kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefowi?

20.02.06, 08:52
kiedy powiedziałyscie rodzinie ze jestescie w ciaży?
A kiedy swojemu pracodawcy? strasznie sie boje tej rozmowy z moim szefem,
macie jakies teksty ktore sie sprawdziły i nie wywolały ataku serca!!! lub
zwolnienia z pracy!!! pomozcie
    • er77 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 09:56
      Rodzicom od razu jak tylko zrobilam test, a szefowi po pierwszej wizycie u gina
      - bardzo sie ucieszyl i pogratulowal (chociaz z reguly taki "ludzki" nie jest)
    • aga2105 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:00
      Rodzinie po pierwszej wizycie u lekarza, szefowi przed świętami w grudniu -
      liczyłam na jego dobry nastrój- i nawet mi pogratulował. Powiedziałam po
      prostu, ze jestem w ciąży i - aby złagodzić efekt szoku- dodałam, że mam
      nadzieję, ze nie będzie to miało żadnego negatywnego wpływu na moją pracę.
      Było w porządku.
      • magkon1 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:44
        Rodzicom od razu po zrobieniu testu i w pracy praktycznie tak samo bo ze względu
        na rodzaj mojej pracy mogłaby być niebezpieczna dla mnie i dla maleństwa.
    • agatunia1977 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:02
      Rodzinie - po pierwszym USG. Szefowi (czyli promotorowi mojej pracy dr) niewiele pozniej, bo poczatkowe komplikacje wykluczyly moje cotygodniowe wyjazdy na uczelnie.
      • scorpio771 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:06
        Rodzinie po pierwszym usg, akurat na dzień dziadka i babci, a w pracy kilka dni
        później, jak dostałam zaświadczenie i założono mi kartę ciążową.
    • elieka Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:16
      to ja was chyba przebiję wink)
      Rodzina dowiedziała się w 16 tygodniu, a w pracy - jeszcze nie wiedzą smile a to
      już?? dopiero?? 21 tc... Brzuszka na razie dużego nie ma, czuję się dobrze,
      wykorzystywac się i tak nie pozwalam, więc póki co - są nieuświadomieni.
      Planuje powiedzieć w tym tygodniu, bo jednak brzuszek niewielki, ale zaczyna
      być zauważalny smile)
      • ares1976 Do elieka 20.02.06, 10:21
        Dlaczego w pracy jeszcze nie dałaś zaświadczenia??? Nie rozumiem...

        • bastet7 Re: Do elieka 20.02.06, 10:44
          Nie trzeba dawać zaświadczenia w pracy, przynajmniej w wielu nie trzeba.
        • elieka ares 20.02.06, 17:41
          a dlaczego mam dać?? Ja na razie nie widzę takiej potrzeby. Generalnie nic to
          nie zmieni, a póki co pracuję sobie normalnie. Jakbym miała jakieś stresy czy
          problemy - na pewno już bym ich poinformowała.
          • ares1976 Do elieka 21.02.06, 23:49
            No ale gdyby nie daj Boże Cię zwolnili, to masz mały problem i stres, bo musisz biegiem przynosić zaświadczenie w okresie wypowiedzenia, żeby cofnęli wypowiedzenie a tak - to jesteś chroniona od początku i możesz czuć się bezpiecznie przez całą ciążę.
    • ares1976 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 10:19
      Szefowej dałam zaświadczenie od gina- że jestem w 6 tygodniu ciąży, no i już nie mogli mnie zwolnićsmile
      Nie rozmawiaj z szefem dopóki nie będziesz mieć zaświadczenia!!! Gdy dasz zaświadczenie to nie możesz pracować ŻADNYCH nadgodzin ani na nocnej zmianie (wg Kodeksu Pracy)Z niczego nie musisz się tłumaczyć szefowi więc nie rozumiem czego się boisz.
      • lusia48 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 15:34
        Ja mialam zamiar powiedziec dopiero po zakonczeniu I trymestru, bo 1sza ciaze
        stracilam wlasnie w tym czasie i balam sie ze sie historia moze powtorzyc.
        Jednak w polowie 3 miesiaca dostalam plamien i musialam 2 tyg byc w domu wiec
        stwierdzialam ze powiem szefowi. Teraz zaczynam 13 tydzien, a Mamie
        powiedzialam dopiero 2 tyg temu, bo ona strasznie wszystkim sie martwi i gdyby
        cos bylo nie tak to by przezywala. Poza tym reszta rodziny, przyjaciele i
        koledzy z pracy jeszcze nie wiedza, wiec chyba jutro im powiem : )
    • magdalenax Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 16:47
      Najpierw powiedzialam rodzinie i zaraz potem szefowi. To bardzo porzadny facet.
      Wczesniej sam mnie namawial na dziecko smile Po macierzynskim bez problemu
      wrocilam do pracy. A podobno pracuje w firmie ktora ma opinie antykobiecej i
      antymatczynej. Wszystko zalezy od CZLOWIEKA.

      Pozdrawiam,
      Magda
      • marcia19 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 18:04
        Hej! My powiedzieliśmy rodzinie we wigilię przy łamaniu się opłatkiem
        (wspaniała chwila!). To był 10 tydzień. Nie pracuje, więc nie miałam problemu z
        pracodawcą.
        Pozdrawiam!

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20719;33/st/20060725/k/aaa0/preg.png
    • all305 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 18:22
      Rodzinie powiedziałam przed jeszcze przed zajściem.
      Szefowi w 2 tyg. Domyślił się zanim powiedziałam to "magiczne" zdanie. Ucałował
      mnie i powiedział że jeśli jest to dziecko naszego szczęścia to już mu bardzo
      zazdrości. Dodam że jest starszym gościem na poziomie, szefem 300 osób, w
      trakcie ciąży dostałam awans. Od siódmego miesiąca jestem niestety na
      zwolnieniu, chętnie pracuję internetowo w domu.Nie myślcie że pracuję w jakimś
      nowoczesnym międzynarodowym koncernie a poprostu w budżetówce. Szef czeka na
      sms-a z wiadomością no i oczywiście na mnie.
    • neonatus51 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 18:31
      Szefowej po pierwszej wizycie u gin.Dałam jej po prostu zwolnienie lekarskie!
      Rodzinie zaraz potem.
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
    • mamamareczka Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 20.02.06, 21:49
      rodzinie powiedziałam po wizycie u ginekologa i szefowi również ponieważ moja
      praca mogła zaszkodzić dzidziusiowi - ku mojemu zaskoczeniu przyjął to z
      zaskoczeniem ale bardzo spokojnie - pozdrawiam
    • bastet7 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 07:42
      Rodzinie powiedzieliśmy w ten weekendwink (początek 7-go tygodnia, zaraz po
      pierwszym USG), a w pracy chcę powiedzieć pod koniec 3-go miesiąca, no chyba,
      że np. trafi mi się wcześniej zwolnieniewink
      • ewa_mewa Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 12:57
        W pracy radze nie mówić w 6 tygodniu bo prawo chroni dopiero od 3 miesiąca
        (czyli od 9 tyg). Ja rodzinie powiedziałam dopiero po pomyślnym wyniku testu
        PAPPA czyli w 13 tygodniu, a w pracy na początku 5 miesiąca (teraz już 6 miesiąc
        i dalej prawie nie widać, także spokojnie można było to ukryć smile

        pzdr
        Ewa i czerwcowy Bobik
        • dragica Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 13:03
          i w pracy, i w rodzinie -w 4,5 tc.
        • marusia27 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 13:12
          Kobieta od początku ciąży jest "chroniona" prawem.
          Art. 177.KP
          § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie
          ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy (...)
          Rybka
        • marusia27 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 13:14
          Do ewa_mewa:

          Kobieta od początku ciąży jest "chroniona" prawem.
          Art. 177.KP
          § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie
          ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy (...)
        • maminka75 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 13:17
          Nie do końca jest to prawdą. przeczytajcie kodeks pracy a dowiecie się, że
          magiczny próg ochrony od 3-go miesiąca ciązy dotyczy kobiet zatrudnionych na
          okres próbny do 1 miesiąca.
          cytuję:
          Art. 177. § 1. Pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w
          okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że
          zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy
          i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na
          rozwiązanie umowy.

          § 2. Przepisu § 1 nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym, nie
          przekraczającym jednego miesiąca.

          § 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej
          pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby
          rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia
          porodu.

        • ares1976 Do ewa_mewa 21.02.06, 23:55
          Oj co Ty wypisujesz...?! Dziewczyno poczytaj trochę!!! Powtarzasz jakieś zasłyszane plotki - a tymczasem weź się za Kodeks Pracy i ustawy.
          Wszystko zależy od rodzaju umowy o pracę, jeżeli masz umowę na czas nieokreślony lub na czas określony np. na 2- 5 lat, to nie masz się czego bać, bo jesteś chroniona od samego początku ciąży i przez cały okres aż do porodu.
          Problem mają dziewczyn które są na okresie próbnym lub którym umowa kończy się przed dniem porodu (wtedy jeśli się przyznają do ciąży mają umowę przedłużoną TYLKO do dnia porodu)
          • ewa_mewa Re: Do ewa_mewa 22.02.06, 15:42
            Hej, spokojnie skąd w was tyle niepotrzebnych nerwów? Jak sama napisałaś
            wszystko zależy od rodzaju umowy tak więc to, co napisałam nie było całkowicie
            bezpodstawne. Może warto uważniej i SPOKOJNIEJ czytać i odpisywać? Niestety nie
            każdy ma w tym kraju umowe na czas nieokreślony i w takim wypadku naprawde
            nierązsądne jest od początku ciąży informować o tym szefa bo można sobie
            zaprzepaścic szanse na umowe na czas nieokreślony (a tylko to gwarantuje Ci
            powrót do pracy po macierzyńskim, który przecież kiedyś sie kończy)

            pozdrawiam gorąco
            Ewa


            ares1976 napisała:

            > Oj co Ty wypisujesz...?! Dziewczyno poczytaj trochę!!! Powtarzasz jakieś zasłys
            > zane plotki - a tymczasem weź się za Kodeks Pracy i ustawy.
            > Wszystko zależy od rodzaju umowy o pracę, jeżeli masz umowę na czas nieokreślon
            > y lub na czas określony np. na 2- 5 lat, to nie masz się czego bać, bo jesteś c
            > hroniona od samego początku ciąży i przez cały okres aż do porodu.
            > Problem mają dziewczyn które są na okresie próbnym lub którym umowa kończy się
            > przed dniem porodu (wtedy jeśli się przyznają do ciąży mają umowę przedłużoną T
            > YLKO do dnia porodu)
    • malenstwo2006 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 21.02.06, 19:37
      po pierwsze to szef zwolnic cie nie moze jezeli masz umowe o prace na czas
      nieokreslony a jezeli nie to w przypadku umowy na czas okreslony musi ci ja
      przedluzyc do momentu az urodzisz jedynie w przypadku umowy zlecenie nie jestes
      chroniona.Ja rodzica powiedzialam odrazu bo co mam sie czaic a szefowi
      przynioslam zwolnienie i zaswiadczenie ze jestem w ciazy i nic wiecej mu nie
      powiedzialam.Teraz oczywiscie jestem ta najgorsza i jak wogole moglam im to
      zrobic,zwyzywali mnie itp.ale ja mam to gdzies.Niestety konczy mi sie zwolnienie
      i bede musiala wrocic na kilka dni do pracy bo pozniej znowu planuje isc na
      zwolnienie i obawiam sie jedynie atmosfery jaka mnie zastanie.Ale mowi sie
      trudno nie warto sie przejmowac takimi ludzmi.pozdrawiam Aska
    • mamusik1 Re: kiedy powiedziałyscie rodzinie a kiedy szefow 22.02.06, 09:54
      hej, rodzina doewiedziala się jak byłam w 4 miesiącu wtedy też powiedziałam
      szeficy-ale był to bład mogłam poczekać-bo potem niby było ok ale jakoś
      szkolenia nie były dla mnie, premie też-a teraz niby wiem, że po macierzyńskim
      wracam ale mało kto interesuje się mną - cyba że sama się przypomne- nie jest
      to miłe- bo wszystko jest ok gdy walisz nadgodziny i poświęcasz wolne soboty i
      niedziele ale z brzuchem na l4 to już nie jesteś pracownikiem-przynajmniej dla
      moje szacownej instutucji budżetowej i kulturalnej rzekomo
Pełna wersja