.01.06, 13:48
        witaj dzięki za list
        masz rację z tym, ze nie ma co szaleć
        u nas naprawdę był kłopot
        dziewięć dób dzieciak się darł i chudł
        z 3360g spadł do 2950 w dziewiątej dobie
        po prostu mleka nie było
        albo było niewystarczająco

        marzę by kłopoty się nie powtórzyły
        ściakam beata
        • tunia30 Re: by karmić piersią... 23.01.06, 14:02
          Ja jeszcze w szpitalu powiedziałam lekarzowi, że mleka jeszcze nie ma (tzn.
          siarą już się mały najadł, ale dużo to tego nie było). No i dali mi jakąś
          tabletkę i w mig miałam mnóstwo mleka (aż nadto!!!) Wystarczy tylko porozmawiać
          ze specjalistą. Mi bardzo zależało na karmieniu naturalnym.
          Powodzenia
          Tunia
          • edziecko_beatabe Re: by karmić piersią... 23.01.06, 14:06
            pogadam z moją panią dr prowadzącą
            dobrze wiedzieć, że są na to jakieś sposoby
            dziękuję
            beata
            • earl.grey Re: by karmić piersią... 24.01.06, 09:41
              te tabletki to bardzo silna dawka hormonów. zapytaj, czy na pewno zdrowe dla
              ciebie i dziecka. Widziałam dziewczynę po takich tabletkach, dosłownie (nic nie
              przesadzam) cyce (trudno to inaczej nazwać) miała takie spuchnięte, że jak
              siedziała, to leżały jej na kolanach. Wyglądało to monstrualnie. Skontaktuj sie
              z doradcą laktacyjnym, m.in. na e-dziecku znajdziesz kontakt do p. Moniki
              Staszewskiej. Jak jesteś z Poznania, to napisz do mnie na priva, mam telefon do
              bardzo fajnej doradczyni, która jest jednocześnie lekarzem.
              • aguska25 Re: by karmić piersią... 24.01.06, 09:50
                Witam ja tz mialam problemy z laktacja - maly darl sie i spadal z wagi ! Ale
                sie nie poddalam - dostawialam go i staralam sie to robic jak najczesciej i ni
                dokarmiac bo wteyd jest gorzej - dziecko wic z dostanie cos gdzie jest i leci
                szybko wiec sie nie stara z piersi w zwiazku z czym ni pobudza do laktacji i
                sam sie nie najada i spada z wagi ! Nie poddawaj sie a si napewno uda ! NIE
                DOKARMIAJ TYLKO DOSTAWIAJ POWODZENIA!!!!!
Pełna wersja