czy płacenie położnej to łapówka?

02.02.06, 14:15

Nie chcę żebyście zrozumiały mnie źle, ale czy nie uważacie że płacenie położnej to dawanie łapówki?
Przeciez położne mają pensje, to wszystko co wykonują należy do ich obowiązków... dlaczego mamy im dodatkowo za to płacić?
To tak jakby płacić lekarzowi za poród... (przeciez musi go odebrać!)

Wiem... kazdy chce być pewny że będzie mieć dobrą opiekę, ale z drugiej strony... jesli każda z nas będzie płacić położnej, to zaraz tzw. darmowa służba zdrowia przestanie istnieć...
Co Wy na to?
    • setia Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 14:22
      gosiareczka napisała:
      > Przeciez położne mają pensje, to wszystko co wykonują należy do ich
      obowiązków.
      > .. dlaczego mamy im dodatkowo za to płacić?

      ale kto kaze Ci placic poloznej??? ja nie placilam i nie zamierzam (co prawda
      polozna nie bedzie mi potrzebna).

      > To tak jakby płacić lekarzowi za poród... (przeciez musi go odebrać!)

      nie, nie musi, zazwyczaj porod odbiera poloznasmile

      > .. jesli każda z nas będzie płacić położnej, to zaraz tzw. darmowa służba
      zdrow
      > ia przestanie istnieć...

      eee tam, zaraz... tak dzieje sie od lat, a darmowa sluzba zdrowia nadal
      istniejesmile
      • gosiareczka Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 14:24
        no tak, ale takim postępowaniem (że jednak większość opłaca położne) doprowadzimy do sytuacji, kiedy one bez dodatkowych pieniędzy nie będą wykonywały należycie swoich obowiązków, nie uważasz?
    • moreno500 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 14:29
      ja z moją położną podpisuję umowę na indywidualną opiekę - nie będzie to w
      czasie jej dyżuru, przyjedzie specjalnie dla mnie. należność ureguluję w kasie
      szpitala, część pieniędzy będzie dla szpitala, część dla położnej. bezpłatnie
      też bym miała opiekę położnej z dyżuru, ale ja oczekuję czegoś więcej i mam
      możliwość dokupienia tego jako usługi ekstra. na 100% nie jest to łapówka.
      jeśli Cie to pocieszy, wybrałam położną, która miała bardzo dobre opinie
      zdobyte podczas porodów "z dyżuru". chcę wspierać takie osoby, które na co
      dzień swoją pracę wykonują super, a nie tylko jak się im dodatkowo zapłaci. ja
      płacę za to, że ta dobra położna poświęci mi swój czas w 100%.
    • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 14:35
      zależy od szpitala. Są placówki, które umożliwiają wynajęcie wybranej połoznej.
      Podpisuje się z nią umowę. W zależności od szpitala rózny jest zakres takiej
      usługi. Może to być opieka od 36tc (wtedy podpisuje się umowę). Poacjentka
      dzwoni do swojej położnej z wątpliościami, ustala z nią jak chciałaby rodzić,
      wypełnia wczesniej dokumentację medyczną. Kiedy zaczyna rodzić dzwoni do swojej
      połoznej i ta przyjeżdża do szpitala żeby odebrać poród swojej pacjentki. Po
      porodzie połozna również służy pomocą. I tak jak napisała Moreno - płaci się
      przy wyjściu ze szpitala, wystawiana jest faktura. Wszystko odbywa siędroogą
      oficjalną. Wynagrodzenie jest dzielone między szpital a położną.
    • indra2 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 15:53
      Ja uważam, że jeżeli daje się pieniądze położnej, która jest na dyżurze, by
      lepiej się nami zajęła to jest to łapówka natomiast, gdy wynajmuję położną, by
      przyjechała specjalnie do mojego porodu, gdy nie ma dyżuru w szpitalu jest
      jakby opłaceniem dodatkowej usługi.
      aga
      • viola33 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 16:00
        zgadza się, ale co zrobić jeżeli nastąpia powiklania, i bedzie trzeba przy
        porodzie mieć lekarza a nie polożną ?a okaże się to dopiero jak bedziesz
        rodzić? co wtedy z takim problemem zrobić?po drugie jest to oczywiste, że jak
        sie placi to opieka jest inna, niż kiedy nie masz nikogo i musisz liczyc na
        personel obecny w szpitalu, i chyba to najbardziej, jest wkurzajace, ze placac,
        sa do ciebie mili, mają czas i jakos w ogóle to inaczej sie odbywa, nie placąc
        czasami ( bo oczywiscie nie wszyscy), pracuja tak jakby za karę, i to się
        zdarza bardzo często, i w różnych szpitalach w polsce
        pozdrawiam
        • bozka171 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 16:13
          Witajcie w kazdym poscie jest troche racji jednak ja uwazam, ze wynajmowanie
          poloznej nie jest dobre jezeli chodzi o ksztaltowanie nowego obrazu polskiego
          poloznictwa.
          Kazdy kto wynajmuje polozna stwiedza jednoczesnie, ze te polozne, ktore sa na
          dyzurze nie dadza nam nalezytej opieki, a przeciez powinny, ich zawod to swego
          rodzaju misja i wielka odpowiedzialnosc.
          Jestem zdecydowanie przeciw dodatkowemu oplacaniu poloznej, nauczmy sie wymagac
          od personelu szpitala tak aby moc rodzic po ludzku bez dodatkowych oplat,
          przeciez nie kazdego na to stac a kazda kobieta i dsziecko zasluguja na takie
          samo, jak najlepsze traktowanie.
          pozdrawiam serdecznie smileB
          • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 16:43
            to nie jest tak. Wynajmują położną osoby, którym zależy na obecności przy ich
            porodzie wybranej położnej. Ustala się to wcześniej (często jest to położna,
            która przyjmowała pierwszy poród, albo położna ze szkoły rodzenia), podpisuje
            stosowną umowę, a od płaconej kwoty część idzie do kasy szpitala. Taki układ
            jest też dobry dla pacjentek, które nie płacą, bo położne z dyżuru mają mniej
            rodzących pod opieką. Natomiast płacąca kobieta nie musi się przejmować tłokiem
            czy zamieszaniem, bo nią opiekuje się położna, która nie jest na dyżurze -
            przyjechała specjalnie do pracy, żeby odebrać ten poród. Opłacenie połoznej to
            też w wielu wypadkach poczucie bezpieczeństwa już od 36tc, bo można spokojnie
            zazwonić z pytaniami, a także pewność tego, że poród będzie odbierała osoba,
            która zna nasze oczekiwania, coś o nas wie. Może pamięta jak przebiegal
            pierwszy poród itd.

            Ludzie z większymi oczekiwaniami będą zawsze i wszędzie. Dla nich stworzona
            została taka usługa, bo dzięki temu szpitale mogą konkurować z klinikami
            prywatnymi. A co za tym idzie pieniądze, które ludzie i tak by wydali idą do
            kasy szpitala (i są inwestowane w rezwój szpitala) a nie do prywatnych
            kieszeni. Wszędzie na świecie wyższy standard jest dostępny za dopłatą.
          • moreno500 do bozka171 02.02.06, 16:46
            ale ja chcę, żeby połozna była ze mną i tylko ze mną cały czas, żeby iinymi
            pacjentakami się w tym czasie nie zajmowała. i cieszę się, że mam taką
            możliwość. ja wynajmując położną nie stwierdzam, że tamte nie dadzą mi
            należytej opieki - bo na pewno dadzą. ale ja chcę mieć położną cały czas obok
            siebie. tak, jak napisałam, wybrana przeze mnie położna ma bardzo dobre opinie
            od kobiet, które rodziły z nią "z dyżuru" i te opinie były dla mnie ważniejsze,
            niż opinie kobiet, które zapłaciły dodatkowo za opiekę tej położnej.
            nie każdego stać na super bezpieczny i drogi samochód, ale czy to znaczy, że
            Ci, których stać, mają go sobie nie kupić? każda z nas wie, co jest dla niej
            ważne. dla mnie wazna jest opieka położnej podczas całego porodu.
        • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 16:36
          ale przecież lekarz zawsze jest na dyżurze. To, że wynajmuje się wybraną
          położną nie zdejmuje z lekarza dyżurnego odpowiedzialności.
          • ariella To patologia ale... co zrobic 02.02.06, 16:47
            lapowka to do konca nie jest jesli to jest polozna, ktora nie jest w tym czasie
            na dyzuze. jesli jest w tym czasie na dyzurze to jest skandal, bo po pierwsze
            ma sie nami obowiazek zajmowac, a poza tym jesli zajmuje sie ekstra nami, to
            kto sie zajmuje tymi co nie zaplacily?
            Jesli zas np rodzi z nam przez pare godzin, a potem ma zaraz swoj dyzur , na
            ktorym jest totalnie zmeczona to tez jest to patologia.
            Ogolnie jest to skandaliczne.
            Nie widze tez szczegolnej roznicy pomiedzy kupowaniem poloznej, a dawaniem w
            lape lekarzowi za cc na zyczenie. W obu wypadkach przekaz jest ten sam:
            oczekuje ekstra uslugi i place za nia, bo mnie stac.
            nie zamierzalam miec poloznej i nie musialam bo cc, ale rozumiem osoby, ktore
            to robia. Bo ja, gdybym nie miala wskazan do cc to bym zaplacila i wszystko by
            mi bylo jedno czy to idzie to kieszeni lekarza czy na fundacje szpitalna.
            Byloby ok, gdyby to byly takie "extra" polozne, nie pracujace w zadnym szpitalu
            i wynajmujace sie na godziny. wtedy ok, a tak ona bierze kase, szpitalowi
            odpala dzialke, za to, ze zajmuje sie lepiej niz na dyzurze.
            placic powinno sie prywatnie, a w panstwowym szpitalu uslugi powinny byc gratis


            • jaonna1 to ich praca 02.02.06, 16:50
              też uważam ze nie powinno sie płacic dodatkowo położnej to przecież ich praca
              pozatym przy takim liczniku ok 400zł za poród to niezle wychodza miesiecznie co
              nie???
              • moreno500 Re: to ich praca 02.02.06, 16:52
                ja za położną płacę 1000 zł. jeśli one dobrze wykonują swoją pracę, to niech
                dobrze zarabiają!!!!!
              • lilith76 Re: to ich praca 02.02.06, 16:56
                > pozatym przy takim liczniku ok 400zł za poród to niezle wychodza miesiecznie
                co
                >
                > nie???

                z tego co mi opowiadano położna nie może "zatrudnić" się u dowolnej liczby
                rodzących, żeby czasem porody się nie nałożyły na siebie.

                kiedyś był to normalny, szanowany zawód i kobiety rodziły w domach tylko z
                położnymi. może to dobrze, że ta profesja wraca do łask i zaczyna być doceniana.
            • laminja Re: To patologia ale... co zrobic 02.02.06, 17:22
              szpitale regulują takie sytuacje, dlatego często w umoie jest wpisana druga
              położna, która obejmie indywidualną opieką pacjentkę gdyby wybrana nie mogła.
              Jeśli indywidualny poród zacznie się w dniu dyżuru położnej to położna musi
              zejść z dyżuru - wzywając inną położną na swoje miejsce, albo zrezygnować z
              usługi. Nie może być tak, że położna, która jest na dyżurze idzie do swojej
              pacjentki (i zarabia za to ekstra pieniądze) w godzinach swojej pracy. Położne
              mają tez limity, nie wolno im umawiać za dużo indywidualnych porodów, żeby
              mogły nromalnei pracowac na etacie.

              Gdyby nikt tego nie kontrolował i nie ustalał szczegółowych wytycznych
              faktycznie doszłoby do patologii, ale w szpitalach, które podpisują umowy na
              dodatkowe usługi tego typu istala się też warunki takich usług. Nie mogą one
              zaburzyć normalnego funkcjonowania szpitala.
    • stamag Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:07
      Dziewczyny piszą, że chcą mieć opiekę tej a nie innej położnej w 100%
      procentach dla siebie. Że przyjedzie poza dyżurem, zajmie się tylko nimi i
      będzei OK.
      A ja mam tutaj kilka pytań.
      A co będzie, jesli będziesz rodzić wtedy kiedy ona właśnie MA dyżur? I w
      momencie, kiedy przyjedziesz, zajmuje się inną pacjentką, która nie opłaciła
      jej ekstra? Czy ma ją w te pędy rzucić i lecieć do ciebie, bo zapłaciłaś?
      Przecież za opiekę na tamtą pacjentką pobiera normalne wynagrodzenie, prawda?
      A co będzie, jeśli np. trzy "specjalne" pacjentki, opłaciwszy 100% opieki danej
      położnej, przyjadą rodzić równocześnie? Urządzicie szybką licytację, kto da
      więcej?
      • amwaw Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:28
        Położna schodzi z dyżuru-ma zastępstwo. Nie nie pobiera wynagrodzenia.Zawsze w
        umowie jest zastrzeżenie, że jeżeli z jakiś przyczyn położna nie bedzie mogła
        towarzyszyć w porodzie(np 2 porody nakładające się)-będzie asystować inna
        położna wymieniona z imienia i nazwiska( jest podany nr tel). Położne
        podpisujące oficjalnie pod patronatem szpitala umowy mają ograniczoną ilość
        podpisanych umów- żeby nie prowadzić do patologii. Prawdopodobieństwo
        wystąpienia 3 porodów naraz jest może nie nie możliwe, ale zdecydowanie dążące
        asymptotycznie do zera.
        I jest wszystko OK.
        A Ty nie martw się aż tak o położne i o rodzące podpisujące umowy bo jak widać-
        wszystko jest dobrze pomyślane-zdejmuje to z Ciebie ciężar zamartwiania się..
        • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:32
          pięknie napisane smile)
      • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:31
        Położne podpisują umowy z pacjentkami biorą pod uwagę ich terminy porodu,
        indywidualnie porowadzić porody mogą tylko najbardziej doświadczone położne.
        Jeśli umówiona pacjentka zacznie rodzić podczas dyżuru swoje położnej ta musi z
        dyzuru zejść (załatwiając zastępstwo) albo odbiera poród w ramach dyżuru (za
        darmo) opiekując się równocześnie innymi pacjentkami (jesli jest taka
        potrzeba). W umowie wpisana jest też druga położna, która może zastapić wybraną
        jeśli jej obecność byłaby niemożliwa.

        Jeśli porody się nałożną połozna nie może urządzić licytacji, bo za usługę
        płaci się szpitalowi, a nie bezpośrednio położnej. Nie słyszałam jeszcze o
        takim przypadku, ale myślę, że wtedy położna ustala z pacjentkami.
        Prawdopodobnie prowadzi poród pacjentki, która najwcześniej zaczęła rodzić.
        Pozostałe pacjentki mogą skorzystać z opieki drugiej położnej (wpisanej w
        umowę) lub położnych z dyżuru.

        Żeby oferować takie usługi trzeba wszystko dobrze zorganizować i przemysleć.
        Trzeba też mieć odpowiedni zespół. Dlatego nie wszystkie szpitale mają taką
        pozycję w cenniku.
        • gosiareczka Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:34
          no i dochodzimy do sytuacji, że wszystkie "dobre" położne mogą być zajęte wtedy gdy akurat któraś która nie zapłaciła zaczyna rodzić...
          Na dyżurze zostają te " mniej sympatyczne, mniej zajmujące się rodzącą itd".
          Bo zawsze ta opłacona musi być pod telefonem i w razie czego "rzuca" Cię i biegnie do pacjentki, która ją opłaciła...
          • stamag Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:48
            Dokładnie tak.
            • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:57
              rozwijając odpowiedź do autorki wątku - skoro w szpitalu gdzie usługa taka
              cieszy się największą popularnością średnio 20% kobiet z niej korzysta, to
              jeśli w 2004 było w tym szpitalu 4000 porodów z czego pewnie około 25% to były
              cc można policzyć, że z takiej usługi skorzystało około 600 kobiet. Czyli mniej
              więcej dwie na dobę. Ale położne dyzurują po 12 godzin w systemie dzień-noc-
              wolne-wolne. Zatem to o czym piszecie to mało prawdopodobna wizja. Ba, niemal
              nieprawdopodobna.
          • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 17:53
            tak też nie może być, bo zespoły dyżurujące składają sie z położnych bardziej i
            mniej doświadczonych... Nie może dojść do sytuacji, w której na dyżurze zostaną
            tylko mniej doświadzcoone położne. Dlatego szpitale bardzo dokładnei regulują
            te kwestie. Jeśli położna nie znajdzie zastępstwa (a nie może to być
            przypadkowa położna) to przyjmuje poród w ramach dyżuru - czyli za darmo.

            W szpitalu, który jako pierwszy wprowadził taką usługę i ma najwięcej porodów w
            woj. mazowieckim w 2004 z tej usługo skorzystało 20% kobiet. Liczba ta nie
            wzrasta drastycznie. Jak więc widziesz nie ma powodów do obaw smile
          • moreno500 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 18:18
            a na jakiej podstawie stwierdzasz, że tamte są gorsze???? to chyba nie do końca
            ok w stosunku do tych kobiet, wykonujących rzetelnie swoją pracę. może ta
            opłacona jest nawet "gorsza" od tej, która jest na dyżurze? w szpitalu, w
            którym rodzę, jest jedna "gwiazda medialna". ja mam umowę z "tańszą" położną.
            może się tak zdarzyć, że w czasie mojego porodu dziewczyny, które nie opłaciły
            położnej będę rodziły z tą "sławą", a ja z moją mniej sławną. "sława" traktuje
            wszystkie pacjentki bardzo dobrze. dlatego jest "sławą".
            • stamag Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 18:38
              Pewnie rzeczywiście niepotrzebnie się martwiłam o to, że te "lepsze" pacjentki
              mogą nie dostać tego, za co zapłaciły. Pewnie macie rację, że umowy to
              zabezpieczają. Natomiast niestety jestem przekonana, że tego typu system
              prędzej czy później źle wpłynie na poziom "usług" świadczonych w tym samym
              szpitalu pozostałym pacjentkom.
              Niestety, taki system jest po prostu demoralizujący.
              W sytuacji, kiedy położna za należycie wykonywane obowiązki zaczyna dostawać
              ekstra pieniądze od niektórych pacjentek. Wcześniej czy później poziom jej
              pracy się zróżnicuje, nawet jeśli początkowo równie dobrze wyjkonywała swoje
              obowiązki w stosunku do wszystkich pacjentek. Być może będą wyjątki od tej
              reguły, ale nieliczne. Niestety jestem o tym całkowicie przekonana.
              I nie dlatego ten system mi się nie podoba, że nie stać mnie na "ekstra" opiekę
              położnej. W tej chwili mnie stać. Ale obawiam się, że ten system będzie się
              przenosił na inne szpitale, inne oddziały. I jeśli ja albo moje dziecko, albo
              ktoś z moich bliskich zachoruje ciężko za kilka lat (odpukać w niemalowane...),
              okaże się nagle na oddziale pediatrycznym, albo onkologicznym, albo
              kardiologicznym, że opieka tu też jest w dwóch standardach. I w sytuacji,
              kiedy pacjent musi tam leżeć np. miesiąc czy dwa, mnie nie będzie stać, żeby
              zapłacić np. 20 tys. złotych za "opiekę pielęgnierską na podwyższonym poziomie".

              Dlatego jestem zdania, że w PAŃSTWOWYCH szpitalach tego rodzaju zróżnicowania
              usług i opłat nie powinno być. Od tego jest lecznictwo prywatne.
              • moreno500 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 19:05
                a ja osobiście uważam, że problemem są osoby wciskające pieniądze w rękę
                położnej, pielęgniarki czy lekarza. bo wtedy nie ma nad tym żadnej kontroli. w
                opisanym przez nas przypadku położne mogą przyjąć ograniczoną ilość porodów w
                ramach opieki indywidualnej. w pozostałym czasie pracują na dyżurach, podczas
                których budują sobie swój wizerunek - który jest właściwie bezcenny. jak
                mówiłam już dwa razy, wybrałam położną, którą pozytywnie ocenily pacjentki z
                dyżuru. patologią są położne, które za pieniądze "w łapę" pracują lepiej
                dla "opłaconych" pacjentek, normalnie w czasie swojego dyżuru. i nie wysyłaj
                mnie do prywatnych klinik, bo ja płacę spore składki na NFZ i chcę z nich
                korzystać. u dentysty z NFZ możesz dopłacić extra za białą plombę, czy za
                znieczulenie. tego też powinno się zabronić? socjalizm jest pięknym ustrojem,
                ale jak wiemy z doświadczenia, niezbyt realnym
                • stamag Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 19:13
                  Wszyscy pracujący płacą składki do NFZ i wszyscy powinni mieć prawo do takiego
                  samego, dobtrego poziomu usług. To nie ma nic wspólnego z socjalizmem.
                  Wyraziłam swoją obawę, że poziom tych opieki nad zwykłym pacjentem spadnie, gdy
                  położnym/pielęgniarkom niektórzy pacjenci będą płacić dodatkowo "za dobrą
                  opiekę". Uważam, że przykład plomby jest tu nieadekwatny. Można go porównać z
                  zastosowaniem jakiegoś drogiego, a opcjonalnego leku, za który pacjent może
                  (ale nie musi) zapłacić, jeśli woli. Opieka pielęgniarki/położnej yto, moim
                  zdaniem, inna sprawa.
                  • moreno500 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 20:26
                    a ja cały czas uważam, że mówimy o dwóch różnych rzeczach. ja nie chcę mieć
                    lepszej opieki, niż ta "dyżurna", bo wiem, że w szpitalu, który wybrałam, ta
                    opieka jest dobra. ja chcę mieć położną wyłącznie do swojej dyspozycji, bo
                    jestem panikarą i będę do niej 1000 razy dzwonić przed porodem, męczyć ją w
                    czasie porodu i po porodzie. i czy za takie moje fochy ma płacić NFZ?
                    niekoniecznie. ja zapłacę sama. uważam, że jest to dodatkowa usługa, której nie
                    każdy potrzebuje, a dla mnie jest ważna.
                    • moreno500 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 20:40
                      proszę na potwierdzenie moich słów:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=35076814&v=2&s=0
                      właśnie takimi opiniami kierowałam się przy wyborze położnej z którą podpisuję
                      umowę

                  • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 21:34
                    Prawda jest taka, że większość pacjentek, które opłacają indywidualną opiekę
                    połoznej gdyby nie mogło skorzystać w tego typu udogodnień, rdziłoby pewnie w
                    prywatnych kliniach - gdzie też wybiera się zespół. Ale wtedy szpital by nie
                    zarabiał (a wynagrodzenie położnej jest pomniejszane o prowizję dla szpitala)
                    to zaź odbiłoby się na niepłacąchy pacjentkach, bo dzięki zarobionym pieniądzon
                    szpital remontuje wszystkie oddziały (np. ginekologiczny) i kupuje sprzęt dla
                    wszystkich...
              • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 21:27
                ja do tej pory ten system działa bardzo motywująco. Jak? Każda polożna się
                stara, bo wie że jeśli pacjentka ją dobrze zapamięta będzie chciała z nią
                rodzić kolejne dziecko... I faktycznie tak się bardzo często dzieje. Można
                przeczytać to w wielu postach. Taka pacjentka poleci też połozną koleżankom i
                wiele z nich być może zechce opłacić jej obecnosć przy swoim porodzie. Dlatego
                wszystkie połozne się starają. W szpitalu tym jest bardzo niski odsetek nacięć
                krocza (a nacinają położne) a zespół z bloku porodego chwalą prawie wszystkie
                kobiety i te które opłacały indywidualną opiekę i te, które rodziły z położną z
                dyżuru.

                Na innych oddziałach w większości szpitali można wynając indywidualną opiekę
                pielęgniarki np. na noc. To nie nowość. Ale w opisywanym przeze mnie szpitalu
                prawie nikt z tego nie korzysta...
    • elza78 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 02.02.06, 23:58
      w niektorych szpitalach jest tak zwana usluga akuszerska ktora jest wliczona w
      cennik tak jak oplata za porod rodzinny, lapowka jest np dawanie do kieszeni
      pieniedzy poloznej na trakcie aby zajmowala sie toba a nie innymi rodzacymi i
      poswiecala ci wieksza uwage, jesli placisz bo chcesz sobie rodzic z jakas
      wybrana polozna i jak rodzisz to po nia dzwonisz to wszystko jest ok
    • halszkabronstein Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 00:23
      Uważam , że to łapówka . Uważam , że można dać kwiaty położnej czy lekarzowi
      którzy naprawde opiekowali sie nami w sposób wyjątkowy , otoczyli ciepłem i
      opieką oraz bardzo pomagali w ciężkich chwilach ( których nie brakuej niektórym
      mamą majacym np komplikacje w czasie ciazy itp ) i to jest taka dopuszczalna
      forma podziękowań wyrażajaca wdzięczność ( tak samo czasem dzieci na pediatrii
      rysuja laurki albo daja rysunki i to chyba łapówka tez nie jest ) . Wszedzie
      jednak gdzie są już pieniądze badz drogie prezenty zaczyna się dosłownie
      handel!!! Jestem oburzona tym , ze dopiero po daniu kasy w ogóle zaczynaja sie
      kimś interesować . Co prawda mnie stać by jej zapłacic ,ale co jeśli bym np
      nagle była w ciężkiej sytuacji albo ktoś inny kogo nie stac ?? Ma byc
      traktowany jak śmieć ? Wole już zapłacic w prywatnej klinice gdzie kazdy
      uczciwie zarabia i w zamian masz usluge na wysokim poziomie !! Ale to tez
      kosztuje sporo ;/ Gdy jednak podsumuje sie łapówke dla położnej , lekarza np
      cene osobnej sali i poród rodzinny to wyjdzie jak za poród w dobrej klinice !!

      Naprawde chyba służba zdrowia powinna być półprywatne tzn każdy powinien
      wybierać czy chce byc ubezpieczony z zus czy np by jego podatki szły na wybrana
      klinike w zamian za pakiet usług ( oczywiscie to trzebaby dopracowac itp )

      Pozdrawiam . To jakis koszmar by ciężatrna w ogóle musiała za coś płacic i
      jeszcze ktoś był dla niej nie raz chamski ...
      • halszkabronstein Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 00:29
        sorry chodziło mi o nfz , bo zus to swoja droga juz inna fajna historia jest...

        Dodam tez , ze sa napewno super położne i super lekarze i post swój odnosze do
        ludzi antypatycznych o których czesto czytamy na forach albo słyszymy od
        znajomych .Badz do lekarzy jak Dr śmierć z zabrza.... może któraś słyszała...
      • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 09:24
        a kiedy szpital za usługę wystawia rachunek to też łapówka?!

        Zależy chyba jak się płaci i za co...
    • dorianne.gray Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 00:51
      Tak, to łapówka. Chyba że wystawi Ci fakturę wink
      • laminja Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 09:22
        W coraz większej ilości szpitali wystawiana jest faktura. Ba, najpierw
        podpisywana jest umowa. Płaci się przy wyjściu ze szpitala itd. Dobrze by było
        gdyby w każdym szpitalu była taka możliwość. Zniknęłaby szara strafa. Ale wtedy
        dyrekcja musi bardzo uważnie obserwowac poczynania wszystkich położnych na
        bloku porodowym, żeby nie doszło do sytuacji, w której rodzące bez opłaconej
        położnej są gorzej traktowane.
    • karolina10000 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 03.02.06, 09:10
      Zgadzam się całkowicie.
    • kajo145 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 07.02.06, 18:06
      witam
      jestem położną i otrzymuję pensję ze szpitala w którym pracuję. płacenie
      połoznej która ma dyżur uwazam za łapówkę ( choć wiele osób usiłuje "wcisnąć"
      pieniądze) inaczej sprawę traktuję jesli umawiam się z pacjentka na przyjazd do
      porodu. jest to mój wolny czas, często w nocy .pacjentka ma komfort
      jednoosobowej opieki,poznaję ja wczesniej jest śmielsza wobec mnie.to wybór
      pacjentki czy chce rodzić ze mną czy nie .zawsze może przyjechać do szpitala i
      urodzić pod opieka połoznej dyżurnej
      porody odbierają polozne.
      • kajo145 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 07.02.06, 18:08
        zapomniałam napisać ze połozne na dyrzuze to nie te gorsze czy z odrzutu!!
        proszę nas tak nie traktowac. nawet najbardziej oblegana polożna musi na
        dyzurach przepracować ok 160 h miesiecznie!!!
        • marik19 Re: czy płacenie położnej to łapówka? 07.02.06, 21:10
          Ta która wymyśliła to pytanie chyba nudzi się przebywając na zwolnieniu.Kto Ci
          każe dziewczyno płacić łapówki?Przychodż rodzić do szpitala i nie wymyślaj
          dodatkowych atrakcji!
Pełna wersja