początki i narty?

13.02.06, 08:23
Witajcie!

Mam problem, a raczej wątpliwośćsmile
Bardzo chciałabym wkróce zajść w ciążęsmile Ale jedno, co chciaam przeczekać, to
planowany od dawna wyjazd na narty, ktry ma być na przeomie lutego i marca. A
tu... okres mi się spóźnia, choć prawie zawsze jest jak w zegarku.
Mam parę pytań:
1) Jak predko można się na 99,9% dowiedzieć, czy dzidziuś w drodze, czy nie?
Kiedy mozna zrobic wiarygodne testy i jakie to? Wiem, ze badanie krwi, ale
kiedy jest ono zalecane?
2) Czy w samych poczatkach ciazy (to bylby 1 miesiac) narty sa absolutnie
wykluczone?

Sadze, ze okaze sie, ze to "falszywy alarm", choc moze szkodawink Ale...
chcialabym w ogole wiedziec, na czym stojesmile

Pozdrawiam!
    • luna333 Re: początki i narty? 13.02.06, 09:03
      test sikany zrób w dniu lub po dniu spodziewanej miesiączki więc skoro się spóźnia to jak najbardziej już możesz, najlepiej rano z porannego siu bo wtedy stężenie hormonu najwyższe, test np. quick vue albo bobo-test, z krwi można zrobić około 11 dni po owulacji jeśli wiadomo kiedy była. Co do nart to nie wiem ale ja na początku ciąży się przewróciłam na zlodzonym chodniku, zadek sobie obtłukłam strasznie a kilka dni później na usg wyszedł krwiak i duże ryzyko poronienia, nie wiem na ile to miało jakiś związek.
      pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia
      • aphoper1 Re: początki i narty? 13.02.06, 09:16
        Dziekujesmile Kolezanka studentka medycyny tez polecila mi bobotest, a jesli bedzie
        pozytywny to lekarza. Mam prawie 2 tyg. do wyjazdu, wiec powinno sie wyjasnicsmile
        Tylko z tego, co wiem, to testy sa na 99% pewne, jesli pozytywne. A jesli
        wychodzi negatywny, to niekoniecznie znaczy, ze nie jestes w ciazy. Prawda to?
        Po prostu chcialabym miec pewnosc, ze nie krzywdze dzidziusia.
        No, ale jesli jeszcze pare dni nie bedzie okresu, a test nawet bedzie negatywny,
        to w sumie... moge isc do ginasmile
        Pozdrawiam!
    • all305 Re: początki i narty? 13.02.06, 09:52
      Dlaczego miałabyś rezygnować z wyjazdu? Jak czytamy wyżej można też przed
      własną chałupą orła wywinąć i bigosu sobie narobić. Poprostu trzeba dostosować
      harmonogram wyjazdu do swojego stanu. Ja w drugim miesiącu ciąży byłam w
      Afryce, coś pięknego. Na jutro mam termin i wszystko jest ok. Wczoraj z
      mężusiem zaplanowaliśmy następną wyprawę na czerwiec - oczywiście z
      dzieciaczkami. Ciąża to nie powód aby rezygnować z jakichkolwiek przyjemności
      życiowych (oczywiście jeśli nie jest zagrożona) a wręcz przeciwnie człowiek
      dostaje dodatkową porcję entuzjazmu.
      Bez wahania życzę super białego wypoczynku !!!
      • malgosiek2 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:03
        Kontrowersyjny pogląd iż ciąża to nie powód aby rezygnować z przyjemności
        życiowych.
        Ja przez to rozumiem nie rezygnować z sauny,solarium,jazdy konnej,jazdy na
        nartach etc.
        Wybacz,ale nie zgodze się z Tobą zwłaszcza na temat sportów typu narty czy
        jazda konna.Są to dwie dyscypliny sportowe narażone na duże ryzyko upadku.
        Nawet jeśli autorka postu wytrawnie i profesjonalnie jeździ na nartach zawsze
        jest ryzyko,że ktoś na nią wpadnie,potrąci i przewróci.
        Poza tym sporo kobiet mimio wszystko początki ciąży znosi niezbyt ciekawie
        czyli senność,zmęczenie,nudności.
        Owszem niech jedzie w góry,ale raczej bez większych szaleństw.
        Skoro byłaś w Afryce to musiałaś zaszczepić się p/malarii czy wzw a,a mało
        który lekarz w ciąży zaleca takie szczepienia.
        Pzdr.Gosia
      • smolka23 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:05
        dla mnie wyjazd na narty to jak spełnienie marzeń ile ja bym dała żeby teraz na nie pojechaćsad "niestety"już za 3 tyg rodzesmileZycze miłej zabawy
        • smolka23 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:09
          a co do "orła" to święta prawda. Ja na siebie chucham i dmucham i co? po wigilli u rodziców postanowiłam z mężem wyjść z pieskiem na spacerek, jak się poślizłam i pi......am to gwiazdy zobaczyłam
    • aphoper1 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:09
      Tylko się nie kłóćciesmile
      Ja i tak, jeśli się okaże, że dzidziuś w drodze, to posłucham lekarzasmile Tylko
      tak zapytałam, bo... nosi mnie z niewiedzysmile
      3majcie sie!smile
    • all305 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:15
      tak jak wyżej
      !!! trzeba dostosować harmonogram wyjazdu do swojego stanu !!!
      czyli niekoniecznie jeździć na koniu i turlać się z dwutysięczników.
    • kama9920 Re: początki i narty? 13.02.06, 10:47
      Ja byłam na nartach 3 tygodnie temu, to był przełom 3 i 4 miesiąca. Wczesniej
      poszłam do lekarza, zbadał mnie i powiedział, że spokojnie mogę pośmigać, tylko
      mam się nie forsować. Jeździłam więc dość asekuracyjnie (aż mąż się śmiał, że
      znów się kiwam), ale się wyjeździłam (7 dni). Fakt, że to był ostatni moment,
      bo tydzień później nie dopiełabym spodni. Myslę, że spokojnie możesz jechać,
      ale tak dla świętego spokoju zrób test i idź do lekarza. I uważaj na siebie.
      Pozdrawiam. kaska
      • fantaisie Re: początki i narty? 13.02.06, 11:44
        Zrób teścik to Ci wyjaśni pierwszą kwestię, i życzę Ci dwóch kreseczkek.
        Co do nart, to jak się dobrze czujesz to dlaczego masz nie jeździć? Ja byłam
        miesiąc temu na nartkach, miałam niestety błędne podejrzenia, że jestem w ciąży,
        a chciałam się nauczyć jeździć. Nigdy wcześniej nie stałam na nartach, uczyłam
        się instruktorem i on wiedział, że mogę być w pierwszych tygodniach ciąży, no
        cóż okazało się inaczej, ale można jeździć spokojnie i z "głową", jedynie uważać
        na innych wariatów, ale jak to wcześniej powiedziały dziewczyny można się równo
        wyłożyć pod własnym domem...
        Baw się w górach wspaniale!!!
        Pozdrawiam
Pełna wersja