Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną.

23.02.06, 15:08
Mam pytanie,czy z perspektywy czasu mozecie stwierdzić, że wasze pociechy pod
koniec ciązy specyficznie sie ruszłay tzn. nerowo, albo duzo mniej, albo sie
napinały i przeciągały. Czy tez nic wczesniej na to nie wskazywało. Dzieki.
    • ade1 Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 15:22
      moja malutka byla owinieta pepowina raz wokol szyjki, w trakcie ciazy prawie
      wogole sie nie ruszala (ale nie wiem czy to od tej pepowiny) dzisiaj ma 8 m-cy
      i jest zdrowym dzieckiem
      • wordshop Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 15:28
        na ostatnim usg okazało sie, że moja córka też była owinięta pępowiną wokół
        szyjki (raz). nie zauważyłam jednak żadnych zmian w ruchach. natomiast jak już
        wiedziałam, to miałam bacznie obserwować ruchy - zwracać uwagę na gwałtowne - i
        słuchać serduszka przez stetoskop (niestety nic nie było słychać).
    • martuszkaw Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 15:30
      Moje dziecko było owinięte trzykrotnie. Nic tego nie zapowiadało, bo było bardzo
      żywe. USC miałam robione średnio raz albo dwa w miesiącu, też nie było widać,
      chociaż jak się pytałam lekarzy, to tego podobno nie da się stwierdzić. Dopiero
      w trakcie cesarki okazało się, że tak poowijane było jak fasolka. M.
    • boyena Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 16:46
      mój synek był owinięty dwa razy, wiercił się jak oszalały. miałam wrazenie nie
      śpi ani w dzień ani w nocysmile rodziiłam naturalnie, wszystko się dobrze skończyło
      i maój synek teraz to równiez okaz zdrowiasmile
      • phantomka Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 17:03
        Moja Marycha byla od stop do glowy w pepowinie, do konca byla niezmiernie
        ruchliwa. Zreszta lekarze podejrzewaja, ze dopiero ok 39 tc owinela sie tak
        mocno, bo zadne usg wczesniejsze tego nie pokazalo. Kopala mocno przy skurczach
        i wtedy okazalo sie, ze juz jest przyduszana.
        • aga.kt Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 24.02.06, 08:50
          Mam pytanko:
          czy mimo to, urodziłaś naturalnie? Czy były wykonywane jakieś dodatkowe zabiegi?
          Pozdrawiam,
          Agnieszka
    • indra2 Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 17:06
      Mój synek też miał pętlę z pępowiny na szyji. Jeśli chodzi o ruchy to ruszał
      się i to dość dużo, nie zauważyłam,żeby jakoś nerwowo itp. Na usg dzień przed
      porodem lekarz nic nie widział dopiero w czasie porodu się okazało, że ma
      pępowinę na szyjce.aga
      • kingakw Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 23.02.06, 17:25
        Przy porodzie okazało się, że mój synek obwiniety był 2 razy pępowiną, jednak
        urodziłam sn i maluch dostał 10 pkt, rosnie pieknie i zdrowo. Wczesniej żadne
        USG tego nie wykazało, nawet robione 2 dni przed porodem, a ruszał sie do końca
        bardzo intensywnie, czyli jak zwykle.
    • ggosiek Re: Do mam, ktorych dzieci były owinięte pepowiną 24.02.06, 08:29
      Moja Marta była owinięta cała pępowiną. Podczas kontrolnego USG lekarz nie
      zauważył tego. Dopiero w czasie wywoływania porodu, zaczynało spadać jej tętno
      a lekarz i położna nie wiedzieli dlaczego. Dzięki Bogu po 1,5 godzinnej
      nieowocnej akcji porodowej zrobiono mi cesarkę i rozwiązała sie zagadka , Mała
      była owinęta wokół szyi i wokół kladki piersiowej. Jeśli chodzi o same
      przeczucia w ciąży, to mała mało się ruszała, ale jak już się ruszała to
      gwałtownie, że mnie strasznie bolało, brzucho latało mi to raz w jedną to w
      drugą stronę. Dopiero po porodzie zaczęłam łączyć fakty, i teraz wiem że te
      ruchy wskazywały na to że jest owinięta pępowiną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja