zuzieczka33
10.02.06, 13:16
Witam i mam pytanko, które od jakieś czasu krąży mi po głowie...
Jak to było lub będzie u Was? Czy macie co do tego jakiś plan??
Chodzi mi o moment rozpoczęcia akcji porodowej... Wiadomo, że w Tej Wielkiej
Chwili dzwoni się po męża, czy inną bliską osobę (o ile to możliwe) by
jechać wspólnie do szpitala. A co z bliskimi: rodzicami, teściami,
przyjaciółmi... czy powiadamialiście ich o tym, że właśnie jedziecie do
szpitala, by trzymali kciuki itp, czy dopiero jak już było po wszystkim? Tak
myślę że może nie obwieszczać tego bliskim, bo potem będą się denerwować,
wydzwaniać co chwilę...A może też telepatycznie przekazali by nam dobrą
energię, by wszystko poszło jaknajlepiej...
Jestem w 39tc i przebywam z mężem z dala od domu i tu będę rodzić. Dzwonię
do mamy i teściów często bo wiadomo są niezmiernie spragnieni informacjami co
u nas i tak się właśnie zastanawiam...
Będę wdzięczna za odp, jak to było w Waszym przypadku lub jak będzie i o
Wasze sugestie...
Pozdrowionka!!!