usypianie kobiety w trakcie szycia krocza

11.03.06, 01:01
wg mnie to jest trochę dziwna praktyka szpitala. Nie wiem tez czy taka
krótkotrwała narkoza nie jest szkodliwa dla dziecka przystawianego do piersi,
gdyż jednak trochę musi potrwać zanim owa substancja zostanie usunięta z
organizmu i pokarmu mamy?
Drugia kwestia - czy chodzi tu o narkozę krótkotrwałą dożylną?
    • mmalicka21 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 02:01
      a ja myslałam że to sie robi bez narkozy..
    • asieek Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 06:32
      Nie spotkałam się z taką praktyką. Mnie szyli w znieczuleniu miejscowym -
      niestety doktorek nie raczył zaczekać aż znieczulenie zacznie działać sad
    • merinka1 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 09:43
      Czesc dziewczyny nie wiem zjakiego żródła informacje o zszywaniu nacięcia krocza
      pod narkozą? z tego co sama doświadczyłam to zarówno przy nacęciu jaki i zszyciu
      podają znieczulenie miejscowe.

      Pozdrawiam.
      • simonkapl Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 09:45
        Z tego, co pisaly dziewczyny w innym watku, w jednym ze szpitali podaja narkoze.
    • 12.12m Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 10:07
      JA MIALAM NARKOZE,WYBUDZILI MNIE PO OK 2 GODZINACH I PRZYSTAWILI MI SYNKA DO
      PIERSI,GDYBY BYLY JAKIES PRZECIWSKAZANIA TO CHYBA BY TEGO NIE ZROBILI W KAZDYM
      BADZ RAZIE ANI MNIE ANI DZIECKU NIC NIE BYLO.POZDRAWIAM.
    • ares1976 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 11:06
      Moja koleżanka miała narkozę, uspili ja na 20 minut, bo nie dała sobie zszyć, tak się darła smile
    • sylwia.ax Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 11:11
      Zwykle przy szyciu podaje się znieczulenie miejscowe. I to zupelnie wystarcza.
      Przy nacinaniu w ogóle się nie znieczula, tylko robi sie to w szczytowej fazie
      skurczu, kiedy zupelnie się nacięcia nie czuje (naprawdę sie nie czuje, choć
      wiem ze trudno w to uwierzyć zanim sie nie doswiadczy).
      Pozdrawiam
      • koza06 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 11:48
        no ja tez miałam narkoze,tez trwała krótko 15-20 min. bo po prostu tak mnie
        bolało ze co mnie kujnał tą igła to podskakiwałam,miałam duze ciecie które
        trzeba był porządnie zszyc ,a ja se nie dałam ,no to mnie uspilisad karmiłam
        zaraz to nie przenika do pokarmu i najgorzej z porodu wspominam to cholerne
        szyciesad sam poród spoko,dziwne nie?
      • koza06 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 11:49
        wiadomo ze nie robi sie tego rutynowo,ale jednak sie robi! mam przykład na sobie
        • niki_222 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 11:50
          tez miałam narkoze przy szyciu tez mnie bolało jak h.. myslałam ze tylko ja
          jestem taki przypadek,ale widze ze nie tylkosmile
          • wisienka89 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 12:36
            a ja nie mialam zadnej narkozy i nie wiem nawet czy podali mi
            znieczulenie...ale mozliwe z ejak u kolezanki wyzej lekarz zaczal mnie zszywac
            nim znieczulenie dzialalo...mysklalam ze pos*** sie z bolu...wspomian to
            iestety jako gorszy bol od porodowego
            • mariolka55 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 13:40
              ja tez poród wspominam dobrze,a teraz ciary mnie przechodza na mysl o cieciu i
              szyciu i kombinuje czy nie zaczac treningu rozciagania zeby uniknac nacinania
              terazsad
            • 12.12m Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 23:49
              ja sie tyle nasluchalam o tym szyciu ze od razu poprosilam narkoze i wielkie
              bylo moje zdziwienie jak polozne mi powiedzialy ze unich w szpitalu sie
              wszystkie usypia chyba ze ktos nie chce to dostaje miejscowe,pozniej sie
              pytalam kolezanek czy w tych szpitalach co rodzily tez tak jest,ale mowily ze
              nie tylko w tym jednym.polozne powiedzialy ze jak chce byc uspiona to nie wolno
              mi pic i to wszystko.
              • matuska Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 23:55
                Mnie zszywali bez zadnego znieczulenia
    • indra2 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 11.03.06, 23:58
      Ja też miałam narkozę przy szyciu może z 0,5h max. Tyle się naczytałam o bólu
      przy szyciu na forum, że jak przyszedł ten moment to się go bałam bardziej niż
      porodu wink) i jaka była moja ulga i radość, gdy przyszedł anestezjolog i dał mi
      narkozę.
      aga
    • marianka.m Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 00:33
      Ja, tuż po przyjściu na świat synka, dostałam zastrzyk znieczulający w okolice
      krocza, jak większość świeżo upieczonych mamuś - pierwsze słyszę, żeby po
      porodzie naturalnym stosowano narkozę... (przy każdym porodzie byłby konieczny
      anestezjolog i wywiad przed porodem dot. podania takich leków). :III Czy ktoś
      może wytłumaczyć to zjawisko???
      • matuska Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 00:41
        Marianka zgadzam sie z Toba calkowicie co do tej narkozy, mi zabronili zasnac
        jak zszywali i godzine po porodzie, wkoncu narkoza jest to srodek usypiajacy a
        nie przeciwbolowy
      • aga55jaga Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 15:34
        no właśnie, kiedy ja miałam przeprowadzany zabieg ginekologiczny na szyjce
        macicy w znieczuleniu krótkotrwałym ogólnym (czyli narkoza) najpierw zjawił się
        anastezjolog przeprowadzając szczegółowy wywiad co do mojeg stanu zdrowia,
        przyjmowanych przeze mnie leków, czy alergii. Po zabiegu, monitorowano mnie
        cały czas mierząc mi np ciśnienie co 5 minut,
        Wydaje mi się że takie usypianie pacjentki po porodzie to takie usypianie "w
        ciemno"
    • maja42 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 10:51
      Szycie jest okropne, tez takie mam doświadczenie i skakałam na fotelu ale szyli
      mnie w znieczuleniu miejscowym. Na narkoze bym sie jednak nie zgodziła, wole
      miejscowe. Miałam narkoze 2 razy w zyciu i wybudzanie się z niej wspominam jak
      najgorszy koszmar!!! Miałam wrażenie, ze umarłam, bo już wróciła mi świadomość a
      nie mogłam normalnie odddychać. Koszmar!!!! A potem wymioty.
      To już wole pocierpieć kilka minut przy znieczuleniu miejscowym.
      • agu01 Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 12:53
        Po porodzie lekarka sceptycznie spojżała na moje "obrażenia" i wezwała
        anestezjologa, podpisałam zgodę na uśpienie...i obudziłam się już po szyciu
        wypoczęta i zadowolona. Jedyny mankament jest taki,że w tym czasie położne
        dokarmiały moja córeczke z czym mogły się wiązać początkowe problemy z
        przystawianiem dziecka.
    • an_ni Re: usypianie kobiety w trakcie szycia krocza 12.03.06, 16:46
      mnie szyli od narkoza bo sie trzeslam okrutnie i znieczulenie miejscowe nie
      dzialalo na tyle zebym nic nie czula, innych szczegolow opowiadac nie bede ale
      wskazania byly
      wybudzenie nie bylo zadnym problemem, nie mialam wymiotow ani problemu z
      karmieniem
      jednak jesli usypiaja w kazdym przypadku to juz przegiecie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja