ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bezradna

10.02.06, 22:45
mam wielki dylemat i nie wiem co mam zrobić... mam nadzieje że może wy jakoś
mi pomorzecie i doradzicie. Jestem 18-nasto letnią przyszłą mamą w 3 miesiącu
ciąży i zaczynam się poważnie zastanawiać czy chce wspólnie z moim chłopakiem
wychowywać dziecko którego oczekuje, nie wiem czy takie moje rozważania są
spowodowane moim stanem czy poprostu dopiero teraz zaczyna do mnie docierać
że nie chce spędzić reszty życia z tym jednym mężczyzną... mój chłopak ma
wiele problemów rodzinnych, z którymi JA osobiście już wcześniej nie dawałam
sobie rady a teraz to już w ogóle, czuje się już zmęczona wiecznymi
problemami związanymi z jego mamą... poprostu uważam że jego ciążkie
dzieciństwo i aktualna nieciekawa sytuacja związana z jego rodziną sprawia że
czasami staje się wybuchowy, krzyczy na mnie bez powodu... do tej pory jakoś
to znosiłam ale teraz najnormalniej w świecie nabieram do niego niechęci, a w
pewnym sensie boje się od niego odejść aby nie zrobił jakiegoś głupstwa...
może przesadzam i jestem przewrażliwiona ale naprawde nie umiem sobie
poradzić z tym problemem i może wy "przyszłe mamusie" swoim doświadczeniem
pozwolicie mi zrozumieć pewne sprawy i sprawicie że rozjaśni mi sie w głowie
z góry dziękuje za pomoc ... pozdrawiam
    • femian Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 00:02
      Ja myślę, że jeśli nie jesteś pewna uczuć do tego chłopaka to lepiej nie bierz
      z nim ślubu. Za dziecko w sumie powinien wziąśc jakąś odpowiedzialność, bo
      możliwości ojcostwa nie powinnaś mu odbierać, jeśli jemu na tym ojcostwu
      zależy. Ważne jest też to, na ile byłabyś w stanie sobie sama poradzić z
      dzieckiem. Mam nadzieję, że rodzice są chętni by Ci pomóc. Ale z tego co
      piszesz, że on nie za dobrze Cię traktuje, to ja bym raczej nie szła w ten
      związek dalej na Twoim miejscu. Zresztą nie wiem co to za chłopak, jaki ma
      charakter, jak się zachowuje, czy jest odpowiedzialny, czy nadaje się na ojca.
      Jakiekolwiek przejawy agresji jakie zauważyłabyś w jego zachowaniu powinny dac
      Ci do myślenia i zdecydowanie nie pakuj się w związek z człowiekiem, który nie
      radzi sobie sam ze sobą i bywa agresywny. Bo nei tylko Ty, ale i dziecko
      mogłoby na tym bardzo ucierpieć. Czasami lepiej samotnie wychowywać dziecko w
      takiej sytuacji.
      • maja.f Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 08:41
        Femian bardzo madrze mówi.

        Owszem, ciaza moze powodować, że wiele rzeczy inaczej postrzegasz, jesteś
        bardziej drażliwa. Ale jeśli juz wcześniej, przed Ciążą były sytuacje i
        zachowania, które Ci nie odpowiadały, to przede wszystkim trzeba było nie robić
        sobie z nim dziecka. No ale teraz juz za późno na takie rady, wiadomo, czasem
        tak wychodzi i już.

        To co teraz możesz zrobić, to nie popełnic drugiego błedu, czyli nie wychodzić
        za niego. Zadbaj o dziecko i o siebie. Bedzie Ci potrzebna pomoc i wsparcie
        Twojej rodziny, może też koleżanek. Warto poznać inne przyszłe mamy w Twoim
        wieku, wśród nich znajdziesz najwiecej zrozumienia. Kto wie, moze Twoj chłopak
        sprawdzi sie jako tatuś i partner. Wtedy ślub możecie zawsze wziać, nawet jesli
        to bedzie za kilka lat.
    • maga202 Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 09:20
      Ja na Twoim miejscu nie brałabym z nim ślubu bo Ty po prostu nie wiesz czy go kochasz. Masz jeszcze czas aby się przekonać o swoim uczuciu do niego, nie rób nic czego później mogłabyś żałować i od czego nie ma za bardzo odwrotu. Jeżeli nie traktuje Cię dobrze to nie może być mowy o ślubie to nie będzie dobre dla dziecka.
      Pozdrawiam Magda
      • brunette23 Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 09:48
        Dziewczyny mają rację! jesteś jeszcze bardzo młoda, pewnie też nie gotowa ani
        na małżeństwo (to byłby w tym momencie i w tej sytuacji naprawdę poważny
        błąd)... ani tym bardziej na dziecko... poza tym, moim zdaniem, dopiero jak
        częściowo uwolnicie się od wpływu rodziców, przynajmniej razem zamieszkacie,
        będziecie mogli się dobrze poznać i zobaczyć jak może wyglądać Wasze życie, gdy
        możecie o nim sami decydować... bo o to właśnie w tym wszystkim chodzi! o
        samodzielność! dopiero wtedy można być naprawdę sobą (a nie synem czy córką
        swoich rodziców, narażonym wiecznie na ich dobre chęci albo wprost przeciwnie,
        wieczną krytyke wszystkiego)! jeśli póki co nie macie takich możliwości, pewnie
        trzeba się będzie uzbroić w cierpliwość... zresztą, cierpliwość potzrebna jest
        zawsze, nawet jak się mieszka z ukochanym mężczyzną i oczekiwanym Maleństwem
        daleko od domów rodzinnych, bo ciąża sama w sobie dla oboja jest momentami po
        prostu trudna... napisz coś więcej osobie, czy długo jesteście razem, czy
        chcecie razem zamieszkać, może wtedy uda się coś więcej doradzić, że np. nie
        należy się bać takich czy innych decyzji... powodzenia! smile pozdrawiamy! smile
      • arletka85 Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 09:51
        widzisz ja też zostane młoda mamą mam 21 lat i za 1.5 mies.bede miała synka mam
        podobna sytuacje tylko że ja go kocham..też czasami omija szacunek do mnie a ja
        wtedy ide do sypialni i placze..mieszkamy razem od 2 lat i wszyscy naciskaja na
        ślub prucz moich rodziców,oni uwarzaja żebym wruciła do domu i żyła jako
        samotna matka...widzisz kochac go kocham ale na tyle żeby brać ślub z nim to
        sie nigdy nie zgodze,,,bo najwazniejsze co jest to szacunek do ukochanej
        osoby..u mnie było tak że zagrozilam mu że chcem sie wyprowadzić do rodziców
        wtedy jeszcze pracowalam...a za jakis czas zaszlam nie wiadomo jak i skad..gdy
        sie dowiedzialam o ciazy to powiedzial ze to bylo planowane z jego strony zebym
        go nie zostawila..
    • wyuzdana1 Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 10:03
      Mimo wszystko powinnas dać szansę temu związkowi i oczywiście zamieszkać z dala
      od jego rodziców. Ślub zawsze można wziąć później. I tak nie uciekniesz od niego
      bo będzie przychodził do dziecka. Pozdrawiam.
      • tucik Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 10:14
        zgadzam się z dziewczynami, że nie poinnaś podejmowac pochopnych ecyzji
        zwłaszcza dotyczącej ślubu, już mam co do niewgo poważne wątpliwości a nie
        wiadomo jeszcze jak się sprawdzi w roli ojca i opiekuna Waszej rodzinki; na
        pewno nie męcz się z chłopem, co do którego uczuć nie jesteś pewna bądż który
        wrzeszczy na Ciebie bez powodu "bo on ma trudną sytuację"-to go nie upoważnia
        do takiego traktowania! Tymbardziej powinnien się od niej odciąć (od matki i
        nerwów) jeżeli zalezy ma na Was i jeżeli ona ma taki zgubny wpływ na niego i
        waszą sytuację w domu. Tak czy siak obowiązek łożenia na dziecko jest
        niepodwarzalny, więc tutaj nie ma o czym mówić.
        • smolka23 Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 12:44
          Doskonale Cię rozumiem.Jestem 5 mc po ślubie i wiem co to życie z facetem, który wychowywał się w rodzinie "z problemem" i jakie to niesie konsenkwencje za sobą. Jalby tego było mało mój mąż ma gigantyczne problemy "zawodowe", o których dowiedziałam się dopiero po ślubie. Jest mi ciężko a mój mąż zamknął się w sobie, nie można z nim rozmawiać bo staje się agresywny(nie fizycznie)a ja nie potrafie mu pomóc, czesto myśle o tym żeby wjechać gdzieś daleko i tu nie wracać. Trudno mi to opisać, jedyne co Ci mogę poradzić to przeczekaj ten okres i odpuść sobie ten ślub. Co się odwlecze to nie uciecze a potem tak nie da sę wszystkiegio cofnąć, niestety. Żałuje, że wcześniej tak nie pomyślałam, byłam pewna, że jakoś się ułoży ale chyba nie ma to szans.
    • joasia_asia Re: ciąża i problemy "uczuciowe"... czuje sie bez 11.02.06, 15:56
      cały problem i moja głupota w tym że już razem mieszkaliśmy, wyprowadziłam sie
      z domu rodzinnego i zamieszkałam z nim zaraz po skończeniu 18 lat, rezultat był
      taki że po 3 miesiącach wróciłam do domu... a kiedy okazało się że mimo
      zabezpieczania się spodziewam się dziecka....to pojawiła się radość i nagle w
      jednej chwili wszytsko było jak w bajce... a po niecałych 2 tygodniach wróciło
      do "normalności"...
Pełna wersja