ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męża ???

06.02.06, 15:26
Witajcie , mam ogromny problem .Jestem w 20 tyg. ciąży bliźniaczej i poważne
zastanawiam się nad odejściem od męża. Bardzo się zmienił od 3 miesięcy ,
ciąża planowana i na początku byliśmy szczęśliwi ale potem mąż zaczął mieć
kłopoty w związku ze swoją firmą i wszystkie stresy odreagowuje na mnie ,
jest coraz gorzej , dziś nie wiem czemu spał w drugim pokoju , nie powiedział
mi rano nawet "cześć" wyszedł gdzieś , słyszałam jak się umawiał przez tel. i
na siłownię (wiem bo zabrał torbę na siłownię ) a obrączka lezy na
komodzie ... Nie podejrzewam go o zdradę ale ... . Mąz ma 3 letnie dziecko z
poprzedniego związku , niemałżeńskiego ,które widuje max. 2 razy w m-cy i to
przez kilkanaście minut , bo do domu nie chce małej przywieść , teraz dwójka
ze mną w drodze ... mam wrażenie że chce żebym poszła sobie to mu będzie
lżej ... Pieniądze za L4 biorę niezłe więc nie jestem dla niego obciążeniem
finansowym , poprostu mam wrażenie że mnie przestał kochać a napewno
szanować , bo jak próbuję z nim porozmawiać , to nie chce i karze mi wyjść z
pokoju , często dość wulgarnie albo sam wychodzi i mówi że to nie moja
sprawa ...pożycie intymne hmmm , od czasu ciązy coraz gorsze a od kilku
tygodni wcale nie ma . Jestem załamana i straciłam całą radość z tego że będę
mamą. 20 tydz. , bliźniaki a ja 4 kg. tylko przytyłam więc nie chodzi o to że
go nie pociągam , bo tylko brzuszek mi trochę urusł . Sam już kilka razy w
kłótni powiedział że chce się rozwieść bo mu mój charakter nie odpowiada.
Boje się że będę samotną matką ale dłużej nie dam rady z nim zyć pod jednym
dachem ...a mąż nie chce ze mną rozmawiać o przyszłości i w ogóle ...
Monika
    • edyta.23 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 15:35

      Trzymam kciuki, żeby się między wami jednak ułozyło
      może rzeczywiście ma jakieś powazne kłopoty z tą swoją firmą i dlatego tak się
      zachowuje, wiesz faceci są czasem dziwni... ale czemu zdejmuje obrączkę tego
      nie zrozumiem...
      • yskyerka Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 19:00
        Nie wyolbrzymiałabym sprawy obrączki, na siłowni nie jest ona wskazana, jeżeli
        nie używa się rękawiczek. Można poobcierać ręce albo zniszczyć obrączkę. Kto
        choć raz miał sztangę w rękach, wie o czym mówię. Jeżeli ma jakąś poderwać, to
        i tak to zrobi, z obrączką czy bez. Mam kolegę, któremu świetnie szło
        podrywanie "na blachę".

        I dobrze, że wyżyje się w siłowni, może potem - kiedy już emocje z niego trochę
        opadną - będzie chciał spokojnie z tobą porozmawiać. O swojej pracy, o
        dzieciach i o tym, jak wyobraża sobie przyszłość. Odejść można zawsze, ale czy
        na pewno tego chcesz? Poza tym rozstanie w gniewie też nie jest najlepszym
        rozwiązaniem. Mimo wszystko spróbuj nawiązać z nim jakiś kontakt. Mam nadzieję,
        że wszystko się dobrze ułoży. Powodzenia!
    • kasia2705 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 15:36
      Przykro sie czyta takie posty. To smutne, ze musisz przechodzic prze cos
      takiego. Nie piszesz nic o swojej rodzinie. Masz kogos, kto moglby pomoc,
      rodzicow lub krewnych gotowych wspomoc i takich z ktorymi mozna otwarcie
      porozmawiac? Ja sama odeszlam od meza, jego zachowanie bylo podobne do tego o
      ktorym Ty piszesz, ale z ta "delikatna" roznica, ze nie bylam w ciazy i nie
      mielismy dzieci.
      Jedno jest pewne - nie mozesz zyc w takiej atmosferze, bo juz lepiej wiedziec
      na czym sie stoi nawet jesli potem mozna polegac juz tylko na sobie. Chyba
      potrzebna bedzie szczera rozmowa, z zalozeniem na poczatku, ze jest ona
      nieodzowna dla okreslenia Waszej dalszej sytuacji. Nie moze sie z niej wymigac
      zadna ze stron, a potem trzeba sobie powiedziec szczerze i otwarcie co i jak.
      Zas rozwodem niech Cie nie straszy, bo o takich rzeczach sie mowi kiedy
      naprawde nie widac juz wyjscia i kiedy NIE CHCE sie dluzej tkwic w zwiazku.
      Jesli jednak wlasnie tego chce, coz.... bedziesz potrzebowala wsparcia
      najblizszych, bo na mezu chyba nie mozesz polegac. I jeszcze jedno...w razie
      czego to ON ma sie wyniesc, pamietaj. To TY zaslugujesz na normalne warunki
      bytowe i to TOBIE nalezy sie mieszkanie, on niech sie sam martwi jak taki
      niestely w uczuciach...
      Trzymaj sie.
    • ankapo30-tce Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 15:39
      Witaj Monia! Bardzo Ci współczuję. Wiem ile kobieta w takim stanie potrzebuje
      ciepła, czułości i szacunku. Wygląda na to, ze straszny z niego egoista.
      Kłopoty w firmie nie są usprawiedliwieniem. Nie za dobrze tez swiadczy o nim
      fakt, ze nie chce utrzymywac kontaktu z dzieckiem z pierwszego związku. Moze
      spróbuj się z nim umówić na rozmowę, ustal wcześniej, ze chcesz porozmawiać na
      taki temat, o tej i o tej godzinie; nie będzie miał pretekstu żeby Cię zbyć, ze
      nie ma czasu itp. No i będzie miał trochę czasu na przemyślenia. Moze
      pogadajcie gdzieś np. w jakiejś spokojnej knajpce. Postaraj się spokojnie
      wyrazić swoje uczucia. W ostateczności postraszyłabym nawet odejściem.
      Rozumiem, ze to nie jest łatwe, tak spokojnie mówić o swoich zranionych
      uczuciach, ale napewno warto przed ew. odejsciem spróbować.
      Trzymam kciuki! Ania
    • dsz27 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 16:10
      Witaj,

      Bardzo ciężka sytuacja...naprawdę bardzo mi przykro, że musisz to
      przechodzić!!! Zdecydowanie powinnaś zrobić wszystko co w twojej mocy, aby
      porozmawiać z mężem o zaistniałej sytuacji. MAm tez nadzieję, że on zechce z
      Tobą na ten temat pogadać. Jeżeli jednak sytuacja będzie się pogarszać to
      przynajmniej na czas ciąży powinnaś zmienić środowisko na zdecydowanie mniej
      toksyczne. Ważne jest wsparcie Rodziny i przyjaciół. Najważneijsze jest to
      żebys się nie denerwowała bo to może zaszkodzić Twoim szkrabom. Twoje dzieci są
      teraz najważniejsze, a jeżeli twój małżonek tego nie rozumie to chyba coś z nim
      jest nię tak!
      Współczuje i trzymam kciuki za dobre zakońćzenie!!!
      • r.kruger Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 16:33
        ty się nie pytaj innych co masz zrobić ! Jeśli tak szybko i łatwo rezygnujesz z
        walki o związek...to cię szkoda/problemy trzeba rozwiązywać a nie uciekać od
        nich
        obrączka została na komodzie? i co z tego?
        facet źle reaguje na stres, może na siłowni ochłonie i łatwiej wam będzie
        porozmawiać
        wypij melisę i nie popadaj w paranoję
        pozdrawiam
        • lacrossa Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 16:46
          Tak mi się wydaje, że decyzje o odejściu lub nie naprwadę lepiej odłożyć na
          później. Ciąża to nie jest dobry okres na takie posunięcia. Pomyśl sobie w ten
          sposób, że jest Ci ciezko, ale po takim rozstaniu może byc jeszcze trudniej ci
          sie pozbierac, a stres teraz to naprawdę nic dobrego. Myśl o sobie i o
          dzieciach, one już niedługo dadza ci naprawde mase radosci, a teraz to ty
          jestes najwazniejsza!!! moze warto troche z rodzicami pomieszkac? sprobuj sie
          choc troche oderwac i nie myslec teraz o tym jak jest zle, zawsze mozesz
          pomyslec o tym jak juz dzieci beda swiecie a i czas i sytuacja na pewno pokaza
          niektore sprawy w innym swietle.
          • ar1011 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 16:54
            trzymam kciuki zeby wszystko dobrze sie ulozylo.obraczka sie nie przejmuj
            faceci czasami maja takie dziecinne pomysly a moze po prostu jej zapomnial
            • blaszany_dzwoneczek Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 17:20
              Zachowanie męża rzeczywiście przykre, ale zostawiona obrączka akurat, moim
              zdaniem, o niczym nie świadczy. Na siłowni może po prostu przeszkadzać. Ja swoją
              też zdejmowałam. A jak chodziłam na siłownię w ramach WF na studiach to
              instruktor wręcz nie pozwalał ćwiczyć z obrączkami czy pierścionkami na palcach.
            • 18_lipcowa Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 17:53
              ar1011 napisała:

              > trzymam kciuki zeby wszystko dobrze sie ulozylo.obraczka sie nie przejmuj
              > faceci czasami maja takie dziecinne pomysly a moze po prostu jej zapomnial

              no jeśli szukanie d...y na boku to dziecinne zachowanie to ok
              wybaczmy panu
        • maretina Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 17:26
          r.kruger... moze rozsadne to co mowisz....ale bedac w ciazy to my bardziej
          potrzebujemy opieki, cierpliwosci... a tu obrazony na zone pan za to, ze we
          WLASNEJ firmie cos nie tak! w takich wypadkach zona, dom, rodzina to oparcie...
          a on zachowuje sie jak dzikus.
          watpie, zeby byl super tata dla blizniat.... tata juz jest i to ch...owym (
          sorry, ale mnie wkurza ten pan), jesli swoje dziecko widuje dwa razy w miesiacu
          po kilkanascie minut.
          nie chce, zeby moje wypociny byly traktowane jako rada... lepiej czytac to jako
          punkt widzenia internautki...
          otoz:
          jesli jestes niezalezna finansowo, jesli masz rodzine, na ktorej mozesz sie
          wesprzec... to odpocznij od niego. wyjedz na troche. niech maz sobie wszystko
          przemysli. jak posiedzi troche sam to moze bedzie wiedzial, czy naprawde o to
          byc singlem mu chodzilo.
          rozwiazywac powazne dylematy mozna z czlowiekiem, ktory chce je rozwiazac a nie
          eskaluje problemy... nie z takim, ktory uzywa laciny, zeby wyprosic z pokoju.
          szacunek jest podstawa... bez niego wszystko runie.
          moim zdaniem ten pan jest zagrozeniem dla ciazy i dla zdrowia matki. matka musi
          dbac przede wszystkim o dzieci i siebie. matka, ktora zgadza sie na takie
          traktowanie z gory skazuje dzieci na kiepski los, na kiepskie dziecinstwo z
          tata tyranem. dzieciaki maja duze szanse na kompleksy i na porypane zwiazki w
          dalekiej przyszlosci.
          moze za daleko w przyszlosc wybieglam...ale jako matka uwazam, ze nie moge zyc
          tylko terazniemjszoscia. musze myslec o tym co przed moim dzieckiem.
          • tucik zgadzam się z maretiną 06.02.06, 18:47
            nie ma co szanownego pana tłumaczyć tymbardziej jego wulgarnego zachowania i
            braku szacunku do własnej ciężarnej żony! to, że ma kłopoty nie upoważnia go do
            takiego traktowania, zwłaszcza że jak piszesz nie garnie się do naprawy
            sytuacji, rozmowy, widocznie tak mu dobrze, mam też wrażenie że to typ raczej
            rozrywkowy możliwe że szuka innej d..py, jeśli jesteś niezależna finansowo i
            możesz wyjechac gdzieś na jakiś czas to może (podkreślam może) spowoduje to, że
            ów człowiek przemyśli czy faktycznie chce pieprzyć kolejny swój związek...ale
            tkwienie w tak chorym układzie to faktycznie strata czasu i nerwów-może w tym
            czasie ułożysz sobie życie z kimś innym bo póki co nie zapowiada się
            najlepiej; przykro mi toi czytać i pisać- to jrest mój punkt widzenia; a tak
            na marginesie nie zapomnij, że w razie czego przysługują Ci alimenty na dzieci
    • 18_lipcowa Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 17:52
      Dziwne że nie podejrzewasz o zdradę faceta który zdjął obrączkę...

      Druga sprawa, z tym jego dzieckiem. Jak Ty mogłaś dziewczyno być tak
      nierozważna i zajść w ciążę z facetem który już jedno dziecko olal...??????
      Nie balas sie że Twoje potraktuje tak samo?


      Twój wybór - skoro juz i tak spaprałas sobie zycie to teraz musisz wybrać albo
      bedziesz z takim typem i bedziesz dalej je sobie paprać, albo wersja mniej
      spraprana - wykopać dziada z domu, skoro i tak Ci nie jest do niczego
      potrzebny, nawet Cie nie utrzymuje i zaczac nowe zycie.Z czasem nawet spotkasz
      moze kogos bardziej godnego Twojej osoby.
      • loira Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 19:19
        Eh... Lipcowa, facet sadzac po opisie to swinia i tyle, ale wyrokow o zdradzie
        na podstawie zdejmowania obraczki bym nie wydawala pochopnie. Sam idac na basen
        czy silownie zostawiam obraczke w domu - czy to znaczy ze zdradzam meza?
    • figrut Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 18:02
      Druga sprawa, z tym jego dzieckiem. Jak Ty mogłaś dziewczyno być tak
      nierozważna i zajść w ciążę z facetem który już jedno dziecko olal...??????
      Nie balas sie że Twoje potraktuje tak samo?


      Twój wybór - skoro juz i tak spaprałas sobie zycie to teraz musisz wybrać albo
      bedziesz z takim typem i bedziesz dalej je sobie paprać, albo wersja mniej
      spraprana - wykopać dziada z domu, skoro i tak Ci nie jest do niczego
      potrzebny, nawet Cie nie utrzymuje i zaczac nowe zycie.Z czasem nawet spotkasz
      moze kogos bardziej godnego Twojej osoby.

      Swieta racja. Popieram lipcowa.
    • monia_m2 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 18:24
      Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i wsparcie, mieszkanie wynajmujemy więc
      jesli nie uda mi się dojść z mężem do porozumienia, przeniosę się do rodziców.
      Nie chcę rezygnować ze zwiazku ale martwię się o dzieciaczki te nerwy na pewno
      sie na nich odbiją, czasami jak bardzo się zdenerwuję to boli mnie brzuch i
      robi się twardy,ściśnięty .., to nie jest dobre . Ostatnio moja ginka zapytała
      mnie o samopoczucie i tak jakoś przed nią się otworzyłam i opowiedziałm o
      sytuacji w domu , powiedziała że to bardzo źle że mam takie stresy w ciązy i
      mam dbać o to by żyć spokojnie... POzdrawiam serdecznie !!
    • monia_m2 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 18:35
      w czwartek 9 lutego mam USG 3D może jak mąż zobaczy te maluszki to
      złagodnieje , to będzie pierwszy raz kiedy je zobaczy i może serce mu drgnie i
      się zmieni ... Oby ... W tamtym związku dowiedział się że będzie ojcem tuż
      przed rozwiązaniem , to byl krótki związek i przypadkiem się dowiedział,
      dziewczyna sama chciała tego dziecka , tak więc tak naprawdę po raz pierwszy
      przechodzi całą ciaże ze mną . O jego lepsze stosunki z pierwszą córcią
      zabiegam ale na to niewielki mam wpływ. Nie miał nigdy emocjonalnego związku z
      jej mamą , może dlatgo ...
      • maretina Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 18:40
        nie lacz uczuc do dziecka z tym co czuje sie do matki czy ojca dziecka. to
        naprawde dwie rozne kwestie. rozumiem, ze do bylej dziewczyny nie czuje nic...
        ale jesli w ciazy o nia nie dbal, jesli nie jest ojcem dla swojego dziecka...
        to przykro mi, zle zlego faceta wybralas na tatesad
        on jest ojcem calej trojki i jesli tego nie widzi....
      • elmika Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 18:55
        Moniu droga,
        Odpocznij przede wszystkim!!! Powiem Ci, że często faceci mają potwierdzenie
        swojej męskości w pracy - jak finanse idą gorzej, to zamykają się w sobie. Poza
        tym może teraz Ty zarabiasz więcej od niego, co dla części facetów jest nie do
        zaakceptowania. Wasza sytuacja też nie jest łatwa - naraz dwójka dzieci. To
        pewnie trudne dla Ciebie, a dla niego może być jeszcze trudniejsze. Zobacz,
        Maluszki zupełnie przewartościują Wasze życie. Może on się boi, że zostanie
        odsunięty na "dalszy plan"? A może czuje się finansowo niewydolny? Boi się, że
        nie będzie w stanie Was utrzymać?
        Postaraj się z nim porozmawiać, jak będzie miał lepszy humor. Ale tak na
        spokojnie.
        Na pewno dobrze zrobi, jak się razem wybierzecie na USG - to może być dla niego
        duże przeżycie (nawet jeśli jest "twardzielem" i nic po sobie nie pokaże)
        Trzymam za Was kciuki. Nie poddawaj się, większość związków przechodzi przez
        różne kryzysy, ciąża to jeden z takich okresów, gdzie ryzyko kryzysu jest
        naprawdę duże.
        Pozdrawiam Ciebie serdecznie, Elmika
    • patinka6 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 19:04
      Hej hej,

      moze to nie to, co chcialabys przeczytac, ale nie potrafie Cie pocieszyc...tak
      jakbys opisywala mojego bylego meza... tez mial corke z wczesniejszego
      malzenstwa, z ktora widywal sie od swieta, tez odzywal sie do mnie wulgarnie,
      nie sypialismy cze soba, etc.... Ty znasz go najlepiej, i sama ocen, czy to
      faktycznie moga byc klopoty finansowe... skoro piszesz na forum o tym
      problemie, to on chyba faktycznie jest... obawiam sie, ze przyjscie na swiat
      dzieci niewiele zmieni. Zastanow sie, czy Ty chcesz zyc z takim czlowiekiem.
      Dopoki jeszcze dzieci nie ma, to moze warto ulozyc sobie zycie inaczej, zeby
      pozniej, jak juz beda, bylo ono stabilne... takie zachowanie faceta, kiedy Ty
      jestes w ciazy nie wrozy niczego dobrego. Glowa do gory! I zycze Ci zebys
      podejmowala same trafne decyzje!!!
      • maretina Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 19:19
        wazna rzecz: liczenie na to, ze facet po powrocie ze szpitala mamy i dzieci
        bedzie lepszy jest troche naiwne. pierwsze miesiace niedoswiadczonych rodzicow
        sa frustrujace i cholernie meczace. nie spisz, nie dojadasz w domu pietrzy sie
        pranie, podlogi wolaja o mycie itd... dziecko moze sie drzec bo kolka, bo cos
        chce a ty nie wiesz czego itp. przetrwac to moze jedynie naprawde kochajace
        malzenstwo... i cierpliwe, ktore sie szanuje i rozumie.
        poczatki z dzieckiem sa proba nie sielanka.
    • agnieszka70 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 19:24
      Droga Moniko,
      Baaaardzo Ci współczuję, bo teraz powinnaś żyć otoczona miłośćią i czułością,
      nie martw się, bądz dobrej muśli pamiętaj , że nosisz w sobie życie i tym
      maleństwom potrzebna jesteś spokojna. Byłam w podobnej sytuacji, choć moje
      pierwsze dziecko już było na świecie mój mąż postanowił zażyć wolnośći, odszedł
      od nas, nie zatrzymywałam go, choć jego decyzja była totalnym zaskoczeniem, bo
      nic wcześniej nie wskazywało na to. Przeżyłam to załamaniem nerwowym i gdyby
      nie moja rodzina i córka, ktora trzymała mnie przy życiu chyba bym zwariowała,
      schudłam w miesiąc 10kg przy wzroście 187 ważyłam 50kg, przez pół roku żyłam
      jak we śnie.
      Teraz jestem w 14ym tygodniu ciąży i jestem szczęśliwa, mąż wrócił na kolanach
      prosił o wybaczenie, wybaczyłam choć nie zapomniałam, i wiem że decyzja moja
      była słuszna. To są trudne decyzje i okrutne przeżycia, ale pamiętaj nie żąłuj
      niczego co postanowisz. Ja długo się zastanawiałam czy zaczynać wszystko od
      początku, rodzina była przeciwna, ale intuicja podpowiadała, że się uda.
      pozdrawiam Cię gorąco. a
    • elve Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 21:46
      sory, ale z tego co piszesz wynika, że Twój m. to niedojrzały gnojek. nic nie
      usprawiedliwia takiego zachowania wobec Ciebie, i dziwię się dziewczynom, ktore
      probuja tego chama bronic. odeszlabym od niego natychmiast - szkoda by mi bylo
      zdrowia, mojego i moich dzieci.
    • mw144 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 06.02.06, 22:00
      Nie szanuje Cię teraz,to i nie będzie potem. Jak można własnej żonie i to w
      ciąży KAZAĆ (!?) się wynieść z pokoju?
      Ja się z takim osobnikiem męczyłam 3 lata w nadziei, że sięzmieni,dorośnie i
      stwierdzam zdecydowanie,że nie było warto. Stracony czas i nerwy.
    • kajo145 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 07.02.06, 17:26
      napewno musisz zastanowic sie czy twoje szalejace hormony nie wyolbrzymiaja
      zachowania męza i spróbowac przestać szukać jego "dziwnych zachowań. moz4
      powinnas porozmawiać z nim jasno i prosto wyjasnic swoje obawy. czasem to
      działa....
      a jak nie zadziała to glowa do góry bycie samotna matka nie jest take złe. sama
      mam trójke dzieci i od 6 lat jestem po rozwodzie. radzę sobie. być z kimś na
      siłe to wg mnie jeszcze gorzej. pozdrawiam cię serdecznie. trzymaj się
      • arletka85 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 07.02.06, 18:02
        hej moniko..też jestem w ciąży i przyznam ci szczerze że u mnie była podobna
        sytuacja a nawet czasami jest..na poczatku ciaży strasznie sie klucilismy byly
        awantury o ruzne glupstwa codziennie plakalam i obwiniałam siebie za to
        wszystko ale uwierz mi ze najlepszym rozwiazaniem jest porozmawiac z kims
        bliskim przyjaciulka...w moim przypadku byla to moja siostra starsza i
        powiedziala mi ze obserwuje nasz zwiazek i faktycznie to jest moja wina a nie
        jego..bo o wszystko sie czepiam nerwowa sie zrobilam strasznie hormony szaleja
        i to jest to..muj narzyczony gdy nie mugl juz wytrzymac ze mna to robil to samo
        co twuj mąż po pracy od razu szedl do drugiego pokoju gdy ja wchodzilam to sie
        pytal po chol...przyszlam i myslalam sobie wtedy ze to wina tego ze jestem w
        ciazy ze zrobil dziecko a teraz ma mnie gdzies i tak moglismy nawet tydzien
        czasu nieodzywac sie..nawet spalismy w osobnych pokojach...ale po rozmowie z
        nim o ktura go prosilam bardzo dlugo powiedzial ze on bardzo mnie kocha i chce
        dziecka tylko nie moze ze mna wytrzymac moich krzykuw o bele co czy ze na ulicy
        spojrzy sie na kogos a ja mu zaraz robie awanture,powiedzial ze strasznie sie
        zmienilam przez ciaze a on chce ta swoja dawna niunie....no i wszystko wrucilo
        do normy ja jezyk trzymam za zebami bo wiem ze to dla naszego dobra i pocieszam
        sie ze jak urodze to bedziemy szczesliwa rodzina...a co do tego usg to sie
        sprawdza muj jak zobaczyl dzidzie tez ok 20 tyg.to az lezka poleciala mu ze
        wzruszenia...bo w dodatku uslyszal ze bedzie synek.....pozdrawiam cie i zycze
        powodzenia ja w tej chwili jestem w 33 tyg.i jestem coraz spokojniejsza bo sie
        ciesze ze to juz nie dlugo
      • edyta253 Re: ciąża i kłopoty w małżeństwie - odejść od męż 07.02.06, 18:21
        A ja napisze tak:
        Nie bede broniła faceta i zgadzam się że nerwy są teraz nie wskazane delikatnie
        mówiąc, ale niektóre wypowiedzi mogą autorkę bardziej wyprowadzić z równowagi
        niż własny mąż....
        Dziewczyna jest w mało ciekawej sytuacji a dobijanie jej wypowiedziami typu "
        szuka nowej d...py" - bo zdją obrączkę jest niedojrzałe i nie na miejscu.
        Albo "znajdziesz sobie kogoś innego"- łatwo powiedzieć ja też tak myślałam zanim
        sama znalazłam się w takiej matni.Tak może powiedzieć ktoś kto nie przechodził
        przez coś podobnego... albo jest cholernie silny...bo pierwszy odruch to -
        ratować to małżeństwo.... a nie- jak nie ten to inny...
        Sama miałam przez początkowy okres ciąży ciężką sytuację mąż za granicą a ja
        tu.... nie bedę się rozpisywała na ten temat... powiem jedno rozwód wisiał w
        powietrzu przez ponad 3 miesiące nie mieliśmy ze sobą kontaktu, przyjechał,
        rozmawialiśmy dniami i nocami chociaż początki były ciężkie ale zmusiliśmy się
        do tego a teraz? Doszliśmy do porozumienia wylaliśmy swoje żale i oczekiwania
        chcemy być razem i bardzo się kochamy, zmiana diametralna ( konflikty nie biorą
        się z palca one z reguły czają się dużo dużo wcześniej i nad tym też trzeba się
        zastanowić)
        Czasem warto jast dać szansę sobie jemu a w szczegulności dzieciom...
        Życzę Ci powodzenia i wytrwałości miejmy nadzieję że wszystko się ułoży ale na
        to trzeba trochę czasu, mi się udało.

Pełna wersja