Podróż w ciąży

15.02.06, 14:50
A co z podróżowaniem samolotem w pierwszy trymestrze ciąży?
    • nadare Re: Podróż w ciąży 24.04.06, 13:00
      Pewnie to zalezy od dlugosci lotu, ale ja akurat na przelomie 1-2 miesiaca
      ciazy lecialam do Krakowa ze Stuttgartu (ok. poltorej godziny) i wszystko bylo
      w porzadku.
      • sylvia34 Re: Podróż w ciąży 24.04.06, 13:10
        moja pani doktor mówiła że jak ciąża przebiega bez problemów to nie ma żadnych
        przeciwskazań jeśli chodzi o latanie samolotem. Miłej podróży
      • iziaberka Re: Podróż w ciąży 24.04.06, 13:11
        Dołączę się do tego pytania. Mam możliwość spędzenia fajnych wakacji od 5 maja w
        Tunezji, ale nie wiem czy lot będzie bezpieczny dla mnie tym bardzie, że to
        będzie mój pierwszy lot w życiu.I do tego klimat tunezyjski czy nie zaszkodzi?
        Nie mam problemów z ciśnieniem i dobrze znoszę wysokie temperatury. Jestem w 26
        tyg. ciąży. Pozdrawiam. Iza
    • kasia2705 Re: Podróż w ciąży 24.04.06, 13:12
      Bez przesady.
      W ciazy odbylam juz dokladnie 26 lotow w tym transkontynentalne. Przeciwskazan
      brak. Milych podrozy.
      • skania77 Re: Podróż w ciąży 24.04.07, 12:10
        Jest tak- jak jest dobrze to jest dobrze ale moim zdaniem trzeba chuchać (tak
        sie to pisze wink?) na zimne...Po pierwsze- przykład: przeżyłyście awaryjne
        lądowania? Bo ja tak i nigdy w życiu sie tak nie bałam (trwało to ok.30 minut)-
        nie wiesz co się dzieje, zdejmujesz buty i kładziesz głowę między nogi
        kilometry nad ziemią, w tomach żelastwa, widzisz popłoch nawet u
        stewardes...Takiego stresu jak wtedy w życiu nie przeżyłam, a nie jestem
        delikatna leluja. Gdybym była w ciąży- czarno to widzę. I może dodam, że wg
        dużo-latających-znajomych to "normalne" i zdarza się taka awaryjka raz na 20-30
        lotów. Tylko, ze ty nie wiesz, czy to błaha sprawa, a procedurę awaryjnego
        lądowania trzeba wdrożyć, czy właśnie zgubiliście podwozie.
        Druga sprawa- lot=zmiany cisnienia i turbulencje+ zmiana klimatu na miejscu.
        Nie odważyłabym się na to, tym bardziej, ze nie wiesz jaka opieka medyczna jest
        na miejscu + bariera językowa. Przykład: koleżanka- rezydentka w Grecji mi
        mówiła, że miała "kilka poronień" właśnie z takich powodów: zmiany wody,
        klimatu, jedzenia.
        Po trzecie- egzotyczny kraj to też inna woda i jedzenie. A Tunezja? Tak mnóstwo
        różnych dziwnych rzeczy w jedzeniu siedzi, a o zatrucie pokarowe w ciąży
        łatwo...
        To oczywiscie moje zdanie, ale z racji takich ww. przesłanek ja akurat wolę
        odłożyć pewne wyjazdy na "za jakiś czas". Żeby nie kusić losu. Dzidzia jest
        najważniejsza...
        • motylek292 Re: Podróż w ciąży 24.04.07, 12:35
          podobno do 7 miesiaca jezeli nie ma zagrozen i komplikacji mozna swobodnie
          podrozowacsmile
          ja jestem w pierwszym trymestrze i za tydzien lece do Polski(mieszkam na stale
          za granica)-to znaczy zapytam sie na dzisiejszej piewszej wizycie czy moge i
          czy nie ma przeciwskazan,bo dopiero wczoraj sie dowiedzialam,ze jestem w
          ciazysmile))
          mam nadzieje,ze bede mogla bo od listopada nie bylam w Poznaniuwink
    • yariska83 Re: Podróż w ciąży 24.04.07, 12:39
      Podroz samolotem najbardziej bezpieczna jest w drugim trymestrze. Pierwszy to
      ryzyko poronienia, trzeci, ze urodzisz wczesniej. Ale jezeli lekarz uzna ze nie
      ma przeciwskazan to lec.
      • gabi762 Re: Podróż w ciąży 24.04.07, 16:20
        Zgadzam sie z yariska, jeżeli nie ma przeciwwskazań to leć, też miałam ten sam
        dylemat jak bylam w 9 tc, lot był krótki ok. 2 godz. Przed wylotem byłam u
        lekarza, który potwierdził że ciąża przebiega prawidłowo i nie widzi medycznych
        przeciwwskazań aby nie lecieć, podczas lotu były wyjątkowo turbulencje i wydaje
        mi sie że trafił sie nam chaotyczny pilot ... ale wszystko wypadlo oki.
        Jeżeli podejmiesz decyzję zeby lecieć nie powinnaś sie bać i wierzyć w to że
        nic sie nie stanie ... bo najgorsza jest panika i sam stres przed (juz od
        dzisiaj) lataniem w odmiennym stanie - naturalnie dla malucha.
        • migotka_bober Re: Podróż w ciąży 24.04.07, 19:27
          ja tez bylam w Pl w 1 szym trymestrze-2 godziny lotu, 8 tc a powrot 9tc,ale ja
          mialam problem z ciaza na poczatku i potem jak sie unormowalo to po prostu
          pomyslalam ze musze leciec porobic badania itd, nie odwazylabym sie leciec
          wiecej godzin tylko na wakacje na przyklad,tymbardziej do innego klimatu,no
          chyba ze nie spotkaloby mnie w zyciu cos zlego -2 lata temu poronilam-wtedy bym
          sie nie nastawiala negatywnie bo uznalabym ze ciaza to nic wielkiegosmile

          pozdr
          • motylek292 Re: Podróż w ciąży 25.04.07, 09:12
            noventasmile
            wczoraj bylam u lekarza i potwierdzil,ze jestem w 6 tygodniu ciazy.Serduszko
            juz bije i wyglada na to,ze wszystko jest ok.Zapytalam go o moj ewentualny lot
            do Polski,zaplanowany na 4 maja i powiedzial mi doslownie tak-jezeli nie ma
            przymusu i koniecznosci-odradzilbym dla wlasnego spokoju i
            dobra "fasolki".Wytlumaczyl,ze nie moze byc to bezposrednia przyczyna
            ewentualnego poronienia,ale...stres podrozy,zmeczenie,zmiana
            klimatu,jedzenia,wrazenia i emocje zwiazane ze spotkaniem z rodzina i
            przyjaciolmi,plus przeciazenia w samolocie....sama zdecyduj-ja odwolalam
            bilet.Za miesiac ide na nastepna kontrole i jezeli wszytsko bedzie ok,to polece
            w czerwcuwinknie chcialabym miec wyrzutow sumienia do konca zycia...
            pozdrawiam
            • kreciola_mis Re: Podróż w ciąży 25.04.07, 09:52
              czesc

              ja lecialam w 6 tygodniu ciazy na wakacje, na Krete- na dwa tygonie,
              lekarz powiedzial ze nie ma przeciwskazan i jezeli ma sie cos stac to moze tak
              na prawde stac sie wszedzie..
              decyzje podjelam wspolnie z mezem i nie zaluje,
              to byly wspaniale wakacje, a swiadomosc ze bylismy juz w trojke dodala nam
              jeszcze wiecej radosci..

              oczywiscie , nie ma reguły, wiadomo ze tu na miejscu masz lekarza, zawsze
              mozesz podjechac i zapytac o cos co cie niepokoi..
              ale trzeba pamietac ze ciaza to 9 miesiecy- prawie rok normalnego, codziennego
              zycia..chodzenia do pracy, spotkan ze znajomymi , wyjazdów na weekendy czy do
              rodziny..sprzatania i gotowania..zycie toczy sie normalnie, moze tylko troszke
              wolniejsmilesmileale to z racji dodoatkowych kilogramów


              pozdrawiam
              aga

              • monia6903 Re: Podróż w ciąży 05.05.07, 21:46
                Czesc)
                Dziekuje za rady na temat latania - sa bardzo przydatne na przyszlosc - jestem w
                1tr. A co jazda samochodem na dlugich dystansach - bede wtedy w 2trymestrze.
                Pozdrawiam
    • mysza.82 Re: Podróż w ciąży 25.04.07, 11:17
      mam wrazenie, ze niektore dziewczyny przesadzaja z tym straszeniem.
      ja latalam na poczatku ciazy i w drugim trymestrze tez bede musiala,
      bo tak sie sklada, ze mieszkam za granica a kilka waznych spraw ciagle
      mnie w polsce trzyma. zreszta dla milych wakacji tez bym polecialasmile
      ciaza to nie choroba i o ile nie ma przeciwskazan, o ile nie jest to ciaza
      zagrozona, to dlaczego nie? grunt to pozytywne nastawienie, czego zyczesmile
      za to z tego, co wiem, niektore linie nie zabieraja na poklad pasazerek
      w 3 trymestrze. dla mnie osobiscie to bol, bo planowalam wyjazd do indiiuncertain
      co do innego klimatu, to o ile nie jestes osoba przewrazliwiona, to nie ma
      sie o co martwic, nalezy sie tylko odpowioednio do tego przygotowac. ja
      ostatecznie odkladam indie na po ciazy, ale to tylko dlatego, ze inne rzeczy
      weszly mi w droge. planuje jechac z malym/mala, kiedy skonczy 5 m-cy (wiem, ze
      lepiej by bylo 6, ale to juz za pozno, w indiach wtedy zaczynaja sie upaly, tak
      wypadlo)
      ozdrawiam
Pełna wersja