ysias
31.01.06, 19:31
Jak z Waszych doświadczeń wyglądało (wygląda) monitorowanie
ciąży "przenoszonej"? Czy w Waszych szpitalach też kładą od razu na Patologię
Ciąży, nawet 1-2 dni po terminie??? Dla mnie to zupełny bezsens, jeśli nie ma
stwierdzonego zagrożenia dla dziecka, po co leżeć w szpitalu i narazac się na
niepotrzebny stres "szpitalny", jeśli można by było zgłaszać się na regularne
badania?? *czyżby to była kwestia interesów finansowych szpitala?
No i tutaj mam pytanie. Czy 2-3 dni po terminie wystarczy zrobić samo usg
(czyli w tym badanie ilości wód, stanu łożyska, przepływy, itp) + badanie
ginekologiczne u lekarza, czy też naprawdę konieczne jest również ktg? Usg
mogę zrobić prywatnie w każdej chwili, ale z ktg będzie poważny problem, a
nie chcę dla samego ktg kłaść się JUŻ do szpitala. Rozumiem chociaż tydzień
po terminie, ale nie 2-3 dni po nim.
Jak to było (jest) w Waszym przypadku? Wiem, że bywa z tym róznie w różnych
miastach/szpitalach/u róznych lekarzy, ale chciałabym zebrać trochę opinii
dla "rozjaśnienia" sobie w głowie
Pozdrawiam