Palące mamuśki

20.02.06, 08:15
    • antilocapra Re: Palące mamuśki 20.02.06, 08:19
      Nie mogę znieść przyszłych mam palących co godzina papierocha. Jak można tak
      truć bobaska. Sama paliłam wczesniej ale gdy postanowiłam zajśc w ciążę
      rzuciłam i nie ma chyba lepszej motywacji dla kobiet palących niż dzidziuś. Jak
      widzę takie matki to mam ochotę je porządnie walnąć.....
      • kin2 Re: Palące mamuśki 20.02.06, 08:21
        Witam, na w oczekiwaniu jest klub ex-palaczek, wstąp będzie nas więcej.
        pozdr. Kinia
      • luciii Zgadzam się z Tobą w 100% ! 20.02.06, 09:53
        a jeszcze śmią pyskować innym w twarz, że się odważy powiedzieć im prawdę!
        to dopiero szujstwo na dzieciaczkach!
        już niejedna mnie zbrukała za to, że powiedziałam iż jest trucicielką własnego
        nienarodzonego maluszka - ohyda
        nie mają prawa nazywać się matkami, to zwyczajne trutki!

        ja też paliłam i rzuciłam, nie jest to żadną trudnością, gdy się kocha nowe
        życie w sobie, a nie własny zadek i wygodę!
        • laurka112 Re: Zgadzam się z Tobą w 100% ! 20.02.06, 10:01
          Ja nie palę, ale moja siostra, która była w ciąży bliżniaczej 9 lat temu,
          paliła jak smok. Jak tylko poczuła zapach papierocha, to mogłaby go zjeść.
          Paliła około 25-30 dziennie i dzieci urodziły się i nadal są bardzo zdrowe. Jak
          sobie tak o tym przypomnę, to mnie ciarki przechodzą. Miała więcej szczęścia
          niż rozumu!!
    • dziubekl Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:01
      ja tez rzucilam po 7 latach palenia 3-mce przed planowana ciaza i jakos nie
      bylo to dla mnie traumatyczne przezycie. jak sie chce to mozna ale niektore
      zamiast chcec szukaja dla siebie usprawiedliwienia, ze od razu nie mozna rzucac
      bo to szok dla dziecka i podpalaja przez cale 9 m-cy, nie myslac o starzejacym
      sie lozysku czy uzaleznionym pozniej dziecku. konczy sie tak ze to dziecko
      znosi pozniej meki "rzucania" palenia. o tym trucicielki nie mysla, chwilowa
      przyjemnosc jest wazniejsza. a dodatkowo placa za niszczenie zdrowia swojego i
      swoich dzieci.
    • aga2105 Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:05
      Rzuciłam z chwilą pozytywnego wyniku testu. Ale przed jego zrobieniem -
      przeczuwając , ze będzie pozytywny - opaliłam się jak smok, tak na zapas (wiem,
      ze to głupie, ale strasznie lubiłam sobie zapalić). Teraz w ogóle nie palę, ale
      chyba po porodzie znów zacznę - cóż, nie mam silnej woli...
    • nati_28 Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:18
      Paliłam, a właściwie jedynie popalałam, lecz czasem dość sporo. Tak się jakoś
      złożyło, że w listopadzie chciałam przestać palić, ograniczyłam więc ilośc
      wypalanych papierosów do kilku na tydzień. W pewnym momencie poczułam wstręt,
      obrzydzenie do fajeczek, mdliło mnie, gdy tylko czułam dym papierosów. I
      okazało się, ze jestem w ciązy, tak cudownie zareagował mój organizm. Zatem nie
      miałam zadnych problemów żeby przestać. Teraz nawet nie myślę o papierosach.
      Ciąża to dobry moment żeby skończyć z tym przyzwyczajeniem, niezbyt dobrym
      zresztą. A dodam, ze popalałam czasem sporo i to od odbtych kilku latek.
      Pozdrawiam wszystkie mamuśki i przestrzegam przed fajeczkami, one naprawde
      szkodzą naszym dzieciom.
      • utunia Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:27
        Rzuciłam palenie w czerwcu i od dziwięciu tygodni jestem w ciąży. a palące
        mamuśki wytłukłabym...
    • kosmitka06 Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:41
      Ja jak tylko dowiedziałam się o ciąży to natychmiast rzuciłam. Pozniej nie było
      nawet mowy o papierosie, zresztą mój mąż powiedział że jak mnie zobaczy z
      papierosem to mi połamie całą poczkę fajek i wsadzi je do buzi wink
      Ale wiece co tak sobie myślę... że matki, które tak naprawdę dbają o siebie
      w ciązy, jedzą same najzdrowsze pokarmy, unikają dymu papierosowego, nie piją
      alkoholu, itp. właśnie rodza niezdrowe dzieci.
      A te które tak właśnie postępują, nie martwią się ich losem, nie zależy im na
      dziecka zdrowiu mają najzdrowsze dzieci. Może dlatego, że te małe kruszynki są
      już uodpornione? Ale ja bym tak nie mogła!!!!!!!!!!!
      Pozdrawiam
      • jasminar Re: Palące mamuśki 20.02.06, 10:45
        babki dla mnie to tez jest oczywiste ale wolna wola i jak ktos chce to niech
        pali podejrzewam ze konsekwencje z tym zwiazane sa im znane ale jesli mimo to
        chca i pala nadal no coz ich sprawa nie ma po co kogos na siłe nawracac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja