z facetem na badania

    • tucik oczywiście 09.03.06, 19:02
      mój ginekolog bardzo lubi kiedy razem jesteśmy u niego na wizycie, jak raz
      weszłam sama to sie zdziwił "a gdzie mąż? na zewnątrz? oj niedobrze, już po
      niego lecę", dużą cześć wywiadu czerpie od męża, rozmawia z nim, zachęca aby
      uczestniczył w każdym badaniu (zresztą nie musi, mąż sam sie pali), więc jest
      zawsze przy usg, gin pyta sie go o wiele rzeczy np ostatnio: "jakie żona ma
      sutki? nie wie pan , a kto ma wiedziec? sąsiad?" hihi, ogólnie jest
      sympatycznie i ja nie mam nic przeciwko takiemu rodzinnemu badaniu
    • maga202 Re: z facetem na badania 10.03.06, 09:16
      Ja swojego męża wołam na usg. Dziwna jest dla mnie sytuacja kiedy w obecnośći mojego męża ktoś inny "grzebie" w miejscu do którego tylko on ma dostęp. Czuła bym się niezręcznie. Jeżeli badanioe ginekologiczne miało by się odbywać za parawanem to nie miałabym problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja