egon26
03.02.06, 17:13
To że nie zemdleć to juz raczej wiem - wydaje mi się ze podałam. Tyle że
zostały nam jeszcze dwa tygonide i ja nie do końca wiem co mam mówić mojej
żonie w trakcie porodu. Hasła w stylu: "napewno cię nie boli aż tak bardzo",
lub "swietnie znosisz ten ból" chyba odpodają na starcie. Więc co napewno
bede trzymał żone za ręke ale jak jej pomóc słowami sam nie wiem. Nie chodzi
mi o to byscie mi pomogły zrobić listę, którą wydrukuje i będe czytał na
porodówce ale jakos naprowadzily. Nasza ciaza była troche zagrożona i nie
moglismy chodzic do szkoły rodzenia a może tam cos uczą - nie wiem.
Z góry dziękuje za pomoc
MĄŻ