Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje "Ce...

22.02.06, 08:36
Szkoda, ze akcja Rodzic po ludzku nie promuje dostepu do darmowego znieczulenia. Takiego
znieczulenia, ktore jest wedlug dzisiejszego stanu wiedzy medycznej najbezpieczniejsze dla matki i
dziecka, czyli zzo.

Akcja apeluje o to, by kobieta mogla sie nie zdodzic na znieczulenie. I tak powinno byc. Ale jesli
potrzebuje ulgi w cierpieniu, to powinno to byc za darmo i z minimalizacja skutkow ubocznych.

Moze warto zweryfikowac dekalod Akcji?
    • a-a Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściwie! 23.02.06, 18:27
      "Poczuliście się wezwani do tablicy" i... co?
      Dalej ten sam styl, te same argumenty, brak szerszego podejścia do tematu -
      jedyne nowe spostrzeżenie to to, że polskie szpitale w dalszym ciągu w
      większości nie zapewniają rodzącej komfortu psychicznego i poczucia chociażby
      częściowego panowania nad sytuacją.

      W poprzednim artykule uderzający (i przez to prowokujący do oskarżeń o
      nieobiektywność) był brak argumentów "strony przeciwnej", to znaczy nie było
      mowy o tym, że poród naturalny też niesie ze sobą pewne, niemałe ryzyko
      powikłań, zarówno dla matki - jak i dla dziecka. Czytając ten artykuł, odnosi
      się wrażenie, że poród naturalny jest jedynym stuprocentowo bezpiecznym
      rozwiązaniem, a to przecież nieprawda.W trakcie porodu naturalnego również
      wielokrotnie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.
      Jeżeli chcieliście być obiektywni, powinniście byli o tym również napisać,
      przytoczyć argumenty jednej i drugiej strony, podać wyniki statystyk i pozwolić
      czytelniczkom na samodzielne wyciągnięcie wniosków. W przeciwnym wypadku odnosi
      się wrażenie, że celem artykułu było nastraszenie ewentualnych "ochotniczek" do
      cesarki i w ten sposób skłonienie ich do jedynie słusznej decyzji, jaką jest
      poród naturalny!

      Moje osobiste doświadczenia z cesarką - przeprowadzoną ze wskazań medycznych -
      nie potwierdzają żadnej z postawionych w artykule tez i obaw: nie miałam
      depresji poporodowej, karmiłam ponad trzy lata piersią (śmiem twierdzić, że tu
      ważniejsza jest motywacja niż sposób porodu, bo na ponad trzydzieści matek
      niemowląt pewnego dużego oddziału w klinice karmiłam naturalnie tylko ja i
      koleżanka - również po cesarce), nie miałam również żadnych innych powikłań.

      Niestety, pod wpływem Waszego artykułu mam dużo większe obawy co do następnej
      cesarki, która najprawdopodobniej mnie czeka za kilka tygodni, obawiam się
      również powikłań porodu naturalnego, jeżeli jednak lekarze zdecydują się na
      takie rozwiązanie. Moje obawy nie wynikają jednak z wcześniejszej
      nieświadomości, bo staram się dokształcać na bieżąco, tylko zostały spowodowane
      bardzo sugestywną wizją zagrożeń, zawartą w w/w artykule - mam cichą nadzieję,
      że nie takie były intencje autorów, chociaż szkoda, że nie wzięli pod uwagę
      takich konsekwencji swoich rozważań.

      Przykro mi, ale odbieram ten artykuł jako niepotrzebnie moralizatorski, jak
      również przynoszący większe szkody psychiczne kobietom, które będą poddane
      cesarce, niż ten zabieg sam w sobie.
      • hossa76 a-a popieram!!!! 23.02.06, 18:40
        Moje odczucia są identyczne. Myślę, że szanowne panie redaktorki się nie
        wysiliły w swojej odpowiedzi na nasze posty. Moim zdaniem mogły sobie darować
        ten króciutki "wypocony" komentarzyk. Przykre to i żałosne...
      • cota Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 23.02.06, 18:45
        Zgadzam się z moja przedmówczynią. Artykuł jest znowu jednostronny! Na boga,
        spójdzcie w końcu szerzej! A gdzie powikłania po porodzie naturalnym. Z jednej
        strony argumenty o świadomości jak odbywa się poród, z drugiej li tylko ryzyko
        cc. Nie wspominając, iż badania z 1994, czy 1987 roku są po prostu zbyt stare,
        zbyt szybko idzie medycyna do przodu! Poza tym są pewne sprzeczności, skoro tyle
        lekarzy promuje cc (bez wskazań medycznych)to dlaczego piszecie, iż lekarze
        podejmują decyzję o cc z medycznych powodów? Wg. mnie - i wielu innych
        forumowiczek, co było widać po postach rodzenie po ludzku to przez
        cc..Powinniście się nazywać "fundacja rodzić naturalnie", ot co. I żeby było
        jasne - nie mam nic do kobiet rodzących w sposób naturalny, chodzi mi o
        wybór!!!!! I znowu popełniacie jeden karsdynalny błą biorąc forumowiczki za
        bezmózgowne istoty, które jak wygląda poród czerpią z filmów itd. (kolejny
        idiotyczny argument po wcześniejszym iż cc wybiera się po tak rodzą gwiazdy). JA
        wiem jak wygląda poród - z filmów medycznych (dostęnych np. w szkołąch
        rodzenia), literatury, rozmów z lekarzami. I wybieram - po raz kolejny powtarzam
        - cc, gdyż wg. tych dostępnych materiałow - WG. MNIE pozwala uniknąc wielu
        komplkacji po porodzie naturalnym, które mogą wystąpić (o czym oczywiscie
        redakcja nie napisała). I to wszystko, nie z pwoodu mody, okropieństw w folach
        itd..ale mam wrażenie, iż dla redakcji zrozumienia tego faktu to zbyt trudne.
        Trochę otwartości, bo znowu jesteście jednsotronni i występujecie przeciw
        kobietom, choć Wam się wydaje, iż jesteście za nimi. Jak to mówią " Boże chroń
        mnie od przyjaciół, od wrogów obronię się sam"
        • asiek1975 Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 23.02.06, 20:12
          popieram- szkoda, ze autorka artykulu nie podala statystyk urazow i smierci
          noworodkow, ktore umarly z powodu pn ale im przeciez o to chodzi, zeby
          postraszyc chetne do cc, nieprawdaz? Z samego forum czytalam o kilkunastu
          przypadkach smierci dzieci z powodu nie zrobienia cc ale jakos nie czytalam o
          smierci noworodka po cc. A zreszta, ja i tak nie zmienie zdania, ze cc jest
          lepsza dla dzidzi!
          P.S. Ciekawe czy autorka pofatygowala sie poczytac wszystkie posty i
          ustosunkowac sie do nich obiektywni, bo cos mi sie wydaje, ze raczej nie...
      • mw144 Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 24.02.06, 10:57
        Kobieto, miałaś chociaż raz w życiu cesarkę?
        • a-a Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 24.02.06, 12:48
          Jeżeli pytanie do mnie - tak miałam, przecież opisałam moje doświadczenia. Mam
          zeskanować wypis i przesłać fotografię blizny? wink
        • maga202 Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 25.02.06, 09:23
          Kobieto, ja nie miałam i dlatego moje dziecko zmarło.
      • maretina Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 26.02.06, 20:06
        a ja mialam depresje. moj syn ma 5 miesiecy a ja ciagle nie mam odczucia, ze go
        urodzilam. ktos mi go wyciagnal z brzucha i tyle.to nie byl porod cc to
        operacja.
        mialam tez klopoty z karmieniem. nie bylo pokarmu. dopiero w 5 dobie sie
        pojawil. dziecko musialo byc karmione butla, potem jak juz mialam pokarm to
        nsyn nie chcial uznac piersi za zrodlo zwojego pozywienia. zapalenie piersi,
        antybiotyk, bol, goraczka itd.
        pioszesz, zeby kobiety samodzielnie wyciagaly wnioski... tylko do tego
        potrzebna jest wiedza poloznicza! nie robmy z siebie ekspertek, jesli nimi nie
        jestesmy.
        • earl.grey Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 26.02.06, 21:06
          pewnie ciężko jest ustalić, co konkretnie może byc źródłem depresji, ale jestem
          pewna, że gdyby nie powszechne przekonanie, że ta co miała cesarkę, to nie
          urodziła (w domyśle - nie namęczyła się, więc jest gorszą matką), to kobiety po
          cesarkach rzadziej czułyby się "niepełnowatrościowe". Ale cóż, to ma związek z
          traktowaniem kobiet w ogóle "twoja doopa świadczy o tobie - jesteś warta jako
          kobieta tyle, ile możesz tyłkiem udowodnić"). Ciekawe byłyby badania
          socjologiczne, jak traktuje sie kobiety po cc w różnych krajach i kulturach.
          To raz, a dwa - "cesarzowe" nie mają monopolu na depresję. Koleżanka jest
          psychiatrą, jeszcze o krótkim stażu. Miała już kilka pacentek z zaburzeniami
          podobnymi jak u kobiet, które były ofiarami gwałtu, właśnie u kobiet po ciężkim
          psn, mocno zmedykalizowanym i takim, w czasie którego poważnie naruszano
          intymność rodzącej. To było już coś więcej niż "zwykła" depresja po porodzie.
          Myślę, że spokojnie kobiety mogą wyciągać same wnioski - wystarczy się
          zastanowić wiedząc, jakie się ma priorytety (poród jako odwieczne doświadczenie
          dostępne tylko kobietom, zdanie się na naturę i własną intuicję, zdanie się na
          fachowca, czy poród sprawny i bardziej przewidywalny, ale bez świadomego udziału
          kobiety) i czego w swoim konkretnym przypadku obawia się najbardziej (wiedza od
          lekarzy różnych specjalności, z badań naukowych, z takich choćby statystyk).
          Medycyna to nie czarna magia. Zaufany, rozsądny lekarz, z którym możesz szczerze
          porozmawiać, powinien uczciwie wyjaśnić, co się kryje za pojęciem np. krwotok
          dokomorowy. Mnie wystarczyło wyjaśnienie: skutkiem może być porażenie mózgowe.
          Filozofia? Do każdej też dotrze: blizna po cc może się paprać. Wiedzę położniczą
          da się przełożyć na wiedzę normalnej kobiety, tylko trzeba ją traktować jak
          parnterkę w tej rozmowie (to ona będzie ponosić skutki tej decyzji), a nie
          paternalizować z wyżyn swojej wiedzy. Chociaż wiadomo, to oczywiście łatwiej.
          • laminja Re: Uwierzcie, że kobiety potrafią wybrać właściw 27.02.06, 01:08
            myślę, że gdyby autorzy ankiety stworzonej przez Fundację Rodzic po Ludzku
            bardziej się do tematu przyłożyli i zamiast szukać placówek realizujących wizję
            założycielki fundacji, postanowili wykorzystać akcję do poszukania prawdy o
            polskim położnictwie, dowiedziałybyśmy się o tym jak to jest z używaniem
            narzędzi (kleszcze, próżnociąg) i kwalifikowaniem do cc (planowego lub
            nagłego). Niestety cc to niewygodny temat dla Fundacji, więc tę sferę się omija
            szerokim łukiem, a szkoda, bo to bardzo istatony obszar dla większości z nas.
            Wystarczy poczytać forum, żeby się to zobaczyć.

            Ale działania fundacji jak już wiadomo są mocno tendencyjne. Pod płaszczykiem
            walki o poprawę jakości polskiego położnictwa, mamy promowanie wizji
            założycielki fundacji. Czasem ma to mało wspólnego z tym co jest faktycznie
            najważniejsze dla kobiet - co widać choćby na forum smile. A co fundacja promuje
            można przeczytać na stronie internetowej.
      • mama.asia Zgadzam się z wypowiedzią a-a! 27.02.06, 12:41
        Ja również miałam cesarskie cięcie ze wskazań medycznych. Po cesarce dochodziłam
        do siebie jeden dzień, a nie kilka miesięcy. Następnego dnia czułam się już
        całkiem dobrze i nigdy nie miałam żadnych dolegliwości związanych z cesarskim
        cięciem. Poza tym karmiłam naturalnie. Ja również nie rozumiem po co straszyć
        kobiety wizją powikłań, które są w większości winą lekarskiego błędu w sztuce, a
        nie konsekwencją cesarskiego cięcia. Poza tym poród naturalny (zwłaszcza dla
        dziecka) również może nieść ze sobą różne niebezpieczeństwa. Cesarskie cięcie
        wcale nie jest niebezpieczniejsze niż poród naturalny.
        Pozdrawiam
        • lowelas333 myli się droga pani... 04.03.06, 19:15
          cc to zawsze dwukrotnie większe ryzyko powikłań...A to że dochdziła pani do
          siebie tak krótko to znak że jest pani bardzo zdyscyplinowaną, "konkretną"
          nieroszczulającą sie osóbką... nie zawsze tak jest a szkoda, bo panie po cc to
          uważąja sie za wielce i obłożnie chore...
    • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 23.02.06, 22:34
      załączam ponownie statystykę cytowaną w dyskusji do poprzedniego artykułu przez
      Laminję, a zaczerpniętą z listopadowej (2005) Ginekologii po Dyplomie:
      Z dwumiesięcznika "Ginekologia po Dyplomie" (listopad 2005)

      Artykuł pt.: "kiedy powinno się operacyjnie zakończyć poród drogą pochwową"

      Tabela nr 2: Częstość występowania urazów w przypadku różnych typów porodów
      (niestety nie uda mi sie zachować formatu tabeli), ale dane przedstawiają się
      następująco:

      (Wszystkie dane to liczba przypadków na 10 000 porodów)

      Krwotok podtwardówkowy albo wewnątrzczaszkowy:
      Poród siłami natury - 2,9
      Poród z próżnociągiem - 8,0
      Poród kleszczowy - 9,8
      Planowe cięcie cesarskie - 4,1
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 7,4

      Krwotok dokomorowy:
      Poród siłami natury - 1,1
      Poród z próżnociągiem - 1,5
      Poród kleszczowy - 2,6
      Planowe cięcie cesarskie - 0,8
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 2,5

      Krwotok podpajęczynówkowy:
      Poród siłami natury - 1,3
      Poród z próżnociągiem - 2,2
      Poród kleszczowy - 3,3
      Planowe cięcie cesarskie - 0,0
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 1,2

      Uszkodzenie nerwu twarzowego:
      Poród siłami natury - 3,3
      Poród z próżnociągiem - 4,6
      Poród kleszczowy - 45,4
      Planowe cięcie cesarskie - 4,9
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 3,1

      Uszkodzenie splotu barkowego:
      Poród siłami natury - 7,7
      Poród z próżnociągiem - 17,6
      Poród kleszczowy - 25,0
      Planowe cięcie cesarskie - 4,1
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 1,8

      Drgawki:
      Poród siłami natury - 6,4
      Poród z próżnociągiem - 11,7
      Poród kleszczowy - 9,8
      Planowe cięcie cesarskie - 8,6
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 21,3

      Depresja ośrodkowego układu nerwowego:
      Poród siłami natury - 3,1
      Poród z próżnociągiem - 9,2
      Poród kleszczowy - 5,2
      Planowe cięcie cesarskie - 6,7
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 9,6

      Trudności z karmieniem:
      Poród siłami natury - 68,5
      Poród z próżnociągiem - 72,1
      Poród kleszczowy - 74,6
      Planowe cięcie cesarskie - 106,3
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 117,2

      Mechaniczna wentylacja:
      Poród siłami natury - 25,6
      Poród z próżnociągiem - 39,1
      Poród kleszczowy - 45,4
      Planowe cięcie cesarskie - 71,3
      Cięcie cesarskie w trakcie porodu - 103,2

      Dane z roku 1999.

      Rzeczywiście, najwyższe zagrożenia sa przypisane do cesarskiego cięcia, ale tego
      w trakcie porodu. Na drugim miejscu pod względem zagrożeń znajduje się cesarskie
      cięcie planowe. Weźmy jednak po uwagę, że "cesarskie cięcie w trakcie porodu" z
      definicji może zdarzyć się tylko i wyłącznie w czasie psn (przecież nie w
      trakcie planowej cesarki). Podobnie tylko w czasie psn może przydarzyć się poród
      z próżniociągiem i poród kleszczowy. Należy więc zagrożenia z nich wynikające
      rozpatrywać r.a.z.e.m z zagrożeniami związanymi z psn, bowiem w istocie swojej
      grożą nam tylko przy psn. Nie ma więc co tak demonizować cesarki. Z tych badań
      wynika raczej, że dla dziecka jest bezpieczniejsza. Czytałam cały ten artykuł w
      Ginekologii po Dyplomie. Zagrożenia związane z cc są w nim sprowadzone do
      normalnych zagrożeń związanych z operacją. No ale cóż, kto tego nie wie? Kobieta
      decydująca się na cesarkę, jeśli robi to z własnej woli, powinna mieć tę świadomość.
      Brakuje mi jeszcze jednego - nigdy żadne z pism piszących na temat porodu i
      macierzyństwa nie zadało sobie trudu, żeby udać się do zakładu opiekuńczego dla
      ciężko upośledzonych dzieci i po prostu przejrzeć ich karty pacjentów. Śmiem
      twierdzić, że w większości z nich znajdą się wzmianki o uszkodzeniach
      okołoporodowych. Mój pediatra i jednocześnie lekarz rodzinny ma specjalizację z
      neurologii dziecięcej. Uważa, że cesarka jest dla dzieka (nie matki!)
      bezpieczniejsza właśnie z powyżej przytoczonego powodu.
      Jeśli chodzi o jatrogenne wcześniactwo - można temu zapobiec w sposób bardzo
      prosty - cesarkę wykonywać, kiedy już zaczną się skurcze. Tak w większości robi
      się w Poznaniu. Albo chociaz ocenić na usg stan płodu i dojrzałość łożyska. To
      nie takie trudne w obecnych warunkach.
      Jeśli chodzi o depresję poporodową po cc - proszę zajrzeć na Forum cesarskie
      cięcie, wątek: miałam cesarkę = nie urodziłam, gdzie dziewczyny zwierzają się z
      tego, że są gorzej traktowane jako matki - i w szpitalach i w rodzinach i nawet
      obce osoby sugerują, że jak się "nie namęczyłaś" to nie wiesz, co to prawdziwe
      macierzyństwo. To może mieć wpływ na uczucia tych dziewczyn co do własnego
      porodu. Niestety i ten artykuł i poprzedni też mogą się do tego przyczyniać.
      Nie uważam, że Fundacja powinna promować cc na życzenie. To Fundacja wybiera, co
      promuje. Ale mogłaby przy okazji nie straszyć cesarką jak żelaznym wilkiem.
      Jestem na tyle stara, że pamiętam, jak straszyło się powikłaniami po zzo, a
      obecność kogokolwiek z zewnątrz na położnictwie (nie daj Boże ojca w czasie
      porodu!) miała powodować epidemię w całym szpitalu. To się na szczęście
      zmieniło. Myślę, że ze spojrzeniem na cesarkę wkrótce będzie podobnie.
      I jeszcze jedno - cesarka może być "ludzkim" porodem i pięknym wspomnieniem,
      moja taka była.
      • imbirka Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 09:59
        Ciekawa jest ta statytyka, ale brakuje w niej określenia, co jest rozumiane
        przez "poród siłami natury", i kraju, w jakim były zbierane dane. Czy to był
        typowy poród "naturalny" w polskim szpitalu, czyli: wejście na izbę przyjęć,
        akcja porodowa się ze stresu zatrzymuje, oksytocyna, dolargan, leżenie pod KTG
        plackiem, badanie po kilkanaście razy i na koniec wymuszane, na zatrzymanym
        wdechu parcie na leżąco lub półleżaco, i może jeszcze dodatek w postaci
        uwalenia sie połoznej lub lekarza na brzuch rodzącej? To nie jest żaden poród
        siłami natury tylko zmedykalizowany, czyli z rutynowym zastosowaniem wszytskich
        możliwych interwencji bez potrzeby, co jest najprostszą drogą do powikłań,
        niedotlenienia itp., konieczości zrobienia nieplanowanego cc, lub zastosowania
        kleszczy czy vacuum. Jeśli to uważamy za poród naturalny, to zgoda - ja tez
        pewnie wybrałabym cesarskę na życzenie, chociażby po to, żeby mieć poczucie, że
        o czymkolwiek mogłam zadecydować, i zachować poczucie sprawczości. Ale dla mnie
        to nie jest natura, taki poród. Na świecie funkcjonuje pojęcie porodu
        normalnego - czyli porodu niskiego ryzyka, w którym wykorzystuje się naturalne
        zdolności kobiety do rodzenia, jej aktywność, a interwencje medyczne ogranicza
        do sytuacji, w ktróych są naprawdę niezbędne. I taki poród na pewno jest
        bezpieczniejszy od cesarskiego ciecia, ponieważ w jego trakcie nie prowokuje
        się sytuacji niebiezpiecznych dla matki i dziecka.
        • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 11:02
          zdaje się, że właśnie taki, jak opisujesz, jako "nienaturalny", bo nie było
          żadnych zastrzeżeń, a w końcu to się w szpitalach dzieje. Dane były chyba ze
          Stanów, jak dobrze pamiętam, w każdym razie artykuł tłumaczony. Jest zatem
          możliwość, że "naturalność" porodów różniła się trochę od naszej.
          Było przecież napisane, że normalnie ukończony psn (czyli taki, w trakcie
          którego nie doszło do nagłego cc, kleszczy ani vacuum) jest bezpieczniejszy.
          Tyle, że p.r.z.e.d decyzją nigdy nie wiesz, czy nie dojdzie.
        • bibi234 do imbirki 24.02.06, 13:45
          mam wrażenie , że ty w ogóle nie wiesz o czym piszesz
          jak wyobrażasz sobie parcie nie na ztrzymanym wdechu ???
          na czym wg ciebie polega parcie ?
          wszystkim , które pragną "porodu naturalnego " proponuję poród w domu,
          zaś wg mnie cięcia na życzenie powinny być odpłatne
          • imbirka Re: do imbirki 24.02.06, 14:27
            Owszem, można na wydechu wypierać dziecko, jest to o wiele bardziej efektywne,
            niż wdech, zatrzymanie powietrza i parcie, co męczy matkę i powoduje zaburzenia
            w dopływie tlenu do dziecka. Takie aktywne, kierowane parcie jest zupełnie
            niepotrzebne w porodach w poz. wertykalnych, gdy sama siła skurczu partego
            wspomagana grawitacją pwooduje przechodzenie dziecka przez kanał rodny. W
            pozycji leżącej i półleżacej ten mechanizm jest utrudniony, dlatego stosuje sie
            parcie "rozkaz". Sa ciekawe badania na ten temat, np. :
            kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3090246.html
            Przyj tylko wtedy, kiedy sama chcesz - zachęcają rodzące kobiety specjaliści

            Ponaglanie kobiet do parcia nie skraca zbytnio porodu. Może za to powodować
            problemy zdrowotne zarówno mamy, jak i dziecka - ostrzegają naukowcy

            Badacze z University of Texas (USA) poddali badaniu i późniejszej obserwacji
            320 kobiet. Wszystkie rodziły po raz pierwszy, bez znieczulenia, a ich ciąże
            przebiegały bez komplikacji.

            Pierwszy etap eksperymentu miał sprawdzić, czy ponaglanie rodzących do parcia
            podczas drugiej fazy porodu (kiedy szyjka macicy jest maksymalnie rozwarta)
            przynosi jakieś pozytywne rezultaty. Rodzące podzielono na dwie grupy. Kobietom
            z pierwszej polecano przeć podczas skurczów. Paniom z drugiej grupy zostawiono
            swobodę decyzji - mogły przeć, albo nie.

            Okazało się, że przymusowe parcie skraca poród ledwie o kilkanaście minut.
            Kobiety z pierwszej grupy rodziły średnio w 46 minut. W drugiej grupie dzieci
            przychodziły na świat przeciętnie po 59 minutach.

            W drugim etapie badania naukowcy postanowili sprawdzić, czy przymusowe parcie
            może mieć jakieś negatywne skutki dla zdrowia mam. Po trzech miesiącach od
            porodu zbadali połowę kobiet, które brały udział w eksperymencie. Okazało się,
            że panie, którym w czasie porodu kazano przeć, miały skurczony pęcherz. A co za
            tym idzie - częściej musiały oddawać mocz. Choć naukowcy z University of Texas
            podkreślają, że z czasem pęcherz może powrócić do właściwych rozmiarów, to
            wyniki ich badań pokrywają się z innymi, które wskazywały na problemy z
            miednicą u kobiet zmuszanych podczas porodu do parcia.

            Co z tego wszystkiego wynika? - Rodząca powinna robić to, co jest dla niej
            wygodne, a nie to, co jej każą. Chce przeć, niech prze. Ale nic na siłę.
            Kobieta sama wie, co ma robić - konkluduje dr Steven Bloom, szef grupy
            badawczej. - Dajmy rodzącym więcej swobody - dodaje dr Maggie Blott, położnik
            ze szpitala Royal Victoria w Newcastle (Wielka Brytania). - Zmuszanie do parcia
            męczy zarówno mamę, jak i dziecko. Kobieta może potem nie mieć siły na
            dokończenie porodu. Często trzeba jej pomagać i wyciągać dziecko kleszczami.

            > wszystkim , które pragną "porodu naturalnego " proponuję poród w domu,
            Problem polega na tym, że dopóki poród w domu nie będzie elementem systemu
            opieki (tak jak jest w Holandii, UK, i inych krajach) i nie będzie refundowany,
            wiele kobiet które chciałoby rodzic naturalnie chce, czy nie chce, musi rodzić
            w szpitalu. A może uważasz, że poród naturalny powinien tez byc odpłatny, jak
            cesarska na życzenie?
            • imbirka Re: do imbirki 24.02.06, 14:29
              przepraszam za literówki, miało być parcie "na rozkaz" smile
            • bibi234 Re: do imbirki 24.02.06, 14:50
              imbirko, w dalszym ciągu opierasz się tylko na literaturze, która potrafi
              zamieszczać wyniki badań całkowicie ze sobą sprzeczne
              porody naturalne już teraz mogą odbywać się w domu, trzeba po prostu nie iść do
              szpitala; oczywiście porody w domu mogą być bezpłatne, jeśli jednak ktoś
              chciałby rodzić z położną , doświadczoną starszą kobietą lub szamanką to
              powinien jej zapłacić za pomoc lub przynajmniej urządzić ucztę dla lokalnej
              społeczności kobiet ( poród jest swego rodzaju inicjacją społeczną, naturalnie
              poród naturalny, nie cc)
      • a-a Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 12:52
        Bardzo ciekawa statystyka. Cennym uzupełnieniem byłoby podanie, jaki odsetek
        porodów naturalnych kończy się ujętymi w niej interwencjami medycznymi.
        Czy jest może dostęp do takich danych?
        • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 13:32
          w tym artykule nie było. Na pewno gdzieś są takie dane, jak się natknę, to
          załączę. To byłoby dobrze mieć w odniesieniu właśnie do Polski, bo wiadomo, że w
          różnych krajach z różna częstotliwością używają narzędzi położniczych, podobnie
          jak z nacinaniem krocza.
          • bibi234 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 13:48
            Używanie zaś narzędzi położniczych wiąże się z kasą, którą się za to dostaje, a
            w stanach jak nie pacjentka to ubezpieczenie płaci za wszystko inaczej
            • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 15:00
              dlatego podejrzewam, że w Stanach używa się tych narzędzi znacznie rzadziej niż
              u nas i znacznie ostrożniej. Tam każdy błąd grubo kosztuje.
              • bibi234 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 15:13
                wręcz przeciwnie, używa się
                błędy kosztują , sprawy o odszkodowania wytaczane są z byle powodu, płaci się
                wysokie ubezpieczenia i wysokie odszkodowania a błąd w sztuce nie jest końcem
                życia zawodowego, jakby tu niektórzy chcieli
                • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 15:16
                  a u nas robi się co się chce, bo ewentualne uszkodzenia nic nie kosztują.
        • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 13:48
          Znalazłam takie coś:
          Sprawozdanie z obrad Ogólnopolskiego Sympozjum �Poród końca XX wieku�
          Prof. dr hab. Bogdan Chazan przedstawił dane wskazujące na to, że częstość
          pochwowych zabiegów kończących poród (kleszcze, próżnociąg) wynosi w Polsce
          około 2-3%, natomiast w Europie Zachodniej 10-15%, co jego zdaniem jest wynikiem
          stosowania w naszym kraju zabiegu Kristelera, który jest bardzo niebezpieczny i
          nie powinien być w ogóle stosowany. W Polsce w większości przypadków, w których
          należałoby zastosować kleszcze lub próżnociąg � wykonuje się zabieg Kristelera.
          dane z 2000 r.
          • bibi234 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 13:50
            jeśli masz takie możliwości znajdź jeszcze porównanie powikłań zabiegu
            kristrelera z powikłaniemi przy kleszczach lub próżnociągu
            • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 14:22
              z tego co wiem, nie ma danych o zabiegu Kristelera, bo nie wpisują go w karty
              (ani w statystyki w konsekwencji), a to dlatego, że jego wykonywanie jest
              zabronione. A wystarczy przejrzeć sobie choćby to Forum, żeby zobaczyć, że jest
              powszechny, zresztą przyznaje to nawet cytowany profesor. Mnie ciekawi, czy tych
              zabiegów jest aż tak dużo, że po zsumowaniu z tymi 2-3% porodów kleszczowych i
              vacuum dałoby razem 10 -15 % jak w Europie Zachodniej? Jakoś mi trudno uwierzyć,
              żeby u nas porody były mniej zmedykalizowane niż na Zachodzie, choćby z tego
              powodu, że to u nas, a nie tam, rutynowo tną krocze i każą leżeć w II fazie porodu.
              • klek1 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 24.02.06, 22:26
                Jestem zwolenniczką "cc na życzenie", ponieważ uważam, że w poród naturalny ma
                same złe strony:
                dla dziecka: porażenie mózgowe, złamany bark, niedotlenienie itp.
                dla kobiety: pęknięte krocze, macica pochwa, blizna na kroczu (później bolesne
                stosunki), wypadanie macicy, rozciągnięta pochwa, depresja poporodowa itp.
                Zresztą nie wyobrażam sobie abym przez 14 h stękała, sapała, parła, oddała
                stolec, puściła parę gazów a na to wszystko będzie sie patrzyło 5 lekarzy, 3
                położne, 1 salowa. Jest to dla mnie bardzo upakarzajace.
                I dlatego uważam, ze kobiety powinny mieć wybór "cc na życzenie", ponieważ ja
                nie wyobrażam sobie porodu siłami natury a dzieci chciałabym mieć - tylko nie
                wiem jak mam je wydobyć na zewnatrz.
                • bibi234 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 08:35
                  własne lęki , kompleksy, strach przed fizjologią i "obnażeniem " się powinnaś
                  leczyć indywidualnie a nie narzucając nowe mody
                  • cota Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 08:41
                    A dlaczego? zawsze dziwilo mnie narzucanie swojego punktu widzenia innym..jeśli
                    tak czuje, jesli chce tak rodzić, to co w ty złego? niech każdy rodzi jak chce i
                    nie wściubia nosa w nie swoje sprawy i nie nawraca innych. czas krucjat sie
                    skończył.
                    • bibi234 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 09:13
                      nie skończył się , właśnie trwa tu krucjata przeciw porodom siłami
                      natury,przeciw Matce Naturze, prowadzona przez konsumpcjonistki
                      • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 10:08
                        Bibi, ja jako "konsumpcjonistka" nie każę ci rodzić przez cc, ani nawet cię nie
                        namawiam. Chciałabym tylko żeby i mnie nikt do niczego nie zmuszał.
                  • dodi931 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 27.02.06, 06:24
                    Jak lubisz publicznie robić kupę z bólu to gratuluję. Natomiast nie każdy
                    preferuje ten sposób i pomimo, że jest to fizjologia większość kobiet czuje
                    się zażenowana w takim momencie.
                • kamakk Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 19.04.06, 14:35
                  Moja droga, "lecz się na nogi, bo na głowę już za późno".Kto Ci takich pierdół naopowiadał.Jakie
                  porażenie mózgowe u dziecka-urodziłam dwoje dzieci naturalnie, żadne nie miało najmniejszych
                  dolegliwości; pęknięte krocze u matki - a dlaczego - nawet przy pierwszym porodzie nie było u mnie
                  potrzeby cięcia krocza, samo nie pękło więc i szyć nie trzeba było. Drogie forumowiczki - jeśli
                  pozytywnie podejdziecie do kwestii urodzenia dziecka to sam poród nie będzie taki straszny.Żeby było
                  jasne - rozumiem zastosowanie cc, ale tylko ze względów medycznych - z drugiej strony - jeśli ktoś
                  chce się ciąć na własne życzenie, niech to robi za własne pieniądze.
    • maga202 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 09:21
      OCZEKUJĘ OD AUTORÓW ARTYKULU W KTÓRYM W TABELI PO JEDNEJ STRONIE ZAMIESCZĄ:

      POWIKŁANIA DLA DZIECKA PO POPODZIE NATURALNMYM (kleszcze, cc w trakcie porodu)
      A Z DRUGIEJ
      POWIKŁANIA DLA DZIECKA PO PLANOWANEJ CESARCE

      Powikłania dla matki mam gdzieś bo ja wolę cierpieć dla zdrowia mojego dziecka.
      Rozwala mnie ignorancja autorów artykułu, głowy odporne na argumenty, pewnie i na naukę.
      Nabijcie sobie do łbów że problemy z oddychaniem są niczym w porównaniu z niedotlenieniem mózgu i jego następstwami. Czy do zrozumienia tego potrzeba jakiejś wyjątkowej inteligencji???
      • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 10:05
        masz takie dane poniżej, przytoczone przeze mnie, a wcześniej wyszukane przez
        Laminję (dla potrzeb wątku o cesarce na życzenie) w żródle trochę lepszym niż
        "Wysokie obcasy', czy nawet "Dziecko", bo w "Ginekologii po Dyplomie" (listopad
        2005).
        • maga202 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 12:13
          Ja to wiem , znam te dane. Chodzi mi tylko o to, że bez tych danych artykuł jest bez sensu. A gdyby te dane tam były cała idea odstraszanie od cc by upadła.
          • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.02.06, 13:51
            mnie się w ogóle nie podoba idea straszenia cc. A co z tymi kobietami, które
            muszą mieć cc, a nie chcą, albo się boją? Nawet tu na Forum można znaleźć sporo
            takich, które mimo wszystko zawzięły się rodzić naturalnie ze strachu przed cc,
            na przykład w ułożeniu miednicowym albo z odklejającą się siatkówką. To tez się
            może źle skończyć. Jedno ma swoje plusy i minusy i tak samo drugie, trzeba się
            zastanowić, co jest dla mnie, konkretnej osoby w konkretnej sytuacji ważne,
            pogadać z lekarzem, albo kilkoma i po tym wybierać, kierując się rozumem, a nie,
            jak w tym poprzednim artykule, wzorem Britney Spears.
    • renkam Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 26.02.06, 19:48
      Ludzie statystyki też trzeba umieć czytać. Autor pisze, że cesarki są w
      zasadzie dwa razy bardziej niebezpieczne. No tak ale które? DO wspólnego wora
      włożone są te z przyczyn naturalnych i te na życzenie. No a w praktyce to
      wygląda tak, że lekarze wcale nie chcą robić cesarek, bo to dużo roboty, lepiej
      niech się kobieta pomęczy a oni sobie tylko popatrzą na sam finał. Cesarki są
      robione już w sytuacji zagrożenia w ostatnim momencie. Potem są nagle
      powikłania w czasie cesarki robionej na wariata, a przypadek trafia do
      statystyk jako przypadek niebezpiecznej cesarki. Niebezpiecznej bo
      przeprowadzanejw ostatniej chwili albo w ciązy zagrożonej. Mnie lekarze
      cieli "na żywca" bo nie było czasu żeby znieczulenie zadziałało, a czekali do
      ostatniej chwili. Czy do tego ma prowadzić akcja rodzić po ludzku, czyt.
      naturalnie "po trupach".U mnie skończyło się szczęśliwie, choć nie wspominam
      porodu jako pięknego, wzruszającego przeżycia. I jesli mogę wybierać wolę
      zaplanowaną cesarkę, niż nastogodzinny poród i cesarkę na koniec. A argumenty
      użyte w atrykule są stronnicze.
      • maretina renkam 26.02.06, 20:11
        zanim napiszesz cos Cie osmieszy to pomysl myslenie nie boli!
        lekarzowi lawtwiej zrobic ciecie. 30 minut i z glowy! do porodu ciagle go
        wolaja.
        probowalam rodzic silami natury. porod slabo postwpowal, potem sie zatrzymal na
        amen... lekarz co chwila wchodzil i wtchodzil. cc trwalo lacznie ok 20-30 minut
        i mial swiety spokoj.
    • maretina rozsadny artykul 26.02.06, 20:03
      poa tym denerwuja mnie panie, ktore tylko troche chca byc w ciazy. "troche" bo
      odrzucaja naturalne jej zakonczenie. to chore, nie mozna chciec byc odrobinke w
      ciazy!
      • maga202 Re: rozsadny artykul 27.02.06, 10:32
        Ja wcale nie chce być w ciąży! Ja chcę mieć dziecko, a bez ciąży się nie da. Tylko nie pisz mi tu o adpocji bo dziecko chcę mieć własne. Ciąży nie da się pominąć a koszmar porodu sn tak. Może Ty jestes Matką Polką stworzoną do bycia w ciąży, ja nie, to nie jest dla mnie najpiękniejszy okres w życiu kobiety ale po prostu chcę być matką co nie znaczy że muszę przechodzić katusze porodu sn.
        Pozdrawiam Magda
        • bibi234 Re: rozsadny artykul 27.02.06, 15:46
          większej głupoty tu jeszcze nie przeczytałam !!!
          weź pod uwagę, że jak już zostaniesz matką ( choćby Matką Amerykanką) to nie
          bedziesz mogła zrezygnować , nawe jak dziecko okaże się uciążliwe , chorowite ,
          nadpobudliwe, kalekie czy tp.
          a może uznasz, że jego wychowanie to katusze ?
          • strucla1 Re: rozsadny artykul 27.02.06, 16:06
            a dlaczego nie będzie mogła zrezygnować?
            Można: 1. zostawić dziecko w szpitalu i zgodzić się na jego adopcję, 2. oddać
            dziecko do zakładu opiekuńczego, 3. oddać dziecko (starsze) do szkoły z
            internatem, 4. zatrudnić nianię i rzucić się w wir pracy, 5. zrzec się praw
            rodzicielskich na rzecz ojca dziecka, 6. oddać dziecko na wychowanie dziadkom i
            różne inne opcje, z których część można mieć za darmo, a część za spore
            pieniądze. Nie mówię, że dobra matka tak robi, ani że ktoś powinien, ani nie
            rekalmuję tego (poza zostawianiem dzieci w szpitalu, jeśli już ktoś chce, bo to
            lepiej niż porzucać), tylko uświadamiam ci, że istnieje teoretyczna możliwość
            zrezygnowania z wychowania własnego dziecka, a macierzyństwo (ani poród) to nie
            wyrok, tylko dobrowolna decyzja.
            Zresztą nawet lepiej wybrać którąś z powyższych opcji niż na przykład znęcać się
            nad dzieckiem, ale to temat na osobny wątek.
          • maretina Re: rozsadny artykul 03.03.06, 10:51
            bibi234 napisała:

            > większej głupoty tu jeszcze nie przeczytałam !!!
            > weź pod uwagę, że jak już zostaniesz matką ( choćby Matką Amerykanką) to nie
            > bedziesz mogła zrezygnować , nawe jak dziecko okaże się uciążliwe ,
            chorowite ,
            >
            > nadpobudliwe, kalekie czy tp.
            > a może uznasz, że jego wychowanie to katusze ?
            to do mnie czy do kogo? bo nie wiem czy odpisywac czy sobie darowac, bo piszesz
            brednie.. jakie oddanie dziecka? gdzie ja cos takiego sugerowalam?
        • maretina Re: rozsadny artykul 03.03.06, 10:50
          zagalopowalas sie. z gory zalozylas cos co kompletnie mija sie z prawda.
          nienawidzilam byc w ciazy. pisalam na tym forum o woich idczuciach co do
          odmiennego stanu. matka polka tez nie jestem. nie wiem skad te glupie wnioski.
          nie widze w tym zadnej logiki.
    • anzyg1 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 26.02.06, 22:08
      Nie powinniście demonizować cesarskiego cięcia,bo prawda jest taka że lizba
      tych zbiegów będzie się zwiększać z każdym rokiem.I nie wynika to wcale ze
      strachu czy lenistwa kobiet.Np.w USA,gdzie porody w szpitalach są na o wiele
      wyższym poziomie niż w Polsce, rozwiązywanie ciąż drogą cesarskiego cięcia
      powoli staje się normą.Przyczyną tego były pozwy składane przez kobiety,u
      których w czasie porodu naturalnego wystąpiły powikłania(bo i poród naturalny
      wiąze się z takim ryzykiem)powodujace uszczerbek na zdrowiu ich samych lub ich
      dziecka.A biorąc pod uwagę fakt,że w Polsce służba zdrowia się komercjalizuje a
      pacjenci coraz częściej domagają sie swych praw przed sądem,myślę że cięć
      cesarskich będzie coraz więcej.Piszecie także ,że zwiększa się liczba wskazań
      do cięcia cesarskiego.To prawda.Możecie zapytać każdego ginekologa z
      długoletnim doświadczeniem jak na przestrzeni lat zieniła się sylwetka kobiet
      (wymiary miednicy).Dawniej kobiety rodziły za jednym``kichnięciem``.Obecne
      kanony piękna kobiecego sprawiają,że dla wielu kobiet poród drogami natury
      staje się niemożliwy.Poród naturalny-OWSZEM,JESTEM ZA I WSZYSTKIM POLECAM ale
      nie straszcie tych kobiet,dla których cesarskie cięcie stąło się po prostu
      koniecznością.
      • ulkaz Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 26.02.06, 22:34
        ale chyba ewolucja nie dziala tak szybkowink
    • misspigy Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 27.02.06, 08:30
      ja sama rodziłam po ludzku i nie miałam żadnych powikłań ... bez znieczulenia i
      bez cesarki... mąż (jest lekarzem) odradzał znieczulenie (i wszyscy jego
      koledzy po fachu) gdyż istnieje możliwość spowolnienia akcji porodowej ... a
      cesarka ... jeżeli jest konieczna to ok... ale to tak czy inaczej jest
      operacja... i to (wbrew pozorom) dość poważna ... dlatego lepiej jest
      rodzić "siłąmi natury". W usa teraz podobno rośnie odsetek kobiet rodzących
      przez cc (nawet do 40%) ale są to głównie panie tuż przed 40-stką, które już
      więcej dzieci rodzić nie mają zamiaru.. no i podczas porodu wszystkie silikony
      i szwy po operacja upiększających by im popękały wink))

      • ledzeppelin3 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 27.02.06, 09:04
        Statystyka podana przez GW dotycząca bezpeiczeństwa cięcia jest przekłamaniem i
        manipulacją, gdyż dotyczy cięć wykonanych z uwagi na stan zagrożenia życia
        dziecka, który wystąpiły w trakcie porodu drogami natury. Nie podano
        wiarygodnych danych dotyczących bezpieczeństwa cięcia planowego (ze wskazań
        bądź "na życzenie"). Dlatego artykuł jest skrajnie tendencyjny i wpisuje się w
        modne obecnie nurty "porodó naturalnych", "naturalnego karmienia" etc.
        Natomiast moje stanowisko jest takie (wprawdzie nie jestem ginekologiem, robię
        specjalizację z chirugii, ale mam w odbieraniu porodów niewielkie
        doświadczenie), że wskazania do cięć planowych powinny być szczegółowo
        rozpatrywane i decyzja o nich powinna być podejmowana bez prób "wymuszania"
        porodu drogami natury przy takich ewidentnych wskazaniach do cięcia, jak
        położenie pośladkowe płodu czy nieprawdiłowa budowa miednicy (konieczne jest
        mierzenie przez ginekologów przed porodem wymiarów miednicy!). Do wskazań do
        cięcia należałoby też zaliczyć nasilony lęk graniczący z fobią przed porodem
        drogami natury. Nie jestem zwolenniczką cięć "na życzenie" bez najmniejszych
        wskazań medycznych, bo takie jest widzimisię matki. Co do dramatycznie
        przedstawionych możliwych komplikacji po cięciu-w praktyce w przypadku cięć
        planowych, gdzie czasu jest więcej, występują bardzo rzadko.
        • beata197112 Re:do ledzeppelin3 27.02.06, 10:18
          Dziękuje Ci za te rozsądne i mądre słowa.
          Trzeba pisać prawdę o cc a nie dostosowywać
          dane do obecnej mody na poród naturalny.
          Poprzedni poród miałam naturalny niestety
          dopadł mnie trror laktacyjny.Teraz zanosi
          się na cc i chce unknąc tej całej warjacji
          na tle wyższości sn nad cc.
          • lyka cc na życzenie 02.03.06, 20:53
            Uważam, że lekarze ginekolodzy to sadyści, którzy lubią patrzec jak ktoś cierpi
            i nie tylko przy porodzie, zszywaniu krocza bez znieczulenia, ale także w
            zwykłym gabinecie podczas zwykłego badania. Niektóre konowały specjalnie
            boleśnie badają pacjentkę aby patrzeć jak ona jęczy z bólu. Do sadyzmu dochodzi
            także wtedy jak pacjentka prosi konowała o jakieś globulki aby wyleczyć stan
            zapalny a taki konował stwierdza, iż on nie leczy stanów zapalnych gdyż jest to
            nieopłacalne, dopiero jak będę mieć cytologię III to wtedy mną się zajmie!
      • ulaola1 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 02.03.06, 21:13
        .. mąż (jest lekarzem) odradzał znieczulenie (i wszyscy jego
        > koledzy po fachu) gdyż istnieje możliwość spowolnienia akcji porodowej ...

        Ludzki maz?
    • sabrilla Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 03.03.06, 09:02
      Bo to naturalna fundacja smile)) W końcu nie zyjemy w XXI wieku, nie? Znieczulenia
      ba, ceasraki be be, osytocyna be itd itd. Wydaje mi się, ze fundacja w tej
      chwili to przerost formy nad treścią i wylewaja dziecko z kapilelą. Zrobili
      bardzo duzo w tepieniu chamstwa wśród personelu, poprawie warunków i zmianie
      mentalności tyou : rodząca ma nie przeszkadzac w wypełnianiu obowiązków. Ale
      teraz wojuja nie wiem o co. O wojnę z lekarzami i położnymi? Powinni promować
      współpracę a nie atakowanie. W końcu nie chodzi się rodzić do szpitala ze
      względów towarzyskich. Ja mawia mój kolega: teraz to ja powinieniem tylko
      herbatke proponowac reszta niech się dzieje sama
      I ta ocena szpitali. Powiem szczerze-to malowanie trawy na zielono. Po kiego te
      gwaizadki i seruszka, zyczliwośc itp. Tez mi ocena. Niech dodadzą do tego
      "twarde" kryteria pokazujące jak wzrastaja szanse kobiety na to, ze w razie
      komplikacji pomoże jej kompetentny personel i wyjdzie ze zdrowym dzieckiem.
      Niech podadza odsetek cięć, srednia długość trwania porodu, najczęstsze
      interwencje, ilość powikłać, odsetek dzieci urodzonych w zamartwicy, odsetek
      dzieci które po porodzie wymagały rehabilitacji neurologicznej itp itp. To jest
      prawdziwa ocena i podejrezwame, ze wiele słynnych szpitali mogłoby popłynąć
      gdyby ja wprowadzono.

      Co do cieć i artykułu, powinien sie pojawic taki sam o powikłaniach psn (który
      ma teraz tyle wspólnego z naturą co silnik spalinowy. I dobrze, bo to już nie te
      czasy gdy znaczący odsetek kobiet umierał przy porodzie) w tym o powikłaniach
      odległych (jak np. nietrzymanie moczu), o powikłaniach często na całe życie u
      dzieci bo nikt nie spieszył się z cc. Nie bedzie takiego artykułu, bo przyrost
      naturalny spadłby nam do zerasmile)))

      maja.f napisała:

      > Szkoda, ze akcja Rodzic po ludzku nie promuje dostepu do darmowego znieczulenia
      > . Takiego
      > znieczulenia, ktore jest wedlug dzisiejszego stanu wiedzy medycznej najbezpiecz
      > niejsze dla matki i
      > dziecka, czyli zzo.
      >
      > Akcja apeluje o to, by kobieta mogla sie nie zdodzic na znieczulenie. I tak pow
      > inno byc. Ale jesli
      > potrzebuje ulgi w cierpieniu, to powinno to byc za darmo i z minimalizacja skut
      > kow ubocznych.
      >
      > Moze warto zweryfikowac dekalod Akcji?
      • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 03.03.06, 09:13
        dla mnie ważna jest serdeczność personelu i dobra opieka. Jestem przekonana, że
        komfort podczas porodu (przez to rozumiem również "elastyczność" personelu co do
        sposobu rodzenia) też pozytywnie wpływa na jego przebieg, a w konsekwencji na
        stan dziecka i matki. I jestem też pewna, że za to należy dziękować Fundacji. I
        chociaż jestem gorącą zwolenniczką cc na życzenie w publicznych szpitalach (za
        dopłatą), to myślę, że życzliwość i podmiotowe traktowanie rodząej mogą
        zmniejszyć odsetek cesarek na życzenie spowodowanych strachem przed porodem
        "naturalnym". A że Fundacja nie chce walczyć o cc na życzenie, no cóż, nie
        możemy mieć pretensji, to fundacja p.r.y.w.a.t.n.a i walczy o to, co sama uważa
        za stosowne. Myślę jednak, że w dużej części nawet zwolenniczkom cc na zyczenie
        jest po drodze z Fundacją. W końcu wszystkie chcemy, żeby nas nie obrażano w
        szpitalach, żeby nie kazano nam niepotrzebnie cierpieć, żeby nie traktowano nas
        z góry i żeby nie przywiązywano nam nóg, a nie wszystkie mamy na prywatne szpitale.
        • klek1 zyjemy w zgodzie z naturą 03.03.06, 21:19
          Wszyscy krzyczą "rodzimy naturalnie bo to zgodne z naturą"
          a "cc na życzenie" jest złe bo za pomocą interwencji chirurgicznej.
          Jeżeli mamy żyć w zgodzie z naturą to nie należy: robić cytologi, usg, rtg,
          mammografii, leczyć zębów (od razu wyrwać obcęgami), wycinać
          wyrostków,hemoroidów a za operacje plastyczne powinno grozić wygnanie z kraju.
          To dlaczego kobiety, które krytykują "cc na życzenie" biegną rodzić do
          szpitala a nie w stodole na sianie i za pewne w ciąży robiły sobie badania krwi
          i usg? Po co się leczyć, rozmnażać skoro wszyscy umrzemy.
          • alicja0 Re: zyjemy w zgodzie z naturą 03.03.06, 21:53
            miałam cc planowe. Dowiedziałam się o tym na 3 dni przed operacją. Byłam tym
            nieco skołowana, sama nie wiedziałam co o tym sądzić, nikt mnie nie ganił, że
            jestem jakąś "gorszą matką", a jednak po operacji czułam się dziwnie - właśnie
            tak jakby ktoś przyniósł mi jakieś dziecko, rozum mówił, że to moje, sama
            widziałam, ale uczucia były zadziwione. Nie mogę powiedzieć, że miałam poród -
            to dla mnie nie był poród, który kojarzy mi się jednak z wysiłkiem, pracą itp.
            To była operacja, ale nie odczuwam z tego powodu kompleksów i żalu. Mam swoje
            lata wink a teraz po wielu wizytach w szpitalach ze względu na zdrowie córki (z
            innego powodu niż poród), obawiam się porodu naturalnego - jednak chyba dużo
            większe jest ryzyko dla zdrowia dziecka, choć jeśli kobieta jest młoda, zdrowa,
            silna, zdeterminowana - to poród naturalny nie powinien być ryzykowny. Tak mi
            się wydaje. Natomiast denerwuje mnie to czekanie do ostatniej chwili z cesarką -
            to przegięcie dla ideii, a nie dla człowieka.
          • gusia1111 Re: zyjemy w zgodzie z naturą 04.03.06, 19:34
            Chyba za dużo teraz tego "naturalnego". Rodzić naturalnie, karmić piersią itd. To po prostu nagonka i tyle. Kobiety które tak nie rodziły i nie karmią piersią są traktowane jak zło konieczne i po prostu "inne", jakby nie z tej planety. W każdym czasopiśmie czy książce pokazywane są mamy rodzące siłami natury i dzieci przy piersi. Jak te kobiety które rodziły przez cc i nie karmią piersią mają się czuć. Ja osobiście rodziłam dwoje dzieci siłami natury ale przy pierwszym dziecku też było podejrzenie że mogę mieć cc. I żadnego z dzieci nie karmiłam piersią. Czy mam być poza marginesem, czy jestem zła matką? Chyba trochę przesadzają z tą naturalnością!!!
      • lowelas333 sabrilla ma głowe na karku:)... 04.03.06, 19:07
        ogromnie jestem rad czytając takie wypowiedzi, bo to jest dowód na to iż sa
        jeszcze kobiety które wiedzą o czym piszą.zgodze się z toba że ocena szpitali
        jest nieobiektywna, kryteria źle dobrane itp. bo jak tutaj można porównywać
        szpitale odnośnie warunków np.sanitarnych, bo wiadomo że niektóre szpitale
        pobierały sporo kasy za "nic" i tym sposobem remontowały się a inne
        np.Kliniczne popadały w długi kolory na śćinach są już nie te. To nie są
        kryteria oceny tego czy szpital jest dobry czy nie. ważne jest to jak te porody
        sie odbywają, jakie są odsetki urazów itp
      • gusia1111 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 04.03.06, 19:48
        sabrilla napisał:

        Zrobili
        > bardzo duzo w tepieniu chamstwa wśród personelu, poprawie warunków i zmianie
        > mentalności tyou : rodząca ma nie przeszkadzac w wypełnianiu obowiązków.
        A ja rodziłam w szpitalu który jako jeden z pierwszych był szpitalem przyjaznym dziecku i ani w nim wytępionego chamstwa ani poprawy warunków ani zmaiany maentalności. Nawet po poproszeniu położnej o pomoc w karmieniu piersią jej odpowiedzią było to że dziecko trzeba dokarmić jak ssie nieprawidłowo. Nawet nie spojrzała.Nie mówiąc już o pokazaniu jak dziecko należy pielęgnować. I nieudostępnono nam przy drugim porodzie sali porodów rodzinnych bo na trakcie porodowym były tylko dwie położne które tak daleko "latać"do mnie nie będą, a rodzącą byłam w tym czasie tylko ja, i "tam już dawno nikt nie rodził nwet nie ma tam chyba łożka porodowego". Nie mówiąc już o wybraniu dla siebie pozycji do rodzenia. Właź na łóżko i ródź innej opcji nie ma. I to mają być szpitale przyjazne dziecku. Kto wydaje im opinie. Chyba tylko na początku jak chcą zostać taki szpitalem. A potem tego nikt nie sprawdza.
        • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 06.03.06, 09:06
          Przykro mi, że cię to spotkało. Teraz możesz zrobić jedynie tyle, żeby ostrzegać
          przed tym szpitalem (podaj miejsce i nazwę), możesz też wypełnic ankietę w
          Rodzić po Ludzku. Nawet jeśli nie wierzysz w skutecznośc takiej metody, możesz
          przynajmniej ostrzec koleżanki i nas na tym Forum i na Forum Szpitale. Jak
          szpital zacznie tracić pacjentki i będzie trzeba zacząć zwalniać personel, może
          się obejrzą. Przecież zazwyczaj nie jesteśmy skazane na ten, a nie inny szpital.
          MOżemy wybrać inny, choćby wiązało się to z podjechaniem do innej miejscowości.
          Chociaż tak naprawdę tylko prywatyzacja by na to pomogła (brak pacjentów -
          bankructwo).
          • monikaaleksandra Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 06.03.06, 09:44
            Niestety, obserwujac wypowiedzi Forumowiczek dochodzę do wniosku, że tylko część
            z nich można nazwać dojrzałymi do rodzicielstwa. Jeśli w dyskusjach o porodzie
            pojawiają się jęki obrzydzenia przed naturalnym rodzeniem dziecka, a w tym
            wydarzeniu najważniejsze jet robienie stolca, oddawania gazów, krwawienie, brak
            estetyki w samym fakcie rodzenia dziecka - to zastanawiam się, czy kobiety
            patrzące na poród pod tym kątem w ogóle powinny mieć dzieci?
            Skoro główne problemy niektórych oczekujących narodzin dziecka to np. czy można
            mieć na sali porodowej makijaż i pomalowane paznokcie (albo tipsy!) oraz czy
            używanie perfum nie jest szkodliwe to zastanawiam się, czy coś się komuś nie
            pomieszało. Porodówka to nie gabinet piękności, łóżko porodowe to nie solarium a
            poród to nie wizyta u kosmetyczki, ale cieżka fizyczna praca, wymagająca
            wysiłku, zachowania spokoju i współpracy z położną, a przede wszystkim n o r m a
            l n e g o zachowania - a nie siania paniki i straszenia ludu naokoło, że jak
            sobie nie zamówię cesarki to coś złego stanie się z moim dzieckiem! Jeśli nie
            będę spokojnie i odpowiedzialnie się zachowywać, skupiać się na parciu, tylko
            zastanawiać się, czy właśnie oddałam stolec, lakier od paznokci mi nie
            odprysnął, oko się nie rozmazało, to rzeczywiście, dziecko może być zagrożone,
            bo ma po prostu nieodpowiedzialną matkę.
            Jesli ktoś panicznie boi się porodu, poród wywołuje wnim wstręt i traktuje ten
            fakt jako coś odrażającego może po prostu jeszcze nie dojrzał do posiadania
            dzieci? Nie wiem.
            Nie kwestionuję cesarek ze wskazań medycznych, rzeczywiście, być może w Polsce
            wykonuje się ich zbyt mało i stąd tyle powikłań, ale wszystkie ciąże
            niezagrożone o prawidłowym przebiegu powinny kończyć się naturalnym porodem.
            Przecież taki poród jest też znacznie lepszy dla dziecka, które może lepiej
            przygotować się do wyjścia na świat (w jego organizmie zachodzi wiele zmian,
            które nie mają miejsca w przypadku "wyjmowania" go z macicy). Czy o tym też ktoś
            pomyślał? O dziecku? I jego fizjologii?
            • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 06.03.06, 11:49
              zanim zaczniesz pouczać inne, jak mają rodzić, cofnij się do stastystyk na
              początku wątku. Tam będziesz widziała, jak mają się do siebie różne rodzaje
              porodów pod względem zagrożeń dla dziecka. Sa to badania prowadzone przez
              lekarzy-naukowców, opublikowane w "Ginekologii po Dyplomie" z końca poprzedniego
              roku.
              Cieszę się, że nie nosisz tipsów i nie martwisz się oddawaniem stolca podczas
              porodu, ale pozwól, że o swoim porodzie będę decydować ja, a nie ty. I nie
              namawiam cię na cesarkę, życzę szczęśliwego porodu, jakikolwiek on będzie.
              Jeśli natomiast chodzi o ocenianie cudzej dojrzałości do macierzyństwa, to chyba
              nie tutaj na to miejsce, tu są dziewczyny już w ciąży. Co mają twoim zdaniem
              zrobić? Przenieść się na forum "Aborcja"? Lepiej uświadamiaj dziewczyny, które
              jeszcze nie są w ciąży co do trudów macierzyństwa. Na pewno się przyda.
              • klek1 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 06.03.06, 20:46
                Wszyscy się zastanawiają dlaczego tak mało rodzi się dzieci w Polsce.
                Dlatego, że niektóre kobiety boją sie porodu naturalnego min: oddania stolca,
                puszczania gazów, stękania (w obecności kilku lekarzy)jak i skutków ubocznych
                dla dziecka. Jak bym miała możliwość wyboru już dawno miałabym dziecko a tak to
                odkładam to w nieskończoność.
                • knabino tolerancji !!! 06.03.06, 21:48
                  Kobiety, wyluzujcie. Co temat, to jakaś kłótnia, pouczanie siebie nawzajem,
                  krytykowanie, ton zaczepny i nieprzyjemny. Mnie osobiście nie przyszłoby do
                  głowy, żeby w czasie porodu BAĆ SIĘ - a takie właśnie padają sformuowania -
                  "puszczania gazów, oddania stolca" itp. To, że istnieją kobiety, które mają
                  takie akurat obawy traktuję raczej jako ciekawostkę - gdyby nie forum
                  prawdopodobnie nigdy bym się o tym nie dowiedziała. Nie zaryzykowałabym jednak
                  stwierdzenia, że takie kobiety są nieodpowiedzialne i nie gotowe do posiadania
                  dzieci; na podstawie tego, co mówią można wyciągnąć tylko jeden wniosek - na
                  pewno nie są przygotowane do porodu i nie akceptują własnej fizjologi. jest
                  to "wina" naszej kultury, która nie akceptuje pewnych naturalnych odruchów w
                  towarzystwie, takich jak odbijanie się po jedzeniu (niemowlakom wolno, a nawet
                  powiny bekać, a dorosły już powinien w sobie to dusić), puszczanie bąków - a
                  wiadomo, że wstrzymywanie gazów jest niezdrowe itd. Są kultury, w których
                  beknięcie po jedzeniu jest odbierane jako komplement wobec osoby
                  przygotowującej posiłek, a nie jako złe wychowanie czy coś wstydliwego. To są
                  odczucia arbitralne, nie uniwersalne dla wszystkich ludzi i nie "naturalne".
                  Nawet jezeli głęboko wrośliśmy w naszą kulturę, gdzie np. pierdzenie jest źle
                  odbierane, nie znaczy to, że musimy wszyscy myśleć tak samo, bez żadnej
                  refleksji. Warto się zastanowić, czy przypadkiem owe zasady tzw. dobrego
                  wychowania nie ograniczają nas W PEWNYCH SYTUACJACH, czy nie są wbrew
                  fizjologii i naturze. Wracając do ogólnego tematu krytykowania się na forum -
                  może dajmy sobie prawo do różnych odczuć, bez złośliwości. Nikt przecież nikogo
                  nie zmusza ani do porodu naturalnego, ani do cc. Nie ma też jednego szpitala,
                  który zadowoliłby wszyskie kobiety - każda z nas musi znaleźć taki, który
                  spełni jak najwięcej z jej oczekiwań. Nie można też oczekiwać od prywatnej
                  fundacji, która ma swoją misję, zeby walczyła o coś, w co nie wierzy, w imię
                  pewnej grupy kobiet. Jeżeli ktoś jest do czegoś przekonany, niech sam stanie
                  się działaczem, jeśli uważa, że naprawdę warto. Wiem, że strasznie trudno jest
                  wpływać na służbę zdrowia w Polsce, zwłaszcza jeżeli jest się 'cywilem', nie ma
                  się wiedzy medycznej, a zmiany, które się postuluje wkraczają w kompetencje
                  personelu - nikt z nich tego nie lubi, kiedy się od nich wymaga zmiany
                  procedur, zastosowania nowości itp. Ale jednej rzeczy powinnyśmy wymagać zawsze
                  w każdej sytuacji - poszanowania naszej godności, prawa do intymności,
                  szacunku. Moze to nie oddania stolca w czasie porodu boją się kobiety, ale
                  raczej reakcji personelu na to własnie "wydarzenie", poczucia upokorzenia z
                  powodu ewntualnych komentarzy ? Nie wiem, głośno myślę. Poród zaplanowała
                  natura - tu nie ma co marudzić :0) Sam w sobie może być wspaniały, choć w
                  polskiej rzeczywistości personel medyczny, procedury i brak szacunku dla
                  rodzącej mogą go obrzydzić. O to należy nadal walczyć, o to walczy
                  fundacja "rodzić po ludzku", ale kochane kobiety - zacznijmy od siebie. na tym
                  forum jest mnóstwo braku szacunku, złosliwości, wręcz czasem chamstwa. Chcemy
                  być traktowane poważne i godnie? zachowujmy się tak samo. To, co dajesz, wraca
                  do ciebie, jak mówią mądrzy ludzie.
                  • earl.grey Re: tolerancji !!! 07.03.06, 09:14
                    oj, święta prawda.
                    • ellaella dekalog fundacji "rodzić po ludzku" 07.03.06, 13:01
                      Dziewczyny,

                      przeczytałam całą korespondecję i zauważyłam, że dyskusja niepostrzeżenie
                      zdryfowała gdzieś na boczne tematy, w stosunku do postu pierwszego.
                      Chciałabym wrócić do tematu tego postu.

                      Uważam, że całkiem niepotrzebnie kobiety walczą ze sobą, zamiast współpracować.
                      Bardzo często w tym poscie i w wielu innych (jestem na forum dwa lata)
                      przeciwniczni i zwolenniczki naturalnego porodu obrzucają sie inwektywami i
                      złośliwościami. Jedne są "matkami polkami, które tylko powinny rodzić"
                      drugie "są konsumpcjonistami, niedojrzałymi" itp, itd.

                      Tak się zastanawiam, czy osobie, która chce i rodzi swoje dzieci naturalnie
                      przeszkadza to, że kobieta obok ma np. zzo?
                      A tej drugiej, która chciałaby mieć poród bezbolesny - czy ją to osobiście
                      obraża, że w sali obok rodzi ktoś bez żadnego wspomagania?

                      Obie chcą tego samego - urodzić swoje dziecko tak jak chcą !!!!
                      Żeby nikt za nich nie decydował o znieczuleniu, czy jego braku (pomijam
                      wskazania medyczne ewidentne).

                      Niech więc punkt pierwszy dekalogu będzie odzwierciedlał wolność wyboru, o
                      którą w innych punktach tak walczy fundacja:
                      "Każda kobieta ma prawo do nie zgodzenia się na znieczulenie. Każda kobieta ma
                      prawo, o ile nie ma ewidentnych przeciwskazań medycznych, otrzymać
                      znieczulenie".

                      O to powinnyśmy walczyć, a nie walczyć ze sobą.

                      Pozdrawiam,

                      Ella Ella
                  • aga1000 Re: tolerancji !!! 08.03.06, 21:19
                    Jden z najfajniejszych postów jakie tutaj przeczytałam. Ale to chyba specyfika
                    internetu, ze wszyscy chcą być najmadrzejsi i pouczać innych. Troche szkoda, bo
                    powinnysmy mieć dla siebie przede wszystkim życzliwośc niezaleznie od pogladów,
                    obaw.
                    Ogromne dzieki za madry post i pozdrowienia
    • magdakb Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 08.03.06, 08:47
      Dlaczego w Polsce przy cesarce nie może być mąż.Na zachodzie nie ma takiego
      problemu.Podejrzewam że to tylko i wyłacznie dobre chęci lekarzy.Wymówki typu
      nie ma miejsca na sali jakoś mnie nie przekonują.
      • earl.grey Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 08.03.06, 09:38
        Może być. Przy mojej był - w państwowym szpitalu, bez dodatkowych opłat. A w
        prywatnych to już w ogóle oczywiste.
      • laura602 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 14.05.06, 23:32
        DLACZEGO KOBIETA MUSI TAK CIERPIEć PRZY PORODZIE? DLACZEGO ZNIECZULENIE NIE MOżE
        BYć OGóLNODOSTęPNE BEZ CESARKI-CZYLI KROJENIA? DLACZEGO NIE MOżNA POPROSTU PODAć
        ZNIECZULENIA żEBY NIE CZUć TEGO BóLU? KTO NIE RODZIł TEN NIE WIE JAKI TO BóL!
        KTOś MąDRY KIEDYś TO W KSIążCE ODPOWIEDNIO OKREśLIł-TO TAK JAKBY CI żYWCEM
        WłOżYć RęKę W IMADłO I CO CHWILA ZACISKAć...! JA POWIEM TYLE-BóL JEST NIE DO
        WYTRZYMANIA TAK żE ZęBAMI CHCIAłO BY SIę GRYżć śCIANę! ALE NIE ROZUMIEM JEDNEGO-
        DLACZEGO PRZY OPERACJACH PODAJE SIę ZNIECZULENIE,A PRZY PORODZIE NIE? MYśLę żE
        GDYBY NIE PODAWANO ZNIECZULENIA DO OPERACJI-TO NIKT BY SIę NA OPERACJę NIE
        ZGODZIł-I TO TA RóżNICA BO KOBIETA MUSI URODZIć CZY CHCE CIERPIEć CZY NIE TO NIE
        MA WYJśCIA... POZDRAWIAM I żYCZę BEZBOLESNYCH PORODóW!
        • angelangel Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 15.05.06, 15:54
          Laura, ja zadaje sobie podobne pytania.
          To przeciez powinno byc takie proste. Dlaczego tak nie jest, dlaczego prosta
          sprawa jak zniesienie bolu pacjentki jest pakowana w rozne ideologie, postawy i
          tym podobne.
          • laura602 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 15.05.06, 23:57
            czy znajdzie się ktoś?-człowiek czy fundacja? kto to zrozumie i coś z tym zrobi?
            przecież te rodzenie po ludzku-jest tak naprawdę nie ludzkie!!!!!!!
            JUż NIE MóWIąC O ZNIECZULICY POłOżNYCH PRZY PORODZIE...ALE JA UWAżAM żE TO
            WłAśNIE DA SIę JESZCZE WYTRZYMAć! NATOMIAST SAMEGO BóLU- NIE!!!!
            • laura602 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 16.05.06, 00:16
              moje dziecko omalby nie umarło podczas porodu naturalnego-przez chwilę przestało
              bić serduszko-NIE MIAłAM SIł JUż RODZIć!-ale to był ostatek sił-wystraszyłam
              się...chyba dzięki temu mój synek żyje...! a położna...obojętna była czy urodzę
              żywe dziecko czy nie!
        • wrzosowa11 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 18:36
          Ja rodziłam i znów będe rodzić . Chcę czuć ten ból. Jestem nienormalna co?
    • makowka Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 08.03.06, 12:56
      A ja z jeszcze innej strony...
      Urodziłam przez cc, po 10 godzinach akcji porodowej. Do samego końca ciąży
      czułam się dobrze, poszłam rodzić po terminie, akcja porodowa zaczęła się
      normalnie, ale niestety poród postępował bardzo wolno i był koszmarnie bolesny
      (8 godzin bolesnych skurczów co 3 minuty)...
      I przyznaję,że leżałam plackiem pod KTG (co wszyscy tak ganią)i bardzo się z
      tego cieszę, bo dzięki temu mój Antoś żyje... (po poronieniu 3 dzieci było to
      dla mnie najważniejsze).
      Po cc bardzo szybko doszłam do siebie, karmiłam piersią, ale niejednokrotnie
      spotkałam się później z wypowiedziami, które sugerowały mi, że ponieważ nie
      urodziłam naturalnie, to jestem w czymś gorsza...
      Nie rozumiem, po co się demonizuje pewne działania lekarzy, skoro tak naprawdę
      niejednokrotnie pozwalają one naszym dzieciom przeżyć poród...
      • knabino Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 08.03.06, 14:08
        Tego typu komentarze, że kobieta, która nie mogła urodzić normalnie, tylko
        przez cc jest w jakis sposób gorsza, chyba nie są częste. Jeżeli są, to szkoda
        gadać.
      • ulkaz Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 08.03.06, 17:57
        gani lezenie plackiem pod ktg dlatego, ze lezenie plackiem generalnie spowalnia
        u wiekszosci kobiet porod.
    • edango Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 25.03.06, 17:54
      To wszystko- z całym szacunkiem-brednie.
      • wrzosowa11 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 18:23
        Poród naturalny może być wspaniałym przeżyciem także wtedy, kiedy nie wszystkie
        warunki są spełnione, czyli nie ma pełnego komfortu rodzenia. To kwestia
        nastawienia drogie Panie i wiary w siebie.A teraz wymyślajcie mi i tak tu już
        nie wejdę, żeby czytać Wasze marudne odpowiedzi, bo mam po wyżej uszu mody na
        nienaturalność , która od kilku lat panuje w Europie.Ludzie zwykle podążają za
        tym co jest trendy a nie za tym co mądre i sensowne.Nie zawrócimy biegu rzek.
        Akcja rodzić po ludzku upadnie, a wkrótce nikt nie będzie rodził inaczej jak
        przez cesarkę i płodził dzieci inaczej jak drogą in vitro. Ja tam nie dam z
        siebie zrobić Frankensztajna. Pozdrówki.
        • wrzosowa11 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 18:29
          Dodam jeszcze że Akcja Rodzić po ludzku nie musi promować cesarek na życzeniesmile
          One same się pięknie promują, więc o co tyle hałasu? W ogóle zabawna nazwa dla
          kobiety która rodzi siłami natury: Matka Polka... Ileż w tym pogardysmile Dodajmy
          że rodzi w moherowym berecie.
          • phantomka Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 18:39
            Glownym problemem autorow tego artykulu jest sieganie do zrodel sprzed
            kilkunastu lub nawet kilkudziesieciu lat. Byc moze kiedys opieka nad matka po
            cc byla gorsza, inna, mniej fachowa.
            Nie zauwazylam u siebie zadnego wymienionego w artykule powiklania - karmialam
            juz kilka godz. po cc.
            Natomiast zgadzam sie, ze cc na zyczenie jest bledem - ale spojrzmy na to
            troche obiektywniej, a nie wyciagajac badania z 87 r.
            • wrzosowa11 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 18:56
              A dlaczego Akcja nie promuje wynajmu cudzych brzuchów do noszenia dziecka i
              cudzych dróg rodnych do rodzenia? Medycyna zrobiła postęp. Można już wszczepiać
              własne dziecko do wynajętego łona.Trzeba jeszcze załatwić z NFZ żeby refundował
              wynajem.
              • cota Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 11.02.07, 19:12
                Ale po co znowu ten zaczepny ton?? znowu ma być jatka na forum?? Może kiedyś
                będa brzuchy do wynajęcia i pewnie jeszcze inne rzeczy o którch nam się nie
                sniło. na ten czas sama napisałaś, że tu więcej nie wejdziesz i..jesli tylko
                swoimi zaczepkami chcesz znowu wywołac jatkę na forum to faktycznie tego nie
                rób. Chcesz rodzic naturalnie - ok. ktoś chce mieć cc i też ok. Co Ci do innych
                - niech będą same jak to napisałas frankensztajny, nie twój biznes. Chcesz żyć w
                zgodzie naturą - w porządku. Trochę tolernacji na czyjeś wybory i mniej zaczepek.
                • wrzosowa11 Re: Dlaczego akcja Rodzić po ludzku nie promuje " 12.02.07, 00:53
                  I kupę też niech każdy robi gdzie chce.
Pełna wersja