Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomych ..

04.02.06, 11:30
Już piszę o co chodzi - jestem w ciąży z pierwszym dzidzisiem, niedługo
powinna pojawić się na świecie. W ciążę zaszłam bardzo łatwo i była
planowana, znoszę ją perfekcyjnie, mam fajną, stabilną pracę, o którą się nie
boję. Nie wiem, jak zniosę poród, ale nie boję się tak bardzo. Jednak mimo
tego wszystkiego nie planuję na razie drugiego dziecka - nie wiem, jak to
wyjdzie w praktyce, ale na razie po prostu nie planuję, w sensie - nie chcę
koniecznie mieć słodkiej dwójki w domu, nie wiem czemu, po prostu nie mam
takiej potrzeby. Identycznie odczuwa mój mąż. Żadne z nas nie jest
jedynakiem, mamy bardzo dobry kontakt ze swoim rodzeństwem, ale po prostu w
odniesieniu do swojego życia widzimy tylko jedno Maleństwo!
I tu zaczyna się problem: bo jeszcze nie urodziło się jedno, a znajomi
(rodzina mniej) już nękają mnie o drugie!! To jest jakaś paranoja.
Ostatnio, jak ośmiliłam się powiedzieć koleżance (fajna dziewczyna, ale typ
Matki - Polki jak widać z wypowiedzi), że planujemy jedno dziecko, to
spojrzała na mnie jak na wariatkę (ona ma dwoje, bardzo planowanych) i
powiedziała:
- No czegoś takiego to ja bym swojej Kasi nie zrobiła (sic!), nie planuję
wychować egoistki!
Zatkało mnie naprawdę i uznałam, że dalsza rozmowa nie ma sensu.
Macie jakieś sposoby na takie gadanie Wam o koledze do piaskownicy i
obowiązkowym modelu 2+2?
- Boże,
    • haganna Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 11:40
      Nie zostaje nic innego, jak powiedziać, że to Twoje życie i Twoja sprawa i
      takich niewybrednych i chamskich komentarzy sobie nie życzysz. Jak rozmówca się
      oburzy, to już jego zmartwienie, nie Twoje.
      A z taką "koleżanką" to chyba bym nie chciała mieć nic wspólnego.
    • moniqqq Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 11:46
      A to dobre...
      My też czekamy na swoje pierwsze i też już nas pytają o drugie...
      Obydwoje pochodzimy z modelu 2+2.Dla świętego spokoju odpowadamy po prostu, że
      kiedyś na pewno, a co sobie sami myślimy to jest nasza osobista sprawa.
      Przecież nie musisz się nikomu tłumaczyć dlaczego 2+1 i koniec.
      My jeszcze nie podjeliśmy decyzji na 100% - czas pokarze.

      Także właśnie żeby nie wysłuchiwać tego typu tekstów:

      - No czegoś takiego to ja bym swojej Kasi nie zrobiła (sic!), nie planuję
      > wychować egoistki!


      nie wdajemy się w szczegóły, a mój maż z uśmiechem na ustach potrafi
      powiedzeć,że zrobimy sobie nawet drużynę piłkarską jak się nam zachce i nikomu
      nic do tego!!

      Pozdrawiam.
    • dorianne.gray Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 12:02
      To tylko i wyłącznie Wasza sprawa, nie rozumiem, skąd te naciski. Póki co nie
      ma ustawowego obowiązku posiadania więcej niż jednego dziecka wink
      A koleżanka się nie popisała, za jednym zamachem obraziła wszystkich jedynaków
      (do których ja też się zaliczam). Powiedz jej ode mnie, że to, czy jej dziecko
      będzie egoistką, czy nie, będzie zależało przede wszystkim od tego, jak ona je
      wychowa, a nie od tego, jaką płodnością się wykazała.
      • kayla.op.pl Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 09:57
        Tez sie poczulam urazona jako jedynaczka.
        Jedynacy sa bardziej odpowiedzialni (wiemy od zawsze, ze nikt za nas nic nie
        zrobi) i maja wieksza fantazje, sa bardziej tworczy. Prawda jest, ze mamy silny
        "instynkt terytorialny" i nie lubimy intruzow - no coz, kwestia przyzwyczajenia...
        Dzielimy tez rzeczy na swoje i cudze - cudzego nie ruszymy, ale swojego nie damy
        (a jesli dajemy, to jest to dla nas wyrzeczenie i trzeba to docenic wink )
        Mam wokol wiele znajomych rodzenstw i zawsze jestem zdegustowana ta ich
        licytacja - kto dostal od rodzicow wiecej a kto jest pokrzywdzony...
        Mysle jednak, ze rodzenstwom zyje sie lepiej. Trudno byc zadowolonym z siebie
        jedynakiem. Jesli masz rodzenstwo, wystarczy, ze jestes lepszy od nich, zeby
        rodzice byli z ciebie dumni. Jesli jestes jedynakiem - musisz byc lepszy od
        samego siebie, bo oczekiwania rodzicow rosna wraz z twoimi sukcesami... Potem
        nieswiadomie sam siebie oceniasz w ten sposob i chocbys zyly sobie wypruwal,
        masz zawsze poczucie winy, ze robisz za malo...
    • ewladyka1 Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 12:07
      Gdy powiedziałam znajomej o drugiej ciąży, to zareagowała w ten sposób: "O
      Boże! A co na to twoi rodzice! Zgodzili się! A ty chciałaś! I co teraz zrobisz!"
      Oczy wyszły mi prawie z orbit.... W żyiu nie spodziewałam się takiej reakcji.
      Ale ponoć to teraz normalna reakcja, ponieważ ze względu na pieniądze młode
      małżeństwa chcą mieć tylko 1 lub nawet 0 dzieci. Moja kuzynka będąc w drugiej
      ciąży, też spotkała się z taką reakcją jak ja: "A po co wam drugie? To chyba
      wpadka? Ja to bym nie chciała!" To ile będziemy mieć dzieci, to nasza sprawa i
      powinnyśmy umieć ściąć takie gadki "życzliwych".
      • taternica Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 12:44
        Mamy ustabilizowana sytuacje materialna. Wlasny dom, auto. Z mezem bylismy
        osiem lat (w tym trzy lata razem juz mieszkalismy) kiedy wzielismy slub. Mamy
        oboje juz 30 na karku i miesiac o slubie zaszlam w planowana ciazesmile Na co sie
        dowiedzialam od kuzynki: Ja chyba porabalo, ze tak wczesnie zaszla w ciaze?
        hmm... bardzo ciekawa teoria.
        • sallyx Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 12:51
          Czym się przejmujesz?! to przecież wasza sprawa ile chcecie mieć dzieci, nie
          oni je będą wychowywać! Nasza kochana rodzinka jak się dowiedziała że będziemy
          mieli trzecie (jak najbardziej planowane) to przecież nie idzie inaczej jak
          tylko wpadliśmy, zwłaszcza że jest prawie 7 lat różnicy pomiędzy ostatnim, a
          przyszłym.
          Tak więc odpowiedz wprost- "nie chcemy więcej!" i koniec kropka nie musisz tego
          z nikim oprócz swojego męża omawiać!
      • guderianka Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 04.02.06, 12:47
        od zawsze wiedziałam że chce mieć dwoje lub troje dzieci.Odkąd mała skonczyła
        3lata mówiłam że chce drugie dziecko-wszyscy sie dziwili ponieważ Mała jest
        dzieckiem niepełnosprawnym (w papierach, w rzeczywistości ma problemy ze
        zdrowiem)Fakt-takie dziecko wymaga wiecej uwagi,poświecenie,wydatkow- i wszyscy
        odradzali drugie, że najpierw "to"trzeba wychowac, ze nie damy sobie rady, ze
        za wczesnie itp itd.Jak zaszłam w ciąze aplauzu nie było-aplauz robi sie teraz
        (30tc).My i tak myślimy o trzecim jak warunki pozwolą-znajomi patrzą tylko
        dziwnie,pewnie myślą że to żarty. Niech se myśla-nie wyprowadzamy ich z błędu tongue_out
      • karolcia86 Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 23:57
        Na każdy temat wszyscy mają zawsze dużo do powiedzenia. Tego się nie uniknie.
        Co 2+1? Co 2+2? Co 2+3? Nikomu nie dogodzisz. Ja jak mówię że planuję 2+3 to
        patrzą na mnie jak na wariatkę. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo ludzie ze
        swej natury mają trudności z szanowaniem cudzego zdania. Tak jest i będzie!!!
    • aga2105 Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 12:00
      Mam podobną koleżankę. Bardzo ją lubię, szanuję jej poglądy na sprawy rodziny i
      chciałabym, zeby sznowała moje. Powiedziałam jej o tym wprost i przez jakiś
      czas był spokój. Teraz, kiedy czasami zaczyna coś mówić na temat ilości dzieci,
      małżeństwa (z moim chłopakiem nie braliśmy ślubu i w najbliższej przyszłości
      nie zamierzamy) to szybko ucinam dyskusję i żartem mówię, że jak nie skończy to
      ja albo ona idzie do domu i koniec rozmowy. Na razie skutkuje i jest ok.
    • elve Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 14:32
      imo należy walić prawdę między oczy, w końcu się odczepią i przestana pytać. a
      jak ktoś reaguje chamsko jak np Twoja koleżanka, trzeba reagować stanowczo -
      mówienie, że urodzenie jedynaka=wychowanie egoisty to czysta, powtarzam, czysta
      głupota.
    • reniuta67 Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 20:47
      my na począTKU PLANOWALIŚMY 4 dzieci, ale pierwszy syn dałnam tak popalić że
      odechciało mi się dzieci. ale potem instynkt dał znać o sobie i drugą córkę
      bardzo strasznie zaplanowaliśmy .No a teraz spodziewam się trzeciego-
      dziewczynki- zupełna wpada i dopiero od niedawna cieszę się z tego
      powodu .Reasumując- życie weryfikuje wszelkie plany.
      • mka16 Re: Jak odpowiadacie na pytania rodziny i znajomy 05.02.06, 22:22
        Ja zawsze odpowiadam, ze najpierw chcemy "przezyc " z jednym i wtedy mozemy sie
        wypowiadac, zwykle to ucina dyskusje, a tak naprawde to najczesciej niewiele
        sobie z tego robie mowie pozyjemy... zobaczymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja