anikula
06.02.06, 10:20
Witam. Jedna sprawa nie daje mi spokoju. Dziś co prawda dzwonię do lekarza,
ale póki co chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat. Byłam ostatnio u
swojego endokrynologa z (jak mi się wydawało) dobrymi wynikami, bo FT4 18
pmol/l w skali 10- 22 pmol/l i TSH 0,4. Pani doktor powiedziała, że wyniki są
"zadowalające" i zwiększyła dawkę. To by mnie jeszcze tak nie dziwiło,
ponieważ wiem, że u leczących się na niedoczynność w ciąży te hormony powinny
byś przy górnej granicy. Jedna rzecz mnie mocno zdziwiła. Otóż kazała mi
odstawić materne bo tam jest jod (podczas gdy ja właśnie dla tego jodu jadłam
te witaminki). Ciągle się przecież słyszy, że jod jest dobry dla tarczycy. Po
zwiększonej dawce leku i zmienionych, już bez jodu, witaminkach wyniki FT4
spadły na łeb na szyje do 13 pmol/l. Tami wynik osiągam bez leku, więc się
przeraziłam. Macie jakieś doświadczenia na tym polu? Czy niedobór jodu mógł
spowodować taki skok? Będę wdzięczna za wszelki info. Pozdrawiam.
aha, jestem w 29 tc i to mnie pociesza, bo wiem, że teraz synek ma już swoją
tarczycę i sam sobioe daje rade