łóżka szpitalne - koszmar!

28.02.06, 08:41
dla mnie po porodzie koszmarem były łóżka szpitalne ... mam 160 cm wzrostu i
wchodzenie i
zchodzenie z łóżka to był po prostu wyczyn nie z tej ziemi. kto to
wymyślił????
A na dodatek trzeba było chodzić z tzw. "ogonem" tzn dużą wkładką higieniczną
i
broń Boże majtek... tak że wyglądało to mniej więcej tak: kobieta po porodzie
ledwo idzie, udami zaciska wkładkę, żeby jej nie wypadła no i próbuje wdrapać
się na łóżko szpitalne...nie daj Boże z dzieckiem na ręku!!! Dla mnie to było
chyba najgorsze wspomnienie ze szpitala!!!
    • monami77 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 08:45
      Witaj.Nie za bardzo rozumiem,jak to nie pozwolili Ci nałożyć majtasów???
      Przecież w aptece są jednorazowe,specjalne do tych celów. U mnie położna od
      razu mi to doradziła,no i widziałam łóżka szpitalne,są niskie i nie ma kłopotu
      z wdrapywaniem się na nie po porodzie,więc się nie martwię .Sorki ale w jakimś
      średniowiecznym szpitalu rodziłaś!!
      • misspigy no właśnie szpital jest super nowoczesny!! 28.02.06, 14:33
        ze szkołą rodzenia, wanny i piłki, wszystko nowe i wyremontowane, sale 2-
        osobowe, porody rodzinne (sala porodowa z łazienką do dyspozycji rodzącej),
        muzyka z CD jeżeli ktoś chce itp... tylko te łóżka!!!!!!!!!
      • kinia_1979 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 20:21
        Niestety większość szpitali ma takie łóżka.
        Pierwszego synka rodziłam właśnie w państwowym szpitalu i dokładnie tak samo
        wspominam te łóżka - jako koszmar. Do tego majtek też nie wolno mi było nosić.
        Tragedia.
        Drugiego rodziłam w prywatnej klinice (w Krakowie) i tutaj sytuacja była
        diametralnie inna.
        Nie dość że warunki komfortowe (małe sali, telewizor itd.) to łóżka normalnych
        wysokości. A co do majtek to już podczas prowadzenia ciąży lekarka proponowała
        mi zaopatrzenie się w majtki siatkowe, które przepuszczają powietrze w
        przeciwieństwie do tych jednorazowych sprzedawanych w sklepach.
        Teraz też szykuję się już do porodu - oczywiściwe w klinicesmile
    • mruwa9 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 08:50
      Rzeczywiscie wdrapywanie sie na lozko po porodzie czy cc jest pewnym
      wysilkiem..natomiast zgadzam sie z poprzedniczka: czemu nie zalozylas bielizny?
      Ja ubieralam sie "po cywilnemu" w zasadzie od razu (T-shirt, spodnie z dresu,
      normalna bielizna). Zadnego biegania z golym tylkiem. To znacznie ulatwia
      rowniez wlasnie ogolnie samodzielne poruszanie sie. Bez wzgledu na lokalne
      szpitalne obyczaje zachecam do tego wszystkie panie.
    • monika_fir Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 09:24
      Masz rację, łóżka w szpitalu to koszmar. Ja miałam cc i wejście i zejscie z
      łóżka to była cała wyprawa, na dodatek jeszcze ta brzydka, cały czas zsuwajaca
      sie pościel.Doceniłam moje wygodne i niskie!!! łóżeczko u mnie w domku

      Pozdrawiam
      • jakubisia Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 13:55
        monika_fir napisała:

        > Masz rację, łóżka w szpitalu to koszmar. Ja miałam cc i wejście i zejscie z
        > łóżka to była cała wyprawa, na dodatek jeszcze ta brzydka, cały czas
        zsuwajaca
        > sie pościel.Doceniłam moje wygodne i niskie!!! łóżeczko u mnie w domku
        >
        > Pozdrawiam


        miałam ten sam problem,następnego dnia po cięciu kiedy miałam iść do ubikacji
        nie przerażał mnie tak ból rany tylko te fantastyczne łóżka.Schodziłam z niego
        jakbym miała 90 lat.W ubikacji już myślałam jak wejdę na nie z
        powrotem.Rodziłam w szpitalu gdzie odział był po generalnym remoncie i łóżka
        były nowe,zastanawiam się jak wyglądały te wcześniejsze,chyba że były same
        materace na podłodze :0)
    • beata197112 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 09:31
      łóżka szpitalne wymyslił facet który nigdy nie rodził tego jestem na 100%
      pewna.Jak sobie pomyśle że mnie to znowu czeka to mam dość.Bielizne założyłam
      zaraz po porodzie bo to ułatwia poruszanie ale tw wyra są niezapomniane.
    • dodadada Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 09:37
      podpisuję się obiema rekami, chociaż nie każdy szpital ma takie koszmarne
      łóżka, drugie dizecko rodziłam w innym i było przyzwoicie,
      a co do bielizny to stwierdziłam że tym razem będę miała ich w nosie,kim oni są
      żeby mi mówić czy mi wolno włożyć majtki czy nie, raz ich słuchałam i
      przeeżywałam ta gehennę co ty - dosyć !!!
    • ares1976 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 09:59
      W moim szpitalu też są wysokie łóżka. A co do bielizny, to na szk. rodzenia powiedzieli nam że majtki teoretycznie są zabronione, ale zawsze można je założyć jak się idzie do toalety lub po dziecko na noworodki - tylko że zwykłe swoje bawełniane, jednorazowych nie wolno bo powietrza nie przepuszczają.
      Nie można mieć bielizny tylko na obchodzie porannym. No i zalecają żeby w nocy też spać bez żeby się krocze goiło.
    • moreno500 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 10:10
      jakoś mi się nie chce wierzyć, że jak ja włożę ten podkład poporodowy, to
      majtki tu tak dużo zmienią..ja zamierzam paradować w takich siateczkowych, mam
      rozłożysty krok i ciężko będzie ze mnie zrobić japoneczkę
      • knabino Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 12:44
        Przy okazji, bo któraś z Was wspomniała o konieczności braku bielizny w czasie
        porannego obchodu - jak to wygląda? Że ordynator z ekipą każe kobiecie po
        porodzie pokazywać krocze ot tak?
        • ivve Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 12:56
          dokładnie - ot tak! Ale nie jest to takie straszne. Krocze ogląda tylko
          ordynator -reszta lekarzy zazwyczaj patrzy gdzieś w bok smile
          • loonia1 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 17:07
            swoja droga to ciekawe dlaczego takie badanie odbywa sie publicznie? przeciez
            nawet jak idzie sie na zastrzyk w tylek to ma sie prawo do intymnosci, a tu po
            porodzie robi sie z kobiety widowisko? jesli ktos ma obejrzec czy sie dobrze
            goi to chyba jedna osoba wystarczy. ja w kazdym razie nie zamierzam sie godzic
            na nic co by mnie krepowalo. i tyle. sila chyba mnie nikt do publicznego
            obnazania sie nie zmusi, co? wink))
            • malgos-ia Re: łóżka szpitalne - koszmar! 01.03.06, 14:00
              loonia1 - to ja Ci proponuję poród w domu, najlepiej w szafie - nikt nic nie
              będzie podglądał smile
              • loonia1 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 01.03.06, 14:42
                a ja tobie ekipe Big Brother wink))
        • grubaska20 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 12:57
          rodziłam w zofii, tam przy łóżkach stoją podnóżki, takie platikowe z ikei.
          chociaż ja nie byłam nacinana i w zasadzie radziłąm sobie bez tegosmile a też mam
          nędzne 164cm wzrostusmile
          a podczas obchodu rzeczywiście ktoś musi obejżeć krocze. no tam to nie była
          jakaś wielka ekipa i żadne komisyjne oglądanie nie miało miejsca. jednak
          rzeczywiście nie wolno nosić bielizny, żeby się wietrzyło itp,itd. jednak ja
          nosiłam takie siateczkowe majtasy podtrzymujące podkłady. i było ok. nie
          musiałam się stresować, że coś zgubię wstając z łóżkatongue_out
          (fizelinowe matki jednorazowe są do niczego!!!! ale bawełniane siateczkowe
          bardzo polecam!!smile
          • alex996 Re: do grubaska20 28.02.06, 13:35
            A mozesz powiedzieć gdzie je kupiłaś lub jakiej były firmy???
            Też zamierzam rodzić na Żelaznej...
            Dzięki za odpowiedź smile
            • moreno500 Re: do grubaska20 28.02.06, 14:10
              można kupić na allegro
              www.allegro.pl/item88722462_najtaniej_wielorazowe_majtki_poporodowe_hartmann.html
              • grubaska20 Re: do grubaska20 28.02.06, 14:24
                ja kupiłam w sklepie dla niemowląt, mama i ja w 3mieście. to było dokładnie
                takie coś, jak te w linku z allegro. pytaj też w aptekach
          • gosiareczka Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 14:19
            a co powiecie babkom o nad wyraz wysokim wzroście??
            Jeszcze nie rodziłam, ale pewnie lada chwila to nastąpi (ciąża bliźniacza), podejrzewam równiez że będę mieć cesarkę...
            Nie wiem jak to wygląda po cesarce... ale chyba leży się tylko na plecach tak?
            Miałam kiedyś wycinany wyrostek, potem leżenie tylko na plecach...
            Uwierzcie mi.... lezenie na plecach przy 183cm wzrostu.... NO NIE MA SZANS by zmieścić się w łóżku... podkurczyć nogi przeciez nie ma jak... NIC NIE SPAŁAM sad(
            i już teraz zaczynam martwić się... co będzie po porodzie....
            • marsjanka1999 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 15:19
              Mam ten sam problemsad
              Ja mam 180 cm wzrostu i po urodzeniu mojej Manki (6 lat temu) moglam lezec tylko po skosie lozka -
              inaczej sie nie miescilam. Duzo wygodniej nie bylo, ale tylko tak sie moglam wyprostowac. Gdyby
              chociaz nie bylo tej dechy na koncu lozka, tylko waskie szczeble, byloby o niebo lepiej. Juz martwie sie,
              co bedzie za 3 miesiace - ale pocieszam sie - ze 1-2 dni wytrzymam.

              pzdr
              Kasia (mama Marianny 6,5 roku i Michaliny 27 tc)
            • monidob Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 18:54
              Hi hi smile))) Ja nie jestem specjalnie wysoka ot 170 cm ale łóżko też było dla
              mnie przykrótkie , do dziś nie wiem jak to zrobiłam - niespecjalnie, po prostu
              było mi ciasno i próbowałam się wygodniej ułożyć - ale tak ok 8 h po cesarce
              jeszcZe zanim pierwszy raz wstałam wypchnełam tył łóżka , nie da sie ukryć
              rumoru narobiłam.... a a propos tego co się pokazuje po cesarce na obchodzie to
              nic się nie pokazuje - bo rana zaklejona , a w kroczu nie ma czego oglądać ZA to
              dla odmiany sika się do podpisanego słoika ...Dziwaczne uczucie jak się idzie do
              WC i mmowolnie "podziwia" zawartość ustawionych pod scianą słoików
    • budzik11 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 16:59
      Podpisuję się obiema rękami! Ja miałam majty jednorazowe, ale w niczym to nie
      wpływa na komfort wchodzenia/zchodzenia z łóżka. W dodatku nie da się na takim
      łóżku siedzieć wygodnie po nacięciu krocza, nogi zwisają i zamiast się
      podeprzeć nimi o podłogę, żeby swój ciężar inaczej rozłożyć, to wiszą te nogi,
      co powoduje dodatkowy ból sad
      • dzulka1 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 21:04
        Podpisuje sie pod tym co napisały dziewczyny, ja miałam cc, zejscie z łozka
        wspominam jak koszmar. Co do bielizny to kupiłam takie jednorazowe ale sztuczne
        i nie są dobre, ja miałam wygolone krocze i wiecie jak odrastały włoski to
        wchodziły w tą siateczke i to był drugi koszmar.
        Dzieki za wiadomośc o takich siateczkowych, bawełnianych majtasach, teraz takie
        sobie zakupię.
        Wiecie po cc jak głupia leżałam na łózku i modliłam sie żeby juz nie ogladali mi
        krocza, a oni patrzyli tylko na rane i macali brzuch czy sie macica obkurcza.
        Byłam po szkole rodzenia wydawało mi się, że duzo wiem, ale z tego chce mi się
        smiac do dzisiaj.
    • anet81 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 21:52
      Najgorzej wspominam chwile, kiedy musiałam karmić na siedząco - siedzenie na
      skraju tego łóżka to był koszmar! co za ból!
      A schodzenie z niego wymagało... wielu wczesniejszych przemyślen smile
      kiedyś sie doczekamy narmalnych łóżek w polskich szpitalach?
      Pzodrawiam
    • cookee2 Re: łóżka szpitalne - koszmar! 28.02.06, 22:28
      A ja mam 152 cm smile I co mam powiedzieć.Wdrapywałam się na łóżko wchodząc
      wcześniej na krzeslo,a że byłam jeszcze mocno nacieta to inny temat.
      Fatalnie ,udogodnienie to jest dla lekarzy i dla polożnych ,a ja matka? Poza
      tym teraz u nas tv płatne 2 zł/h sale owszem 2 osobowe ale i tak na widzenie do
      sali spotkań z twardymi krzesłami ,brrr.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja