CC czy natura?

24.01.06, 22:33
co lepsze? kobiety mowia, ze cesarka mniej boli, no i pochwa sie tak nie
rozciaga.. bardzo sie tego boje! juz udalo mi sie nauczyc szczytowania, ale
po porodzie, podobno nie zawsze sie kurczy jak trzeba i co wtedy zero
przyjemnosci do konca zycia? przez, 1,5 roku nie moglam dojsc i to bylo
koszmarne! nie wyobrazam sobie nie moc cale zycie!! dlatego mysle o cesarce..
tylko czy cesarka nie boli bardziej niz naturalny po porodzie?
    • agam26 Re: CC czy natura? 24.01.06, 22:36
      boli inna rzecz(rana), ale chyba juz sama napisalś że wolałabys aby krocze
      ciebie nie bolało.Miałam cc, bolało tydzień ale minęło. Ponownie tez zdecyduje
      sie na cc.Komfort dla dziecka i ciebie.
    • malgosiek2 Re: CC czy natura? 24.01.06, 22:37
      O c.c. na życzenie było już mnóstwo wątków i temat wraca jak bumerang.
      Albo skorztstaj z wyszukiwarki albo wejdź na to forum i ono jest odpowiednie do
      Twoich żądań.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13344
      • mika77ka Re: CC czy natura? 27.01.06, 12:33
        Niemniej jednak reasumując wszystkie wypowiedzi . Jak jest wszystko w porządku
        przy psn to ok. Ale (pomijając jeden wyjatek) wychodzi na to, że dzidzia przy
        cc jest bezpieczna, prawie w 100% ( o ile jest to cc planowane, a nie po wielu
        godzinach męczarni przy pełnym rozwarciu okazuje się, że dziecko naturalnie się
        nie urodzi), a przy psn nigdy tej pewności nie ma. Jestem za, że dzidzia jest
        najważniejsza. Nie po to zachodzę w ciążę, żeby pod koniec dowiedzieć się, że
        moje dziecko jest sparaliżowane, z udarem lub nie żyje, tylko dlatego, że ktoś
        się uparł, że trzeba naturalnie urodzić. A można było inaczej. Dziewczyny,
        które to przeżyły to zrozumieją. Nie zrozumieją natomiast dziewczyny,
        zwolenniczki psn za wszelką cenę, którym udało się zdrowo urodzić. Pytanie mam
        natomiast do zwolenniczek cc. Jak się załatwia cc na życzenie, bo u nas w
        szpitalu to zacofanie jak nie wiem. Ordynator ,,but" inaczej nie pozwoli jak
        tylko naturalnie, dopiero jak ratunku już prawie nie ma to łaskawie wyraża
        zgodę na cc. Albo jak jest już po dyżurz, to lekarze sami podejmują decyzję o
        cc. Ale pojęcia nie mam co mam zrobić aby mieć cc. Pomóżcie.
        pozdrawiam MIKA
        • mika77ka Re: CC czy natura? 27.01.06, 12:35
          Sorry. Moje podsumowanie poowinno znaleźć się na końcu. Coś poknociłam.
          Przeczytajcie go później jeszcze raz. Bo na początku to nie ma ono sensu.
    • asiek1975 Re: CC czy natura? 25.01.06, 00:40
      Moje dziecko jesli urodziloby sie przez CC to zyloby do dzis; teraz ponownie
      jestem w ciazy i tym razem mam zapewniona cesarke. Jest to najbezpieczniejsza
      forma porodu dla dziecka (moze nie dla kobiety, choc w moim przypadku porod
      nat. tez malo mnie nie wykonczyl) i choc moga dolegliwosci bolowe trwac dluzej-
      jak to po operacji- ja uwazam, ze dla dziecka warto je zniesc.
      Lekarze odradzaja CC z roznych powodow- przewaznie mowia,ze to jest
      nienaturalne ale tez dlatego,ze to sa koszty-anestezjolog, pielegniarki,
      lekarz... Jak juz bede po zabiegu- 24/06/06- to bede wiedziala na pewno jak to
      jest! Pozdrawiam!
      • maga202 Re: CC czy natura? 25.01.06, 12:18
        Jak czytałam Twój post to myślałam że to ja go napisałam. U mnie było tak samo też mój synek żyłby do dziś gdybym miała cc. Teraz też mam zapewnione cc z tych samych powodów co Ty i tak samo jak Ty uważam że mogą mnie pociąc i niech się męczę nawet kilka miesięcy ale widok zdrowego dziecka zrekompensuje mi wszystko. Najbardziej nie mogę zrozumiec matek które za wszelka cenę chcą urodzic naturalnie pomimo wskazań do cc, jak tak można ryzykowac?
        Pozdrawiam Magda
    • dorianne.gray Re: CC czy natura? 25.01.06, 00:44
      Natura nie wyposażyła mnie w suwak na brzuchu, więc nie pozostaje mi inny wybór
      jak skorzystać z otworu, który już mam wink
      • mmalicka21 Re: CC czy natura? 25.01.06, 02:45
        trafnie powiedziane jak mozna to natura jasne
      • black-cat Re: CC czy natura? 25.01.06, 11:35
        Natura też sprawiła, że kobieta jajeczkuje raz w miesiącu. A zatem nie
        pozostaje nam inny wybór jak średnio raz do roku rodzić dzieci.
      • maga202 Re: CC czy natura? 25.01.06, 12:20
        Jak byśmy byli zadowoleni z tego w co wyposażyła nas natura to pewnie do dziś w jaskiniach łupalibysmy kamienie.
        • dziubekl Re: CC czy natura? 25.01.06, 13:22
          dobra odpowiedz smile))) podpisuje sie
        • dorianne.gray Re: CC czy natura? 25.01.06, 22:10
          Natura wyposażyła nas w kamienie, czy sami się w nie wyposażyliśmy? wink
          Nie widzę związku pomiędzy kamieniami a cc. Natura nie obdarzyła mnie dużym
          biustem ani greckim profilem, ale w te aspekty również nie zamierzam ingerować.
          Wolno mi, prawda? smile
      • halszkabronstein Re: CC czy natura? 25.01.06, 14:54
        natura nie wyposażyła widac wiekszości kobiet w tak duży otwór by mogły urodzić
        skoro krocze im zazwyczaj pęka albo jest nacinane - czy to takie naturalne ?

        Jesli ktos jest taki naturalny to niech rodzi na polu ,przeciez szpital ,
        oksytocyna itd sa bardzo nienaturalne...

        Otaczajaca nas technika i swiat to tez odejscie od natury - niektórym widac
        lepiej by było w epoce kamienia łupanego wink.
        • dorianne.gray Re: CC czy natura? 25.01.06, 22:12
          Jak widać natura lepiej wyposażyła np. Szwedki, których zaledwie 8% ma krocze
          nacinane przy porodzie... 8% to zdaje się jest mniejszość?... smile
      • joasia1234 Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:06

        to chyba nie są twoje słowa? bo brzmią dziwnie znajomo... jakby wypowiedziała
        je pewna sławna położna cytowana na łamach wielu gazet.
    • elle29 Re: CC czy natura? 25.01.06, 08:40
      Miałam cesarkę przy pierwszym i wszystko zrobię aby mieć cesarkę przy drugim.
      Po pierwsze jest to bezpieczniejsze dla dziecka- nie martwię się o to, że
      dziecko może owinac się pępowina, iż może być chwilowo niedotlenione (
      niestety, mam przykład w bliskiej rodzinie porażenia mózgowego stąd moja panika
      przed naturlanym porodem).
      Po cesarce b. szybko doszłam do siebie, dzieciątko nie było wymęczone jak obok
      dzieci po naturalnym.
      Dla mnie TYLKO c.c.
    • marynia144 Re: CC czy natura? 25.01.06, 10:56
      Strasznie mnie irytują opinie lekarzy przeciw cc, ze nie jest to poród zgodny z
      natura. Kiedyś jak bolał ząb to się brało flaszkę wódki i szło do kowala,
      dzisiaj na szczęście są dentyści, jest znieczulenie, …. Dla mnie jak ktoś
      odmawia cc, pomimo wyraźnego życzenia matki to jest to sygnał, ze zaczynają się
      negocjacje o kopertę. Przykro mi, że mam takie „skrzywione” poglądy niestety …
      aha, polecam cc
      • femian Re: CC czy natura? 26.01.06, 08:44
        Natura, hmm, ludzie mają to do siebie, że mają nienaturalnie duże głowy w
        porównaniu z innymi ssakami i przez to tak często zdarzają się komplikacje. Dla
        ciekawostki napiszę tu, że krowa nie jest w stanie urodzić cielaka bez pomocy
        człowieka i choć rodzi drogą rodną, człowiek MUSI jej w tym pomagać. Bardzo
        często zdarzają się również przypadki śmierci przy porodzie u niektórych ras
        psów (np mopsów) z tego względu, że mają nieproporcjonalnie duże głowy do
        reszty ciała. Inne rasy nie mają takich problemów.
        A z cesarkami to wcale nie jest tak, że lekarze twierdzą, że kobieta MUSI
        rodzić normalnie i że to jest takie mało ryzykowne. Może tak mówią ci co są na
        NFZ i nie dostają grosza za poród. Mi np każdy lekarz jakiego spotkałam
        sugeuje, że cc jest mniej ryzykowne dla dziecka i radzi mi cc. Jest może
        ryzykowne dla mnie, bo 3 cesarki są dopuszczalne, każda następna już
        niewskazana, a pomyśleć, że można mieć jeszcze jakieś mięśniaki do wycinania...
        No i może się okazać, że za którymś tam cięciem wytną mi macicę. Tak naprawdę
        tylko tego się boję, że moja macica po kilku cięciach będzie do wyrzucenia. Ale
        z drugiej strony chyba dwójka dzieci mi wystarczy, maksymalnie mogłabym mieć
        troje, więc potem macica jest mi niepotrzebna ;-/
        • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 13:07
          Hehe dobry post - mi też macica po 3 cięciach byłaby niepotrzebna , choć
          planuje raczej i tak 2 dzieci i to z odstepem conajmniej kilku lat . Zawsze
          ponadto planowałam adoptować jakiegoś samotnego maluszka z domu dziecka .
    • tuskas Re: CC czy natura? 25.01.06, 11:21
      Gdyby nie cc, nie wiem, co by było z zuzinką.
      urodziła się duża, poród się zaczął naturalnie. Przez to, że dwa dni wcześniej
      miałam robione usg, nie było większych wątpliwości co do cc. I całe szczęście!!
      przy drugim porodzie (jeśli w ogóle zajdę w ciążę...) też będę chciała mieć cc.
    • gonia28b Re: CC czy natura? 25.01.06, 11:24
      Stawiam na naturę. Naturalnie zaciążyłam, mój organizm naturalnie znosi ciążę i
      odżywia dzidziusia. Myślę więc, że również naturalnie urodzę i naturalnie będę
      karmiła piersią. Na naturze jeszcze się nie zawiodłam i ufam naturze.
      • oljot Re: CC czy natura? 25.01.06, 12:33
        Ja bym tak bardzo naturze nie ufala.Jestem po raz 2 w ciazy,1 dziecko 6
        lat.Urodzilam "normalnie" bo lekarze sie uparli ze 1 dziecko musze urodzic
        wlasnie tak.Kuba byl duzy,prawie 4,5kg,mialam cukrzyce ciazowa, 8 dni po
        terminie, porod wywolywany,ale rodzilam przez 14 godzin.Na koniec gdy dziecko
        zaczelo siniec, wypchneli je ze mnie,a potem pod narkoza sprawdzali czy macica
        nie pekla...2,3 razy zemdlalam pare godzin po.Dostalam krew,bo nie moglam
        utrzymac sie na nogach, mnostwo szwow,przez pol roku nie usiadlam.Nikomu nie
        zycze takiego"normalnego"porodu".Ja nie boje sie bolu, boje sie tego ze nie
        przezyje ja albo dziecko.Oto moja opinia.Nie ufac do konca lekarzom ani naturze.
        (Rodzilam w specjalistycznym szpitalu w duzym miescie,wcale nie w "dziurze")
      • dziubekl Re: CC czy natura? 25.01.06, 13:24
        naturalnie powinnas tez zrywac naturalne owoce z drzewa i nie kupowac w
        nienaturalnych sklepach.
        • katrem Re: CC czy natura? 25.01.06, 14:45
          Gdybym zaufała naturze, to chyba nigdy nie zaszłabym w ciążę!
          Wiadomo, wszystko co naturalne to najlepsze, ale niestety nie zawsze.
      • asiek1975 Re: CC czy natura? 26.01.06, 01:42
        Natura nie jest doskonala i czasem lepiej byc " w sprzecznosci z natura". Moze
        nie masz zadnych komplikacji w ciazy ale uwierz mi i innym dziewczynom, ktore
        nie mialy tyle szczescia by ciaza i porod byly nieskomplikowane, ze czase
        natura plata figla i potrzebna jest nauka. Moje dziecko urodzilo sie naturalnie
        i przez to umarlo. Natura nie zawsze jest najlepsza.
        • maga202 Re: CC czy natura? 26.01.06, 09:19
          Moje też zmarło przez naturalny poród więc nikt mi nie przetłumaczy że natura w tym wypadku lepsza. Ciekawe co byście mówiły (zwolenniczki psn) jakby Wam się coś przydażyło (odpukac). Ja mogę podac całą listę skutków komplikacji okołoporodowych oczywiście dla dziecka bo ja to moge cierpiec dla zdrowia mojego dziecka a jakoś nic mi nie przychodzi do głowy jeżeli chodzi o cc.
          • dorianne.gray Re: CC czy natura? 26.01.06, 20:02
            Czyli cc w każdym przypadku, czy jest to potrzebne, czy nie?...
            Dziwne podejście...
            Mam już wielką pionową bliznę na brzuchu, po operacji, pamiętam, jak bolało,
            dziękuję smile
            • kira_koslin Re: CC czy natura? 27.01.06, 02:09
              zgadzam sie z dorianne.gray
              jezeli jest wszsytko w porzadku to naturalnie, szczerze załuje ze nie rodziłam
              naturalnie ale mialam jakąs infekcję, rozwarcie na 2 palce i zadecydowali ze
              cesarka, ok oczywiscie natychmiastsie zgodziłam bo istnialo zagrozenie dla
              młodego i w ogóle nie dyskutowałam nt. Po cesarce niestety dochodziłam bardzo
              długo do siebie, bolała mnie rana jak cholera krzyż, zmiena pieluchy młodemu to
              był ból na maxa.
              Natomiast przy normalnym, dobrze rozwijajacym sie porodzie cc na zadanie uwazam
              za nieporozumienie i wygodę
              • maga202 Re: CC czy natura? 27.01.06, 10:13
                U mnie było wszystko w porządku i nic nie przewidywało tych komplikcji.
              • hossa76 wygodę??? 27.01.06, 12:45
                a cóż jest złego w wygodzie żeby ją potępiać???? to, że ani ty ani dziecko się
                nie umęczycie? A za psn to co, medale dają?
                • halszkabronstein Re: wygodę??? 27.01.06, 13:10
                  Wszystkie znajome które miały cesarki w prywatnych klinikach jakoś specjalnie
                  nie cierpiały potem . 4 doby po porodzie anestezjolog czuwał by było im dobrze
                  itp. Oczywiście zawsze po porodzie troche poboli - macica w końcu wraca do
                  swoich rozmiarów itp. Jednak uważam , że jest to kwestia dobrze wykonanej
                  cesarki oraz dobrze wykonanego znieczulenia pózniej . Pozdrawiam .
                  • dorianne.gray Re: wygodę??? 27.01.06, 19:55
                    Chciałabym podkreślić to, co w Twoim poście jest dość istotne:
                    w prywatnych klinikach.
                    • halszkabronstein Re: wygodę??? 27.01.06, 20:12
                      Oczywiście , ze jest to istotne gdyż uświadamia nam standard w jakim kobiety
                      powinny rodzić - bez wzgledu na forme porodu . Tak wiec cc nie jest winne temu
                      ze anestezjolog jest nieudolny albo lekarz spartaczy robote - przykro mi .
                      • dorianne.gray Re: wygodę??? 27.01.06, 23:00
                        Dobry lekarz, czy nie - ja dalej chcę rodzić sn, a nie przez cc smile
                        Cc to jest dla mnie ostateczność, nie pierwsza myśl smile
                        • halszkabronstein Re: wygodę??? 27.01.06, 23:15
                          A ja nadal podkreślam , ze Ciebie i tak nikt nie zmusza do cc smile. Naprawde nie
                          bede ganiać Cie z lekarzem po całym mieście oraz tasakiem by zrobić brutalne
                          cc wink.
                          • dorianne.gray Re: wygodę??? 27.01.06, 23:33
                            Super! Chociaż - teraz cc, potem jeszcze ze dwie blizny po przekątnej - i
                            miałabym całkiem gustowny szlaczek wink
                            • halszkabronstein Re: wygodę??? 28.01.06, 12:12
                              Blizna po cc jeśli nie robił tego rzeznik to raczej dobrze się goi . Matka moja
                              miała , siostra miała dwie cesarki i mają tylko cieniusieńska 10 cm linie
                              troche bardziej bladą niż reszta ciała .
                • dziubekl popieram hossa76 27.01.06, 15:59
                  podpisuje sie nogami i rekami !!!! to cyba normalne ze jak masz do wyboru
                  wygode i niewygode to wybierzesz wygode a jak masz do wyboru wygode i wieksze
                  bezpieczenstwo to tym bardziej. pozdr
                • gonia28b Re: wygodę??? 27.01.06, 18:02
                  Tu raczej chodziło o tzw. "wygodnictwo".
                  • hossa76 Re: wygodę??? 27.01.06, 20:25
                    Wiesz co, śmieszna jesteś... rozumiem że ty, zrobisz to siłami natury z
                    patykiem w zębach zamiast znieczulenia! Tylko nie oczekuj za to braw...
                    • dorianne.gray Re: wygodę??? 28.01.06, 12:37
                      To Ty jesteś śmieszna. Zaproponuj jej jeszcze rodzenie w jaskini.
                      Różnica między psn a cc to przede wszystkim różnica w wyborze drogi rodzenia.
                      Chcesz "rodzić" brzuchem, Twoja sprawa. Gonia i ja wolałybyśmy rodzić drogami
                      rodnymi (po to one są, jak sama nazwa wskazuje). I to nasz wybór.
                      A z tym "wygodnictwem" się nie zgodzę, dla mnie nie ma nic wygodnego w cięciu
                      brzucha, zrastaniu blizny, brrrrr! Koszmar!
                      • kira_koslin Re: wygodę??? 28.01.06, 12:56
                        własnie ze wygodnicywo, bo jak jest poźniej dopiero wiesz po porodzie przez cc.
                        najpierw decyduje własnie wygodnictwo - w cc na zyczenie.
                        Miałam swietnych lekarzy pomimo tego ze rodziłam w publicznym szpitalu i mój
                        ból nie był spowodowany zpartaczeniem pracy lekarza jak któras z kolezanek sie
                        wyraziła, btw wrecz zaskakująca wiedza medyczna.....
                        zresztą to kazdego wybór ale jak powiedziała jedna znana połozna, gdyby bóg
                        chciał zebysmy rodziły przez brzuch to by nam suwak zrobił.....
                        argumenty ze krowa potrzebuje ingerencji człowieka na mnie nie działaja bo
                        zaraz wyjdzie ze tylko cudem ludzie i zwierzeta rodzili sie przez tyle lat
                        wstecz i jest to wrecz naturalne. Dowodzenie naturalnosci cesarki jest bzdurą.
                        jest to postep medycyny która umozliwia rodzenie zdrowych cieci w czasie
                        zagrozenia zycia lub innych wskazan medycznych jak np słaby wzrok, choroba
                        serca itp....

                        • halszkabronstein Re: wygodę??? 28.01.06, 14:17
                          Ciekawe czemu prywatne kliniki w których przeprowadza się ogromną ilość cesarek
                          na życzenie nie mają problemów ze spartaczoną robotą i jakoś nie czytam potem
                          ani nie słysze od koleżanek , że je długo bolało , że maja brzydka zle gojąca
                          sie blizne badz jakies powikłania które wskazuja jednoznacznie , ze lakarz
                          fachowcem raczej nie był.

                          Bóg wolał żeby kobiety przez wiele lat rodziły naturalnie i zaowocowało to
                          ogromnym odsetkiem zgonów wśród kobiet i dzieci . Wspaniały ten Wasz bóg...
                          Gdyby nie lekarze to nadal by tak było ..dlatego ja wole ufać dobrym i
                          sprawdzonym klinikom . Jestem wygodna ,bo nie chce mieć powikłań i przede
                          wszystkim chce mieć zdrowe dziecko i nie ryzykwoać , że bedzie się meczyło
                          chociaż przez minute....

                          • kira_koslin Re: wygodę??? 28.01.06, 14:22
                            halszkabronstein napisała:

                            > Ciekawe czemu prywatne kliniki w których przeprowadza się ogromną ilość
                            cesarek
                            >
                            > na życzenie nie mają problemów ze spartaczoną robotą - tego kochana nie wiesz
                            bo zadna klinika sie nie przyzna!

                            i jakoś nie czytam potem
                            > ani nie słysze od koleżanek , że je długo bolało , że maja brzydka zle gojąca
                            > sie blizne badz jakies powikłania które wskazuja jednoznacznie , ze lakarz
                            > fachowcem raczej nie był.

                            Powikłanie nie wskazuja jednoznacznie na nie fachowosc lekarza, z całym
                            szacunkiem dla Ciebie i Twoich znajacych sie na medycynie kolezanek hahahaha....
                            Co do Boga to przytoczyłam słowa połoznej, czytaj dokładniej.
                            Twój wybór!
                            powtarzam jestem za naturą, cc tylko gdy jest to rzeczywiscie niezbędne....
                            • halszkabronstein Re: wygodę??? 28.01.06, 15:21
                              Uuuuuuuuu no faktycznie zapomniałam , że najlepszym lekarzem na świecie jesteś
                              TY więc moje koleżanki matka oraz siostra które po cc jakoś nie cierpiały i
                              dobrze zniosły po prostu nie wiedzą pewnie , że je boli bo nie znaja sie na
                              medycynie haha ! Radze poczytać a nie rzucać słowa które i tak niczego do
                              dyskusji nie wnoszą - gdy ktoś nie ma argumentów na swoje tezy to niestety ale
                              musi sobie znalesc tematy zastepcze...

                              A propos powikłania - zawsze może sie zdarzyc do oczywiste jednak fachowość
                              lekarza znacznie je minimalizuje - myślałam , że to jasne ? Jednak niektórym
                              trzeba pewne rzeczy tłumaczyć łopatologicznie bo pewnych skrótów myślowych nie
                              załapia nigdy crying. Smutne....
                              • kira_koslin Re: wygodę??? 28.01.06, 17:27
                                wiesz co jest jedną z najgorszych rzeczy w zyciu?
                                FANATYZM?
                                Wystarczająco łopatologicznie?
                                A teraz prosze mi wskazać gdzie w swoich postach wskazałam na:
                                - że najlepszym lekarzem na świecie jestem ja hm?
                                Napisalam tylko ze mnie owszem bolalo jak jasna cholera.


                                > A propos powikłania - zawsze może sie zdarzyc do oczywiste jednak fachowość
                                > lekarza znacznie je minimalizuje - myślałam , że to jasne ? Jednak niektórym
                                > trzeba pewne rzeczy tłumaczyć łopatologicznie bo pewnych skrótów myślowych
                                nie załapia nigdy crying. Smutne....

                                Smutne moga byc jedynie Twoje skróty myslowe, które swiadczą o tym ze masz
                                problem z wyciąganiem logicznych wniosków z innych wypowiedzi.
                                Jezeli pisalaś wczesnie cytuję:
                                Ciekawe czemu prywatne kliniki w których przeprowadza się ogromną ilość cesarek
                                na życzenie nie mają problemów ze spartaczoną robotą i jakoś nie czytam potem
                                ani nie słysze od koleżanek , że je długo bolało , że maja brzydka zle gojąca
                                sie blizne badz jakies powikłania które wskazuja jednoznacznie , ze lakarz
                                fachowcem raczej nie był."
                                To napisałam Ci tylko ze nie zawsze ból i powikłania nie wynikają jednoznacznie
                                tylko i wyła,cznie w 100% przypadków tylko z nie fachowosci lekarza - a to
                                własnie wynikało z Twojej wypowiedzi.

                                I na koniec, nie zamierzam sie kłócic, kazda kobieta ma prawo do swojego wyboru
                                i pogladu ja uwazamj tak, Ty inaczej, ale na miłosc boska szanuj swoja
                                inteligencje i nie gadaj takich bzdur bo uogólniasz tak ze az zeby bolą.
                          • dorianne.gray Re: wygodę??? 28.01.06, 18:32
                            halszkabronstein napisała:

                            > Bóg wolał żeby kobiety przez wiele lat rodziły naturalnie i zaowocowało to
                            > ogromnym odsetkiem zgonów wśród kobiet i dzieci . Wspaniały ten Wasz bóg...

                            Następna mądra wink
                            Jaki Bóg? Czyj "Wasz"? Wierzące = psn, ateistki = cc?
                            Informuję Cię, moja droga, że jestem ateistką, i to od urodzenia, bo rodzice
                            nie pokarali mnie chrztem. I proszę mi tu nie sypać stereotypami smile
    • gunda24 Re: CC czy natura? 25.01.06, 15:10
      Ze szczytowaniem problemów nigdy nie miałam, ale szczerze powiem ,że po
      porodzie naturalnym nasza (moja i mężasmile) satysfakcja z sexu jest dużo większa.
      Co do, jak często się określa-luzów w pochwie-niczego takiego nie było po
      porodzie, a zaczęliśmy po 5-6 tyg. od narodzin dzidzi.

      Poród drogami natury nie miał więc złego wpływu na nasze "pożycie", a wręcz
      przeciwnie.

      Pozdrawiam i odradzam cc z tych przyczyn o których mowa.
    • kingaolsz Re: CC czy natura? 25.01.06, 15:27
      Przeszlam przez planowane CC i 37h porod SN i o niebo bardziej wole SN, nawet
      taki ciezki. Duzo szybciej dochodze do siebie. Luzow nie mam.

      Pozdr
      Kinga
    • dorianne.gray Re: CC czy natura? 25.01.06, 22:16
      Tak sobie przeczytałam wszystkie wątki i stwierdzam, że jestem zacofana i
      niemodna, bo chcę naturalnie... A co naturalne to złe i niepostępowe!
      Czy odżywiać się powinnam również przez kroplówkę (wiadomo, zęby się nie
      psują), a zapłodnić powinni mnie w klinice?
      • katrem Re: CC czy natura? 25.01.06, 23:11
        dorianne.gray napisała:

        > Tak sobie przeczytałam wszystkie wątki i stwierdzam, że jestem zacofana i
        > niemodna, bo chcę naturalnie... A co naturalne to złe i niepostępowe!
        > Czy odżywiać się powinnam również przez kroplówkę (wiadomo, zęby się nie
        > psują), a zapłodnić powinni mnie w klinice?
        >

        uwierz mi, nie wszyscy bez problemów zachodzą w ciążę w naturalny sposób!
        pozdrawiam i gratuluję, że nie masz problemów z naturąsmile
        • dorianne.gray Re: CC czy natura? 25.01.06, 23:15
          Uwierz mi, nie wszyscy marzą o pocięciu brzucha podczas cc smile Niektóre przyszłe
          mamy marzą o psn smile
          • maga202 Re: CC czy natura? 26.01.06, 09:21
            Nie wiem co lepiej miec pokancerowane brzuch czy krocze?
            • dorianne.gray Re: CC czy natura? 26.01.06, 20:03
              Brzuch już miałam pocięty. A cięcia krocza można uniknąć.
              • hossa76 Re: CC czy natura? 27.01.06, 12:50
                Niestety nie da się uniknąć. To zależy od predyspozycji rodzącej, a nie od
                własnego "widzi mi się"... niektórych możesz nie nacinać a i tak same pękną...
                • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 13:13
                  Dokładnie ! Choc czytałam o przeróżnych praktykach typu rozciąganie własnego
                  krocza , wpychanie tam czego się da w tym baloników epi - no czy jakiś innych
                  zabaw podchodzących pod fisting . Ponadto ćwiczenia typu - rozciągaj krocze w
                  strone odbytu aż Cie zacznie boleć itd... matko jakie to obleśne <zygi> . Potem
                  sie ma pochwe jak sombrero i w necie można znalesć filmy kobiet zabawiających
                  się butelką szampana uncertain .
                  • gunda24 Re: CC czy natura? 27.01.06, 13:15
                    dobre!
                    smile))))
                  • dorianne.gray Re: CC czy natura? 27.01.06, 19:58
                    Świetnie, ale dlaczego tak się o moje krocze martwisz? Jak chcę je sobie
                    dobrowolnie rozciągnąć pochwę do szerokości sombrero, to jest to chyba moja
                    sprawa, nie? smile
                    Jeszcze raz powtarzam moją odpowiedź na pytanie - psn czy cc. Ja chcę psn smile
                    • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 20:16
                      A czy ja mówie , ze powinni tego zabronić ? Ludzie mają różne upodobania - w
                      końcu to dosłownie TWOJA BROCHA . Tylko trzeba uważać by dziecko przypadkiem
                      nie wypadło z pochwy w czasie chodzenia w sukience - z takiego sombrero to
                      zaden problem pewnie.

                      Poważnie mówiąc ja Cie do niczego nie zmuszam , chcesz fizjologicznie to
                      przecież Twój wybór.
                      • dorianne.gray Re: CC czy natura? 28.01.06, 00:09
                        smile
                        Noszę majtki, więc pewnie nic mi nie wypadnie smile
                        A nawet gdyby, to cóż by to był za wspaniały, szybki poród! wink
      • kira_koslin Re: CC czy natura? 27.01.06, 02:11
        kup sobie jeszcze usg jak Tomcio Cruise dla swojej wybrankismilesmilesmile co bys mogła
        codziennie ogladać
    • dziubekl Re: CC czy natura? 26.01.06, 10:35
      wiecie co. jak czytam te zazarte posty ktore opiewaja za porodem solami natury
      to wydaje mi sie ze to jest jakas gluypia chorobliwa ambicja matek zeby rodzic
      naturalnie. przeciez do zadnej nie docieraja argumenty ze cos moze sie stav
      dziecku, albo to sa jakies zapedy masochistyczne kurczyc sie w bolach po 20
      godzin. to jest moja pierwsza ciaza ale po przeczytaniu masy literatury nie
      zdecyduje sie na psn bo chce miec zdrowe dziecko i mam w powazaniu
      przekonywanie sie na wlasnej skorze jak to jest, tylko cc.
      • karolla2 Re: CC czy natura? 26.01.06, 14:23
        Do 36 tygodnia byłam nastawiona na poród naturalny ale USG wykazało że mam mało
        wód płodowych, co nie byłoby jeszcze mega komplikacją ale moja córcia jest dużym
        dzieckiem w 37tyg ciaży ważyła prawie 3800gram, moja ginka oponuje przy cc,
        ponoć z dużym pierwszym dzieckiem i małą iloscią wód bede miec poród suchy i
        dość bolesny (jakby normalnie nie bolał) Praktycznie codziennie chodze na KTG
        aby sprawdzac tetno dzidzi póki co jest wszystko dobrze i nadal marze o porodzie
        naturalnym ale wiem że jeśłi bedzie potrzeba to zgadzam sie na cc, niestety
        strasznie się boję operacji i ten strach aż mnie paraliżuje sad Sama urodziłam
        sie z wagą 4400 moja mama mogła umrzec przy porodzie z powodu dużego krwawienia
        i wiem że u mnie moze być podobna sytuacja !! Już sama nie wiem co jest lepsze
        !! Dobrze że są dziewczyny które piszą że CC nie jest aż tak złe to mnie troche
        ratuje!
        • maga202 Re: CC czy natura? 27.01.06, 10:17
          Pewniw próbuj naturalnie dla zaspikojenia swojej chorej ambicji co tam zdrowie dziecka. Ja bym wszystko zrobiła aby tylko oszczędzic dziecku cierpienia (bo podczas suchego porodu to ono się rtz strasznie umeczy) ale próbuj, co tam.
      • dorianne.gray Re: CC czy natura? 26.01.06, 20:13
        Dziubekl, jakie to szczęście, że w tym kraju nie ma jeszcze przymusu rodzenia
        przez cc smile
        Nie wiem, czy moje posty są zażarte i czy jestem chorobliwie ambitna, myślę, że
        raczej się nabijam z Waszego zapatrzenia w skalpel i wyrażam swoją CHĘĆ porodu
        sn. Mam takie samo prawo wyboru jak ty, piewczyni cesarek smile
        Sądzisz, że jeśli okaże się, że powinnam mieć cc, to zacznę protestować i drzeć
        się na lekarzy, że "NIE! JA CHCĘ SAMA!!!" ? Gratuluję braku wyobraźni wink
        Nie rozumiem, dlaczego bez specjalnych wskazań miałabym chcieć cięcia skalpelem
        po brzuchu, kolejnej blizny (tym razem w poprzek, wzdłuż już mam), zrostów i
        tym podobnych przyjemności. I dlaczego poród siłami natury musi tak koniecznie
        i bezwzględnie być niebezpieczny i niezdrowy... wink
        Więcej luzu!
        PS. Moja matka urodziła mnie w 15 minut, siłami natury. Nie każdy poród trwa 20
        godzin. Nie każdy też ma niski próg bólu i nie każdy rodzi bez znieczulenia,
        więc gdzie ten masochizm? smile
        • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 13:18
          A nie sądzisz , że każdy powinien mieć wpływ na własny poród tzn kobiety chcące
          rodzić przez cc i kobiety chcące fizjologicznie ? Poza przypadkami gdy cc jest
          oczywiście niezbedne i lekarz bynajmniej nie powinien z tym zwlekać nawet mając
          jakąś dziwnie ambitną mame chcąca rodzić pierwsze dziecko ,ułożone miednicowo i
          okrecone pepowina któremu juz spada tetno naturalnie itd ? Przypadki o których
          sie czyta typu zwlekanie z cc są wg mnie niedopuszczalne - zwłaszcza jesli
          kończa sie śmiercia dziecka.
          • dorianne.gray Re: CC czy natura? 27.01.06, 20:01
            Mnie również oburza zwlekanie z cc, kiedy jest ono koniecznie, więc nie
            rozumiem, co tym razem probujesz mi zarzucić smile
            • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 20:17
              Nie Tobie chce zarzucić , tylko podkreślić , że czasem ten wybór u niektórych
              fanatyczek porodu fizjologicznego powinien być jasno ograniczany gdy jest cień
              ryzyka dla dziecka.
              • dorianne.gray Re: CC czy natura? 27.01.06, 23:08
                Ja w tym wątku nie widzę fanatyczek psn, tylko dziewczyny, które piszą, że wolą
                rodzić sn i są za to atakowane przez zwolenniczki cc smile
                • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 23:19
                  mówiąc o fanatyczkach miałam na myśli dziewczyny które na siłe rodzą sn mimo ,
                  ze mają wskazania do cc , nie chodzi mi o panie z tego tematu . Nie mam nic do
                  zwolenniczek porodu fizjologicznego jeśli chodzi o wybór . Byleby nie odmawiały
                  mi prawa do cc uważajac ze to jest gorszy poród . Jeśli piszcze dlaczego
                  wybieram cc równiez nie dlatego by obrazic czyjes wybory tylko by uzasadnic
                  własny - jak juz pisałam - przecież to Twoja pochwa i możesz z nia robić co
                  zechcesz .
      • gunda24 Re: CC czy natura? 26.01.06, 20:19
        Kto za dużo czyta nawet tej mądrej literatury, może sobie tym zaszkodzić. Nie
        sądze, że lepiej żyć w niewiedzy, ale należy odróżnić praktykę od teorii.

        Piszą różne rzeczy, a sama wiem, że te znane mi dziewczyny, które miały cc
        nosiły zdrowe dzieci, a w czasie "bezpieczniejszego porodu" dochodziło do
        komplikacji: zwichnięcie stawów biodrowych (w 2 przypadkach), porażenie splotu
        barkowego czy zadławienie dziecka wodami płodowymi co ostatecznie doprowadziło
        do zachłystowego zapalenia płuc, odmy o niedotlenieniu nie wspomnę.

        Tak więc niby cc bezpieczniejsze dla dziecka niż psn, a znam takie przykłady i
        to nie z książek tylko z życia.

        Pozdrawiam i życzę Ci udanego cc, skoro już się na nie zdecydowałaś

        Aga
        • maga202 Re: CC czy natura? 27.01.06, 10:22
          Głupoty wypisujesz. I te wszystkie komplikacje przy cc wydarzyły sie wśród Twoich znajonych? Nie wierzę. Moje koleżanki i rodzina w większości miały cc i najmniejszych komplikacji u dzieci. To wszystko zadrza się przy psn.
          Za duz fachowej literatury.
          • gunda24 Re: CC czy natura? 27.01.06, 12:20
            Droga Maguś.
            Gdybym miała pisać bzdury, to byłabym na innym forum.Na tym dziewczyny pytają o
            sprawy poważne i istotne.A ja jako osoba orientująca się w tym temacie zabieram
            głos.
            Niestety te 4 smutne przypadki o których pisałam miały miejsce.Jeśli nie chcesz
            w to wierzyć to Twoja sprawa. Równie dobrze ja mogę nie wierzyć w Twoje
            opowieści, a wcale ich prawdziwości nie podważam.

            Mogłabym się rozpisywać ze szczegółami o przypadkach moich koleżanek, ale to
            nie o to chodzi.
            Nie jestem tu aby piętnować porody przez cc, ale chcę aby osoby przekonane o
            wyższości tej metody nad psn miały świadomość, że i tu bywają niemiłe
            niespodzianki i nie zawsze jest tak różowo jak się słyszy.

            Mimo braku zaufania do mojej wypowiedzi - pozdr. Aga

        • asiek1975 do gundy 27.01.06, 14:03
          Jestem ciekawa jak to mozliwe, ze podczas cc doszlo u dziecka do " zwichniecia
          stawow biodrowych" ? To to dziecko jesli mialoby przejsc przez pochwe to pewnie
          polamaloby sie cale- otwor w cieciu jest o wiele wiekszy niz w pochwie. Poza
          tym to dziwne, ze akurat przez to,ze te wszystkie dzieci o ktorych wspomnialas
          przyszly na swiat przez cc,mialy takie uszczerbki na zdrowiu. Nie znam jeszcze
          opinii lekarza, ktory powiedzialby, ze cc jest gorsze dla dziecka. Wrecz
          przeciwnie, gdy moje dziecko umarlo po pn lekarze powiedzieli, ze teraz chca
          abym rodzila przez cc bo to najlepsze dla DZIECKA. Przytocz mi choc fragment
          ksiazki, ktora mowi, ze cc jest zle dla DZIECKA.
          • gunda24 Re: do gundy 27.01.06, 14:27
            Moja droga po raz enty piszę,że nie jestem przeciwna cc!!!!!!

            Oczywisty dla mnie jest fakt, że dla dobra dziecka dałabym się pociąć i nie mam
            tu najmniejszych wątpliwości.

            A co do zwichnięcia stawów biodrowych:
            noworodki (2 dziewczynki) wyjmowano (aby nie powiedzieć wyszarpnięto) za nóżki
            i w ten oto sposób bezpiecznie znalazły się na świeciesad
            a, że przy okazji bioderka wyskoczyły z panewek to już niech mamy się martwią.
            Porody się powiodły - wszyscy żyją.

            Pozdr. i jeszcze raz: CC NIE JEST ZŁE DLA DZIECKA, ale też może mieć mało
            przyjemne konsekwencje dla obu stron.
            • asiek1975 Re: do gundy 27.01.06, 16:29
              To,ze lekarz wyszarpnal dziecko to wina lekarza a nie tego, ze byla zrobiona
              cesarka. Jakby ten sam lekarz wyszarpnal dziecko z drog rodnych-tez by tak to
              sie skonczylo. Rozmawialam z wieloma lekarzami (mialam szanse na konsultacje z
              profesorami w Londynie- tam mieszkam) po tym jak coreczka umarla i wyrazili
              opinie, ze dla BEZPIECZENSTWA DZIECKA- NIE MOJEGO tym razem chca zrobic mi
              cesarke. Nie oskarzam Cie, ze jestes przeciwniczka tej metody ale musze
              powiedziec na forum jak to naprawde jest z tym bezpieczenstwem . Pozdrowienia
              • maga202 Re: do gundy 27.01.06, 18:00
                Ja też się nie mogę nadziwic skąd gunda wzięłą to informacje o komplikacjach po cc i to wszystkie w jej otoczeniu (może te wszystkie nieudane cc to dzieło jednego lekarza w jakimś prowincjonalnym szpitalu), ja jeszcze o żadnym uszkodzonym dziecku po cc nie słyszałam. I z tych samych powodów co Ty (można powiedziec na wszelki wypadek) też mam miec cc. Nie zaryzykuję zdrowia dziecka.
                Pozdrawiam Magda
                • gunda24 Do Magdy 28.01.06, 14:56
                  Nie wiedziałam, że tak zakłócę tę piękną idyllę jaką jest cc wg Was. Co w tym
                  takiego dziwnego, że obok wielu udanych zabiegów, mają miejsce te z
                  komplikacjami???

                  Dziewczyny pochodzą z różnych miast, więc zapewne i obsługa porodów była różna.
                  A jeśli nawet rodziłyby w prowincjonalnych szpitalach, to co to ma do rzeczy?
                  Cesarka to cesarka. Wykonana w szpitalu przez lekarza.

                  Można byłoby dziewczynom coś zarzucić, gdyby poddały się c.c. gdzieś "na
                  zapleczu", a same cięcia przeprowadzałaby osoba do tego nieuprawniona. Ale mało
                  prawdopodobne, aby matce nie zależało na bezpieczeństwie i dziecka i swoim
                  własnym.

                  Gdybym miała wskazania lekarza do c.c. postąpiłabym tak jak Wy, bo każdej mamie
                  zależy na zdrowiu dziecka, bez względu na rodzaj porodu.

                  Podchodzenie do sprawy w ten sposób, że zamyka się oczy na fakty odbiegające od
                  pięknego schematu, uważam za niepoważne. Propnuję zejść na ziemię i nie mydlić
                  oczu innym!

                  Pozdrawiam pozytywnie smile i życzę udanego porodu!

                  A! Skoro ma to być planowane c.c., to jesteś za świadomym udziałem w porodzie
                  (znieczulenie), czy za porodem pod narkozą?

                  • asiek1975 do gundy 28.01.06, 20:05
                    ja bede miala zewnatrzoponowe- chce widziec dziecko jak najszybciej i
                    uczestniczyc w tym pieknym wydarzeniu jak tylko moge. No i moj maz bedzie przy
                    tym- w Londynie nie ma z tym problemu.
                    • gunda24 Re: do gundy 28.01.06, 20:32
                      Dobra decyzjasmile

                      Ja rodziłam co prawda s.n., ale mąż był obecny.
                      Jest dumny z tego, że widział jak rodzi (-my) się jego wymarzona córeczka,
                      robił zdjęcia (dziecku, mi nie)i to on jako pierwszy trzymał ją w ramionach, a
                      nie jasad

                      Jego reakcja w momencie, kiedy położna podała mu zawiniątko, była dla mnie
                      zaskakująca: wyszedł z córcią do pokoju obok, przytulił ją do swojej twarzy i
                      zaczą całować i wąchać. Potem wrócił i poprosił mnie abym zrobiła im zdjęcie...

                      I Tobie życzę tak pięknych wspomnień z porodu.
                      Pozdrawiam. Aga
                      • asiek1975 Re: do gundy 28.01.06, 20:48
                        Dziekuje za pozdrowienia i mam nadzieje,ze 24 czerwca 06(wtedy mam cesarke)
                        bedzie tym razem pieknym dniem a nie koszmarem jakim byl 25 styczen 05... Ja
                        rowniez Cie pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!
        • halszkabronstein Re: CC czy natura? 27.01.06, 20:18
          Oj chyba coś Ci sie pomyliło - podczas cc to chyba trzebaby wyjąć dziecko i
          specjalnie mu coś połamać bądz naprawde spartaczyć ostro robote . Ale cóż - w
          polskich szpitalach pracuja niektórzy tacy fachowcy.. a potem sa plotki , ze to
          niby cc jest złe a nie lekarze..
    • dorka80 Re: CC czy natura? 26.01.06, 21:21
      Ja rodzilam trzy razy naturalnie. Ostatni poród dwa miesiace temu. W lózku
      wszystko super jak przed porodami. Tez slyszalam o rozciagnietej pochwie i tego
      typu sprawach ale osobiscie nie znam zadnej dziewczyny która ma taki problem
      wiec to chyba czyjs wymysl. A to ze w sprawach lózkowych cos nie gra po
      porodzie to tylko kwestia podejscia wiekszosci kobiet które traca po porodzie
      ochote na wspólzycie bo najczesciej sa zmeczone opieka nad dzieckiem. Osobiscie
      jestem zdania ze to kobieta powinna wybrac jak chce rodzic i zadnego wyboru nie
      pwinno sie komentowac.
      • asiek1975 Re: CC czy natura? 27.01.06, 01:26
        Ja tam mialam lzniej w pochwie i to przez jakies 2 miesiace. Przed urodzeniem
        dziecka bylo mi ciasniej i przyjemniej.
        • ariella fanka cc 27.01.06, 12:59
          zgadzam sie z dorianne.gray
          (...)Po cesarce niestety dochodziłam bardzo długo do siebie, bolała mnie rana
          jak cholera krzyż, zmiena pieluchy młodemu to był ból na maxa. Natomiast przy
          normalnym, dobrze rozwijajacym sie porodzie cc na zadanie uwazam za
          nieporozumienie i wygodę

          Czesto tak jest, ze zwolenniczki psn sa bardzo niekonsekwentne w tym co pisza,
          byle tylko udowodnic wyzszosc natury nad cc. Skoro bol na maksa, to jaka wygoda?
          To ty myslisz, ze ja chce zeby mnie bolalo dla mojej wygody? Absurd jakis!
          Nawet jesli autorka pisala, ze jej cc bylo wymuszone,a nie na zadanie, to rana
          boli chyba tak samo???
          A co do natury... Jesli natura jest po mojej stronie, to ok, ale gdybym zyla
          100 lat temu juz bylabym na tamtym swiecie, a dzieki medycynie dobrze sobie
          zyje. Maly zabieg, ktory teraz jest "zabiegiem", a kiedys sie na to umieralo.
          Porod tez nie wiem, jak bym przezyla gdyby byl psn, pewnie bym przezyla, ale
          rodzic ponad 4 kg ulozone posladkowo - dziekuje bardzo.
          Dlaczego te wszystkie zwolenniczki psn pisza o "wygodzie matki" a nie o zdrowiu
          dziecka????
          I oczywiscie pigulek antykoncepcyjnych nie stosuja, bo to niezgodne z natura i
          jak maja infekcje pochwy to ziolka sobie parza, a jak im sie zrobi nadzerka to
          co? Tez natura? A jak zmarszczki sie robia to tez nie uzywacie kremow, bo
          zmarszczki sa naturalne? Czlowiek, sorry, nie jest do konca przemyslanym tworem
          i wiele mozna (trezba) w nim poprawic.
          • dorianne.gray Re: fanka cc 28.01.06, 13:24
            ariella napisała:


            > A co do natury... Jesli natura jest po mojej stronie, to ok, ale gdybym zyla
            > 100 lat temu juz bylabym na tamtym swiecie, a dzieki medycynie dobrze sobie
            > zyje. Maly zabieg, ktory teraz jest "zabiegiem", a kiedys sie na to umieralo.
            > Porod tez nie wiem, jak bym przezyla gdyby byl psn, pewnie bym przezyla, ale
            > rodzic ponad 4 kg ulozone posladkowo - dziekuje bardzo.
            > Dlaczego te wszystkie zwolenniczki psn pisza o "wygodzie matki" a nie o
            zdrowiu
            >
            > dziecka????
            > I oczywiscie pigulek antykoncepcyjnych nie stosuja, bo to niezgodne z natura
            i
            > jak maja infekcje pochwy to ziolka sobie parza, a jak im sie zrobi nadzerka
            to
            > co? Tez natura? A jak zmarszczki sie robia to tez nie uzywacie kremow, bo
            > zmarszczki sa naturalne? Czlowiek, sorry, nie jest do konca przemyslanym
            tworem
            >
            > i wiele mozna (trezba) w nim poprawic.

            Ło matko, jakie Ty bzdury wypisujesz! wink
            Sądzisz, że kobiety dzielą się na takie, co nie golą nóg, stosują NPR i rodzą
            psn oraz takie, które depilują się laserem, biorą pigułki i strzelają sobie
            cesarki? Hehe wink
            Dyskusja toczy się wokół cc na życzenie, a nie w razie trudnego porodu. Jeśli
            będzie taka POTRZEBA, to oczywiście będę miała cc. Pigułki brałam przez 7 lat
            zanim zdecydowałam się na dziecko. Nogi depiluję. Farbuję włosy. Używam miksera
            i jeżdżę samochodem, nie konno.
            Ale przypuszczam, że zmarszczek liftingiem sobie korygować nie będę, bo
            widziałam to raz w TV i zabieg wyglądał bardzo drastycznie. Piersi też sobie
            silikonem nie zamierzam powiększać. Dla mnie każda niepotrzebna ingerencja
            skalpelem w ciało to zbędny ból i (dla mnie! podkreślam) głupota. Może w
            związku z tym jestem niepostępowa, ale podobam się sobie taka, jaką mnie natura
            stworzyła i nie chcę jej poprawiać. Również robieniem sobie dodatkowej dziury w
            ciele tylko po to, żeby urodzić (jak miliony kobiet przede mną).
            Kiedyś prababcie (moje też) umierały przy porodach, teraz cc ratuje życie, i
            OK. Ale nie widzę sensu w cc, kiedy nie ma zagrożeń. Tyle.
    • mamusiakubusia2005 Re: CC czy natura? 27.01.06, 17:06
      Rodziłam SN i nie było źle, wszystko chyba zależy od tego jak się czujesz gdy
      zaczynasz rodzić. Nie miałam znieczulenia, a tak w ogóle to dla mnie gorsze
      jest leczenie kanałowe zęba albo miesiączka.
      Widać miałam farta i lekki poród(pochwalę się - parcie trwało ok. 15 min).
    • krysiax1 Re: CC czy natura? 27.01.06, 21:49
      czytam te Wasze dosc ostre momentami polemiki za i przeciw cc.. i wiecie co..
      najbardziej zapadly mi w serce te krotkie 3 czy 4 wypowiedzi "gdybym miala cc
      moje dziecko by żylo.. " zeby juz zadna mama nie musiala kiedys napisac czegos
      takiego..
      • plusiak822 Re: CC czy natura? 27.01.06, 22:18
        moim zdaniem za bardzo na siebie najeżdżacie!!!jedne i drugie(chociaz bardziej
        te z cc) lat i bedzie,tak samo jak cesarka,...ja nie mam wskazan do cc,nie stac
        mnie prywatnie,a boje sie troche naturalnego,to co mam zrobic??????????????
        odpowiedzcie mi!!!!piszecie--zwolenniczki cc-ze mozna wybrac--tak,tylko tzreba
        miec najmniej 3000-4000tys!!!!!!!!!!!!logiczne,ze jakby nagle wyszlo,ze mam
        rodzic cc z jakis waznych przyczyn,to nie bede sie sprzeciwac,w zadnym wypadku-
        najwazniejsze jest dziecko!!!a wy piszecie ,ze w kazdym przypadku psn-to juz
        jakas wyrodnosc matki,tak to
        rozumiem.............tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;104/st/20060314/dt/-
        6/k/e37b/preg.png</a>
        • plusiak822 Re: CC czy natura? 27.01.06, 22:19
          w poprzednim poscie cos mi sie skasowalo,chcialam napisac,ze psn tak jak
          cesarka,jest od lat i bedzie!!!!!!!!!!!!!
          • halszkabronstein Re: CC czy natura? 28.01.06, 14:09
            Ale my właśnie chcemy by cesarka była dostepna dla każdej kobiety - nie wiem
            jak leparze w wywiadach moga twierdzić , że mimo ewidentnych wskazan do cc
            zawsze można próbować fizjologicznie i dopiero jak dziecku zacznie spadac tetno
            albo bedzie niedotlenione to zrobia cc !
    • black_currant Re: CC czy natura? 27.01.06, 23:48
      Pierwsze dziecki rodziłam naturalnie (w państwowym szpitalu). Drugie przez cc w
      prywatnej klinice (z tym, że nie była to cesarka planowana, tylko ze względu na
      brak postępu porodu w fazie parcia).
      Zdecydowanie mniej traumatycznie wspominam powrót do siebie po cc, pomimo tego,
      że miałam pod opieką dwójkę dzieci, a nie jedno.
      Jeśli kiedyś będę miała 3 malucha, to tylko cc.
      • anulla1 Re: CC czy natura? 28.01.06, 09:24
        Miałam cc i bardzo sobie chwalę , pomimo że nie rodziłam naturalnie i
        najprawdopodoniej nie będe rodzić - ze wzgledu na przebyte zapalenie nerwu
        wzrokowego ale nie odczuwam z tego powodu dyskomfortu.
        Dobrze by był gdyby każdy miał wybór jak che rodzić, przy założeniu że tym
        dziewczynom które decydują się na psn przysługuje znieczulenie i nie są
        rutynowo nacinane (koleżanka rodziła drugie dziecko i prosiła zeby ją nie
        nacili bo przy pierwszym ani jaj nie nacieli ani nie pękła- lakarz na to że go
        nie interesuje on wszystkie nacina- dobrze że została z fajną położna która
        stwierdziła że line lubi sobie przysparzać pracy i jak nie trzeba nie będzie
        jej nacinać- i oczywiście udalo jej sie urodzic bez dodatkowych obrażeń).
        A w kwestii komplikacji to oczywiste że cc jest bezpieczniejsze dlA dziecka
        jednak i przy cc zdarzaja sie komplikacje - ale są sopradyczne mimo to opisują
        je w literaturze medycznej. Podobnie jest przy psn moja kuzynka urodziłą synka-
        po dwóch godzinach zaczeła sie wykrawiać- przyczyna była tak żadko spotykana
        lekarze mówil że wystepuej w jednym na sto tysiecy pordów a to że przeżyła to
        należy traktować jako cód- opinia najlepszych krakowskich lekarzy
        przwdopdobieństwo przerzycia przy takich komplikacjach było jak 1 do miliona-
        mimo to nie pisze dziewczyny nie rodźcie nauralnie !!!
        ANia
    • fifinka2 Re: CC czy natura? 28.01.06, 09:15
      Mam przesliczna i zdrowa coreczke dzieki cc, gdyby ktos zmusil mnie zebym
      rodzila naturalnie przy spadajacym tetnie dziecka i braku postepu porodu pewnie
      skonczyloby sie tragedia sad
    • lucerka Re: CC czy natura? 28.01.06, 09:52
      tez stalam przed takim dylematem i surfowalam jak zwariowana po internecie w
      poszukiwaniu za i przeciw.
      ryzyko jest zawsze i przy cesarce i przy naturalnym. bolu tez nie unikniesz -
      tak czy siak bedzie bolalo (czy w trakcie czy po). nie ma jednej prawdy o
      porodzie, ile matek tyle prawd.sama musisz zdecydowac zgodnie z wlasnym
      przeczuciem i na pewno bedzie to dobra decyzja.
      odradzam kierowanie sie w tym przypadku wypowiedziami innych forumowiczek. kazdy
      porod to osobna historia.
      • maga202 Re: CC czy natura? 28.01.06, 10:04
        A poród boli i w trakcie i po. Jakie jest ryzyko dla dziecka przy cc? Ja nic nie znalazłam.
        • halszkabronstein Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:19
          Masz racje , jest dosłownie cała długa i niekończąca się lista zagrozen dla
          dziecka podczas porodu fizjologicznego , nie wspomne juz o tym , ze ten poród
          wcale nie jest tak bezpieczny dla kobiety jak głosi powszechna propaganda . Ja
          ciągle słysze o powikłaniach po fizjologicznym , znam natomiast mase osób po cc
          i musiałbyt wykonywać to jakiś rzeznik by np naruszyć pecherz itp . Podczas
          porodu fizjologicznego nie jesteś w stanie kontrolować co sie z Toba dzieje -
          podczas cc - lekarz wykonuje wszystko jak najezpieczniej .

          Choc ja już czytałam , że cc jest złe bo dziecko jest... zaskoczone ,że poród
          był taki lekki big_grin. Poważńie nie wiem po co meczyc taka małą istotke , ale jeśli
          ktoś chce....w imie dziwnych ideałów..
        • lucerka maga202 28.01.06, 13:19
          maga, porod boli w trakcie (PO niekoniecznie - sa matki, ktore to potwierdza).
          cesraskie ciecie wprawdzie "oszczedza" dziecko ale za to nie oszczedza matki.
          Obecna śmiertelność przy porodzie cięciem jest pięciokrotnie wyższa niż przy
          porodzie naturalnym.jest wieksze ryzyko zakazenia, poniewaz nie jest to juz
          tylko porod,ale i operacja pod znieczuleniem.
          • maga202 Re: maga202 28.01.06, 13:42
            Droga Lucerkao!!! Ja przeszłąm przez naturalny poród w wyniku którego moje dziecko zmarło na postępujący zanik mózgu ale już przez sam ból nigdy nie zdecydowłabym się na przechodzenie przez to po raz drugi. Po porodzie strasznie bolało mnie krocze, moja siostra po cc szybciej doszła do siebie. Ja wolę oszczędzic zdrowie i życie mojego dziecka. Ja mogę się pomęczyc.
            Jedyne powikłania dla dziecka jakie znalezłąm w necie to: nieumyślne przecięcie podczas rozcinania brzucha i otumanienie znieczuleniem, cóz to jest w porównaniu z niedotlenieniami mózgu powodującymi ciężkie jego urazy prowadzące do śmierci.
          • halszkabronstein Re: maga202 28.01.06, 14:07
            Statystyka iż jest 5 krotnie wyższa jest spowodowana tym iż jest to średnia
            światowa . Na świecie cc wykonywane np w afryce w szpitalu bez sterylnych
            warunków jest owszem o wiele bardziej ryzykowne niz poród fizjologiczny . W
            polsce jednak gdzie kliniki są dobrze wyposażóne takiego ryzyka raczej nie
            ma... chyba , że ktoś zna kobiete która umarła po cc ? Ja znam jakoś jedynie
            kobiety z powikłaniami po Fizjologicznym...
            • maga202 Re: maga202 28.01.06, 16:45
              Statystykę zawyżają także przypadki kiedy robi się cc dla ratowania życia matki po kompilkacjach które zaszły w czasie porodu i niestety nie udaje się już jej uratowac.
    • kellss Re: CC czy natura? 28.01.06, 11:11
      Tak sobie czytam i czytam i - jako weteranka operacji gienkologicznych oraz
      kuzynka malenstwa z porazeniem mozgowym spowodowanym przez pana doktora ktoremu
      nie chcialo sie tylka ruszyc by zrobic cesarke - odpowiadam, ze 100 razy wole
      cesarke - bol po operacji mija szybko, na 2 dzien po operacji juz sie chodzi,
      lepiej, gorzej, ale daje sie zyc. A mialam naprawde konkretna operacje -
      wyciecie jajnika, skrobanie macicy z miesniakow i usuniecie czesci 2 jajnika,
      blizna od cipki do pepka. Jak Boga kocham - wole zeby mnie pocieli w zygzak czy
      nawet inny wzorek - byle nie patrzec na Dzidzie z porazeniem mozgowym!!!!
      Przykro slcuchac, jak kobitki preferujace cc sa okreslane jako 'wygodnickie' -
      chyba wrecz przeciwnie??? Skoro wola znosic bol po operacji i goejnie blizn,
      byle tylko male bylo zdrowe. Ja w kazdym razie nie zamierzam byc Matka-Polka z
      oczami w slup za wszelka cene rodzaca sn. Dzidzia najwazniejsza!!!! i niech tam
      tna w poprzek i wzdluz - byle Malenstwu nic nie bylo!
    • joasia1234 Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:30
      nie wiem co lepsze bo to moja pierwsza ciąża, boję się jednego i drugiego.
      Jednak prawda jest taka, że lekarze, których znam prywatnie i położna, twierdzą
      zgodnie, że cc jest bezpieczniejsze. To ile ktoś dochodzi do siebie po cc czy
      psn zależy od predyspozycji, stanu zdrowia no i oczywisćie przebiegu jednego i
      drugiego. Uważam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru, a paniczny lęk przed
      psn też powinien być wskazaniem. Strach matki raczej nie sprzyja psn. pozdrawiam
      • kellss Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:34
        Dokładniesmile
      • plusiak822 Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:36
        czy;li kobiety juz w ogole nie powinny rodzic naturalnie??dobrze wiecie,ze nie
        mamy wyboru jak nie mamy pieniedzy i to niemałych....jak wy zostałyscie
        urodzone....?
        • joasia1234 Re: CC czy natura? 28.01.06, 12:39
          przecież pisałam że kobieta POWINNA MIEĆ PRAWO WYBORU (niezależnie od
          dostępnych pieniędzy, mnie też nei stac na prywatną klinikę i szczerze mówiąc
          żałuję), tzn jak chce psn niech ma psn (jeżeli nie ma przeciwwskazań) a jak
          bezpieczniej będzie się czuła przez cc niech ma cc. Przeciez nie wszystkie
          kobiety boją się psn o czym świadczą choćby posty na tym forum.
          • halszkabronstein Re: CC czy natura? 28.01.06, 13:12
            Eh to czytanie ze zrozumieniem hehe.. no dokładnie wybór powinien być
            podstawowym prawem człowieka i pacjenta .

            P.S. Ciekawe czemu , skoro natura jest podobno taka duskonała i najlepsza
            śmiertelność wśród dzieci i kobiet jeszcze w XVIII/XIX w w była aż tak duża ??
            Przecież ta najlepsza natura wie najlepiej wiec czemu ? Coś nie wyszło ?! Czemu
            ludzie szybko tracili zeby ? Też natura taka doskonała i nie stworzyła ząbków z
            trwalszego budulca ( mimo , że zeby i tak są dość mocne ) ? Można by podawać
            przykładów wiele które świadczą o tym , że to nie natura ale ludzie ,
            naukowcy , lekarze sprawili , ze kobieta może przeżyć własny poród no i
            oczywiście jej dziecko ... im trzeba dziękować a nie naturze bądz innym siłą
            wyższym...

        • halszkabronstein Re: CC czy natura? 28.01.06, 13:07
          Ja przez cc i mama bardzo sobie chwali bo to była ulga po kilkunastu godzinach
          zwlekania gdy już mdlała z bólu . Dzięki temu być może żyje bo byłam ułożona
          pośladkowo !!! Ponadto dobrze zniosła cc szybko doszła do siebie .
          • kubaskowa Re: CC czy natura? 28.01.06, 15:37
            Rodziłam siłami natury choć marzyłam o cesarce. O znieczuleniu w moim szpitalu
            nie było mowy - brak anestezjologów. Pamiątki po porodzie siłami natury zostaną
            mi do końca życia - popękane krocze - pomimo nacięcia - dwa tygodnie na
            ketonalu. Czasami tak bolało, że aż ryczałam z bólu, a tu już trzeba chodzic
            przy maluszku...Zostało mi kilka szwów ponoć rozpuszczalnych, ale się nie
            rozpuściły niestety, wrosły w tkankę a na nich narosła ziarnina - dzikie mięso
            w postaci kuleczek do dziś to boli. Rozciągnięte zwieracze cewki moczowej -
            przy kichaniu mam problem - bez wkładki nie wychodzę. Oraz rozciągnięte
            zwieracze kiszki stolcowej i hemoroidy. Nie wiem może tylko ja wyszłam tak
            pokiereszowana, a reszta dziewczyn wyszła z takiego porodu bez szwanku??? Wiem
            jedno, nastepne dziecko urodzi się przez cc. Mój gin tez jest zwolennikiem cc -
            ponieważ jest najbardziej bezpieczne dla dziecka i mniej szkód przynosi matce.
            Wlałabym mieć bolącą blznę na brzuchu niż tam w tak wrazliwym miejscu skłonnym
            do otarć. Tera to ciągle coś mnie tam boli - blizna jest twarda i trochę
            bolesna.
          • joasia1234 Re: CC czy natura? 28.01.06, 16:14
            moja mama rodziła mnie naturalnie, pomimo tego że byłam ułożona pośladkowo.
            Poród trwał ponad dobę i wiem, że moja mama wolałaby mieć cc niż tak się
            męczyć, pomijając ryzyko jakie taki poród stanowił dla mnie.
            • hossa76 dajcie nam wybrać!!!! 28.01.06, 18:24
              dla mnie rodzić po ludzku = dajcie kobiecie wolny wybór (za darmo) !!!
              • femian Re: dajcie nam wybrać!!!! 28.01.06, 18:43
                No właśnie, ja np mam zamiar płacić lekarzowi za poród, bo chcę aby niezależnie
                czy będzie to cc czy sn było poprowadzone bardzo profesjonalnie. Jednak jest
                taki problem, że żaden lekarz nie zagwarantuje, że akurat w dniu mojego porodu
                (a tego nie znamy jeszcze) on nie będzie np na urlopie. Może to zagwarantować
                wtedy, kiedy się umawiam na konkretny dzień a żeby się umówić tak bardzo
                konkretnie, to jedynie cesarka wchodzi w gre, bo jak się już miało jedną
                cesarkę, to nie wolno wywoływać porodów oxytocyną. I co ciekawe, wszyskie moje
                znajome, które rodziły cc musiały udawać w szpitalu, że poród się już zaczął
                sam. Aby były wiarygodne i zostały przyjęte do szpitala rzeczywiście musiało
                sie coś dziać, a zazwyczaj działo się dzięki interwencji ginekologa wcześniej w
                gabinecie prywatnym (np przekłucie pęcherza) a potem natychmiastowa jazda do
                szpitala. Co więcej, okazuje się, że nie można się umówić wcześniej na cc
                (zanim się rozpocznie akcja porodowa) nawet jeśłi ma się wyraźne wskazania tj.
                ciąża bliźniacza, wątpliwe łożysko czy zapłodnienie in vitro. Do szpitala
                przyjmują na poród tylko wtedy jak się akcja już zaczyna, co bardzo mi sie nie
                uśmiecha, bo jak mam rodzić przez cc a będę mieć wskazania to wolę się umówić
                na zimno.
          • femian Re: CC czy natura? 28.01.06, 18:31
            Halszkobronstein. Ja właśnie stoję przed wyborem co wolę, poród sn czy cc. Już
            miałam cc, które zostało wykonane perfekcyjnie, szybko się blizna goiła, teraz
            nic nawet nago nie widać, bo maleńka blizna jest baardzo nisko, we włosach
            łonowych. Gdybym miała mieć znowu cc to tylko tak chciałabym być cięta jak
            poprzednio. Niemniej zastanawiam się czy jednak nie próbować rodzić sn. Nie
            dlatego, żebym była niezadowolona z operacji czy może czuła jakiś niedosyt
            tylko dlatego, bo wydaje mi się, że jak się rodzi sn to się jednak szybciej
            dochodzi do siebie, nie masz tej bolesnej rany, która ciągnie przez kilka
            miesięcy a aerobik i większy wysiłek fizyczny jest dość nieprzyjemny dla mięśni
            brzucha. Tą bliznę sie jednak mimo wszystko w jakiś sposób odczuwa, nawet jak
            jest się perfekcyjnie ciętym i nie było żadnych komplikacji.
            Gdybym tylko miała pewność, że poród sn jest dla mnie możliwy a dla dziecka nie
            jest ryzykowny to pewnie wybrałabym poród sn z dobrą położną, która pozwoli mi
            rodzić w dogodnej pozycji, bez nacinania i mój poród sn zostanie poprowadzony
            równie profesjonalnie jak poprzednio cc. Obawiam się jednak, że wystąpią jakieś
            komplikacje i tylko z tego względu rozważam poważnie ponowne cc.
Pełna wersja