Nazwisko dziecka w nieformalnym związku

28.01.06, 16:16
Witam!
Nurtuje mnie jeden problem, otóż w maju urodzi się moje maleństwo.Jestem w
nieformalnym związku z jego ojcem.Ja jestem rozwiedziona od 1,5 roku, on jest
kawalerem.Jakie formalności musimy załatwić aby dziecko miało nazwisko ojca?
Kiedy i komu trzeba o tym powiedzieć, kogo powiadomić?Czy wystarczy wizyta
ojca w USC? Dodam,że mamy różne miejsca zameldowania, a dziecko ma być
zameldowane u mnie.
    • kruffa Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 28.01.06, 16:31
      Najprosciej jest wziac zaswiadczenie od ginekologa, twoj akt malzenstwea z
      adnotacja o rozwodzie, wy obydwoje z dowodami i wizyta w Urzedzie Gminy. Tam
      ojciec uznaje dziecko i tyle. Nie ma w tym wzgledzie rejonizacji - mozna to
      zrobic w najblizszym urzedzie.
      Jesli tego nie zrobicie - po urodzeniu obydwoje musicie isc do urzedu.

      Kruffa
      • falka32 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 28.01.06, 16:37
        Dlaczego w Urzędzie Gminy? Ja to załatwiałam w USC. Zarówno akt małżeństwa z
        adnotacją o rozwodzie (niezbędny i czeka się trochę na niego, więc nie zdążyłam
        tego załatwić przed porodem - trzeba do USC przynieść odpis wyroku rozwodowego),
        jak i uznanie dziecka.
        O ile ww akt mozna było (w Warszawie) załatwić w dowolnym USC, tak uznanie
        dziecka musiało być w USC rejonowym dla szpitala, dostalam w szpitalu
        zaświadczenie z terminiem wizyty w USC i już. Jeżeli nie jesteście małżenistwem,
        musicie być oboje osobiście.
      • maja45 Re: Kruffa! 28.01.06, 19:32
        Z cały szacunkiem Kruffa brednie piszeszsad
        Jakie zaświadczenie od ginekologa?
        Jaki akt małżenstwa z adnotacją o rozwodzie?????(nie ma czegoś takiego)
        Jaka wizyta w Urzedzie Gminy?(co Urzad Gminy ma do tego?)
        Uznania dziecka dokonują rodzice stawiając sie w Urzędzie Stanu Cywilnego
        (własciwym dla miejsca urodzenia dziecka)i oswidczajac swoja wolę przed
        kierownikiem USc.
        Autorka postu rozwiodła się wystarczajaco dawo temu by nie było domniemania, iż
        ojcem dziecka jest jej ex mąż.
        Trzeba to zrobić w terminie 14 dni od urodzenia dziecka.
        M.
        • kruffa Re: Kruffa! 28.01.06, 21:21
          Wiem co pisze smile)
          Jeśli matka jest rozwódką, a dziecko urodzi się w ciągu 300 dni od
          uprawomocnienia się wyroku o rozwodzie to dziecko z automatu dostaje nazwisko
          już byłego męza - tak stanowi prawo. Trzeba wtedy występowac do sądu o
          zaprzeczenie ojcostwa itd.

          Dziecko można uznac przed jego urodzeniem i po to są te dokumenty. Gdy rodzice
          są małżeństwem, wystarczy że ojciec po urodzeniu dziecka pójdzie sam i załatwi
          formalności. Przewidziano jednak też taką możliwośc dla osób, które małżeńswtem
          nie są, aby np. matka nie musiałam z noworodkiem przy piersi ganiac po urzędach
          w środku zimy.

          Jak nie wierzysz zadzwoń do urzędu smile))
          • maja45 Re: Kruffa! 28.01.06, 21:48
            Ale chyba nie do Urzędu Gminysmile
            M.
            • kruffa Re: Kruffa! 28.01.06, 22:38
              Rzeczywiście pomyliło mi się - u mnie jedno i drugie jest w jednym miejscu i
              stad pomyłka smile)

              Lruffa
          • falka32 Re: Kruffa! 28.01.06, 22:01
            z całą pewnością trzeba miec ten akt. Ja jestem 5 lat po rozwodzie i tez go
            wymagali.
            • falka32 Re: Kruffa! 28.01.06, 22:04
              a akt trzeba miec własnie dlatego, zeby było wiadomo, ze rozwód był
              wystarczajaco dawno. Odpis wyroku rozwodowego z nieznanych powodów nie
              wystarcza, co mnie niepomiernie wkurzyło, bo zawiera te same informacje co ten
              akt, który wydaje usc na podst. wyroku.
        • e_r_i_n Re: Kruffa! 28.01.06, 22:15
          maja45 napisała:

          > Jaki akt małżenstwa z adnotacją o rozwodzie?????(nie ma czegoś takiego)

          Ano jest. Jesli rozwodnik chce wziac slub, tez musi przedstawic akt slubu z adnotacja o rozwodzie.
          Dziecko zglasza sie w USC wlasciwym ze wzgledu na urodzenie dziecka, ALE mozna to zalatwic w kazdym innym (i wtedy dokumenty trafia do wlasciwego).
          USC wysyla tez dokumenty do urzedu gminy, gdzie zameldowana jest matka i tam dziecko jest meldowane.
          Po uznaniu dziecka przez ojca ma ono automatycznie jego nazwisko (chyba ze OBOJE rodzice postanowia zgodnie inaczej).
          • falka32 Re: Kruffa! 29.01.06, 10:05
            Po uznaniu dziecka przez ojca ma ono automatycznie jego nazwisko (chyba ze OBOJ
            > E rodzice postanowia zgodnie inaczej).


            erin, mogłabyś mi podać, skąd masz tą informację?
            Z mojej wiedzy wynika, że rodzice po prostu zgłaszają, które nazwisko - ojca czy
            matki - ma nosić dziecko. Nie wydaje mi sie, żeby w polskim prawie uchowała się
            jeszcze taka skamielina jak autoamtyczne przypisywanie dziecku w nieformalnym
            związku nazwiska ojca.
            • e_r_i_n Re: Kruffa! 30.01.06, 22:17
              falka32 napisała:

              > erin, mogłabyś mi podać, skąd masz tą informację?

              Z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego:
              Art. 89. § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie dziecka, dziecko
              nosi nazwisko ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda jest potrzebna do
              ważności uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie, że nosić ono będzie
              nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło już trzynasty rok
              życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.

              > Z mojej wiedzy wynika, że rodzice po prostu zgłaszają, które nazwisko - ojca
              > czy matki - ma nosić dziecko.

              Jesli jest miedzy nimi zgoda co do tego, jakie ma byc nazwisko, to owszem,
              zglaszaja i jest to brane pod uwage. Ale jesli zgody co do tego miedzy
              rodzicami nie ma - dziecko ma nazwisko ojca.

              > Nie wydaje mi sie, żeby w polskim prawie uchowała się jeszcze taka skamielina
              > jak autoamtyczne przypisywanie dziecku w nieformalnym związku nazwiska ojca.

              Jak widzisz jest inaczej.
    • mariejo Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 28.01.06, 16:37
      Tak po porodzie oboje rodzice musza isc po akt urodzenia, wysluchuja formulke i
      kwita. Moja corka ma w metryce nazwisko ojca ale nosi moje bo tak chcialam.
      • kamila22-1985 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 28.01.06, 18:03
        ma przed porodem poszlismy do USC (musielismy miec karte ciazy i dowody
        osobiste)tam ojciec uznal dziecko.dostalismy kwitek ze ojciec uznal dziecko i
        obydwoje rodzicow wyrazilo zgode aby dziecko nosilo nazwisko ojca.z tym
        kwitkiem na porodowke i automatycznie jest wpisywane to nazwisko.mozna jechac
        po porodzie ale wtedy trzeba wszedzie poprawiac nazwisko itd.wiec mniejszy
        problem jest isc przed.
        • hania_szala Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 29.01.06, 10:12
          czy potem po kilku latach jak rodzice dziecka chca wziac slub to nie trzeba juz
          dodatkowych formalnosci zalatwiac z dzieckiem skoro ma nazwisko ojca??? a jak to
          jest z tym zameldowaniem? automatycznie jest przypisane do miejsca zameldowania
          matki czy trzeba jezdzic i zameldowywac malenstwo?
          • moofka Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 29.01.06, 10:23
            hania_szala napisała:

            > czy potem po kilku latach jak rodzice dziecka chca wziac slub to nie trzeba
            juz
            > dodatkowych formalnosci zalatwiac z dzieckiem skoro ma nazwisko ojca??? a jak
            t
            > o
            > jest z tym zameldowaniem? automatycznie jest przypisane do miejsca
            zameldowania
            > matki czy trzeba jezdzic i zameldowywac malenstwo?
            ____________________
            automatycznie zameldowuje (zameldowywuje? smile sie malenstwo przy matce
          • falka32 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 29.01.06, 10:23
            w usc podajesz również, gdzie ma być zamledowane dziecko. Po prostu podajesz
            wybrany przez siebie adres.
        • hania_szala Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 29.01.06, 10:13
          ktos mi kiedys powiedzial ze nie powinno nosic dziecko nazwiska ojca bo jak
          kiedys sie rozstaniemy to bedzie latwiej odebrac mi prawa rodzicielskie.... boze
          czy ludzie naprawde wierza w takie rzeczy? bo jak dla mnie to kompletna bzdura...
    • elza1977 Nistety Kruffa ma rację 29.01.06, 12:57
      Jesli kobieta jest po rozwodzie musi sie zgłosic do USC razem z ojcem dziecka
      aktem małżęnstwa i orzeczeniem rozwodu. W Twoim przypadku to będzie tylko
      formalność tatuś powie ,że jest tatusiem i dziecko dostanie jego nazwisko.Ja
      niestety jestem w gorszej sytuacj. Mamy w naszym kraju takie beznadziejne
      prawo,że jeśli dziecko urodzi się przed upływem 300 dni od uprawomocnienia się
      wyroku o rozwodzie ( nikogo nie interesuję że termin rozprawy był np 5 mies. od
      terminu złożenia pozwu a małżeństwo naprawdę nie istnieje od 2 lat). Automatem
      nadają dziecku nazwisko byłego męża i trzeba zakładać sprawę o zaprzeczenie
      ojcowstwa( oczywiście wiąże się to z kosztami) dopiero po sprawie zmieniają
      nazwisko ale tylko w odpisach aktu urodzenia dziecka będzie tylko nazwisko
      ojca. W akcie pełnym urodzenia, który jest w USC widnieje nazwisko byłego męża
      i adnotacja o zminaie na nowe nazwisko BZDURA IDIOTYZM ale niestety nie da się
      nic z tym zrobić.

      Mój Skarb
      [url=lilypie.com]https://bd.lilypie.com/mkhbp1/.png[/url]
    • guderianka Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 29.01.06, 20:04
      dzieki laski za poruszenie tego tematu i odpowiedzi.Nawet nie zdawałam sobie
      sprawy że bede miec z tym problem tongue_out O ja głupia i naiwna myslałam że jak
      ojciec sie "przyznaje"do ojcostwa do wystarcza i nie trzeba okazywania aktów :p
      jeszcze raz dzięki

      GŁUPIE IDIOTYCZNE PRAWO....
    • larose1 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 30.01.06, 04:15
      jezeli mialabym Ci radzic to daj dziecku swoje nazwisko poznie sa tylko problemy
      znam to albo wyjdz za maz!!!ojciec musi isc do usc i zarejstrowac dziecko-uznac
      nie wazne gdzie jest zameldowany!!!pozdrawiam
    • mage2 Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 30.01.06, 09:20
      Boze nie rob tego bledu co wiele kobiet robi!! Ja juz wlasnie mam pietno na
      cale zycie! Dopuki sie nie hajtniecie nie dawaj dziecku jego nazwiska! Jakby
      cos sie miedzy wami popsolo to juz nigdy nie bedziesz mogla tego zmienic a
      twoje dziecko bedzie Kowlski a ty Malinowska. Potem sa tylko problemy i pytania
      np. w szpitalu a kim Pani jest dla dziecka?! To byl moj najwiekszy blad w zyciu
      ze dalam nawisko ojca ktory nie byl moim mezem! NIE POWIELAJ BLEDOW dobrze ci
      radze!
      A tak wogole to dlaczego facet ma niby dawac nazwisko? On sie najmniej nameczy
      przy tym dziecku.
      • iwcia251 Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 30.01.06, 09:38
        A jak dziecko potem bedzie pytac dlaczego nie ma nazwiska ojca, tylko mamy to
        co? Dzeicko chyba powinno mieć ojca, bez względu na to, w jakich jest
        stosunkach z matką. Co myślicie?
        • mage2 Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 30.01.06, 10:01
          Atoze ma nazwisko matki to jakis wstyd!? Moje dziecko ma slaby kontakt z
          biologicznym ojcem i teraz sie pyta czemu on ma inne nazwisko niz ja i jego
          brat! Ja z mezem mamy syna ktory jest jego bratem, mieszkamy razem, tworzymy
          rodzine a tylko moj syn ma inne nazwisko oraz pretensje czemu sie na to
          zgodzilam!!!!! Czuje sie jakby nie nalezal do rozdziny a ja przeciez jestem
          jego rodzina to czemu ma nalezec tylko do tamtej ktora ma jego gdzies?! Nic juz
          nie moge zrobic jedyne to poczekac jeszcze 3 lata az syn bedzie mogl sam
          zmienic nazwisko bo on bardzo tego chce! Chore prawo rodzinne.
          • mage2 Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 30.01.06, 10:07
            aaa i to ze ma ojca to nie znaczy ze musi miec jego nazwisko! Co za zacofany
            patriarchat! Kobiety obudzcie sie, tu jest demokracja i wolnosc a nie
            muzelmanizm gdzie kobieta musi byc pozluszna mezczyznie. Ojciec dziecka to nie
            Bog i nie musi dziecko noasic jego nazwiska. Macie takie same prawo dac dziecku
            nazwisko jak i on, kwestia umowienia sie.
            • guderianka do mage 30.01.06, 10:16
              skąd tyle napastliwości w twojej wypowiedzi?przemawia przez ciebie skrajny
              femiznimwink mamy czasy jakie mamy i z pewnymi rzeczami nie da sie walczyc ale
              trzeba je zaakceptowac.Podajesz najbardziej czarne scenariusze i nie widzisz
              zadnych jasnych stron.Weź pod uwage że związek nieformalny jest moze tylko na
              jakis czas a nie na całe życie.I kobieta wyjdzie za mąż,przyjmie nazwisko męża-
              no bo niby czemu nie?- i sie okazaze ze tylko dziecko ma inne nazwisko...i
              wtedy wszelkie mecyje z urzedami i tak trzeba bedzie przejść. Mówisz ze twój
              starszy syn ma pretensje ze ma inne nazwisko?Czemu więc twój obecny mąż nie
              zaadoptował twojego syna i nie dał mu swojego nazwiska?Skoro jestescie teraz
              rodziną a ojciec biologiczny nie ma kontaktu z synem? I trzecia sprawa-wiele
              kobiet po rozwodzie pozostaje z różnych względów przy nazwisku b.męża.I jak ty
              sobie wyobrażasz teraz sytuacje że maja nowe zycie,nowego partnera, drugie
              dziecko własnie z nim i nadają dziecku "swoje" nazwisko?Według mnie to paranoja
              • mage2 Re: do mage 30.01.06, 10:46
                A powiem ci , ze moj maz chocby nie wiem jak chcial to nie moze mu dac swojego
                nazwiska ani go adoptowac czy przysposobic, bo tamten rosci sobie prawa do
                dziecka zeby komus zycie tylko utrudniac. Myslisz ze nie latalam po
                prawnikach?! Nie moge odebrac mu praw rodzicielskich a na przysposobienbie
                przez mojego meza on sie nie zgadaza a tylko tak mozna to zalatwic. Dziecko
                powinno miec zawsze tylko nazwisko Matki nie zaleznie w jakim zwiasku jest i to
                by bylo sprawiedliwe. Skoro i tak dzieck zawsze zosataje z matka czy to po
                rozwodzie czy po rozejsciu sie to dlaczego maja miec inne nazwiska, czy kobieta
                w swych trudach zwiazanych z urodzieniem i wychowaniem, zasluguje na to? tOona
                powinna miec tu najwiecej do pwoiedzenia!
                • bagnarola Re: do mage 30.01.06, 10:59
                  a jednak nie zawsze zostaje z matka.. znam wiele takich wypadkow.
                  • guderianka Re: do mage 30.01.06, 11:08
                    mage- a powiedz mi jeszcze czy ty masz teraz nazwisko po mężu czy swoje?i twoje
                    młodsze jakie ma nazwisko?Czyżbys wychodząc za mąż zostala przy swoim?Wtedy
                    wniosukuje ze młodsze ma nazwisko takie jak ty, jego ojciec inne a starszy syn
                    jeszcze inne.dobrze zgaduje czy źle?
                    poza tym-twoja sytuacja jest taka że starszy syn nie masz szans na
                    przysposobienie.ale sa matki których 'ex" w ogóle nie intersuja sie
                    dziecmi,maja ograniczone prawa i istnieje realna szansa na adopcje lub
                    przysposobienie.I niby po co dawac dziecku swoje nazwisko?Skoro po ślubie i
                    adopcji cała rodzina może miec to samo.
                    i po trzecie w koncu.Pytasz dlaczeg daje sie nawzisko ojca.Nie wiem czy
                    slyszałas jak sie mówi "po mieczu"lub "po kądzieli"..zwyczaj nadawanie nazwiska
                    sięga setek lat nim przyszłas na świat-dziedziczy sie po ojcu bo ojciec
                    utrzymywał rodzine,dawał nazwisko by dziecko zostało oficjalnie uznane i mogło
                    uczestniczyc w dziedziczeniu majątku i wreszcie-dzieki nazwisko genealogowie
                    mogą ustalac losy rodów dzieki nazwisku przekazywanemu w linii męskiej.Historia
                    zna jednak wiele przypadków gdy nadawano nazwisko w linii żeńskiej i potem było
                    z tym mnóstwo kłopotów.Rzecz jasna historycznych.Podejrzewam że twój głosem
                    jest głosem na pustyni-ale kto wie?Może za kilka lat czeka nas seksmisja i
                    nawet Kopernik będzie kobietą?wink
                    • mage2 Re: od mage 30.01.06, 11:44
                      W naszej rodzinie tylko moj syn z poprzedniego zwiasku ma inne nazwisko. I
                      wypoweidzialam sie akurat na temat tego watku bo nie rozumiem czemu popelnia
                      sie te same bledy. Nazwisko po ojcu ok ale jak sie hajtna, bo zycie rozne plata
                      figle i nagle kobieta zostanie sama z dzieckiem o innym nazwisku. Teraz jest
                      wszystko super zakochana szczesliwa ale potem jak on ja zoatawi to bedzie sobie
                      plula w twarz ze poswieca dziecku cale swoje zycie i karere i jeszcze nazwiska
                      nie bedzie miala tego samego. albo odwrotnie ona znajdzie innego beda chciali
                      sie hajtnac i stworzyc normalna rodzinne a tu syn czy corka ma inne nazwisko
                      czyli genealogicznie patrzac nalezy do rodziny ojaca biologicznego i ja tu
                      sprawiedliwosc? a gdzie wtym wszystkim kobieta? ludzie to co napisalas to jakas
                      prehistoria ktora sie juz nie powinna odnosic do dzisiejszych czasow gdzie
                      kobieta sobie swietnie radzi w zyciu i nie potrzebuje faceta na kazdym kroku.
                      Kiedys byly czasy buszu gdzie tylko silni mieli cos do pwiedzenia a wiadomo tym
                      silnym byl mezczyzna ktory pawil sie wszystkim. Teraz facet siedzi za biurkiekm
                      i ma sflaczale miesnie i jaja jak dwa orzeszki. To jezeli to sie zmienilo to
                      dlaczego kobiety nie moga cos zmienic i pokazac swoja sile, tylko sie tak
                      poddaja im aby zadowolic ich meska dume. Stereotypy

                      "Kobieta, wieczną menczennicą"
                      • guderianka Re: od mage 30.01.06, 11:56
                        prehistoria która opisalam to odpowiedź na twoje wczesniejsze pytanie dlaczego
                        dziecko ma ma nazwisko po ojcu.taka jest historia i tradycja a tej nie zmienia
                        się w ciągu jednego dnia ani w ciągu dekady.
                        nie rozumiem jak matka moze pluc sobie w twarz ze dziecko ma inne nazwisko-nie
                        kocham mojego dziecka mniej przez to że będzie sie inaczej nazywac,baa-nawet
                        nie wiem w jaki sposób mogłoby to zaszkodzic mojej karierze. wracając jednak do
                        twojej sytuacji- a co jesli teraz sie rozwiedziesz?(tfu tfu).Drugie dziecko
                        będzie miało nazwisko ojca a ty?wrócisz do panienskiego?A jak poznasz kolejnego
                        faceta i bedziesz chciała wziąć ślub,na świat przyjdzie trzecie dziecko i co?
                        Błędne koło się zamyka.....
                        Jest pewna nielogiczność w twoich wypowiedziach.Z jednej strony dziecko ma miec
                        nazwisko matki ale tylko dopóki mama sie nie hajtnie.A jak mama sie hajtnie to
                        wtedy można nazwisko zmieniac-zarówno sobie jak i dziecku.I gdzie tu
                        konsekwencja?Dlaczego niby po ślubie dziecko może juz miec nazwisko ojca?
                        • mage2 Re: od mage 30.01.06, 12:11
                          To juz sa glebsze sprawy gdy wchodzi w gre malzenstwo. Watek byl o nieformalnym
                          zwiasku i nadaniu nazwiska dzieku pozamalzenskiemu. I dalej uwazam ze w takim
                          przypadku nazwisko powinno byc nadane automatycznie po matce tak jak to robia
                          odrazu w szpitalu i niech tak zostanie dopuki ta matka sie nie hajtnie z tym
                          czy innym. Wtedy juz wchodzi w gre malzenstwo i tu sa inne zasady. W razie
                          rozwodu, dzieci pozostaja przy nazwisku jakie mialy a gdy ex zona chce, tez
                          zostawia nawisko. A potem to juz inna bardziej skomplikowana sprawa gdy sie
                          hajta ponownie.
                          Reasumujac, chyba jest roznica miedzy malzenstwem a wolnym zwiaskiem.
                          Malzenstwo to juz powazna dleklaracja i powazne sprawy a wolny zwiazek to banał.
                          • guderianka Re: od mage 30.01.06, 12:28
                            nie rozumiem twojego chaotycznego toku rozumowania.nie rozumiem dlaczego wolny
                            związek to dla ciebie banał.nie widzę sensu dyskusji z tobą
                            • mage2 Re: od mage 30.01.06, 12:40
                              Jak mozna nie widziec roznicy miedzy małżenstwem a wolnym zwiaskiem? Nie chcesz
                              to nie dyskutuj.
                              • guderianka Re: od mage 30.01.06, 12:47
                                ostatni mój post do ciebie bo widze ze jestes niereformowalna a w dodatku
                                bardzo niesympatyczna.Nie rozumiem dlaczego wolny związek to dla ciebie banał.
                                A rożnica miedzy małżenstwem a wolnym związkiem jest w : a)nazewnictwie b)
                                prawie spadkowym
                                -Poza tym-nie widzę żadnej-ale chetnie poznam twój pogląd na tę sprawę
                      • hania_szala do mage 31.01.06, 10:19
                        dlaczego zakladasz ze wszystkie zwiazki ktore sa nieformalne sie rozpadne? moga
                        sie rozpasc tak samo jak twoje dotychczasowe malzenstwo... co zmienia papier i
                        obraczka na palcu???? wazne co sie ma w glowie i w sercu a nie w szufladzie i na
                        palcu!!!
                • kruffa Re: do mage 30.01.06, 11:18
                  Sorry, ale przemawia przez ciebie twój własny żal i rozgoryczenie. Twoje
                  dziecko ma ojca i już, a że ty zmieniłaś zdanie. MOgłaś się dogadac z ojcem
                  dziecka przy rejestracji albo przy spisywaniu dokumentów dot. ślubu. To w sumie
                  była twoja decyzja.
                  Zresztą nie wnikam w przyczyny i powody, bo to w sumie nie moja sprawa.

                  A co do nazwiska dziecka. Moja córka nosi nazwisko ojca (maluch, który się
                  urodzi też będzie nosił jego nazwisko), bo ja jak zawsze mówię "się ze swoim
                  urodziłam, z nim chcę umrzec" smile).
                  Problemów nigdy nikt z tego powodu nie robił, w żadnych przychodniach,
                  szpitalach itp. Nikogo to nie interesuje i nie dziwi. I nigdy nie miałam z tym
                  najmniejszych poroblemów. Moja córka wie, ona nosi nazwisko Y, mama nazwisko X,
                  a tata Y. Jak spyta dlaczego - po porstu jej wyjasnie.

                  Kruffa
                  • paniiwonka1 Re: nazwisko 30.01.06, 11:52
                    tak naprawdę to przepisy na temat nazwiska w polsce są bardzo prorodzinne, jak
                    mi powiedział urzędnik w usc. otóż jeżeli dziecko nie ma nosić nazwiska swego
                    ojca, z różnych powodów, tylko nazwisko matki - np. panny, to w rubryce ojca
                    mozna wpisać ojca nieznanego lub jeżeli podasz imię, to tenże ojciec otrzymuje
                    nazwisko matki dziecka!!!!żeby w akcie wszyscy mieli jednakowe nazwisko i
                    wyglądali jak jedna rodzina!!!np. matka kowalska, dziecko kowalskie i tata
                    kowalski, choc on jest nowak!!!nieważne, że takiego gościa nie ma!!! bo niby
                    jak dziecko ma nazwisko ojca a matka inne, to od razu widać, że to bękart!!!,
                    no bo matka kowalska, a dziecko i ojciec nowak!!! parodia.i na to moje drogie
                    jest wazna ustawa, paragraf itp.
                    • mage2 Re: nazwisko 30.01.06, 11:58
                      Prosze, napisz jaki paragraf i ustawa.
                      • bagnarola Re: nazwisko 30.01.06, 12:47
                        a co z dokumentami w przypadku kiedy to ojciec jest po rozwodzie - i to bardzo
                        swiezo po rozwodzie, a dziecko urodzi sie jeszcze przed planowanym slubem (a
                        wiec jednak jeszcze przed malzenstwem)?
                        • guderianka Re: nazwisko 30.01.06, 12:48
                          wtedy jest domniemanie ojcostwa -dziecko ma nazwisko ex -chyba że załozysz
                          sprawe o ustalenie ojcostwa.Zreszta w którejś z odpowiedzi dziewczyny to
                          wyjasniły
                          • bagnarola Re: nazwisko 30.01.06, 12:52
                            ale wlasnie pytam o odwrotna sytuacje. ja nie jestem po rozwodzie. to tatus
                            dzidziusia bedzie i to bardzo bardzo swiezo po rozwodzie, ale jeszcze przed
                            urodzeniem swojego dziecka... czy wtedy tez sa jakies problemy z dokumentami? i
                            czy moze nie wiecie jak dlugo u nas uprawomocnia sie wyrok sadu o rozwodzie
                            (kwestia nastepnego slubu)
                            • guderianka Re: nazwisko 30.01.06, 12:55
                              a jak tatuś to co innego. podejrzewam ze nie ma zadnych problemówwink
                              uprawomocnienie wyroku trwa 30dni
                            • kruffa Re: nazwisko 31.01.06, 09:48
                              Tutaj nie ma to znaczenia. MOżesz wszytskie formalności załatwic przed porodem.
                              Jego rozwód nie ma tu nic do rzeczy. MOże uznac dziecko i już.
                              Komplikacje sa tylko w przypadku matki - "świeżej" rozwódki.

                              Kruffa
                      • paniiwonka1 Re: do mage2 30.01.06, 13:04
                        jak nie zapomnę, to znajde w domu i jutro napiszę.

                        a tak w ogóle to mam wrażenie, że jakis o. rydzyk w tych przepisach siedzi, bo
                        jak tylko nie masz dozgonnego ślubu, to same kłody pod nogi!!!
                        • mage2 Re: do mage2 30.01.06, 15:08
                          Bede wdzieczna za informacje.
                          • paniiwonka1 Re: do mage2 31.01.06, 09:31
                            w przypadku nieuznania dziecka przez ojca ( matka nie jest w związku
                            małżeńskim )jest art. 42 pkt 2 ustawy 29.09.1986 z późn. zm. ( dz. u. 161 poz
                            1688 z 2004 r). natomiast w przypadku małżeństw i małżeństw w trakcie rozwodu
                            to inna sprawa, do ustawy jest wtedy ileś innych art. i pisze sie protokoły.
                        • rybka_79_79 Re: do mage2 30.01.06, 16:11
                          Tak tak są na to jakieś przepis.Moj obecny maz wlasnie jest w trakcie sprawy o
                          przysposobienie malego na szczescie moj ex-nie zyje.Ale co sie dowiedzielismy
                          na spotkaniu w poradni psychologicznej?Sa malzeństwa ktore zapisuja dziecko do
                          np szkoly przedszkola pod nazwiskiem obecnego malzonka naewt jesli ten drugi
                          nie ma ograniczonych praw itp i jest to zupelnie zgodne z prawem.Gdybym
                          wiedziala to sama bym tak syna zapisala!!!
                          • rybka_79_79 Re: do mage2 30.01.06, 16:15
                            Mage2 czemu nie zalozysz swojemu bylemu sprawy o odebranie praw,co to za
                            problem udowodnic ze dzieckiem sie nie interesuje a jak jeszcze na dziecko nie
                            placi to juz naprawde super,polskie sady są za kobietami chocby byly nie wiem
                            jak zle dla dziecka.
                            • mage2 Re: do mage2 30.01.06, 19:34
                              Dzieki za rady i info. Wlasnie sie wybieram do tekiej poradni psychologicznej.
                              A njiestety z tego co wiem to nie jest tak latwo odebrac prawa rodzicielskie w
                              Polsce. Wystarczy ze gosciu placi marne alimenty. Ale bede walczyc bo jest o co.
                              • vasylkova Re: do mage2 30.01.06, 21:42
                                Wystarczy ze nie placi?
                                A jesli odwiedza raz na rok? pewnie juz sie kwalifikuje jako "zainteresowany losem dziecka"...
      • vasylkova Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 30.01.06, 21:34
        > Boze nie rob tego bledu co wiele kobiet robi!! Ja juz wlasnie mam pietno na
        > cale zycie! Dopuki sie nie hajtniecie nie dawaj dziecku jego nazwiska! Jakby
        > cos sie miedzy wami popsolo to juz nigdy nie bedziesz mogla tego zmienic a
        > twoje dziecko bedzie Kowlski a ty Malinowska. Potem sa tylko problemy i pytania
        >
        > np. w szpitalu a kim Pani jest dla dziecka?! To byl moj najwiekszy blad w zyciu
        >

        Ja mam dokladnie tak samo - moja corka ma nazwisko ojca (tez mi sie wydawalo, ze tak bedzie lepiej, mimo ze nie bylismy juz razem, kiedy sie urodzila), mialam pare razy sytuacje, ze musialam sie legitymowac! dowodem, ze jestem jej matka, teraz wyszlam za maz i mam nazwisko meza, a ona swoje i widze, ze zle jej z tym - wolalaby miec takie, jak my.

        Oczywiscie to ze sie nie jest w malzenstwie nie oznacza, ze facet odejdzie, itp, ale moim zdaniem jesli zwiazek jest niepewny, to lepiej w ogole zrezygnowac z uznania, bo z tego potem sa tylko problemy - musisz miec np. zgode ojca na wydanie paszportu, itp.
        • patinka6 do Vasylkova! 30.01.06, 21:47
          Kolezanka napisala, ze sama jest po rozwodzie. Kwestia, czy wrocila do swojego
          nazwiska. Jesli ma nazwisko po mezu, to uwierz mi, ze nic bardziej glupszego,
          niz dac dziecku nazwisko ex. Sama jestem w takiej sytuacji. Mam nazwisko z
          malzenstwa, teraz oczekujemy z moim partnerem dzidziolka i nie wyobrazam sobie,
          zebym dala nazwisko mojego ex. Wyobraz sobie, ze Twoj maz chce, aby dziecko
          mialo nazwisko jego bylej zony.... I jaki blad...na Boga, czemu od razu
          uwarzasz, ze skoro nie ma slubu, to sie rozstaniecie? a slub cos zmienia. Tak
          na wszelki wypadek caly czas siedz, zebys nie upadla.... wiecej optymizmu w
          zyciu!!!!!
          • melba7 Mój syn z pierwszego związku... 30.01.06, 22:36
            ...ma dwa nazwiska, tak jak jego ojciec.Jest uznanym dzieckiem, ma dobry kontakt
            z ojcem, więc nie widzę powodu, by miało być inaczej.Ja , jako formalna panna,
            miałam swoje nazwisko.Wyszłam za mąż za kogoś innego i mam teraz dwa
            nazwiska-moje i męża, oczywiscie zupełnie inne, niż nazwiska mojego syna.
            A jeżeli urodzę drugie dziecko, będzie nosiło nazwisko swojego ojca.
            I co z tego,że każde z nas nazywa się inaczej?
            Jesli jakąś Dulską to uwiera-jej sprawa.
            Dla nas problem nie istnieje.
          • elza1977 Re: do Vasylkova! 31.01.06, 14:40
            jesli nie minęło od uprawomocnienia wyroku Twojego rozwodu 300 dnia to nie masz
            za bardzo nic do poowiedzenia w USC i tak wpisza nazwisko Twojego ex a Ty
            bedziesz musiała zakładac sprawe o zaprzezcenie nawet gdy prawdziwy tatus sie
            przyznaje i chce dzidziusia uznac
            • vasylkova Re: do Vasylkova! 02.02.06, 11:35
              > jesli nie minęło od uprawomocnienia wyroku Twojego rozwodu 300 dnia to nie masz
              >
              > za bardzo nic do poowiedzenia w USC i tak wpisza nazwisko Twojego ex a Ty
              > bedziesz musiała zakładac sprawe o zaprzezcenie nawet gdy prawdziwy tatus sie
              > przyznaje i chce dzidziusia uznac
              >

              To chyba nie do mnie a do autorki watku
          • vasylkova Re: do Vasylkova! 02.02.06, 11:34
            >I jaki blad...na Boga, czemu od razu
            > uwarzasz, ze skoro nie ma slubu, to sie rozstaniecie? a slub cos zmienia.

            Wcale tak nie uwazam, zreszta napisalam to wprost. Napisalam tez, ze jesli zwiazek jest niepewny - mysle ze z takim samym powodzeniem mozna byc pewnym swojego zwiazku nieformalnego jak i malzenstwa. Ale nie zawsze tak jest.
          • ewik35 dlaczego niemozliwy powrót do nazwiska matki? 03.02.06, 14:51
            Dalam nazwisko ojca pierwszemu dziecku (tez zwiazek nieformalny) wierzac, ze
            predzej czy pozniej bedziemy rodzina. Niestety tak sie nie stalo. Jestesmy
            oddzielnie, choc on w miare w dobrych stosunkach. W przyszlosci pewnie zostane
            przy swoim nazwisku i wolalabym, by corka miala moje nazwisko
            Czy moge (za zgoda ojca bilogicznego) zmienic coreczce nazwisko na swoje ?
            Jakie musze spelnic formalnosci ?
        • mage2 do vasylkova od mage2 31.01.06, 10:09
          Nareszcie chociaz jedna osoba ktora rozumie problem! Widze ze wkopalas sie taj
          jak ja i teraz nie da sie z tego wybrnac. A moze sa jakies szanse? Czy
          probowalas juz cos zdzialac w tej sprawie gdzies? Czy orietujesz sie moze czy
          moge dolozyc drugi czlon mojego nazwiska do syna nazwiska, ze bedzie np.
          Kowalski-Pawlowski? A moze ktos na forum wie?
          Czy tylko my dwie mamy taki problem? Nie wierze, napewno jest wiele rodzin
          uwiklanych w taka sytuacje i to tylko dlatewgo ze cholerne prawo trzyma strone
          biologicznych ojcow ktorzy nic przy dzieciach nie robia i nie maja nic z nimi
          wspolnego!
          • martitka.martitka Re: do vasylkova od mage2 31.01.06, 15:14
            ABSOLUTNIE sie z Toba nie zgodze, ze prawo trzyma strone biologicznych ojcow!!!

            Moj maz jest rozwodnikiem, jego zona w trakcie trwania malzenstwa zaszla w
            ciaze z innym facetem. On przez jakis czas myslal, ze to jego dziecko. Prawnie,
            w papierach jest jego!! I niewiele juz teraz mozemy zrobic zeby to zmienic,
            dlatego ze jest termin 6 miesiecy na to aby zlozyc do sadu pozew o zaprzeczenie
            ojcostwa, jesli sie ten termin przegapi to juz "dupa blada". Teraz tylko
            prokurator moze wniesc pozew. Tylko ze prokuratura w wiekszosci przypadkow
            odrzuca tego typu pozwy, kierujac sie tzw. dobrem dziecka, cokolwiek to
            oznacza. Tak wiec BIOLOGICZNY OJCIEC zyje sobie jak u Pana Boga za piecem i ma
            wszystko gdzies, nie ciazy na nim zaden obowiazek alimentacyjny, a moj maz choc
            nie jest ojcem i nie ma z dzieckiem nic wspolnego jest obciazony alimentami (na
            szczescie maja umowe i ich nie placi) i wladza rodzicielska. Czy to jest OK??
            Nie nie jest, bo ja nigdy nie wiem co tej szmacie odbije...
      • hania_szala Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 31.01.06, 10:09
        ale jezeli chce sie byc z danym facetem i wyjsc za neigo za maz( z wzajemnoscia)
        tylko z powodow np finansowych sie tegonie robi i teraz nie dam nazwiska ojca
        dziecku to on bedzie musial po slubie to dziecko adoptowac, tki przypadek milei
        moi znajomi... to co jest gorsze??? nie zakladam ze sie rozstane z tym facetem,
        a jesli tak to tak samo sprawa eyglada gdy ma sie slub.
        • mage2 Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 31.01.06, 10:18
          Sorry ale jak ktos chce sie hajtnac to sie hajtnie. To kosztuje nie wiecej niz
          200zl oplaty skarbowej w USC lub w kosciele. Przyjecia hucznego nie trzbea
          robic jesli sie nie ma kasy tylko do domu na kawe i tort zaprosic. Juz nie
          wieze ze na takie rzeczy nie ma sie pieniedzy. A suknie sluba lub garsonke
          mozna pozyczyc od rodziny, Mamy. Jakis garnitur kazdy facet w szafie ma.
          • hania_szala Re: Nie dawaj dziecku nazwiska ojca!!!!!!! 31.01.06, 10:39
            nie chodzi o koszty slubu tylko o finanse ktore zostaly by mi obciete jesli bym
            wyszla za moaz, nie chce ssie wglebiac w moja sytuacje finansowa ale stracilabym
            500 zl mieisecznie jesli wyjde za maz przez najblizsze 4 lata. a wtedy
            musialabym zucic studia. mysle ze przemawia przez ciebie gorycz po nieudanym
            zwiazku przeciez nie kazdy zwiazek nieformalny musi sie rozpasc, moze skonczyc
            sie slubem, ty z twoim obecnym mezem tez na drugi dzien slubu nie wzielas,
            zreszta dla mnie slub nie ma znaczenia narazie, wiem co czuje wiem co on czuje i
            wiem jaki oboje mamy do tego stosunek... dla mnie papier i obraczka na palcu nic
            nie zmienia, tak sao mozna sie rozstac.
            mowisz ze sprawa z nazwiskiem to staroswiecki poglad. a jaki poglad ty
            reprezentujesz mowiac ze malzenstwo to zupelnie co innego niz wolny zwiazek...
            to co wtedy ludzie sie bardziej kochaj? sa sobie bardziej wierni? bardziej im
            zalezy? bzdura!!!!!!!!to ze tobie nie wyszlo z pierwszym nieformalnym zwiazku
            nie znaczy ze komus innemu nie wyjdzie i nie znaczy tez ze teraz w malzenstwie
            wyjdzie... choc zycze szczescia z calego serca. znam wiele malzenstw ktore sa
            mniej szczesiwe i mniej pewne siebie od nas ktorzy tkwimy w nieformlnym zwiazku,
            nie z kaprysu tylko z konkretnych powodow.
    • malwa16 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 31.01.06, 10:56
      Ja jestem w takiej sytuacji, za sama jestem panna, ojciec mojego dziecka nie ma
      jeszcze zlozonego pozwu o rozwod (pomijam juz teraz powody), ale nie mieszka z
      zona, od dawna jestesmy razem. Chcemy aby dziecko nosilo nazwisko ojca. Czy w
      tej sytuacji, fakt ze on nie ma rozwodu moze miec jakies znaczenie w USC?
      Pozdrawiam
      • mage2 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 31.01.06, 11:36
        Nie rozumiem! Dlaczego uparcie chcecie zeby dziecko w nieformalnym zwiasku
        mialo nazwisko ojca? I co, ty bedziesz Kowalska a dziecko i twoj partner
        Malinowski/ka??? Co to za rodzina? Dobrze ci z tym bedzie? Czemu akurat
        nazwisko ojca a nie twoje? Chcecie zyc w wolnych zwiaskach a streotypow nie
        chcecie lamac typu ze koniecznie dziecko musi miec nazwisko ojca. Czy to tylko
        jego dziecko? Rozumiem takie rozwiazanie ze dajecie obydwa nazwiaka dzieku
        Kowalski/ka-Malinowski/ka?
        I do dzis zaluje ze wczesniej nie wpadlam na takie sprawiedliwe rozwiazanie.
        • malwa16 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 31.01.06, 12:13
          Jesli chodzi o mnie to powodow jest kilka. Jeden pozornie idiotyczny, moje
          nazwisko nieciekawe brzmi, to ojca duzo ladniejsze. I tak mieszkamy razem,
          pewnie kiedys zdecyduje sie na slub, wiec bedzie latwiej jesli bedzie mialo
          nazwisko ojca. Pomysl z podwojnym nazwiskiem wcale mi sie nie podoba,
          niepotrzebne komplikowanie, i mi tu zadna jakas sprawiedliwosc nie jest
          potrzebna, a sama mam skomplikowane imie i wiem ile z tego powodu mialam
          problemow w urzedach, nie wiem czy z podwojnym nazwiskiem dziecka nie byloby
          podobnie. Ale prosze niech ktos konkretnie odpowie na moje postawione wczesniej
          pytanie. Bo do tej pory uwazalam, ze to nie ma znaczenia, a jak czytam te
          wszystkie posty to juz ogarnely mnie watpliwosci.
          • hania_szala ktore pytanie? 31.01.06, 12:24

          • hania_szala ktore pytanie? 31.01.06, 12:25
            ja mam chyba pdoobna sytuacje do twojej, mysle ze wlsciwa decyzja jest danie
            nazwiska ojca skoro masz zamiar wyjsc za niego kiedys za maz i nosic rowniez
            jego nazwisko, bezsensowne jest nadawanie podwojnych nazwisk czy nadawanie
            swojego do czasu slubu...
            • malwa16 Re: ktore pytanie? 31.01.06, 12:31
              Dzieki hania_szala za zgodnosc pogladowsmile. A chodzilo mi o to, czy fakt ze on
              nie ma rozwodu ma w usc jakies znaczenie przy zapisywaniu dziecka?
      • hania_szala odp.. 31.01.06, 12:28
        z tego co sie orientuje to problemy pojawiaja sie jak to kobieta ma
        nieuregulowane sprawy ale chyba brak rozwodu faceta nie ma nic wspolnego z
        uznaniem dziecka i nadania mu jego nazwiska.
      • elza1977 Re: Nazwisko dziecka w nieformalnym związku 31.01.06, 14:42
        nie problem jest tylko kiedy matka jest po rozwodzie , tatus moze byc zonaty
    • guderianka byłam w usc 02.02.06, 10:42
      pozwalam sobie odkurzyc wąte.bylismy wczoraj w usc- nie ma żadnego problemu z
      zarejestrowaniem noworodka z nieformalnego związku w którym mama jest
      rozwódka.jesli mama jest wiecej niż 300dni po uprawomocnieniu wyroku sądowego
      nie musi miec zadnych aktów małżeństwa ani aktu rozwodu(jezeli dziecko rodzi
      sie w miejscu wziecia ślubu)-jedyny wymóg to obecność mamy i taty i powiedzenie
      przez nich oboje przed urzednikiem usc że wyarażaja zgode by dziecko nosiło
      nazwisko ojca.
      • elza1977 tez byłam wczoraj w usc 03.02.06, 13:31
        oki tu sie z Toba zgadzam ale w momencie kiedy do 300 dni braknie Ci chocby 1
        dnia automatycznie w akcie urodzenia zostaje wpisany exmąż i zostaje tam na
        zawsze. Z boku w miejscu notatki urzędowe po zakonczonej sprawie o zaprzeczenie
        zostaje wpisana zmiana nazwiska ojca ale niestety Nawisko byłego męża zostaje
        na zawsze i nie ma możliwości że by to obejść
    • elza1977 NIE UWAŻACIE ŻE JEST TO ŁAMANIE PRAW KOBIET??? 03.02.06, 13:37
      PO Wczorajszej wizycie w USC doszłam do wniosku że ta ustawa dotyczaca
      nazwiska dziecka z nieformalnego związku kiedy kobieta jest po rozwodzie
      łamie prawa kobiet i swobode obywatelska. Dlaczego urzednicy wbrew temu że
      prawdziwy ojciec chce uznac dziecko "domniemuja" ze ojcem dziecka jest ktos
      inny to chyba matka wie najlepiej i to ona powinna decydowac co ma byc wpisane
      w akt ur. Czemu męzczyzna moze nawet bedac mezem innej kobiety uznawac dzieci z
      innych zwiazków i nikt sie w to nie wtraca ale jak kobieta jest po rozwodzie to
      juz nie moze o niczym decydowac. Bedac panna mozna nawet powiedziec ze ojciec
      jest nie znany i tak wpisza w akt czy kobiety po rozwodzie sa gorsze, nie moga
      juz o niczym decydowac???
      • kruffa Re: NIE UWAŻACIE ŻE JEST TO ŁAMANIE PRAW KOBIET?? 03.02.06, 14:18
        To jest ochrona praw dziecka.
        Prawo określa termin graniczny (300 dni) po którym nie ma już domniemania
        ojcostwa.
        No bo jak ty to sobie wyobrażasz? W papierach podpisywanych przed ślubem
        wpisujesz nawisko jakie będzie nosiło dziecko i dziecko poczęte w takim związku
        ma ojca i matkę. Gdy matka rozwodzac się nie jest w ciąży - nie ma problemu.
        Wiem, że są różne przypadki losowe, ale tak na zdrowy rozum to najpierw powinno
        się jeden zwiazek zakończyć, a potem wchodzić w drugi.
        Czasami jednak jest inaczej i działa przysłowie: "jak sobie pościelisz to się
        wyśpisz" smile)
        Ja znam jeszcze lepszy przypadek: kobieta nie wiedziała, że jest w ciąży z
        mężem, postanowiła się z nim rozwieść, bo się zakochała. I co? Wtedy ma prawo
        iść do urzędu i powiedzieć, że to nie jest dziecko męża, tylko jej aktualnego
        partnera? To prawo chroni dziecko własnie przed takimi sytuacjami.

        Kruffa
        • katarzynkaput Re: NIE UWAŻACIE ŻE JEST TO ŁAMANIE PRAW KOBIET?? 07.02.06, 21:20
          myślę,że można uciec od tych przepisowych 300 dni od rozwodu, ale niestety jest
          tylko jedna metoda na to,żeby dziecko miało od razu nazwisko prawdziwego a nie
          domniemanego - metoda ta to następny slub! jeśli sa jakieś inne możliwości to
          chętnie się dowiem jakie
Pełna wersja