czy dajecie radę?;-)

24.01.06, 14:17
dziewczyny czy ktoraś z Was przebywa na zwolnieniu lub przebywała w pierwszym
trymestrze, aktualnie jestem w 9t.c i czuję sie naprawdę kiepsko, wszytskie
ciążowe przypadlości mnie dręczą i zaczynam sie zastanawiać czy nie pójść na
L-4, bo przecież jak można pracować, gdy ciągle człowieka mdli, jest zmęcozny
i senny, czy Wy jakoś dajecie radę pracować???

pozdr

a
    • mama_kotula Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:19
      Ja wymiotowałam przez 6 miesięcy, słaniałam się ze zmęczenia, miałam codziennie
      6 godzin zajęć na uczelni. Przeżyłam bez zwolnienia.
    • livia19 Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:25
      Ja nie daję rady, ale... pracuję. Z chęcią wybrałabym się na L-4, ale na razie
      nie mogę. Chyba, ze naprawdę będę musiała.
      • alfia Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:34
        no właśnie ja też mam podobnie... chwilami jest bardzo ciężko, po poludniu
        troszkę sie poprawia ale generalnie to marzy mi się ciepłe łóżeczko, spokój i
        odpoczynek ale pracuję, bo wydaje mi się, że tak trzeba... ech... dziewczyny
        chodza na zwolnienia w póxniejszej ciącży a przecież ten pierwszy trymestr
        mimo, że nie ma brzucha to przecież bywa bardzo uciążliwy...
        pozdrawiam wszystkie pracujące i odpoczywającesmile
        • fraglesska Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 16:36
          Witam
          jestem na zwolnieniu od 9 tc. Nawet się nie zawahałam kiedy dostalam taką
          możliwość. Do 20 tc mialam mdłości i zdarzały mi się omdlenia. Nie wyobrażam
          sobie pracy w tym czasie. Po pierwsze ryzyko zakażenia ( pracuję ze
          zwierzętami)po drugie stres po trzecie słaniałam się na nogach i tylko bym
          spała. Kicham na to jak widzą tą sytuację w pracy. Chciałabym wrócić ale nic na
          siłę. Ciąża to nie choroba, tylko czemu ja się tak czułam jak nigdy będąc chora.
          Zanim lekarz potwierdził ciążę powiedzialam mężowi, że jeśli to nie dzidziuś to
          muszę być bardzo chora. Teraz czuję się przeważnie dobrze ale z kolei lekarz nie
          puści mnie do pracy zę względu na jej charakter.

          odpowiadając krótko na pytanie pracować w ciąży czy nie powiem że to zależy ale
          nie ma się co męczyć. I wcale nie TRZEBA pracować jeśli nie czujesz się na
          siłach. Pozdrawiam i życzę złagodzenia objawów!
    • dziubekl Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:40
      ja jestem na zwolnieniu od 3 tygodni, obecnie 11tc. pozdrawiam
      • alfia Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:46
        i masz racjęsmile
        • mama_kotula Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:56
          alfia napisała:

          > i masz racjęsmile

          W jakim celu założyłaś wątek? W celu wymiany opinii o pójściu na zwolnienie w
          ciąży, czy w celu zdobycia przychylności do swojego pomysłu?
    • lenka_style Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:49
      ja pracowałam całą ciążę, miałam dosłownie 2 dni zwolnienia jak przyplątała się
      infekcja i teraz biorę, 2 tygodnie przed terminem
      ale czułam się bardzo dobrze i mam lekką pracę
      gdybym czuła się źle albo praca mnie stresowała, nie zastanawiałabym się ani
      chwili nad pójściem na zwolnienie
      nie widzę sensu w robieniu z siebie bohaterki (która dłużej wytrzyma?),
      przecież tu chodzi o Twój komfort i dzidzi
      idź na zwolnienie i nie zastanawiaj się dłużej, najwyżej wrócisz w 2 trymestrze
      do pracy
    • machiatta Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 14:51
      W poprzedniej ciąży nie brałam zwolnień do końca 7 miesiąca kiedy to poszłam na tydzień zwolnienia,
      bo nie mogłam prowadzić samochodu (dziecko uciskało mi jakieś naczynie krwionośne i mdlałam), a
      inaczej bym do pracy jechałam ze 2,5 godziny komunikacją miejską. Potem dziecko zmieniło ułożenie i
      wszystko minęło i znowu pracowałam. Skończyłam tydzień przed porodem. Ale uczciwie mówiąc
      oprócz senności nic mi nie dolegało i nawet nie wiedziałam co to mdłości.

      Teraz jestem w 12 tygodniu. Co to mdłości już wiem nietety, senna też jestem,ale pracuję i daję radę
      spokojnie więc i tym razem nie planuję żadnych zwolnień do końca ciąży.
      • kinga2877 Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 18:25
        Zrób jak czujesz- po prostu. Ja przed ciążą byłam z tych- co to patrzyłam z
        politowaniem na te, co jak tylko się dowiedzą to od razu L-4 i cztery ścianysmile
        Mówiłam-ciąża nie choroba, bez przesady, co za mimozy-praca przynajmniej
        odgania złe myśli. No i dostałam za swojesmile)))))Pracowałam za dwoje-bo chciałam
        się wykazać (szykował się awans), kiedy dopadło mnie przeziębienie i musiałam
        wziąć 2 dni zwolnienia- i tak przy okazji "przypomniałam" sobie, że w sumie, to
        dawno okresu nie miałam. Jeden test, drugi-no i dwie kreskismileTo była sobota-a
        od poniedziałku zaczęła się "jazda"-z łazienki dosłownie nie wychodziłam-
        mdłości w dzień i w nocy.Jeszcze teraz brrrrrrr-koszmar-w pracy mieli mnie po
        prostu dość-bo dezorganizowałam pracę, a wymioty zdarzały mi się w najmniej
        oczekiwanych momentach plus dwa omdlenia w sklepie i w pracy. U państwowego
        gina "wybłagałam" dwa tygodnie zwolnienia-nie chciał dać,ale zlitował się nade
        mną chybasmileI naprawdę jestem daleka od użalania się nad sobą.Ok 1,5 tygodnia
        temu poczułam się lepiej i... wróciła myśl o powrocie.A że przy okazji poszłam
        też prywatnie do gina (teraz chodzę do dwóch)to jak zapytał o zwolnienie, to
        powiedziałam,że na razie to nie, bo jest ok. No i nakrzyczał na mnie-wg niego
        nie ma mowy o powrociesad(((((((dwa dni przed wizyta miałam bóle brzucha-i
        stwierdził,że to od "pracowego stresu", a poza tym przepuklina).Trochę mnie
        przeraza perspektywa leżenia w domu i myślę sobie, że lekarz "chucha na zimne",
        no ale cóż....Dlatego uważam,że każdy powinien postąpić jak mu rozum i organizm
        dyktuje.Ja powiem tak- przez etap mdłości nie powinnam była pracować-bo
        naprawdę moja wydajnośc była żadna,a teraz mogłabym bo mam mnóstwo energii i
        świetnie się czuję-a brzuszka prawie nie widać (a to koniec prawie czwartego
        miesiaca).Zyczę dobrych decyzjismile
    • strzalcia Re: czy dajecie radę?;-) 24.01.06, 18:53
      Nie nie daje rady!!!!!!!!!!!! jestm na zwolnieniu od okolo 4 tygni jak nie
      dluzej! jestem w 12 tc i caly czas wymiotuje. Juz powinny te objawy sie
      konczyc, a u mnie...skądże!!! Nasily sie, wymiotuje wszytsko i wszytskim, nie
      mam juz sily na nic!!!nawet na dojscie do lazienki!!!bede na zwolnieniu choc
      musi po nie pojechac do lekarza moj maz - obecne konczy mi sie w piatek, i nie
      dma rady wyjsc z domu, a co dopiero mowic o przejechaniu polowy Wawy
      samochodem!!! nie wiem czy lekarz tak zaocznie da mu zwolnienie ale ja do pracy
      narazie nie wroce mimo ze bardzo bym chciala!!!!
Pełna wersja