12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy?

25.01.06, 10:12
Czy jesteście w domku na L-4? Jestem zdrowa, mam super wyniki i chodzę cały
czas do pracy. A wy? Mamuśki?!
    • grazia.sw Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 10:16
      Jestem w 23 tc i zamierzam chodzić do pracy jak najdłużej się da. Szanuję
      swojego pracodawcę i skoro dobrze się czuję to nie widzę przeszkód aby chodzić
      do pracy. Myślę, że zbyt wiele dziewczyn ucieka na L4 - nawet te czujące się
      super. potem trudno się dziwić, że nikt nie chce zatrudniać młodych dziewczyn.
      Ciąża to nie choroba tylko stan odmienny.
      • dziubekl Re: do grazia 25.01.06, 13:04
        to ze ciaza nie jest choroba powinni lepiej zrozumiec pracodawcy. masz szcescie
        ze Twoj jest ok. bo jak ja oznajmilam ze jestem w ciazy to moja szefowa wpadla
        w panike i zasugerowala ze najlepiej bedzie jak pojde na cale 9 m-cy na L4
        (korzysc dla niej - ZUS placi za mnie ona bierze nowa osobe). powiedzialam ze
        to nie zalezy od niej tylko od lekarza ale pech/nie pech chcial ze musialam isc
        na L4. jeszcze tydzien mam zwolnienia a pozniej zobaczymy. i nie zawsze jest to
        wymysl ciezarnych, bo pomimo tego ze kobieta czuje sie dobrze (jak np. ja) to
        sa inne wskazania do tego zeby nie siedziec 8 godzin w pracy. . pozdr
    • nikusia79 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 10:17
      Ja jestem na L4 od końca 17 tc. Ale wiem, że pierwszy trymestr potrafi być
      naprawdę ciężki. Chciałam chodzić jak najdłużej do pracy, ale od 17tc
      podwyższyło mi się znacznie ciśnienie, miałam kiepską morfologię, poza tym
      pracowałam po 8 godzin przed komputerem, sama prowadziłam biuro, więc miałam
      kłopot nawet z wyjściem do toalety. Musiałabym cały czas pod telefonem,
      przyjmowałam klientów i kandydatki do pracy. Prowadziłam Agencje Opiekunek i
      Pomocy Domowejsmile Do tego nieciekawe godziny pracy- do 17-18tej, wiec nawet nie
      mogłam zjeść ciepłego obiadu w poresad
      • ankapo30-tce Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 10:26
        Ja pracuję. Co prawda miałam przerwę ok.miesieczną, na początku ciąży, ale to z
        powodu pobytu w szpitalu. Teraz czuję się dobrze więc pracuję. Nie rozmumiem
        dziewczyn, którym nic nie dolega i biora L4 tylko po to aby siedziec w domu.
        Nie ma się co dziwić, ze potem pracodawca boi się zatrudnać kobiety. Oczywiście
        jak najbardziej rozumiem siedzenei w domu z powodu kiepskiego stanu zdrowia i
        złych warunków pracy. Pozdrawiam !
        Anka
    • iwona9940 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 11:25
      ja mam wrażenie, że na nic nie mam czasu. Wracam z pracy, jakiś obiadek,
      zresztą w domku zawsze jest coś do zrobienia. I.. już mi się nic nie chce.
      Najchętniej poszłabym spać. Nie chce mi się ćwiczyć, chodzić na spacery, czytać
      gazet i poradników o ciąży. Zresztą kiedy mam chodzić na spacery? Po pracy jest
      już ciemno i boję sie wychodzić.
      • jooasian Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 11:29
        Hej dziewczyny, ja od 23 tc jestem na L-4. Czuję się całkiem dobrze, ale dojeżdżałam do pracy prawie 2 godziny, tak więc pobudka o 4:20 a w domu najwcześniej o 17, do tego cały dzień przed kompem. Szef zrozumiał, tzn mam taką nadzieję. A teraz czuję się znacznie lepiej, mam dużo czasu dla siebie, jestem mniej zmęczona i wogóle to super. Pozdrawiam
      • ankapo30-tce Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 11:33
        Mnie tez się juz nic nie chce po pracy. Na spacerze "nocnym" byłam raz i
        zrezygnowałam po tym jak cały czas stresowałam się czy mnie ktoś nie napadnie.
        Jakims rozwiązaniem sa oczywiście spacery z mężem. Za to zmuszam się do ćwiczeń
        2 tyg i to mi pomaga. A spacery odkładam na weekend. Oby do wiosny, kiedy po 17-
        tej nie będzie już tak ciemno.
        Pozdrawiam,
        Anka
        • monami77 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 12:03
          Witam.jestem już w 27tc i byłam na zwolnieniu tylko 3 tyg a dlatego ,że
          dyrektor powiedział,że należy mi się odpoczynek i od jutra mam "chorować".Kiedy
          przyszłam po zwolnieniu zdziwił się dlaczego tak krótko.Wogóle to mam super
          wspólpracowników i dyrektorów. Bez problemów będę mogła wychodzić karmić
          dziecko w ciągu dnia,przyjść z dzieciątkiem do pracy.
          Ale jeżeli źle się czujesz to tak jak piszecie nie udowadniajcie nic na siłę,bo
          ucierpi maleństwo.pozdrawiam
    • marta_st1 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 11:31
      A ja jestem na L4, bo mi tak poradziła moja ginka. Powiedziała mi też, że ciąża
      to taki okres, w którym nie trzeba udawadniać że się jest super pracownikiem i
      siedzi się w pracy aż do odejścia wód płodowych. Później jak będzie dzidzia
      trudno będzie odpocząć, a w ciążę nie zachodzi się co roku, więc można trochę
      poleniuchować jak się może oczywiście. Zresztą mam internet w domu i czasem
      szef przyśle mi jakiąś pracę do domku, a ja nie mam nic przeciwko.
      • ileczka76 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 31.01.06, 21:47
        Martusia, bardzo podoba mi się podejście Twojej pani ginekolog- czy mogłabyś
        podać nazwisko lekarki?
        ja jestem w 17 tyg., mam za sobą poronienie zagrażające, po którym probowalam
        wrocic do pracy- niestety juz po godzinie od przybycia do pracy zaslabam i
        pogotowie odwiozlo mnei do szpitala, w ktorym zalecono mi "oszczedzający tryb
        życia".
        mój ginekolog po tym wydarzeniu dal mi 2 tygodnie L4, ale więcej niestety nie
        da- pomimo tego, ze moj pracodawca nie ma nic przeciwko mojemu siedzeniu w domu-
        ba! moja szefowa dzien pozniej zadzwonila do mnei i poradzila, zebym zostala w
        domu do konca ciąży, bo zdrowie dziecka jest najwazniejsze.
        ale moj pan doktor powiedzial mi, że "ciąża to nei choroba i absolutnie wracam
        do pracy, bo inne kobiety w ciąży pracują w fabryce, a ja przecież mam pracę
        umysłową"...
        nie spieralam sie z nim i jesem na etapie szukania innego gina. pomóżcie, jeśli
        znacie dobrego i tolerancyjnego ginekologa w Warszawie....
    • mamakasienka Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 11:57
      Ja jestem w 3 tygodniu ciąży i dopiero od poniedizałku jestem na zwolnieniu a
      tak całą ciąże pracowałam bo dobrze sie czułam i nie widziałam powodu żeby iść
      na L-4, a dla większej pewności na każdej wizycie u Pana doktora pytałam czy
      moja chodzenie do pracy nie zagraża mojemu Szczesciu, bo gdyby cokolwiek było
      nie tak odrazu bym poszła bezchwili zastanowienia.
      • adapp Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 12:59
        jestem w 32 tygodniu ciąży i chodzę do pracy. Pracuje 6 godzin dziennie i
        ciągle jestem w ruchu (oczywiście bez przesady). Wszyscy namawiaja mnie żebym
        poszła na zwolnienie i troszkę odpoczeła przed porodem, ale ja nie lubię
        siedzieć w domu (ciągle mnie "nosi"). Zamierzam odpocząć w 9m-cu, chyba że
        lekarz mi wcześniej zabroni pracować.
        pozdrawiam
        ada
      • olgastasz Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 13:04
        dziwne ja już jestem w 19 tygodni w ciąży i nawet nie myślę żeby iść na
        zwolnienie jak wszystko będzie dobrze a Ty 3 tygodnie i już. Dziwne
        • marta_st1 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 13:29
          Dlaczego dziwne? Jak chcesz pracować to pracuj. Inne kobiety może mają potrzebę
          i chęć posiedzenia w domu. Pogoda nie służy chodzeniu po dworze. Lepiej
          siedzieć w ciepełku i unikać przeziębienia.
          • olgastasz Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 13:37
            Siedzenie w domu naprawde przyjemne? Rozumię jak jest się źle czujesz czy
            ciężka praca ale tak tylko że ciąża to nie rozumię. Można trochę odpocząć ale
            nie przez całe 9 miesięcy. To już przesada
      • mamakasienka Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 16:00
        mamakasienka napisała:

        > Ja jestem w 37 tygodniu ciąży i dopiero od poniedizałku jestem na zwolnieniu
        a
        > tak całą ciąże pracowałam bo dobrze sie czułam i nie widziałam powodu żeby
        iść
        > na L-4, a dla większej pewności na każdej wizycie u Pana doktora pytałam czy
        > moja chodzenie do pracy nie zagraża mojemu Szczesciu, bo gdyby cokolwiek było
        > nie tak odrazu bym poszła bezchwili zastanowienia.
      • arsz Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 23:21
        Coś chyba nie tak z tymi tygodniami smile
        Bo w 3 tyg. to chyba żadna z nas nie wiedziała jeszcze, że jest w ciąży. Ledwo co do zapłodnienia doszło.

        A jeśli faktycznie jesteś w ciąży 3 tyg. i to jest dla ciebie 'cała', to kurcze jak ty do końca przeżyjesz big_grin

        U mnie koniec 34 t.c. i za jakiś tydzień, dwa przenoszę się do pracy w domu. Nie na L-4. Pomimo różnych dolegliwości nie korzystałam ze zwolnień.

        Uważam, że jeśli ma się pracę w 'normalnych' warunkach i jednocześnie w razie potrzeby można sobie pozwolić na wyjście szybciej lub nie przyjście w ogóle, to nie ma co siedzieć w domu. Oczywiście nie mówię o wskazaniach medycznych. Wiadomo, że w ciąży są różne dolegliwości, dla jednych bardziej dla drugich mniej męczące. Ale jeśli się da to lepiej unikać siedzenia w domu, bo tylko jakieś schizy można złapać.
        Między ludźmi jest inaczej.
    • siula5 39 tc i siedzę w pracy 25.01.06, 13:38

      • ankapo30-tce Re: 39 tc i siedzę w pracy 25.01.06, 14:40
        Gratulację ! W poprzedniej ciąży też pracowałam do końca. Teraz mam nadzieje,
        ze zdrowie i forma mi również dopiszą.
    • ania9943 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 15:28
      no coż nie każdy ma tak fantastycznie i może prowadzić normalny tryb życia
      niektóre kobiety mają zagrożoną ciążę i nie tylko są na L-4 ale muszą czasami
      całą ciążę leżeć
      pozdrawiam wszystkie leżące w domku
      ________________
      moje gg 1949772
      • olgastasz Re: 12 tydzień (!!!) - do Ani 26.01.06, 07:46
        Aniu to nie zazdroszczę.Trzymaj się.

        Pozdrawiam
    • alarog Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 25.01.06, 22:12
      Ja chodziłam jeszcze w 38 tygodniu
      • madzikowa2 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 08:22
        Ja w poprzedniej ciąży byłam na zwolnieniu cały czas i nie żałuję. Oczywiście
        były symptomy niepokojące ginkę i dlatego nie chodizłam do pracy. Miałam cały
        szereg dziwnych badań, bo nikt nie wiedział, co mi jest, łącznie z badaniem
        tarczycy, AEG, wizytą u neurologa itp. Ale nie żałuję, byłam zadowolona, że nie
        muszę praować, dziecko było b. spokojne, wcale nie płakało, chyba dzięki temu,
        że zaoszczędziłam nam stresów.
        Teraz jestem w 13/14. tc i na początku miałam 3 tyg L4 bo byłam strasznie
        zaziębiona (prawie zapalenie oskrzeli). Ale teraz chodzę do pracy. Jednak marzę
        o L4, bo - tak jak pisąły dziewczyny - po przyjściu do domu już nic mi sie nie
        chce. O 20 jestem w łózku z moim synkiem i zasypiamy razem. Zero życia
        prywatnego, w domu bałagan itp. Ale ponieważ nie chce stracić pracy, będę
        pracować jeszcze do Wielkanocy, tj. do końca 25 tc. Potem chcę odpocząć, wyspać
        się, zrelaksować, bo jak się urodzi drugie dzieciątko, nie będę miała takiej
        możliwości przez kolejne 2 lata....
        Pozdrowienia dla wszystkich które pracują i nie pracują.
    • kruffa Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 08:21
      Jestem w 37 tc i nadal chodzę do pracy. Dobrze się czuję, z ciążą wszytsko jest ok.
      Ciąża to nie choroba i jak nic się nie dzieje to nie widzę powodu aby siedziec w
      domu.
      A L4 w 12 tyg z samego powodu bycia w ciązy to już delikatnie mówiąc lekka
      przesada!!!!
      A potem dziewczyny płaczą, że je zwalniają, chcą zaswiadczeń przy przyjmowaniu
      do pracy itp.

      Kruffa
    • raszefka Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 08:54
      Jestem w 13tc i chodzę do pracy. Tydzień temu byłam na zwolnieniu, głównie po
      to, żeby nabrać dystansu, bo mój stosunek do pracy ociera się o pracoholizm uncertain
      Wyniki mam dobre, dobrze się czuję i chciałabym pracować jak najdłużej, póki
      brzuch i ogólna kondycja nie utrudnią mi wykonywania moich obowiązków.
      • grazia.sw Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 09:14
        Jak czytam większość z tych postów, to odnoszę wrażenie, że kobiety
        pracujące "w ciąży" uznawane są za nienormalne. No bo niby po co pracować skoro
        można leżeć w domu mając zapewnione 100% wynagrodzenia?. Znam przypadki, że
        dziewczyny od samego początku ciąży idą na L4 (choć nie ma ku temu żadnych
        wskazań) a potem mają pretensję, że nie mają powrotu do pracy. Znam nawet jeden
        taki przypadek gdzie dziewczyna w 1 m-cu ciąży poszła na L4 i jeszcze namówiła
        swojego męża żeby też wziął L4 to będą sobie razem w domku leżeć.
        Nieszczęśnikowi niestety po jakimś czasie (chyba po 6 m-cach) wymówiono pracę i
        dopiero wtedy przyszło opamiętanie. Moim zdaniem do każdej sprawy w życiu
        trzeba podchodzić z rozwagą i myśleć o konsekwencjach. Jeśli ciąża jest
        zagrożona to ok. ale jeśli wszystko przebiega normalnie to na litość boską nie
        róbmy z siebie "kalek".
        • raszefka Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 09:58
          grazia.sw napisała:

          > Jeśli ciąża jest
          > zagrożona to ok. ale jeśli wszystko przebiega normalnie to na litość boską nie
          > róbmy z siebie "kalek".

          Jeszcze pare tygodni temu podpisałabym się obiema rękami pod tym apelem. Ale
          powoli przychodzi opamiętanie i juz się tak opętańczo nie rwę do pracy. Bo jest
          zagrożenie i zagrożenie. Jeśli moja praca jest stojąco-siedząca na zydlu, w
          bliskim kontakcie z ludźmi mogącym poskutkować infekcją, a o dojeżdżaniu do
          pracy nie wspomnę, i lekarz mi mówi, że to może być niebezpieczne dla dziecka -
          chyba nie robię z siebie kaleki idąc na zwolnienie?
          Ciotka opowiadała mi o tym, jak to do końca ciązy pracowała na oddziale
          pediatrii i pewnego dnia prosto z odprawy poszła na porodówkę. Nie robi to już
          na mnie wrażenia.
    • elle29 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 09:40
      Pierwszą ciążę ( nie tak dawno, bo 3 lata temu ) całą przepracowałam. Dosłownie
      prawie do końca, gdyż w piątek przyszłam ostatni dzień - a w poniedziałek przed
      wyjściem do pracy odeszły mi wody smile

      Ale zostało mi to wynagrodzone gdyż zyskałam opinie osoby pracowitej,
      lubiącą swoją pracę. Jako nagrodę nie tylko za to, dostałam awans pół roku po
      powrocie z macierzyńskiego.

      Mimo powyższego ( teraz jestem w począsiu drugiej ciązy, bo to 3 tydzień )
      zamierzam iść na L4 w trzecim trymestrze gdyż wiem, że nie odpocznę po pracy
      jak w pierwszej ciąży - pierwsze dziecko jest dość absorbujące, stęsknione,
      mamusiowate_przytulankowate przez te kilka godzin po moim powrocie z pracy i
      wiem, że odpoczynek pewnie będzie tylko w czasie snu a to za mało.
    • julka130 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 10:07
      Ja w pierwszej też bardzo dlugo pracowałam i wszyscy to wykorzystywali. Pamiętam że wracalam do domu o 23,30 a o 6.00rano jechałam znowu do pracy. Sądziłam że to ktoś doceni. Ale moja pani kerownik otym szybko zapomniała. Teraz jestem znowu w ciąży jest to dopiero 11tydz. ale jestem już na zwolnieniu. Poszłam z lenistwa
      chciałam odpocząć. Córcia zachorowałam na zapalenie płóc, ja na zapalenie zatok. Myśle o powrocie do pracy na jakieś 2-3miesiące ale narazie mam straszne mdłości i w samochodzie wymiotuje więc siedzę dalej w domku. I tak juz usłyszałam że nie mam powrotu po macierzyńskim.
    • dziubekl Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 10:19
      ludzie, opamietajcie sie!!!! ciaza to nie czas zeby udowadniac sobie czy
      komukolwiek ktora dluzej potrafi i ktora lepiej pracuje bez wzgledu na ciaze.
      oslabiaja mnie posty, w ktorych kobiety wypisuja "ja to do 38 czy 39 tygodnia
      pracowalam"- no i co z tego? szkoda ze nie urodzilas na biurku szefa - to by
      byl wyczyn. czy wy chcecie zostac jakos specjalnie uznane za to ze pracujecie?
      kazdy ma swoje prawa i obowiazki na tym swiecie. jezeli jest zalecenie zeby isc
      na zwolnienie
    • dziubekl Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 10:21
      ludzie, opamietajcie sie!!!! ciaza to nie czas zeby udowadniac sobie czy
      komukolwiek ktora dluzej potrafi i ktora lepiej pracuje bez wzgledu na ciaze.
      oslabiaja mnie posty, w ktorych kobiety wypisuja "ja to do 38 czy 39 tygodnia
      pracowalam"- no i co z tego? szkoda ze nie urodzilas na biurku szefa - to by
      byl wyczyn. czy wy chcecie zostac jakos specjalnie uznane za to ze pracujecie?
      kazdy ma swoje prawa i obowiazki na tym swiecie. jezeli jest zalecenie zeby isc
      na zwolnienie to idziesz i wcale nie musi to byc ciaza zagrozona, czasem lekarz
      wysyla profilaktycznie w I trymestrze. myslicie ze jak popracujecie cala ciaze
      to bedxziecie mialy lepsze dzieci? pozdrawiam wszystkie, ktore maja zdrowy
      rozsadek i wyscig szczurow w pozwazaniu
      • raszefka Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 10:39
        I ja pozdrawiam głos rozsądku smile
      • elle29 Dziubekl 26.01.06, 11:27
        Och, jej ...
        ciąża to nie choroba dlatego skoro dobrze się czułam to pracowałam i nie czułam
        potrzeby użalania się na swoją osobą i leżenia w domu jak lalka porcelanowa.
        Jest wiele innych czynników dla których chodzi się do pracy ze względu na to
        czy jest ciaża czy jej nie ma:
        w pierwszej ciązy byłam jedynym zywicielem rodziny
        ubiegałam się o kredyt mieszkaniowy aby mieć wreszcie samodzielne mieszkanie,
        nie wynajmowane
        musiałam wrócic do pracy po macierzyńskim aby zarbiać na zycie.

        Fajnie mieć faceta który zarobi na dom a ja będę tego domu ozdobą wychowującą
        dzieci.Nie wszystkie kobiety są w tak komfortowaej sytuacji, że mają babcie na
        miejscu która wiele pomoze, prawie dziecko wychowa, itp.
        Musze liczyć na siebie - dlatego takie posty " urodzić dziecko na biurku szefa"
        są przykre.
        • agabilinska2 Re: Dziubekl 26.01.06, 11:33
          DOKŁADNIE SIĘ Z TOBA ZGADZAM! poza tym jezeli sie lubi swoja prace i chce sie
          miec do czego wracac to uwazam ze nie nalezy wykorzystywać faktu bycia w ciąży -
          niech kazdy robi jak uważa i niech jedne drugich nie obrażają!
          • guderianka Re: Dziubekl 26.01.06, 13:02
            Podpisuje się pod postem rękami i nogamismileMoże dlatego iż uważam iż wszelki
            fanatyzm jest szkodliwy?Chore dla mnie jest bycie na L4 od początku ciązy ale
            równie dziwne jest dla mnie pracowanie do samego końca w imię...właśnie w imię
            czego?Rozumiem sytuacje gdy kobieta nie ma wyjścia,jest jedynym zywicielem
            rodziny a stan zdrowia pozwala jej na prace.Ale gdy jest możliwość pójścia na
            zwolnienie to czemu nie? To jedyna szansa dla nas by odpocząc,wyspać się i
            zrelaksowac.Denerwują mnie stwierdzenia ze "siedzi sie w domu jak porcelanowa
            lala".Po pierwsze-kobieta w domu nigdy nie siedzi bezczynnie(jesli nie ma
            wskazan do bezczynności)-zawsze coś sie sprzątnie,upierze,upichci a przy okazji
            można nadrobic zaległości intelektualne,poczytac troche ksiązek,oglądnac dobre
            filny, zrobic maseczke na buźke itp.A przede wszystkim wyspac sie i póki można
            zając na dobre starszym dzieckiem dla którego przyjścia na świat "rywala"będzie
            dość trudnym przezyciem.Po co robic z siebie Matkę Polke?Czyżby współczesne
            kobiety uznawały ciąże za słabość i wstydziły sie przyznac że są na zwolnieniu,
            że odpoczywają?
            • dziubekl Re: Dziubekl 26.01.06, 15:29
              guderianka! dokladnie o to chodzi!! ale jak spojrzymy na wypowiedzi powyzej to
              wiekszosc Pan pracujacych przesciga sie, ktora dluzej pracuje (w domysle: ktora
              lepsza). Drogie Panie i tu wcale nie chodzi o wykorzystywanie swojego stanu do
              leniuchowania ale oprocz zagrozonej ciazy sa inne wskazania do zwolnienia.
              • agabilinska2 Re: Dziubekl widze ze jestes jasnowidzem:) 27.01.06, 10:05
                nie wiem skąd ci przyszło do głowy, że którakolwiek "prześciguje" się w
                chodzeniu do pracy! chidze bo:
                1/ świetnie się czuje,
                2/ uwielbiam swoją robotę,
                3/ mam odpowiedzialne stanowisko,
                4/ nie chce stracić pieniędzy z powodu l-4

                i wcale nie czuje się od żadnej lepsza bo to nie o to chodzi!
    • agabilinska2 JA JESTEM W 37TC I CHODZE DALEJ:) 26.01.06, 10:38
      wyniki przez całą ciążę mam b. dobre , dobrze się czuje nie sądzę żeby to był
      dobry pomysł zeby tak szybko iść na l-4 czas ci sie bedzie strasznie dłużyła,
      ale to twój wybór!
      • dziubekl Re: JA JESTEM W 37TC I CHODZE DALEJ:) 26.01.06, 10:46
        oczywiscie ze czas bedzie ci sie dluzyl jak twoja jedyna w zyciu wartoscia jest
        praca i nudzisz sie sama z soba.
        • agabilinska2 Re: JA JESTEM W 37TC I CHODZE DALEJ:) 26.01.06, 11:07
          nie kochana praca to nie jedyna wartość w moim życiu! ale tak jak napisałam to
          wybór każdej z was i mam to w d... która kiedy idzie na L-4 ja napisałam o
          sobie i tak na marginesie chyba nieładnie kogoś tak podsumowywać!
    • kolunia1 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 10:40
      Witaj,jestem w 10 tygodniu ciąży, czuję się dobrze, wyniki też mam dobre,
      czasem nie chce mi się wstać rano-ale to z czystego lenistwa, bo śpię dużo
      więcej jak wcześniej.Ze zwolnienia nie chcę korzystać, znam wiele mam,które są
      na macierzyńskim,wychowawczym & marzą o tym by pobyć wśród ludzi.Dlatego ja
      zdecydowanie wolę być w pracy,codziennie wyjść i przespacerować się do
      firmy,popracować tyle na ile mam sil, niż siedzieć w domku!
    • ryshia28 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 12:43
      Mnie niestety nie jest to dane od 4 tygodnia krwawiłam, przez miesiąc leżałam
      plackiem, a teraz mam nadal zwolnienie i nie zaniosi się, abym wróciła do
      pracy. sad
      Monika
    • ryshia28 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 12:46
      Mnie niestety nie jest to dane od 4 tygodnia krwawiłam, przez miesiąc leżałam
      plackiem, a teraz "poleguję", mam nadal zwolnienie i nie zaniosi się, abym
      wróciła do pracy. sad
      Monika
      • chubus Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 13:06
        ja w pierwszej ciąży ładnie powiedziałam w pracy do widzenie i poszłam rodzić:-
        )))Planowane cc.Mam nadzieję, że tym razem też wytrzymam do końca, chociaż być
        może upały mnie wykończą.
        Asia
    • sineira Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 13:39
      Pracowałam do 32 tygodnia a potem były święta... Miałam zamiar pracować nadal
      ale przestałam - najpierw z powodu paskudnego zapalenia gardła, potem z powodu
      mrozu, ślizgawicy i skurczy przepowiadających.
    • s79 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 13:55
      Jestem w 33 tygodniu i chodze do pracy. na zwolnieniu nie byłam nawet jednego
      dnia smile
    • spartanka4 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 26.01.06, 15:31
      ja w 9 tc zaczęłam plamić, tydzień szpital teraz drugi tydzień leżę w domciu i
      mam zwolnionko. I do pracy już nie wrócę.
      • marta_st1 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 27.01.06, 11:07
        Na L4 pieniędzy się nie traci, bo zwolnienie w okresie ciąży jest płatne 100%.
        Nie chodzi tu, że jak ktoś idzie na zwolnienie to uważa ciążę, za stan
        chorobowy. Po prostu jest to tak wyjątkowy okres, że część z nas kobiet chce
        się wyjątkowo czuć również przez to, że sobie trochę poleniuchuje w domku.
        Czasem też dolegliwości ciążowe nie pozwalają na normalne funkcjonowanie, a
        wymiotowanie w toalecie w pracy nie należy do przyjemności. Moja ginka uważa,
        że w ciąży nie trzeba udwadniać jakim się jest świetnym pracownikiem, bo czasem
        wcale nie zostaje nasz trud doceniony. Ale jeśli ktoś lubi swoją pracę i ma
        zamiar chodzić do niej, aż do porodu to jego sprawa, a dlaczego zaraz
        krytykować inne kobiety, które chcą odpocząć, które mają stresującą pracę, albo
        nie czują się zbyt dobrze. Każdy wybiera to co jemu pasuje.
        • llilly Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 27.01.06, 11:11
          Popieram w 100%.Niech każdy robi jak uważa i już.Pozdrawiam.
          • gonia290 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 27.01.06, 11:45
            Cześć! W I ciąży pracwałam przez pierwsze 3m-ce,mimo złego samopoczucia,
            nieciekawych wyników, codziennego 2godz. dojazdu do pracy.Wczesniej pracowałam
            kilka lat bez zwolnień,w czasie ciąży nikt mnie nie oszczędzał - widziałam
            niezadowolenie. Aż w końcu mój gin wypisał mi zwolnienie i powiedzial, że mogę
            sobie z nim zrobić co chce,ale on nie bierze odpowiedzialności za to co będzie
            dalej. I poradzilmi jeszcze bym znalazła gina w moim miejscu zamieszkania bo
            nie wyobraża sobie bym do niego dojeżdżała 2h.A mnie bardzo na pracy zależało,
            lubiłam ją i liczyły sie oczywiście pieniądze.... Na dzieciątku zależało mi
            najbardziej.Do pracy nie wróciłam , uprzedziłam wzystkich ,przekazałam
            obowiązki.Urodzilam na szczęście o czasie (cc) i zdrowe dziecko. Poinformowano
            mnie , że szans na powrót nie mam żadnych.Przeszłam więc na wychowaczy
            (bezpłatny)by pobyć z małą w domu. I nie żałuję . Rozwija się cudownie i
            jesteśmy ze sobą b. związane. Teraz jestem w 26tc i od 3tyg na zwolnieniu. Z
            końcem roku kończył mi się wychowawczy. Nie przedłużałam go - choć miałam takie
            zapędy.Mam wskazania do zwolnienia i z tego korzystam. Mam złe doświadczenia
            zw. z pracodawcą i każdy kontakt powoduje u mnie wielki stres. Wg mnie to po
            prostu szczęsie trafić na porządnego pracodawcę. Tym którym to się udało
            gratuluję i rozumiem , że chcą być lojalne.Ale wszystko z rozsądkiem .
            Pozdrawiam.
            • monami77 do gonia290 27.01.06, 11:49
              Witj.To gdzie ty pracujesz kobieto? W kamieniołomach czy obozie? Kurde dyrektor-
              tyran!
              • gonia290 do monami77 27.01.06, 12:26
                Prawda? A to duża firma w stolicy, z zewnątrz wszystko fantastycznie - dałam
                się nabrać! Nie ja jedna niestety.Ale nie ma tego co by na dobre nie
                wyszło.Teraz bez skrupułów po macierzyńskim przechodzę na wychowawczy by i tego
                drugiego malucha troche dopieścić.Skoro powrotu nie ma to nie będę się pchaćpo
                wypowiedzenie. Na szczęście możemy sobie na pozwolić na np. roczny bezpłatny
                wychowawczy- kosztem wielu wyrzeczeń - ale warto.Naprawdę.Nie ukrywam , że
                będąc na wych-m przyszedł czas , że zaczęłam tęsknić za pracą, ludźmi- młoda
                miała wtedy 2 latka.Oczywiście marzenia dotyczyły i dotyczą innej pracy - nie
                tej od której chciałabym uciec.Wierzę, że taką znajdę... kiedyś w przyszłości.
    • purple_haze Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 31.01.06, 22:01
      iwona9940 napisała:

      > Czy jesteście w domku na L-4? Jestem zdrowa, mam super wyniki i chodzę cały
      > czas do pracy. A wy? Mamuśki?!

      ale to wyczyn jakiś jest? na 3-4 bijemy brawo i wrzeszczymy gromkie ŁAŁ?
      • vharia Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 31.01.06, 22:11
        Jestem w 35 tyg., cały czas pracuję, proszę o oklaski.

        A swoja drogą nie nasiedzicie sie jeszcze w domu po porodzie???
        Chyba ze w ciaży lepiej na zwolnieniu, ale dziecko 3-miesięczne babci/opiekunce
        i do pracy?
      • marabr Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 31.01.06, 22:36
        Witam! mam nadzięję,żenie zostanę zlinczowana.Jestem na zwolnieniu od 5/6tc.Miałam zagrożoną,mało nie poroniłam.W dzień pierwszej wizyty jak dowiedziałam się,że jestem w ciąży "od razu" z kliniki poszłam do szpitala.Oczywiście mało nie straciłam dziecka przez pracę ponieważ jak nie które kobiety nie mam lekkiej pracy z możliwością przyjścia lub nie do niej.W sumie przez mój zapał do pracy fizycznej kilkunasto godzinnej od początku siedziałam na zwolnieniu.W chwili obecnej ma termin na 8.02. i jestem już na macieżyńskim.
        I na prawdę nie uważam,mże wszystkie kobiety które są na L-4 to są na nim z lenistwa.Może jakieś.
        Pozdrówki
    • mallenstwo Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 01.02.06, 08:15
      Witam,
      jestem w 33tc i nadal pracuję, uważam że na L-4 powinno się iść gdy ciążą jest
      zagrożona i takie są wskazania lekarza. Ciąża to nie choroba...
    • czarna83 Re: 12 tydzień (!!!) - chodzicie do pracy? 01.02.06, 15:23
      witam ja jestem teraz w 28 tyg ciazy a nie chodze do pracy odkad zaczol sie 7
      tydzien mam prace niebezpieczna wiec lekarz odrazu napisal mi zwolnienie i tak
      sobie bede siedziec do konca pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja