Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie

20.02.06, 12:23
Jestem w 29 tc i po kilku dniowym pobycie w szpitalu dostałam miesięczne
zwolnienie lekarskie, pomimo, że czuję się dobrze i wyniki były dobre.
Zadzwoniłam powiedzieć o tym dyrektorowi, a on, że może lepiej, żebym już
miała zwolnienie do konca, bo poród mam na 05.05. I tak musi kogoś zatrudnić
na sezon, kiedy to będę na macierzyńskim. Pomimo, że miałam w pracy dobre
stosunki i mówiłam, ze po macierzyńskim chcę wrócić, powiedział, ze
porozmawiamy o tym jak już będzie dziecko. Czuję się niepotrzebna, martwię
się, czy potem mnie nie zwolni, mam okropnego doła... Dlaczego decydując sie
z meżem na dziecko, to my kobiety musimy ponosic tego wszelkie konsekwencje.
Niby zdawałam sobie z tego sprawę, a teraz nie umiem sobie z tym poradzic,
chce mi się płakać. Nie wiem dlaczego tak bardzo rozstroiła mnie ta rozmowa.
Jak Wy sobie radzicie?
    • mbkow Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 12:36
      moj szef tez 'polozyl na mnie laske' z lekka. ciagle jestem zatrudniona i mam
      gdzie wracac. juz przy rozmowie wstepnej, 9 lat temu, powiedzial, ze on widzi,
      ze jestem osoba 'rodzinna'. wiec sie wcale nie zdziwil, ze wzielam urlop
      wychowawczy do ukonczenia przez synka roku, a jak po pol roku znow zaszlam w
      ciaze (nieplanowana, poprzednia po 4latach starania), sie smial. sam jest
      'rodzinny', ma zdrowe podejscie do tego tematu i szanuje moja postawe. moze u
      podstwaw wypowiedzi Twojego szefa nie lezy wcale jakies lekcewazenie, tylko cos
      w tym stylu. w kazdym razie po urodzeniu dziecka faktycznie mozesz zmienic zdanie.
      trzeba wybierac i to sa trudne wybory.
      • agular Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 12:47
        mialam podobna sytuacje do Ciebie tzn tak w ciaze zaszlam w listopadzie ale nic
        w pracy nie mowilam ale w styczniu po szalenstwie sylwesrtowym dostalam
        krwawych uplawow i lekarz zatrzymal mnie miesiac na zwolnieniu wiec chcial nie
        chcial musialam powiedzic ze jestem w ciazy ...to powiem Ci ze dookola slyszalm
        ze Ty to juz pewnie do konca ciazy bedziesz musiala byc na zwolnieniu , juz
        pewnie nie wrocisz , my juz szukamy kogos wiec jak po miesiacu chcialam wrocic
        do pracy to mialam straszne problemu poniewaz pracodawca nie chcial zebym
        wracala bo bal sie ze znowu wroce na tydzien i potem zwolnionko ale jednak
        wrocilam ale ciagle slyszalam ze lepiej bedzie dla mnie w spokoju siedziec w
        domu...pewnie wiesz ze po 3 dniach zwolnienia pensje wyplaca ZUS co bylo na
        reke mojemu pracodawcy..ja jednak sie nie poddalam i ty nie daj sobie narzucic
        czyjejs woli...jak odchodzilam juz na ostatnie zwolnienie tez uslyszalam ze mam
        gdzie wracac ale czy mam to sie jeszcze okaze narazie wzielam wychowawczy do
        konca 2008roku smile a tez chialam wracac po macierzynskim..ale dziecko wszystko
        zmienia
        POWODZENIA I GLOWA DO GORY
        • maja.f Małe sprostowanie 21.02.06, 08:04
          > pewnie wiesz ze po 3 dniach zwolnienia pensje wyplaca ZUS co bylo na
          > reke mojemu pracodawcy..j

          Małe sprostowanie: Twój pracodawca płaci Ci pensję przez pierwsze 30 dni zwolnienia, a nie 3.
          • ida771 Re: sprostowanie do sprostowania 21.02.06, 14:12
            pracodawca płaci za pierwsze 33 dni L4 w danym roku kalendarzowym
    • ares1976 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 12:47
      Ja też miałam ten problem, na zwolnieniu jestem od połowy stycznia a w marcu rodzę, i stwierdziłam że moje zamartwianie się kompletnie tu nie pomoże, bo po prostu - co ma być to będzie niezależnie czy się będę martwić czy nie! smile
      Teraz nie powinnaś się przejmować tym co będzie "po", trochę optymizmu kobieto, a wszystko samo się ułoży, zobaczysz!!! Czasem w życiu przychodzą nowe rozwiązania - tylko myśl pozytywnie i wyluzuj. Teraz rozkoszuj sie wolnym czasem!!! Potem zacznie się jazda z maluchemsmile
      • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:03
        Bardzo Wam dziękuję, niestety w tej chwili nie potrafię cieszyc się wolnym
        czasem... nie spodziewałam sie takich słów od dyrektora i pewnie dlatego tak
        bardzo na to zareagowałam. Tylko to jest kolejny dowód na to, ze życie jest
        niesprawiedliwe- tylko my kobiety musimy rezygnować z wielu rzeczy, a
        tatusiowie nie. I czemu jesteśmy zmuszane tymi zwolnieniami, jak w szpitalu
        wszystko wyszło mi dobrze!
        • maga202 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 14:06
          A Ty o tym wcześniej nie wiedziałaś? Oczywiście to jest niespraweidliwe, ale nie od dziś. A postaw się na miejscu dyrektora, za takie krótkotrwałe zwolnienia musi płacić zakład pracy czyli powiedzmy to sobie dostajesz pieniądze za darmo, a tak te 30 dni Ci zapłaci a potem zus go wyręczy. Wyobraź sobie że to Ty zatrudniasz kobietę, która ma problemy w ciąży i co chwilę idzie na krótkie zwolnienie przeciez to kompletnie dezorganizuje pracę.
          A tak na marginesie to smutno to dopiero by Ci było jakbys ciążę straciła jak lekarz uważa że konieczne jejst zwolnienie to zapewne tak jest, dziś jest dobrze jutro źle. Ja od 10 tc jestem na zwolnieniu i nie narzekam, bo dla mnie najważniejsze jest dziecko (jedno straciłam).
      • madzikowa2 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:06
        Ja też liczyłam się z tym, że po macierzyńskim mnie nie będą chcieli, ale
        ostatnio słyszałam i od właściciela firmy i od mojego szefa bezpośredniego, że
        będą na mnie czekać. Zdziwiłam sie bardzo. Chodze na razie do pracy i wszyscy
        maja nadzieję, że jeszcze popracuję, byłam do tej pory w sumie ponad miesiąc na
        zwolnieniu (teraz jest 4,5 miesiąc ciąży), ale wszyscy jakoś to przeżyli i nie
        wypominali mi tego. Mam nadzieję, że dotrzymaja słowa i będe mogła wrócić, choc
        liczyłam się z tym , że będę szukać pracy...
        Chce iśc na zwolnienie od Wielkanocy, czyli ostatnie 3,5 miesiąca, wszyscy juz
        o tym wiedzą. I chyba akceptują. Tylko szukanie zastępstwa idzie im opornie, a
        ja przecież muszę tego kogoś wyszkolić...
    • karolcia86 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:18
      Ja wiem, że wam ciężko, ale zrozumcie trochę pracodawców. Prowadzę firmę (i
      jestem w ciąży), ale tak trzeba organizować pracę, żeby wszytko grało. A
      kobieta ciężarna nie jest pewnym pracownikiem. I jej zwolnienie nawet
      dwutygodniowe jest problemem, bo ktoś musi wykonać jej pracę. Zwłaszcza, że
      wiadomo, że i tak za kilka miesięcy odejdzie i nie wiadomo na jak długo.
      Sama zatrudniam młode kobiety i niestety jak już wszystko wydaje się, że jest
      dograne to zachodzą w ciąże i znowu trzeba przeorganizowywać całą pracę. To
      jest niestety męczące. Pracuję w męskim zawodzie i kobiet generalnie
      poszukujemy do pracy dla równowagi, ale to zmienia faktu, że każda taka ciąża
      wprowadza zamęt. I wolę jak mi się zadeklarują: idę na zwolnienie do końca
      ciąży niż tak skaczą co chwilę na kilka dni i zwalniają się na badania.
      Niestety konkurencja nie śpi i przede wszystkim trzeba dbać o sprawne działanie
      firmy.
      • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:39
        A jezeli kobieta deklaruje chec powrotu do pracy po macieżyńskim, to dlaczego
        ma sie denerwować i dodatkowo stresowac, bo pracodawca wprost nie powie- masz
        gdzie wracać, albo nie licz na to?? Przecież stres jest niekorzystny dla
        dziecka i każdy powinien być przede wszystkim człowiekiem, a nie materialista!
        Wszystko zależy od chęci! I jak u nas w Polsce ma być wzrost porodów, jak
        kobiety boją sie o przyszłość i jak widac czasem nawet inne kobiety tego nie
        rozumią- jesteś pracodawcą i nie obawiasz sie o stratę pracy dlatego masz takie
        podejście!! Ja zdaje sobie sprawę, że jest to utrudnienie dla mojej firmy, ale
        jak sie chce to wszystko można pogodzić!
        • karolcia86 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:53
          Zgadzam się, ale to bardzo trudny temat. Ja robię co w mojej mocy, żeby im to
          ułatwić, tylko żeby wracającą dziewczynę zatrudnić muszę jej znaleść
          stanowisko. Przy zatrudnianiu 10 osób to nie jest łatwe. To mam kogoś innego
          zwolnić?
          Jak jest dobrym pracownikiem to robię co mogę i staram się jej nie stracić, bo
          szkoda. Ale to naprawdę jest bardzo trudne! Mam małą firmę, większość to młodzi
          ludzie, głownie mężczyźni i ze wszystkimi jestem po imieniu i na stopie raczej
          koleżeńskiej. Dlatego przez wzgląd na to, że ich lubię staram się im iść na
          rękę jak mogę. Ale jak nie będę dbała o firmę jako całość, to nikt z nich nie
          będzie miał pracy, ze mną włącznie.
          Ja nie bronię bezwględnych pracodawców, ale rozumiem ten mechanizm i mam
          spojrzenie na sprawę jako matka i jako pracodawca. Problem jest naprawdę bardzo
          złożony i nie da się go rozwiązać na zasadzie białe- czarne.
      • moreno500 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 13:50
        zgadzam się z Tobą, że jasna deklaracja jest lepsza, niż to skakanie - wiesz,
        jak sobie wszystko zaplanowac. nie wspominając o tym, ze koszty "utrzymania"
        ciężarnej spadają wtedy na ZUS (no, po tych tam 35 czy iluś dniach). ja uważam,
        że polski kodeks pracy cały problem z ciężarną przenosi na pracodawcę - np.
        jeśli nie możesz jej zapewnić pracy dla niej bezpiecznej, to musisz ją zwolnić
        ze świadczenia pracy i jej płacić. państwo ma to w nosie, pracodawca -
        wyzyskiwacz ma ponieść koszt i już. dodam, że NIE JESTEM PRACODAWCĄ
        • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 14:36
          A co z kabietą w ciaży? Albo taką, która bardzo chciałaby mieć dziecko, ale bez
          pracy go nie utrzyma??
          • moreno500 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 14:41
            i to jest ból naszego państwa - naprawdę jakoś dla nas nie ma miejsca w
            momencie, kiedy "owocujemy". ja tylko twierdze, że powinny być rozwiązania
            systemowe, które nie obciążałyby tak pracodawcy, bo to i tak się nie
            sprawdzają - efekt jest taki, że wiele z nas po ciąży nie ma powrotu do pracy.
            • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 14:56
              Wiesz, umiesz pocieszac ludzi! To akurat każdy wie..
              • moreno500 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 16:00
                my i tak mamy szczęście, bo przeciez zostaniemy mamami! także pracą nie należy
                się przejmować (ja już do tego dorosłam, mimo że nie mam powrotu do firmy, w
                której pracowałam 11 lat), w nosie, czym jest jakaś tam praca wobec cudu
                stworzenia człowieka! za 20 lat nie będziesz o całej sytuacji pamiętała, a obok
                Ciebie będzie już praktycznie dorosły Twój Mały Człowiek. także nie mysl o
                pracy, to się wszystko zawsze samo jakoś układa.
          • karolcia86 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 15:30
            Na to nie ma prostych odpowiedzisad
      • lusia48 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 21.02.06, 21:26
        Ja jestem inzynierem i pracuje z facetami. Traz jestem w ciazy i mam plamienia,
        Szef zaproponowal ze jesli nie czuje sie dobrze to moge pracowac w domu i
        kontaktowac sie z firma przez Internet. Jest to bardzo dobry pomysl, pod
        warunkiem ze pracownica jest zdyscyplinowana i sumienna. : )
    • lily-25 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 15:41
      Jestem w podobnej sytuacji. U mnie to dopiero 17 tc, też dostałam teraz
      miesięczne zwolnienie i nie wiadomo, czy w ogóle wrócę do pracy. Po urlopie
      macierzyńskim raczej nie będę mogła tam wrócić. Postanowilam na razie się nie
      przejmować, najwyżej potem będę szukać nowej pracy, teraz najważniejszy jest
      dzidziuś.
    • martynak2005 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 16:19
      hej, byłam w podobnej sytuacji, też obiecywano że praca na mnie czeka i
      spokojnie mogę iść na zwolnienie, ale ja nie chciałam, dobrze się czułam i
      chciałam być potrzebna, oczywiście od razu zadeklarowałam się żę wracam po
      macierzyńskim do pracy, chciałam ale też nie iałam innego wyjścia bo do końca
      macierzyńskiego miałam zawartą umowę( tak jakoś się niefortunnie złożyło) i
      pracowałam do końca 8 m-ca, nikt się nade mną nie użalał, w pracy dali mi
      pożądnie w kość, do tego musiałam poprzekazywać swoje obowiązki poszczególnym
      pracownikom,
      ku mojemu zaskocZeniu, po 3 m-cu macierzyńskiego otrzymałam informację że umowy
      mi nie przedłużą, wyć mi się chciało, w życiu bym się nie spodziewała że tak
      można postąpić z człowiekiem,
      poszłam więc na zwolnienie (6 m-cy), uznałam że widocznie tak musiało być, że
      ten czas widocznie jest mi dany abym spędziła z dzidzią i na prawdę to było
      super rozwiązanie
      ale kiedy po roku zaczęłam rozglądać się za pracą okazało się że ponownie
      jestem w ciąży, tylko mały problem bo nie mam żadnych świdczeń, mamy tylko
      pensję męża, ponieważ to 2 m-c chciałam zatrudnić się u kogoś na 3 m-ce
      (zapłacić ZUS i podatek)i pożniej iść na zwolnienie, macieżyński i kilka m-cy
      wychowawczego, tylko że nikt nie chce mi pomóc tak to załatwićsad((
      także nie martw się zawsze może być gorzej, najważniejsza jest dzidzia a reszta
      się jakoś ułoży, uszy do góry, jak najwięcej wypoczywaj bo później już nie
      będzie takiej możliwości
      pozdrawiam
      martyna
    • amagda80 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 16:33
      mi moja dyrektor regionalna (dostalam zwolnienie na pocz ciazy ze wzgl na
      mdlosci i sennosc- a musialam jezdzic autem) powiedziala zebym do konca ciazy
      byla na zwolnieniu i ze kogos zatrudni na moje miejsce, a jak bede po
      macierzynskim chciala wrocic to najprawdopodobniej nie da rady bo ten ktos za
      mnie sie juz zaaklimatyzuje.
      zlosc minela, staram sie myslec, ze znajde prace gdzie bedzie szacunek dla
      mlodej mamy a o swoje ze stara firma i tak powalcze za to jak mnie
      potraktowali! przeciez czasu nie cofne, dziecka sie nie pozbede a reszta jakos
      musi sie ulozyc...
      duzo sily dla wszystkich mam z takimi problemami!
    • dziubekl Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 17:21
      nie smuc sie. nie warto. niestety tego typu rozmowy a raczej tego typu reakcje
      przelozonych to wciaz standard w naszej rzeczywistosci. ja pierwsze zwolnienie
      dostalam na 2 tygodnie i tez uslyszalam ze najlepiej bedzie jak juz zostane do
      konca w domu (to byl dopiero 7tc) odpowiedzialam, ze to bedzie zalezalo od
      mojego stanu zdrowia i decyzji lekarza a nie od zyczenia pani dyrektor.
      niestety tak to bywa, w wiekszosci myslumy o naszych obowiazkach w pracy,
      chcemy byc lojalne i dobrze wszystko zalatwic (bo tak sie naprawde da) ale
      przychodzi w koncu taki moment ze trzeba spojrzec na swoje prawa. ja tak
      wlasnie na to spojrzalam i dalo mi to duzo spokoju, wiem jakie mam prawa i nie
      omieszkam z nich skorzystac i to bez skrupulow za takie traktowanie. pozdrawiam
      i na prawde nie ma sie co smucic, pomysl o maluszku.
    • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 17:51
      Bardzo, bardzo Wam dziekuję za wsparcie! mam nadzieję, że zaczne kupować
      wyprawkę, itp i jakoś mi przejdą te smutki. Życzę wszystkim mamom powodzenia!
      • hankem Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 18:18
        ja właśnie jutro idę na rozmowę z moim szefem. Jestem juz prawie miesiąc na
        zwolnieniu i chcę mu jutro powiedzieć, ze mam zamiar wrócić do pracy dd
        przyszłego poniedziałku. Mam nadzieję, że mi nie powie, że lepiej będzie jak
        juz zostanę w domu do końca. To dopiero 8 tydzień.
        • agnes3131 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 20:49
          Skoro to początek, to myśle, że Ci tak nie powie. U mnie zostało juz tylko 2,5
          miesiaca. Trzymaj się!
          • kasia.balou Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 22:19
            no to widzę że nie jestem sama. ja od przełożonego (notabene babki) usłyszałam
            że po pierwsze oszuakłam ją zachodząc w ciąże (czytaj jestem nielojalna) po
            drugie w niewłaściwym momencie zaplanowaliśmy sobie dziecko (ona planowała że
            my dopiero na wiosnę...) po trzecie cały czas słyszałam że szuka osób które
            będą stałą elipą (wreszcie), gdy się spytałam co ze mną w takim razie,
            odpowiedziała że nic mi nie odpowie bo ja nie mogę jej nic obiecać to ona mi
            też. dodam że szefowa nie jest moim pracodawcą (firma jest siecią oddziałów),
            nie ma żadnych nacisków z góry zarządu (bo dyrektor będący nad szefową jest
            nastawiny zupełnie inaczej i rozmowa z nim miała inny charakter, przede
            wszystkim ludzki i bardziej kulturalny, a pani prezes jest prorodzinna).
            Najbardziej przykre jest to że informacja o ciąży spowodowała że z dobrego,
            chwalonego pracownika stałam się pracownikiem na wylocie,zbędnym.Dla mnie to
            zwykła zawiść i chęć pokazania władzy. nawet gdybym urodziła w firmie i tak nie
            przedłużą mi umowy (może jeszcze dodam że drugą umowe na czas określony
            dostałam o pół roku dłuższą niż koleżanki niemężatki) przejmowałam się długo bo
            lubię moją pracę, ale czym bliżej zobaczenia mojego synka (za 3,5 miesiąca)
            myslę tylko o tym jak cudownie będzie móc go przytulić. i tego szcześcia mi
            nikt nie odbierze. nawet nie myślę już jak sobie damy radę z mężem z jednej
            niewielkiej pensji.najważniejszy jest Onsmile(25 tydzień)pozdrwaiam szczególnie
            agnes 3131
    • kfiatuszek75 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 20.02.06, 22:35
      A u mnie jest tak - prawie 7 lat pracy u tego samego pracodawcy. Pracowałam z
      koleżanką, ona około 1 rok dłużej. Koleżanka już 5 miesięcy po podjęciu pracy
      była w ciąży. I tak co 2 lata kolejna ciąża, poronienia, itp., dorobiła się 3
      dzieci, po macierzyńskim zawsze kilka miesięcy wychowawczego. Szef zatrudniał
      ludzi, których potem zwalniał, żeby ona tylko mogła wrócić na swoje miejsce
      pracy. Wracała, zawsze żądała więcej kasy i z powodu coraz większej ilości
      dzieci i obowiązków - pracowała coraz mniej wydajnie. Przy 3 dziecku nie
      zatrudnił nikogo, ja przejęłam na 7 miesięcy 2 stanowiska (jej i moje). Sama
      się na to zgodziłam i świetnie sobie z tym poradziłam, a szef był zachwycony,
      że nikogo nie musi zatrudniać na zastępstwo (firma miała wtedy kłopoty
      finansowe). Dziś ja mam dziecko w drodze, w trakcie rozmowy dano mi do
      zrozumienia, że nie wiadomo czy będzie czekać na mnie miejsce(chyba raczej nie)
      no i muszą kogoś zatrudnić. Oczywiście koleżanka z 3 dzieci sama pracować nie
      będzie... Nie mam do nikogo żalu, w jakiś sposób rozumiem stanowisko
      pracodawcy, ale niesmak po tej rozmowie mi pozostał.
      • hankem Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 21.02.06, 10:02
        właśnie wróciłam od mojego szefa i naprawde jestem pod wrażeniem. bardzo się
        ucieszył, gdy powiedziałam, że wracam do pracy. Powiedział, ze wszystko
        rozumie, że jestem w ciązy, to narmalna sprawa. Mogę przychodzić później do
        pracy i zawsze, gdy bedę się gorzej czuła, to moge wyjśc wcześniej albo jak juz
        wszystko zrobię to tez mogę iśc do domu. Bardzo ludzki człowiek. Cieszę się.
        Jestem w 8 tygodniu i mam ciążę zagrożoną ale nie muszę leżeć, dlatego wolę iśc
        do pracy.
        • e.zielinska Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 21.02.06, 10:41
          Hankem, radzę ci jednak poleżeć te kilka tygodni, jeżeli masz ciążę zagrożoną.
          Przecież za jakieś 4 tygodnie możesz spokojnie wrócić do pracy. No i jeszcze
          mając tak wyrozumiałego szefa to wogóle super. Mnie się wcześniej też wydawalo,
          że skoro czuję się ok, to mogę pracować, lecz niestety myliłam się, raz. Teraz
          już jestem od 6 tygodnia ciąży na zwolnieniu i jest lepiej. Na początku miałam
          wyrzuty sumienia, że tak od razu poszlam na zwolnienie, ale gdybym tego nie
          zrobiła, to pewnie znów bym poroniła.
    • kropek47 Re: Jest mi bardzo smutno, zwolnienie lekarskie 21.02.06, 11:40
      A ja na mojego pracodawce narzekac nie moge ani on na mnie. Co prawda nie
      pracuje juz tyle co przed ciaza ale zawsze jak bylam na zwolnieniu to stralam
      sie pracowac z domku (a na zwolnionkach troszke przesiedzialam).
      Teraz to martwie sie tym ze nie maja jeszcze zastepcy na moje miejsce a zostal
      im tylko miesiac na znalezienie kogos. crying(
Pełna wersja