2 kreski i zakupy ...

24.01.06, 14:15
... smirk ... CO JESC? a czego NIE?
Troche nie wiem co wrzucic do koszyka smirk.

PS: Od niedawna jestem pol-wegetarianka - tak sobie usmiecha mi sie pownowne
jedzenie miesa bo bardzo dobrze czuje sie go w ogole nie jedzac (za to jem
owoce morza) - no ale dla malenstwa zjem i mieso ... smirk ... Podobnie jest z
mlekiem sojowym - czy powinnam zastapic go teraz krowim?


    • mama_kotula Re: 2 kreski i zakupy ... 24.01.06, 14:19
      Woda mineralna smile))))) wszystko inne szkodzi smile)))))
      • anneczka78 Re: 2 kreski i zakupy ... 24.01.06, 14:25
        Jeśli tylko woda, to raczej źródlana smile Mineralna z definicji ma powyżej
        1000mg soli mineralnych na litr i na dłuższą metę powinna byc stosowana pod
        kontrola lekarza...
        • mama_kotula Re: 2 kreski i zakupy ... 24.01.06, 14:39
          A - i w szklanej butelce, albo bezpośrednio ze źródła smile
        • mycha79 Re: 2 kreski i zakupy ... 24.01.06, 14:45
          Bez szaleństw. Jedz to na co masz ochotę. Ja zaczelam jedynie czytac etykiety i
          staram sie nie kupowac produktow ktore maja konserwanty, barwniki,
          emulgatory... Nie pownno sie jesc surowego mięsa i serów pleśniowych (fety i
          mozarelli tez za bardzo nie, ale ja fete jadlam na poczatku). Jedz owoce
          warzywa - tylko nie zapomnij o umyciu. Nie wiem co jeszcze. Mięsa czerwonego
          mozesz nie jesc. Ryba i owoce morza wystarczą. A może kurczaczek? Pozdrawiam i
          życzę spokojnej ciąży.
    • lenka_style Re: 2 kreski i zakupy ... 24.01.06, 14:55
      Ej, coś Ty, jedz czerwone mięso jeśli Cię od niego nie odrzuca, bo w ciąży masz
      zwiększone zapotrzebowanie na żelazo i naprawdę żaden preparat Ci go nie da
      jeśi w ogóle odstawisz mięso! Ja nie lubię czerwonego mięsa ale je jem choć
      czasami, bo moja przyjaciółka jest dietetyczką i bardzo ładnie mi wyłuszczyła,
      dlaczego żelazo z mięsa jest najlepiej przyswajalne (aha, np. ze szpinaku tylko
      w - uwaga! - 1%!). Oprócz tego jedz normalnie, pij wodę mineralną niskosodową,
      nie wygłupiaj się z jakimś cudowaniem, bo potem dzieciak będzie miał alergię,
      faktycznie podobno nie powinno się jeść serów pleśniowych (ja jem, bo nie mogę
      się powstrzymać) no i zdecydowanie surowego mięsa (tokso) i niemytych owoców
      (listerioza i zwykłe zatrucie pokarmowe). Mozarellę i fetę możesz jeść pod
      warunkiem, że zrobiono je z mleka pasteryzowanego (znowu listerioza). Nie jedz
      nie gotowanych wędlin (czyli np. hiszpańskiej szynki tylko wędzonej) i owoców
      morza. Unikaj kofeiny i wszystkiego, co jest najeżone emulgatorami,
      spulchniaczami itd. Chyba że coś musisz, po prostu musisz zjeść, to to zjedz
      bez wyrzutów sumienia. Nie daj się zwariować! smile
Pełna wersja