mafrolka
19.02.06, 15:26
Cześć. Ciekawa jestem jak i gdzie planujecie urządzić kącik dla malucha. U
nas niby miejsca nie jest mało (3 pokoje), ale 1) starszego dziecka, duża
różnica wieku więc potrzeby mocno innne, nieprędko widzę koegzystencję-może
za 2 lata, 2) tzw salon (śmieszne określenie na blokowy pokój

z TV, kątem
muzycznym itd, no z założenia dla gości, których często miewamy w wersji
nocującej, 3) nasza sypialnia, w niej mini-część komputerowa. Planowałam, że
właśnie w tym ostatnim pokoju, po wymontowaniu częci mebli postawimy łóżeczko
a cały majdan dzidziusiowy będzie w szafkach. Maluch będzie zawsze "na oku",
bo i z kuchni tu lepsze widoki i pracując przy kompie jest się cały czas
blisko. Łózeczko nie miało być w bezpośredniej bliskości z komputerem,
planowałam zatrudnić szyjącą babcię do powiększenia baldachimu ( na wzór tych
do kupienia, tylko "skrzydła" dłuższe). A tymczasem koleżanka pielęgniarka ,
której ostatnio wizję swoją przedstawiłam, stwierdziła, że nie ma nic
gorszego niż promieniowanie monitora od kompa w pokoju noworodka! Zastanawiam
się, czy takie ma zboczenie zaowodowe i przesadza, czy to faktycznie takie
szkodliwe? Roztoczyła mi wizję problemów ze snem itd itd. Jak sądziecie? Nie
bardzo chcę reowlucje na całego hausa robić-przenosić komp=goście śpią przy
pracującym nocą mężu), przenosić dziecko do salonu-co 2 minuty mam kurs z
zaglądaniem do łóżeczka, starszak ma utrudnienia nawet z Dobranocką. Pewnie
gdyby był 1 pokój, to problem rozwiązałby się sam, a tak..Czy ja jestem
wyrodną matką, co chce dziecko wkomponować w rodzinę (także w
kwestii "lokalowej") zamiast urządzać kult bobasa i wszystko stawiać na
głowie? Doradźcie pliz. Pzdr