pomożcie

05.03.06, 14:39
Czesc dziewczyny!!
Ja mam taki problem moja niunia malutka , chce miec siostrzyczke albo
braciszka , i tak mnie słoneczko prosi, ale ja na samom mysl o ciązy mam
odruch wymiotny i jak sobie pomysle ze od nowa mam przechodzic te katusze z
kupkami , karmieniem i w ogole to poatrzegam dzieci jak potwory. Powiedzcie
czy to normalne? Nie chce byc jak wyrodna matka , bo bardzo kocham moja
niunię ale drugie dziecko to juz chyba slizgawica jest. Pomozcie , bo szykuje
mi sie przytulanko a nie chce aby powstało z tego staranko. Czy znajdzie sie
ktos kto wytłumaczy mi dlaczego tak czuje? piszcie papapapakti neli
    • wisienka89 Re: pomożcie 05.03.06, 15:09
      hej! Jak przeczytałam, z ena mysl o ciazy masz odruch wymiotny to od razu
      chcialam wylaczyć tego posta.i epwnie duzo dziewczyn tak robi.. Az ciarki po
      plecach rpzechodzą, że nie wstyd Ci tak mowic. Domyslam sie ( a moze jestem w
      bledzie), ze bardzo mlodziutko urodzilas..albo i nadal jestes mlodziutka... Dla
      mnie...fakt, ze tez było ciężko z karmieniem..przewijaniem... ale w zyciu nie
      powiedzialabym ze na mysl.. na samo wspomnienie o tym robi mi sie niedobrze...
      lepiej zeby Twoja córcia nigdy sie o tym nie dowiedziala, bo z tego co piszesz,
      to była dla Cibeie "tragedia".. Wydaje mi się, że nie dojrzałas do drugiego
      dziecka... ale to tylko moje odczucie. POZDRAWIAM i zycze wiecej cierpliwosci:-
      )))
      • jasminar Re: pomożcie 05.03.06, 15:28
        kurcze jak ktos mysli inaczej niz całe stado baranow to zaraz naskocza na
        niego.O co to jakis wymog jest zeby kazdy był zachwycony ciaza porodem kupami
        przewijaniem to ciezka praca i nie ma c sie oszukiwac ze czasem człowieka szlag
        trafia i robi mu sie niedobrze jak ma sie z tym wszystkim uzerac i wcale to nie
        swiadczy o tym ze ktos musi byc wyrodna matka zraz czasmi kazdego dopadna
        chwile zwatpienia a kto roztacza cukierkowa slapstikowe wizje tychze rzeczy ten
        albo udaje sam przed soba albo uległ jakiemus ogolnie panujacemu trendowi
      • tygrysica2208 Droga Wisienko 05.03.06, 15:41
        Jeśli masz ochotę, to proszę Cię bardzo, chodź sobie w ciąży nawet co rok -
        twój i tylko twój wybór. Dziewczyna ma problem, złe wspomnienia związane z
        ciążą, nie chce, boi się... i ma do tego prawo.
        A juz teksty typu: "jesteś młodziutka..." to mnie powalają. Stara idealna matka
        wisienka89 udzieli wszystkim słusznych li i jedynie rad, do których należy się
        dostosować, bo jak nie, to idealna matka da reprymendę, zbeszta niepokorne,
        pokaże gdzie jest ich miejsce. Błeeeeeeeeeeeee
        • lolinka2 Re: Droga Wisienko 05.03.06, 16:20
          Droga Wisienko,

          Wyobraź sobie, że ja obecnie będąca w drugiej zaplanowanej ciąży, nie aż taka
          młodziutka, wykształcona, pracująca, zarabiająca nie najniższą krajową MAM
          MDŁOŚCI NA MYŚL O KOLEJNEJ CIĄZY, podobnie jak je miałam przed zajściem w drugą
          na mysl o przebiegu pierwszej. Wywaliło mnie ze społeczeństwa przez L4 na pół
          roku, lezałam ani drgnąwszy bo każdy ruch to kolejny skurcz lub kilka, anemię
          miałam taką ze nie dałam rady się z boku na bok przetoczyc - i co ty na to,
          Wielka Matko Polko, kontemplująca z rozkoszą zalety stanu błogosławionego??????

          Teraz czuję się lepiej, pracuję, na szczęście, niemniej wiem, ze więcej dzieci
          nie będzie bo mój organizm na tym cierpi. I autorka wątku też ma prawo tak mieć.

          Do autorki wątku: nie kieruj się decyzją o drugim dziecku biorąc pod uwagę
          życzenia twojego dziecka. To nie dzieci mają dzieci i są za nie odpowiedzialne,
          tylko rodziece. Stad tez Twoją i męża decyzją powinno być ewentualne
          powiększenie rodziny, a wasze obecne dziecko powinno ją zaakceptować. Własną
          podejmie gdy będzie dorosła.
          • wisienka89 Re: Droga Wisienko 05.03.06, 17:39
            He.... Chyba mogłam wyrazić swoje zdanie, a wy nie szukajcie sensacji i nie
            najeżdzajcie rpzez to na mnie. przeciez każdy ma prawo głosu.. Spytała więc ja
            odpowiedzialam co o tym myslę i tyle. Zreszta widzę ,że sa jeszcze osoby które
            przyznaja mi rację... w koncu hmm.... nie każdy mysli tak samo. POZDRAWIAM!
            • nelly11 Re: Droga Wisienko 05.03.06, 17:48
              no tak kazdy ma prawo do głosu , naturalne , natomiast ja zadając proste - w
              moim przekonaniu- pytanie , nie spodziewałam sie w pierwszej kolejnosci ,
              riposty ze młodziutka i niedojrzała jestem, bo to oznacza tylko tyle ze
              dojrzałośc to chec gromadki dzieci mimo wszystkich "przeciw".I Jesli ktos już
              łamie tę-niewiadomo przez kogo ustaloną- zasade , juz jest pakowany do grona
              wyrodnych matek.A moja córka codziennie rano mowi mi "fajna jestes" wiec chyba
              nie jest jeszcze az tak zle.pozdrawiam
      • ares1976 Re: Do Wisienki 05.03.06, 19:44
        Wykazujesz kompletny brak zrozumienia dla autorki postu!!! Dziewczyna potrzebuje wsparcia a nie nieuzasadnionej krytyki!
        Moja koleżanka ma 6-letnią córkę i od jej urodzenia zarzeka się że "nigdy więcej" - i ja ją rozumiem. Miała fatalny poród, źle znosiła ciążę itd.
      • demarta zmień wisienka na hipokrytka 06.03.06, 09:34
        bo nie ma takiej kobiety, dla której ciąża to TYLKO I WYŁĄCZNIE pełnia
        szczęścia i spełnienie marzeń. wręcz kobieta, która miewa mało wątpliwości,
        rozterek i mikrodepresji z powodu ciąży powinna się zacząć zastanawiac, czy z
        nią wszystko w porządku, to właśnie taka nadaje się do psychoanalityka. to ty
        jesteś młodziutka mentalnie, skoro nie masz obaw związanych z opieką nad małym
        dzieckiem, utrzymaniem go itp. itd jeśli NAPRAWDĘ ich nie masz, to z tobą jest
        coś nie w porządku, a nie z autorką tego postu, a z pewnością jesteś jedną z
        tych psudo matek polek, które martwi to jak wszystkie inne tylko wstydzisz się
        do tego przyznać, bo "co sąsiedzi powiedzą".....HIPOKRYZJA ROZMIARÓW HIPOPOTAMA
        ci dolega.
        • komyszka Re: zmień wisienka na hipokrytka 06.03.06, 11:51
          a ja rozumiem obie dziewczyny- i tą, która ma wątpliwości i tą, która ich nie
          ma. mnie bliżej do tej pierwszej ale znam kobietki, dla których pieluchy,
          nieprzespane noce i inne "atrakcje" to obraz szczescia (i zapewniam ze są
          całkiem normalne). to wszystko kwestia priorytetów i podejścia do życia. każda z
          nas jest inna. ważne, żeby umieć sie w tym wszystkim odnależć i być po prostu
          dobrą mamąsmilesmilesmile
    • mika9912 Re: pomożcie 05.03.06, 15:29
      sama sobie zaprzeczasz to kochasz dzieci czy to dla ciebie potwory.
      kiedyś ktoś mądry powiedział ża jedno dziecko to egoizm rodziców. pamiętaj
      żadne wymowki żadne prezenty pieniądze słodycze nie zastąpią dziecku rodzeństwa.
      pamiętaj że twoje dziecko nie zawsze będzie chciało ci sie zwierzać a wtedzy
      siostra czy brat są nie zastąpieni. kontakt z innymi dziećmi to nie tylko
      zabawy to rownież nauka dzielenia sie z innymi, kompromisu i życia z innymi
      ludźmi. ja mam siostrę i choć dczęsto się kłucimy to i tak nie zamieniłabym jej
      na żedne skarby świata. dlatego za wszelką cenę będę dążyć to tego aby mieć
      dwojkę dzieci.


      jeśli jedynym powodem jest to że źle zniosłaś poprzednią ciążę to pamiętej że
      każda następna może przbniegać zupełnie inaczej a po za tym dziecko nie będzie
      wiecznie srało w pieluchy!!!


      chyba że chodzi o sprawy finansowe ale tego terz nie przewidzisz na kolejne
      20 lat przez które będziesz musiała utrzymywać dezieci pieniądze to rzecz
      nabyta dziś sa jutro nie ma i odwrotnie. ale to twoje żecie i twoja decyzja a
      to było moje osobiste zdanie z czałym szacunkiem dla myślących inaczej.
      ps. sorry za błędy
      • nelly11 Re: pomożcie 05.03.06, 15:44
        No tak !!! własnie dowiedziauma sie ze to ja jestem potwaorem zadajac krotkie
        pytanie , ale widze ze tu aby spotkac sie z akceptacją trzeba na kolanch przed
        kaszojadem , i podziwiać niesamowitom woń tych uroczych kup , które ,
        niestety , cuchna jak kazde inne , bez wzgledu na to czy kocham dziecko. na
        marginesie dodam ze KOCHAM!!!! ale nie zalewam sie łzami szczescia jak młode
        pokolenie-które niestety charakteryzuje sie dosc powaznym brakiem akceptacji
        dla rzeczy oczywistych- siada mi na głowie w środku nocy > Powiem wiecej ,
        szlag mnie wtedy trafia bo chce spac, ale wy pewnie pomyelicie ze jest to objaw
        braku uczuc do dziecka . Błąd moje Panie. kocham dziecko ale chce tez sie
        wyspac !!! Czy to sie komus podoba czy nie , a mysl o drugim jak juz
        wspomniałam , to perspektywa powtórki z rozrywki!!!! wiec chyba jednak
        poprzestane na tym egoizmie dorosłych i zafunduje kaszojadowi spacer z
        kuzynka ..... pozdrawiam neli
        • mariolka55 Re: pomożcie 05.03.06, 23:14
          nelly11 napisała:

          > No tak !!! własnie dowiedziauma sie ze to ja jestem potwaorem zadajac krotkie
          > pytanie , ale widze ze tu aby spotkac sie z akceptacją trzeba na kolanch
          przed
          > kaszojadem , i podziwiać niesamowitom woń tych uroczych kup , które ,
          > niestety , cuchna jak kazde inne , bez wzgledu na to czy kocham dziecko. na
          > marginesie dodam ze KOCHAM!!!! ale nie zalewam sie łzami szczescia jak młode
          > pokolenie-które niestety charakteryzuje sie dosc powaznym brakiem akceptacji
          > dla rzeczy oczywistych- siada mi na głowie w środku nocy > Powiem wiecej ,
          > szlag mnie wtedy trafia bo chce spac, ale wy pewnie pomyelicie ze jest to
          objaw
          >
          > braku uczuc do dziecka . Błąd moje Panie. kocham dziecko ale chce tez sie
          > wyspac !!! Czy to sie komus podoba czy nie , a mysl o drugim jak juz
          > wspomniałam , to perspektywa powtórki z rozrywki!!!! wiec chyba jednak
          > poprzestane na tym egoizmie dorosłych i zafunduje kaszojadowi spacer z
          > kuzynka ..... pozdrawiam neli


          a rób se co chcesz,co to kogo obchodzi??? piszesz na forum,bo chcesz zasiegnac
          opini a potem sie rzucasz? to po co piszesz wogule?? daj spokój sobie i innym i
          nie zawracaj głowy!
          • nelly11 Re: pomożcie 06.03.06, 09:26
            rada moja droga kolezanko, to nie jest kolumna rzucajacych sie bab , w obronie
            dzieci , do ktorych widze nalezysz ..... i nie prosze cie o nie wiec zanim
            uczestniczyc w tym forum zwołaj przyjecie na czesc 7 ząbka twojej niuni .......
            pozdrawiam
            • tweety78 Re: pomożcie - to chyba żart ??!!! 06.03.06, 09:37
              Droga Nelly11; to nie jest "kolumna rzucajacych się bab ...", myślę, że jesteś
              niegrzeczna i obrażasz innych pisząc takie rzeczy. Tu raczej piszą dziewczyny,
              które mają instynkt macierzyński i chcą dla dziecka jak najlepiej. A Ty ? już
              masz córeczkę, to fajnie, Gratuluję, ale myślę, że pisząc takie słowa nt.
              kolejnego dziecka - rodzi się pytanie jaką jesteś Mamą.
              • nelly11 Re: pomożcie - to chyba żart ??!!! 06.03.06, 10:15
                dorga tweety niestety zamieszczajac ten post w pierwszej kolejnosci otrzymauam
                mowiac łagodnie reprymende ze w ogole śmiem mieć wątpliwości, co do faktu
                drugiego dziecka.Natomiast obrazanie ludzi to rzecz wzgledna tutaj bo idąc
                Twoim trybem w drugą stronę to może działac tak? inni moga mnie obrazać . hmmm
                Droga Tweety fakt bycia dobra mamą to nie jak pewnie sobie myslisz ,
                same "och' i " ach" na temat swojego dziecka , ale takze realizm wychowania.
                Nie sądze abyś mogła zajmowac jakiekolwiek stanowisko w tym temacie. Jak jestes
                dobra to swietnie, cieszy jak ludzie dobrzy sa, ale daj mi prosze w takim razie
                definicje zlej mamy skoro tak swietnie znasz definicje dobrej ...... moze
                skorzystam pozdrawiam
              • guderianka tweety78 06.03.06, 11:32
                bu-hah-haha
    • an_ni Re: pomożcie 05.03.06, 15:37
      >Pomozcie , bo szykuje mi sie przytulanko a nie chce aby powstało z tego
      staranko. <

      no to pozostaje ci po prostu uprawiac seks
    • galla3 Re: pomożcie 05.03.06, 16:06
      mikka9912 napisała - jedno dziecko to egoizm rodziców.

      Mam jedno dziecko, nikt nam nie może z rodziny pomoc, mieszkamy na stancji i
      jeżeli nam będziesz przekazywała pieniądze na utrzymanie dziecka z chęcią
      zdecyduję się na drugie. Także widzisz nie możesz tak od razu określać tak
      rodziców. Nie mów mi tylko, ze dziecko można samą miłością bez grosza wkładu
      pieniężnego wychować.

      Wcale nie jesteś egoistką jak zadałaś takie pytanie. To twoja decyzja. To ty
      bierzesz odpowiedzialność na całe życie za to poczęte dziecko, jeżeli się
      zdecydujesz.
      • tucik Re: pomożcie 05.03.06, 16:16
        jesli nie chesz mieć więcej dzieci po prostu zafunduj sobie jakąs skuteczną
        antykoncepcję , na rynku teraz jest bardzo szeroki wybór metod, od wkładek
        domacicznych starczajacych na 5 lat (w tej chwili nowoczesna mirena ma rosnącą
        popularność) do pigułek, plastrów; osobiście nie uważam ze 1 dziecko to jest
        egoizm rodzica, wręcz przeciwnie, nie problem narobic dzieci, które potem
        zamiast chodzic na zajecia dodatkowe, baseny, kina i miec toco powinny miec
        dzieci siedzą w domu bo rodzica po prpstu nie stac na opłacenie gromadzie
        wyjścia-rozrywki...
      • mika9912 Re: pomożcie 06.03.06, 11:21
        z całym szacunkiem zwracam godność i przepraszam za wrzucenie wszystkich do
        jednej szuflady. rozumiem osoby które obawiają się że nie będą mieli z czego
        utrzymać drugiego dziecka, ale znam wiele osób ktore mimo świetnej pozycji
        finansowej uważają że ich dziecko będzie szczęśliwsze gdy nie będzie musiało
        dzielić się z rodzeństwem zabawkami i kieszonkowym MOIM ZDANIEM to jest właśnie
        błąd bo nic nie jest w stanie zastąpić rodzeństwa i nikt tu nie mówi o całej
        gromadce wystarczy jeda siostra czy brat i już jest weselej. ale jeśli ktoś sie
        nie decyduje na drugie bo ledwo se radzi z pierwszym to popieram nie ma co sie
        pogrążać. tak że sorry galla3 nie chciałam nikogo urazić. z góry przepraszam
        wszystkich pozostałych którzy źle odebrali moje słowa.


        do autorki widzę że spodziewałaś sie samych przychylnych dla ciebie odpowiedzi
        ale prosiłaś o nasze zdanie i każdy napisał SWOJE OSOBISTE ZDANIE nikt
        przecierz nie napisał że jesteś...... bo nie chcesz mieć więcej dzieci więc
        jeśli zapytałaś to teraz ze spokojem wysłuchaj odpowiedzi bo prosiłaś o
        wyrażenie opini a nie o same pochwały dla twojej postawy.pozdrawiam
    • galla3 Re: pomożcie 05.03.06, 16:53
      tucik - nelly zadała inne pytanie. Przecież ona stosuje anty. A tu zaraz na
      nią, ze egoistka, że to, czy tamto. Jak ktoś lubi dzieci i ma na to środki, to
      może miec i kilkoro.
      • tucik Re: pomożcie 05.03.06, 17:30
        nie miałam złej intencji, co do egozimu rodziców to ta kwestia była poruszona
        powyżej przez mikę-stąd ustosunkowałam sie jedynie do tej wypowiedzi,
        oczywiście ilośc dzieci jest indywidualnym, osobistym wyborem
    • ania1203 Re: pomożcie 05.03.06, 17:43
      Kurcze nelly nie wiem co pisac. Nie potepiam cie, rozumiem. Mi akurat kupy nie
      przeszkadzaly, tylko to ciagle nocne wstawanie. Ile lat ma twoja corcia? Wiesz
      bo moze to przejdzie ci po jakims czasie. Moj synek ma teraz 5,5 roku, czekamy
      na druga dzidzie, termin 07.03., ale pamietam ze jakies 2-3 lata po urodzeniu
      synka ani mi przyszlo pomyslec o drugim dziecku. Teraz czekam z utesknieniem.
      Mimo wszystko nie podejmuj decyzji pod wplywem corki. Widac nie jestes jeszcze
      przygotowana na kolejnego dzidziusia, wiec po co masz sie i ty i ono meczyc. Bo
      chyba nie ma nic gorszego jak utyrana zyciem matka, majaca pretensje do dziecka
      o to ze jest. A o ilosci dzieci sama decyduj. Znam bardzo wielu jedynakow jakos
      nie placzacych z tego powodu ze nie maja rodzenstwa.
      • nelly11 Re: pomożcie 05.03.06, 19:35
        czesc ...czyli nie jest jeszcze tak zle skoro mam jakies wątpliwosci , i
        znajdzie sie ktos kto nie chce mnie za nie na stosie spalic,,,,,,,, fajnie
        pozdrawiam
        • marzenka0727 Re: pomożcie 05.03.06, 19:50
          cześć nelly,wcale nie jest z toą źle,poprostu nie jesteś jeszcze gotowa na
          drugie dziecko,ja jakiś miesiąc temu nie chciałam nawet słyszeć o drugim
          dziecku,moja mała ma 2,5 roku,a dzisiaj nie pragnę niczego bardziej jak drugi
          raz zajść w ciążę,nie martw się i do niczego nie zmuszaj,a jak będziesz gotowa
          to napewno to poczujesz,marzena
    • an_ni Re: pomożcie 05.03.06, 22:49
      jestes wyjatkowo infantylna, mniej wiecej na takim poziomie jak twoja corka
      • nelly11 Re: pomożcie 05.03.06, 23:03
        mam nadzieje ze to nie do mnie , bo jesli tak , to bardzo ciesze sie ze mam
        poziom jak moja córka , a nie jak ty , bo wiszisz!!!! słoweim " infantylna"
        trzeba jeszcze potrafic operowac.Moja córka potrafi Ty nie! , ale nie ma sprawy
        widze ze dostałas na imieniny słownik wyrazów obcych , i testujesz reakcje ,
        nie jest to najwyzszy poziom ale lizak w nagrode za dobre chęci,.......
        pozdrawiam goraco smile)))))
        • mika9912 Re: pomożcie 06.03.06, 11:37
          droga nelly11 dlaczego podpisujesz sie podziękowaniami tylko pod takimi radami
          które są ci przychylne to znaczy że już dawno wiedziałaś o tym jaka decyzję
          podejmiesz i nie potrzebujesz w tej sprawie żadnych rad bo przecierz jeśli ktoś
          ma odmienne zdanie na ten temat to w końcu to terz jest rada o którą prosiłaś
          pod warunkiem że nikt cię nie obraża np stwierdzeniem "infantylna" ze
          wszystkich morzesz se ułożyć listę plusów i minusow i będzie ci prościej a
          jeśli dalej będziesz miała wątpliwości to znaczy że poprostu nie jesteś gotowa.
          życzę ci z całego serca abyś podjęła tą właściwą decyzję i jeśli będziesz w
          ciąży to będziesz sie z tego naprawdę mocno cieszyć i zniesiesz to bardzo
          dobrze, i że będziesz sie jeszcze śmiała z tego że miałaś wątpliwości jak
          położą ci na brzuchu nowo narodzone zdrowe dziecko. gorące pozdrowienia
          • nelly11 Re: pomożcie 06.03.06, 14:07
            nie pisze podziekowan tylko w kierunku tych mniej przychylnych odpowiedzi ,
            staram sie odpowiedac na wiekszosc z nich , czyli ja tez mam rozne zdanie na
            rozne posty , to normalne ze nie jestem "kontent" jak postrzegają mnie jako
            infantylna i niedorosła dziweuszkę. Wybaczcie wszystkie dziewczyny ze nie
            podziekowałam ze te słowa !!!!! Natomiast droga Miko Twoja odpowiedz jest dosc
            ostra , jednakże dziekuje za mile i wartosciowe uwagi ... Ja tez umiem
            dziekowac... pozdrawiam
    • born82 Przestancie! 05.03.06, 23:18
      Tu ma byc milo, wpierajaco i z szacunkiem. Chyba jakos na takich zasadach
      dzialaja fora. A wy sie klocicie, albo inaczej : propagujecie niezbyt mila i
      kolezenska wymiane zdan. Jest niedziela, wiec moze zacznijcie przyszly tydzien
      przez podanie sobie reki. A tak nawiasem mowiac: sposrod tylu wypowiedzi tutaj
      nie ma zbyt duzo rad dla autorki posta, ktora oczekiwala wsparcia a nie obrony
      wlasnego zdania i problemu. Pozdrawiam !
      • mika9912 Re: Przestancie! 06.03.06, 15:14
        hej to znowu ja im dłużej wczytuję sie w te "rady" tym bardziej zaczynam cie
        rozumieć a raczej twoje oburzenie w stosunku do mniej przychylnych ci postów.
        właśnie sobie przypomniałam jak to ja spotykałam sie z dezaprobatą dla swojej
        decyzji i swoich poglądów, kiedy w wueku 19 lat strasznie zapragnęłam dziecka
        nikt mnie nie rozumiał i uważali że jestem za młodziutka naiwna a nie którzy
        nawet mówili że nie normalna a ja tak tego pragnęłam że aż sie zablokowałam i
        dopiero po 1,5 roku mi sie udało. dlatego na początku nie mogłam zrozumieć jak
        można nie chcieć dziecka bo dla mnie to prawdziwy dar i trochę zaślepiła mnie
        (oraz jak widze parę innych osób) miłość do nie narodzonego dziecka i mam
        nadzieje że nie zmienię stosunku do dzieci za jakiś czas jak urodzę bo równierz
        uwarzam swoją siostrę za największy prezent od rodziców i to samo chcę dac
        swoim dzieciom. pozdrowionka
    • asik_cz Re: pomożcie 06.03.06, 10:00
      Nie zmuszaj się do niczego. To musi być Wasza decyzja, choć córcię oczywiście
      trzeba brać po uwagę.
      Moja druga córcia była "bonusem" - radość od samego początku, dużo mniej stresu,
      bez strachu, dużo mniej wymagająca. Pierwsza dała nam ostro popalić, pierwsze
      trzy miesiące nie miałam życia - cały czas przy piersi, dużo krzyku, mało snu.
      Teraz mam już trzy skarby i mogę stwierdzić, że naprawdę nie powinno się sobie
      wyrabiać ostatecznej opinii po pierwszym dziecku, bo z nim jest zawsze
      najtrudniej. Potem (praktyka czyni mistrza) wcale nie ma dużo więcej pracy. A
      radość z oglądania ich wspólnych zabaw wynagradza wszystko. Cieszę się,że dałam
      im siebie nawzajem.
      Moja siostra kiedyś dała mi kartkę z takim tekstem "Starsza siostra - najlepszy
      prezent, jaki może dać ci matka przed twoim urodzeniem"
      Ale powtarzam - to tylko Wasza sprawa i decyzja. Wasz model rodziny jest tak
      samo godny szacunku jak rodzin bezdzietnych lub wielodzietnych. Pozdrawiam
      • nelly11 Re: pomożcie 06.03.06, 10:19
        dzieki ..... takie slowa sa bardzo wazne dla mnie ,wsród wszystkich skazująch
        mnie na pohybel. To bardzo mądre słowa , i wyryje je sobie mocna w pamięć ..
        pozdrawiam
        • guderianka Re: pomożcie 06.03.06, 11:30
          wiesz-twoja córcia może sobie chciec a to nie ona bedzie 9mcy czuc sie dobrze
          lub źle, miec mdłości lub nie, nie miescic sie w ubrania i miec hustawki
          hormonów. dobrze ze córka chce rodzenstwo ale to pewnie bardziej jej zachcianka
          niż świadomoa wiedza o tym co oznacza kolejne dziecko w domu, w dodatku dziecko
          kórym mama bedzie sie czesciej zajmowac niz niąwink Moja córa miała 2lata jak
          wszytskim wokól bajdurzyła ze ma brata mateuszka ale niestety z roznych
          względów musiała sobie poczekac na rodzenstwo-w zasadzie nadal czeka-jeszcze
          jakies 3tygodniesmile
          do powtórnego macierzynstwa trzeba byc bardziej dojrzałym niz do pierwszego- w
          pierwszej ciazy wszystko jest nowe,fajne i człowiek taki naiwny. a druga ciąza
          to juz co innego-to juz świadome przezywanie wszystkiego od nowa począwszy od
          np. mdłosci az po zapach kupekwink
          nie daj sobie wmówic ze jestes złą mamą bo nie lubisz zapachu dziecięcego
          gówna. Mi to akurat nie przeszkadza ale moaj koleżanka nawet przy podcieraniu
          4letniego syna miała cofkę i sie dławiła a na widok glutów z nosa zatykała
          dłonią buzie zeby sie nie pozygacwinkTo nie umiejetność znoszenia fizjologii
          świadczy o byciu super mamą-podobnie jak nie kazdy człowiek moze byc lekarzem i
          patrzec na rozprutego człowieka,flaki itp.
          byc moze nadejdzie dzien gdy bedziesz gotowa na drugie dziecko i wtedy nawet
          ten smród kupy odejdzie w zapomnieniesmile olej komentarze negatywne-najwazniejsze
          ze dla dziecka jestes "fajna mama".tak trzymajsmile
          • nelly11 Re: pomożcie 06.03.06, 22:56
            dzieki!!! to na pewno wazne i budujace slowa , pozdrawiam ,,,, nelcia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja