męski syndrom "wicia gniazda"

11.02.06, 10:22
cześć kobitki! Mam pytanko. Czy to normalne zjawisko i czy Wasi mężowie też
tak mają?
Mój mąż nigdy nie był zwolennikiem remontów i inwestowania w mieszkanie, a ja
przeciwnie wiłam gniazdko jak się tylko dało. Odkąd dowiedziałam się, że
jestem w ciąży, sytuacja diametralnie się zmieniła. Dla mnie najważniejszy
jest dzidziuś i ewentualne zakupy skoncentrowane wokół dzidziusia typu:
komoda na ubranka, łóżeczko, czy wózek. W męża jakby coś wstąpiło, gładzi,
tapetuje, wysłał mnie na tydzień do rodziców, żeby położyć kafle, w
najbliższych dniach znowu planuje kapitalny remont. Wiem, że ma to swoje
dobre strony, bo będzie po prostu ładnie, ale szkoda, że teraz ma taki zryw,
kiedy wolałabym, żeby posiedział ze mną i poświęcił mi więcej czasu on całe
dnie spędza w pracy i na obmyślaniu ewentualnych przeróbek mieszkania.
Słyszałam, że u mężczyzn występuje taki syndrom "wicia gniazda", ale czyżby
to był aż taki specyficzny "ptaszek"?
Pozdrawiam
    • feema-to-ja Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 10:28
      Maz sie nie interesuje ciaza, zyje dalej jakby nigdy nic- zle!
      Maz sie intersuje, remontuje mieszkanie, nie zawraca Ci remontem d...., wysyla
      do rodzicow, zeby remont nie byl dla Ciebie uciazliwy-tez zle!
      Jeezu, niektorym babom sie nigdy nie dogodzi!!!!!!!!!!!!!!
      • invicta1 Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 11:00
        hahaha
      • baazzylia Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 11:15
        cóż, nie chodziło mi o ocenę zachowania mojego czy męża, chciałam po ludzku
        wymienić się swoimi spostrzeżeniami, a już na pewno nie zależało mi na tym,
        żeby zrobić z siebie księżną panią, co siedzi i marudzi. Nie rozumiem takiej
        ostrej reakcji, ale widocznie miałaś powody.
        pozdrawiam ze złotego tronu
        • nisiabu Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 12:40
          Mój M. bardzo mi pomaga w "wiciu gniazda", też ma chyba większy zapał niż zwykle, ale nie jest to tak dramatyczna zmiana jak u Was.
    • feema-to-ja Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 12:55
      baazzylia napisała:

      > cześć kobitki! Mam pytanko. Czy to normalne zjawisko i czy Wasi mężowie też
      > tak mają?
      >
      > Wiem, że ma to swoje
      > dobre strony, bo będzie po prostu ładnie, ale szkoda, że teraz ma taki zryw,
      > kiedy wolałabym, żeby posiedział ze mną i poświęcił mi więcej czasu on całe
      > dnie spędza w pracy i na obmyślaniu ewentualnych przeróbek mieszkania.


      Z tego zdania wynika ,ze zachwycona zachowaniem Twojego meza nie jestes.
      • janeczka06 Re: męski syndrom "wicia gniazda" 11.02.06, 14:49
        W takiej sytuacji należy się tylko cieszyć! Twój mąż ma duży udział w
        przeżywaniu ciąży i to się ceni. Mój ma podobnie, chodzi naładowany naprawdę
        pozytywną energią, a w domu mamy nowe wszystko. Uwaga! Bądźcie ostrożni! Ok.25
        tygodnia ciązy zauważyliśmy u lekarza, że serce dziecka nie bije poprawnie.
        Przy doładnym badaniu USG lekarz spytał czy jesteśmy po remoncie. Okazało się,
        że jest to najczęstsza przyczyna zaburzeń, więc ostatnie parę tygodni
        mieszkaliśmy u rodziców. Brdzo dobrze, że Twój mąż cię "eksmitował". Wietrzcie
        mieszkanie jak najczęściej. My chodziliśmy po domu w kurtkach...Nie wiadomo
        więc co kryje się w tych wszystkich pięknych nowościach, na pewno chemikalia,
        które na nas nie mają wpływu, na dzidzię owszem! Powodzenia i pozdrowienia!
Pełna wersja