ale jestem zawiedziona:(

27.01.06, 15:20
bylam dzis na wizycie kontrolnej z ktorej jak liczylam mialam wyniesc same
dobre wiadomosci(dobre czyt. ze zbliza sie porodwink gdyz od kilku dni boli
mnie mocno jak na okres, kregus rwie, dzidka slabiej sie rusza, brzucho nieco
sie obnizyl,skurcze co jakis czas, corcia juz w 36tc wazyla 3500 , przeplywy
wszystkie w normie,wiec spokojnie moge rodzic, a tu moj gin mnie nawet na
fotel nie posadzil, zrobil usg, wszystko gra i buczy i stwierdzil ze po co ma
mnie badac na fotelu, jezeli szyjka sie skrocila to zaden ewenement na tym
etapie... jak cos sie zacznie to mam sie stawicsad wiem ze to nie Jego wina ze
jeszcze nie rodze ale cholera juz bylam pewna ze sie zaczyna, aha na ktg-zero
silnych skurczysad jestem zbulwersowana...
    • basiek13 Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 15:26
      No wiesz ciąża trwa 40 tygodni i to,ze lekarz nic nie robi aby poród
      przyśpieszyć ma oczywisty sens.Dziecko urodzone 4 tyg wcześniej jest -
      wcześniakiem i chyba wiesz co to oznacza.
      • dasia_p Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 15:31
        Mogę się tylko domyslać (bo jestem dopiero w 20 tc), że w 36 strasznie się
        męczysz i myślisz tylko o tym, aby w końcu urodzić. Doradzam troszkę
        cierpliwości, może Dzidzia nie jest jeszcze gotowa. Powodzenia.
      • azajda Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 16:18
        basiek13 napisała:

        > No wiesz ciąża trwa 40 tygodni i to,ze lekarz nic nie robi aby poród
        > przyśpieszyć ma oczywisty sens.Dziecko urodzone 4 tyg wcześniej jest -
        > wcześniakiem i chyba wiesz co to oznacza.

        a nie wiesz że po 36 tygodniu to jest już poród o czasie
      • cn_tower Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:28
        wyobraz sobie ze wiem ile trwa ciaza, a Ty wiesz ile trwa donoszona?, nie
        pamietam abym pisala ze chcialam przespieszenia przez lekarza, i nie wiem czy
        uwierzysz ale sluchaj"nie chce wczesniaka gdyz wiem co to oznacza"a 38tc. to
        nie jest ciaza zagrozona wczesniactwem dziecka...
    • tuskas Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 16:15
      Ja urodziłam w 42 tc.
      i to wcześniej 2 tygodnie chodziłam co 2 dni na badania, ktg i co chwila na
      usg. Lekarka badała mnie mocno i twierdziła, że zaraz zacznę rodzić. Ble, wcale
      nie wink
      To zaczęliśmy w domu i poza domem próbować wywołać poród: sex, drażnienie
      brodawek, łażenie po schodach, wieszanie firanek, długie spacery i chodzenie
      pod górę. Nic nie dało.
      Zuzia była duża, zdrowa, ktg ciągle prawidłowe. Skurcze max do 15 dochodziły,
      czasem do 30, ale co to za skurcze??
      W końcu, w piątek, mnie złapało - z wielkim brzuchem posprzątałam całe
      mieszkanie, łącznie z myciem szafek, luster, drzwi, nie mówiąc o podłogach...
      Wieczorem stwierdziliśmy, że na obiad idziemy sobie gdzieś na miasto. Nie
      zjedliśmy, odeszły mi wody i zaczęłam rodzić smile
      Jest ciężko, ale jeśli badania ktg są prawidłowe, wytrzymaj. Lepiej, żeby sobie
      dziecko posiedziało jeszcze niż wychodziło na ten mróz wink
      Powodzenia i trzymaj się ciepło i dzielnie!!
      • katek_2005 Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:01
        To, ze naktg nie wyszły skurcze, to się czesto za\darza. Słyszałąm, ze pozycja
        na boku powoduje, ze te skurcze słabna. Też tak miałąm, cały dzien skurcze , na
        ktg - nic, po wyjściu znów skurcze. Lekarz mnie zbadał i powiedzial, ze jeszcze
        nie rodzę, szyjka zamknieta, a za kilka godzin wylądowałam na porodówce. Tak
        więc spokojnie czekaj - może jutro bedziesz miałą dzidzie już na rękach!
        Chociaz w 36 t. to bym urodzic nie chciała.
        • bognisia1 Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:14
          hmm, mi ginekolog w 36tc powiedzial że urodzę na pewno przed terminem za
          tydzień, dwa góra trzy, no i się nastawilam i calą rodzinkę że to będzie prędzej
          a tu 39 tydzień, do terminu 6 dni i nic....
          chyba bym wolala uslyszeć na wizycie że to nie tak prędko i mieć milą
          niespodziankę a tak to siedzę i odbieram codziennie telefony czy to już!!!
          pozdrawiam i życzę cierpliwości której mi już powoli brak...
      • cn_tower Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:25
        dziekuje za cieple slowasmile
    • cn_tower Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:25
      Po pierwsze to jutro zaczynam 38tc. a nie 36, wiec nie wiem skad co niektore
      mamy pisza o 36 (36t+6 dni to koncowka 37tc), a po drugie to ja dobrze wiem ze
      kazdy dzien sie liczy, jednak jezeli do 36tc. ciaza jest ciaza donoszona, moje
      dziecko jest calkowiecie rozwiniete i ma wage powyzej przecietnej nawet na
      40tc. to poprostu bardziej niz wszesniej bym chciala aby juz ze mna
      bylo...wszystko
      • moreno500 Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 17:34
        kurcze, każdy by chiałsmile a wszyscy wzięli ten Twój 36 tc z tekstu "w 36 tc
        dzidzia ważyła 3500" i uznali, że właśnie teraz masz 36 tc.
        • ledzeppelin3 Re: ale jestem zawiedziona:( 27.01.06, 19:40
          Najgorsze są ostatnie tygodnie..niecierpliwość sięga zenitu, ciąża się dłuży,
          strach narasta, zdarzają się megadoły. Ale poród NAPRAWDĘ z każdą chwilą jest
          bliższysmile)Pozdrawiam, jeszcze trochę cierpliwości...
    • patti84 nie martw sie 27.01.06, 19:58
      jestem w takiej samej sytuacji jak ty, tylko ja juz 39tc, co drugi dzien na ktg,
      brzuch juz jakis czas temu znacznie mi sie obnizyl, jakies pobolewania, skurcze,
      a lekarz mowi mi, ze za dwa dni na nastepne badanie. Jestem zmeczona,
      zniecierpliwona i mam placzliwy humorek. Ale wiesz, co Tobie powiem, doczekamy
      sie, moze nie jutro, nie po jutrze, ale juz niedlugo i wtedy bedziemy mialy
      swoje malenstwa 24h/dobe, zawsze pod reka, takze nie martw sie, nie znam
      kobiety, ktora w ciazy chodzilaby 12 m-cy smile) Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Pełna wersja