Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu?

10.03.06, 18:37
Wiem, że mdłości w ciąży, to - jak mawia mój brat - żadne nihil novi. Ale nie
wiem jak poradzić sobie z brakiem apetytu w tym czasie. Mdli mnie cały czas,
odrzuca mnie od widoku jedzenia, otwarcie lodówki kończy się pawiem ..

Coś przecież trzeba jeść. Jako tako toleruję pomarańcze (których o ironio, nie
lubiłam wcześniej) .. ale nie samymi pomarańczami żyje przyszła mama i jej
głodny potomek.

Poradźcie coś kochane ...

Natalia (doświadczona hodowczyni pawi smile
    • moreno500 Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 18:44
      nie martw się, nie zginiecie, wiele dziewczyn tak "głoduje" przez pierwsze
      miesiące. nie poradzę, co jeść, bo mnie tak mdłości nie męczyły, ale pamiętaj,
      jesteśmy zwierzątkami i natura nie pozwoli Ci zginąćsmile
      • nat.wroclaw Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 18:48
        Hej Moreno, dzięki za pocieszenie. Widzisz, tak mnie babcia własna nakręciła,
        że absolutnie nie wolno mi być głodną, że zagłodzę dziecko, że nawet jak mnie
        odrzuca mam jeść na siłę, bo nie zwymiotuję wszystkiego i zawsze coś tam dla
        dzidzi zostanie. O tempores ..

        Czytałam gdzieś, że mdłości łagodzi świeży imbir. Jutro chyba pójdę w miasto
        szukać takowego cuda.

        Serdeczności
        Nat
    • charlotte.shontag Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 19:57
      Miałam podobny problem, trwał bardzao długo, ponad 18 tygodni, jeśli dobrze
      pamiętam, z tymże, że początki były straszne; nie mogłam wstać z łóżka bo
      wymiotowałam, jak leżałam to też wymiotowałam i bywały dni, że przez cały
      dzień, wymiotowałam wszystko, co z trudem zjadłam. Straciłam dużo na wadze.
      Jeśli taka "jazda" twa więcej niż dobę wskazana jest kroplówka w szpitalu.
      Zapytaj też lekarza o specjalne czopki na mdłości, nie zawsze pomagają, ale na
      pewno jest szansa , że przyniosą Ci ulgę.

      Ja jadłam zupy ... prawie żadnego mięsa, niestety, za co się obwianiam....
      dzisiaj też ( ponad 30tyg) mam problemy z jedzeniem - nie mogę patrzeć na rybę,
      niektóre mięso, chleb toastowy etc. Nie mam wielkiego apetytu i zmuszam się do
      jedzenia....a przed zajściem w ciążę jadłam wszystko jak najęta
    • lolinka2 Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 20:13
      Ja przez 15 tygodni żyłam sokiem pomarańczowym i mandarynkami, NIC WIĘCEJ.
      Startowałam z 45 kg, schudłam do 41. Zapytałam dr na wizycie czy moze odżywki
      proteinowe powinnam zacząć jeść bo NIC mi nie idzie i paw na wszystko, na samą
      myśl. Stwierdził, że nie i ze zaczekamy. I jak zwykle, jasnowidz jeden, miał
      rację. W ciągu kolejnych 5 tygodni utyłam do 50kg, potem w 3 tygodnie dalsze 2
      kg i tak się zycie toczy.... Poczekaj po prostu. Potem wpadniesz najpewniej w
      wewnętrzny imperatyw spożywania wszystkiego w ilościach hurtowych.
      • aska_ou Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 20:37
        Przez pierwsze 3 miesiące schudłam i nie jadłam prawie nic, dosłownie. Lekarz
        się martwił i dostawałam nawet zastrzyki, żoładek odmawiał posłuszeństwa i
        poprostu przestał trawić , takie miałam wrażenie. WYmiotowałam porządnie. Jadłam
        wtedy szczególnie paluszki bo one nie powodowały sensacji, co mi przyszlo do
        głowy starałam się jeść szybko zanim apetyt nie przejdzie i w małych ilościach,
        bo inaczej wymioty pewne. Organizm sam podpowie co potrzebuje w danym momencie
        ale może lekarz zaleci coś wzmacniającego, proszę go o to poprosic.
        • aska_ou Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 20:38
          Aha, i koniecznie zaraz po wstaniu z łózka zjedz kilka migdałów lub orzechów.
          Mnie mdłosci budziły i gdyby nie szybkie przymuszenie się do zjedzenia
          czegokolwiek nie wiem , chyba zwymiotowałabym ostatecznie zoladek.
          • mmalicka21 Re: Macie jakąś radę na zwiększenie apetytu? 10.03.06, 20:46
            a ja ciągle jem niedługo nie będe chodziła tylko będę się toczyć
            turli turli
    • nat.wroclaw Dziewczyny DZI ĘKI :)))) 10.03.06, 21:04
      Dziękują Wam bardzo za dobre słowa i wsparcie.

      Podziwiam waszą wytrałośc i to przez co już przeszłyście. Będę dzielna i
      postaram się nie zwariować smile
      Dzięki za radę czopkową - na pewno zapytam.

      Pozdrawiam ciepło
      Natalia i jej domowa hodowla pawi wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja