iza.piecinska
01.02.06, 13:24
Chodzi mi generalnie o waszych mężów...
mój się uparł i bardzo chce mi towarzyszyć, natomiast ja chyba wolałabym być
sama...
Nie chodzi o to, że się wstydzę - nic z tych rzeczy - martwię się o niego...
Pozatym zastanawiam się czy jak się za bardzo nie napatrzy, to czy potem
nasze pożycie się nie zmieni - a raczej przestanie istnieć - takie opinie też
słyszałam...