czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy?

24.01.06, 21:41
zastanawiam sie czy zdradzacie wszystkie szczególy dotyczace ciazy, np to ze
zaczeła wam lecieć siara?-mi własnie zaczeła i tak sie zastanawiam czy
zostawić to dla siebie czy podzielić sie daną wiadomoscia. jestem ciekawa jak
to u was czy informujecie tatuska o wszystkim( nawet o dużej ilosci śluzu)???
    • burlone Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 21:46
      Tak informuje mamuske ze ma duzo sluzu smile))))
    • patssi Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 21:46
      ja tam mówię o wszystkim - zresztą jak jesteśmy dłuższy czas razem z marcinem
      sam zauważa zmiany...przecież nie będę przed nim bielizny ukrywać i chować
      biustonoszy po kątach...pozdrawiam...
    • lillil Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 21:52
      ja mowie mezowi o wszystkim a nawet jak o czyms zapomne to sam sie dopytuje bo
      chce wszystko wiedziec -czasem nawet czyta ksiazki dla mlodych mamusiek i pyta
      po co, dlaczego itd.itp. to bardzo mile uczucie kiedy wiesz ze twoj partner tez
      sie tym wszystkim interesuje i chce zeby bylo jak najlepiej a poza tym czasem
      milo jest sie komus wygadac
      pozdrowionka od nasze prawie 3 smile
      • sallyx Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 21:59
        a ja z innej beczki; w którym tygodniu jesteś że leci ci siara, i jak to wygląda
        (nie że siara tylko że leci, ile tego jest itd..)???
        • jaonna1 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 22:04
          29tc sa to malutkie kropelki zauważyłam ze najbardziej to po prysznicu jak
          rozgrzeje skóre sa brodawce-wielkosc główki od szpilki koloru żółtego . dzis
          zauważyłam plamke na koszulce nocnej-ale bezbarwna. a miałam cichą nadzieje ze
          mnie ominie i dopiero po porodzie sie zacznie sad
          • patssi Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 22:09
            ja jestem w 5 mc.zauwazyłam na biustonoszu od wewnetrznej strony-zóltawe plamy !!!
    • gonia28b Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 22:48
      Jak mam ochotę podzielić się z nim czymś ciekawym na temat mojej ciązy to
      mówię. O dużych ilościach śluzu nie mówiłam, bo to nic fajnego, ani ciekawego.
      Poza tym żadna "nowość".
      Ale siara? Mleczko? To nawet dla mnie jest czymś "nowym". Na początku zresztą
      sama poczułam się nieco zmieszana tym faktem, gdy to zobaczyłam. I też się
      zastanawiałam czy mówić o tym mężowi. Ale doszłam do wniosku, że jak urodzę, to
      dopiero będzie ze mnie "rzeka pełna mleka". Postanowiłam się więc "pochwalić",
      że moje piersi są nie tylko ładne, ale i... smaczne.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mlody_zonkos Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 24.01.06, 22:51
        > że moje piersi są nie tylko ładne, ale i... smaczne.

        ale co? sprobowal i mu smakowalo?

        > Pozdrawiam serdecznie.
        Pozdrawiam rowniez smile
        • gonia28b Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 09:57
          Nie wiem czy mu smakowało, ale:
          1. staram się go jakoś zachęcać do takiego "próbowania" (niegrzeczna ze mnie
          dziewczynka ;-P)
          2. trzeba jakoś faceta przyzwyczajać do tego co będzie po porodzie. Niestety,
          piwka zamiast tego mleczka nie będzie. No i wtedy chyba już nie odessałby się
          ode mnie, a i dziecku nic by nie zostawił, o ile miałby to być pokarm dla
          dziecka. Na szczęście jednak tak nie jest.
    • siula5 Mówię mężowi absolutnie wszystko 25.01.06, 10:00
      Nie ma sie czego wstydzic
      • 18_lipcowa Re: Mówię mężowi absolutnie wszystko 25.01.06, 11:48
        siula5 napisała:

        > Nie ma sie czego wstydzic


        ale moze by tak oszczędzic pewne sprawy typu siara czy śluz?
        • blaszany_dzwoneczek Re: Mówię mężowi absolutnie wszystko 25.01.06, 11:56
          A jak go to interesuje? Jest ciekawy co sie z jego kobietą dzieje? O jakim
          oszczędzaniu Ty piszesz? Cóż tak obrzydliwego w siarze czy śluzie? Chyba, ze nie
          jest zainteresowany - wtedy nie ma co na siłę wtajemniczać go we wszystkie
          szczegóły.
          • 18_lipcowa Re: Mówię mężowi absolutnie wszystko 25.01.06, 12:23
            wez przestan

            nie kazdy chce byc raczony takimi opowiesciami..........
            • blaszany_dzwoneczek Re: Mówię mężowi absolutnie wszystko 25.01.06, 12:32
              No właśnie o to chodzi. Nie każdy, ale niektórzy chcą. Mi jest miło, że moj maż
              nie brzydzi się niczym co dotyczy mojego ciała i dopomina się wiedzy na ten
              temat. Ale gdyby miał jakieś opory to bym go nie wtajemniczała we wszystko. A
              Ty, Lipcowa, zachowujesz się tak jakbyś się wstydziła swojego ciała - pewnie nie
              wpuszczasz swojego faceta do łazienki, a kochacie się tylko przy zgaszonym
              świetle (żeby przypadkiem jakiejś wydzieliny jednego albo drugiego nie
              zobaczyć). Proponuję jak w średniowieczu: seks przez dziurkę w worku.
            • siula5 Lipcowa powiem ci tak 25.01.06, 13:36
              mój mąż nie jest małolatem którego nic nie interesuje, wręcz przeciwnie martwi
              się o moje zdrowie, a takie sprawy jak śluz, czy to coś dziwnego, czy
              gorszącego dla faceta, no chyba że dla takiego wychłystka czy dzieciaka
    • lenka_style Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 11:10
      ja mówię wszystko mojemu mężowi o ciąży, bo on się tym bardzo interesuje, a w
      ogóle ja od zawsze mówię mu wszystko, nawet takie fizjologiczne rzeczy, no tacy
      już jesteśmy
      ale z innej beczki - mi siara jeszcze nie leci, a za 2 tygodnie mam termin!! :-
      (((
    • mala.ela Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 11:33
      mój wiedział zawsze wszystko. Zawsze chodziliśmy na wizyty razem wiec wiedział
      wszystko zpierwszej ręki, a siara mi nie leciała więc tego nie mówiłam wink
      Ale tak, mówiłam zawsze wszystko, był z wszystkim na bieżąco.
    • 18_lipcowa poinfomuj i koniecznie pokaż! 25.01.06, 11:47
      i daj mu nawet sprobowac!
      • axela Lipcowa 25.01.06, 12:21
        nie tak dawno temu powiedzialabym, ze masz absolutna racje.
        Teraz kiedy na serio planuje dziecko, widze jak M tym wszystkim interesuje, a
        skoro pyta wole mu odpowiadac niz udawac, ze nie wiem o czym mowi.
        Oczywiscie jezeli widzisz ze facet blednie widzac ze cos wyplywa z twoich
        cyckow to kretynizmem jest na sile raczyc go tym widokiem, ale kiedy chce
        wiedziec i sam zauwaza zmiany to musze powiedziec ze to nawet przyjemne jest.
        Pozdrawiam
      • guderianka sperma,pochwa,penis..... 25.01.06, 15:06
        macia, ciąża,siara,śluz,stosunek seksualny...lipcowa-łykam sperme mojego męża,
        z jego spermy powstało nasze dziecko-on ma śluz -ja mam śluz, jestem człowiek i
        on jest człowiekiem,kocham jego a on kocha mnie,miłośc duchowa jest piękna ale
        prawdziwa miłość istnieje a wraz z nią fizjologia,płyny
        wydzielnicze,pochwa,odbyt,krwawienie miesięczne.......a może ty wstydzisz sie
        uzywac tych naturalnych slów i nie mogą ci przejsc przez gardło? Więc stwórz
        piękny związek rodem z powieści gdzie pan przytula panią przez koszulę z dziurą
        w okolicy krocza a jak zajdziesz w ciąze to podziekuj bocianom
        • 18_lipcowa Re: sperma,pochwa,penis..... 25.01.06, 15:32
          -łykam sperme mojego męża,
          > z jego spermy powstało nasze dziecko



          serio?
          to teraz tak sie zachodzi?
          • guderianka Re: sperma,pochwa,penis..... 25.01.06, 15:41
            skoro jestes zbyt ograniczona by zrozumiec sens w zdaniu złożonym wielokrotnie
            współrzędnie to juz twój problem.A jesli chodzi o to jak sie robi to dziecko to
            ze zrozumieniem faktycznie ty masz problem bo chyba jako jedyna na tym forum
            dziecka nie posiadasz.Może idź na korepetycje z tym związane a nie impertnencko
            wtrącasz swoje trzy grosze w kazdy wątek.Zeby to jeszcze były trzy grosze z
            sensem to pół biedy...niestety sensu i zwykłej ludzkiej życzliwości w nich nie
            ma
            • patssi Re: sperma,pochwa,penis.....-brawo ! 26.01.06, 15:35
              brawo! nie wyśilaj się (szkoda dzidzi i nerwów) - ciężko zrozumieć ludzi,którzy
              nałogowo ogladają telenowele a ich jedyna lektura to "bravo"
    • moreno500 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 12:13
      ja myślę, że z siarą to jest tak, ze ma ochydną nazwę. bo przecież sama w
      sobie, poza tym, że troszkę uciążliwa, nie jest niczym złym, przecież to
      zapowiedź mleka. postuluję zmianę nazwysmile a mój mąż wie o wszystkim, bo jak
      mnie coś zaskakuje, co się zmienia w moim ciele, to musze z nim porozmawiać.
      jak wytłumaczyć codzienne zmiany piżamy, pięć razy większe zakupy wkładek
      higienicznych itd.? a o śluzie to ostatnio pan doktor mówił podczas wizyty, na
      którą wciągnął mojego męża, więc nie widzę żadnego problemu. przecież
      wydzielinę mamy na co dzień, teraz jest jej po prostu więcej.
      • malinka255 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 12:18
        Ja mówię wszystko, bo ja tego chce i on chce wiedzie.
        Siara tak mi w pierwszej ciąży leciała, ze nie dało się nie zauważyc, np. na
        pizamie itp.
        malinka
      • gonia28b Zatem sęk w nazewnictwie 25.01.06, 12:21
        Mój mąż też jest ze mną na każdej wyzycie, nawet przy badaniu ginekologicznym.
        Pani doktor używała bardziej enigmatycznego określenia: upławy. Padało później,
        że w normie, więc wszystko było oki. I na temat śluzu jest to - wydaje mi się -
        wszystko co może męża interesować.
      • maga202 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 12:45
        Ja tez właśnie nie lubie takich określeń typu: siara, pierwiastka itp. Wszystkie one kojarzą mi się z krową. Moja babcia, która miszka na wsi tak właśnie mówiła o krowach. Ja mówię że leci mi mleko. Meżowi mówie o wszystkim ale rozwaliło mnie jak siostra mojego męża w obecności całej rodziny w tym i swojego męża który jhest dla mnie obcym facetem zapytałą mnie czy leci mi siara. Ostentacyjnie odpowiedziałam jej że nie jestem krową i że nie mam zamairu intymnych spraw omawiac na forum rodziny jeszcze do tego mojego męża.
        • mycha79 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 13:25
          Nie wyobrażam sobie, żeby mężowi o wszystkim nie mowic. Oboje uwielbiamy tę
          ciąże, naszą córeńke w brzuchu i wszystko co jest z tym związane. To chyba
          kwestia bliskości pary i charakteru obojga partnerow.
          • jaonna1 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 13:31
            no oczywiscie jak zapyta czy zauważy to nie bede oszukiwać ze własnie sie czyms
            oblałam...ale próbować tego to mu nie pozwole!!!!
            • jaonna1 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 26.01.06, 21:56
      • jaonna1 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 18:30
        zgadzam sie nazwa jest ochydna.wiem ze jest przygotowany na taką możliwosc bo
        na zakupach dla maluszka pytał sie czy nie chce już kupić sobie wkładek do
        stanika bo i tak bede je musiała kupić.
    • llilly Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 13:45
      Mnie się wydaje że mówienie mężowi o tym jak zmienia się moje ciało jest
      zupełnie naturalne, sam widzi a poza tym ciaża to nasza wspólna sprawa i nie
      wyobrażam sobie żeby czegokolwiek się brzydził.Myslę że to kwestia ludzi i
      związku jaki tworzą, charakterów, poczucia humoru itp.Pozdrawiam wszystkich a
      szczególnie Burlone-tradycyjnie już gratuluję celności wypowiedzi.
      smile)))))))))))
    • gunda24 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 15:23
      kobieta przeżywa stan ciąży inaczej niż facet,jednak mimo to rozmawiałam ze
      swoim o wszystkim co tego stanu dotyczyło.
      To że czasami ziewał lub wyłączał się smile), nie było dla mnie tak istotne, jak
      to,że był na bieżąco z moim stanem i co najważniejsze zapytany o wiek mojej
      ciąży w tyg. zawsze udzielał poprawnej odpowiedziwink

      Sama najlepiej znasz swojego faceta i czujesz co możesz, a o czym lepiej mu nie
      mówić. Ja mówiłam o wszystkim.
      • olcia1006 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 25.01.06, 16:19
        Sama nie mówiłam ale jak pytał odpowiadałam. Ostatnio jednak zaczął się bardzo interesować niemal wszystkim co dotyczy ciąży i dziecka i mnie. Zaoferował się że może mi pomagać w depilacji bikini już teraz i że oczywiście służy pomocą przed samym porodem. Trochę mnie zaskoczył bo nie mam jeszcze aż tak wielkiego brzucha i sama póki co daję sobie radę. Myślę, że faceci mają takie samo prawo do informacji o stanie naszego ciała, nawet jeśli coś się wydaje zbyt intymne. Pozdrawiam
    • niunia782 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 26.01.06, 16:33
      Mój mąż interesuje się wszystkim. Kiedy jestem u swojego lekarza na wizycie
      razem ze mną wchodzi. I sam wypytuje się lekarza. Zresztą nie mam nic do
      ukrycia przed nim. I to mi nie przeszkadza, że chce wiedzieć.
    • lolinka2 Re: czy mówicie facetowi wszystko co tyczy ciązy? 26.01.06, 22:02
      wszystko wszyściuleńko bez wyjątków- zresztą bez ciąży też
Inne wątki na temat:
Pełna wersja