dlaczego nie macie zaufania do lekarzy?

12.03.06, 02:33
same ich wybieracie, a ja czytam mnóstwo postów w których widać wyraźnie brak
zaufania, wątpliwości względem diagnozy-leczenia
ba, widzę nawet wątpliwość w bezpieczeństwo od lat praktykowanych metod i
wykonywanych "zabiegów"
Skąd wam się to bierze?
dlaczego nie pytacie lekarza kiedy macie wątpliowści natury medycznej? a
nawet psychicznej?
    • komyszka Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 07:24
      To chyba nie do końca chodzi o brak zaufania lecz raczej o jego ograniczenie.
      Pytasz dlaczego? Dla mnie troche dziwne pytanie, w szczególności w dzisiejszych
      czasach, w naszym kraju i jego obecnej kondycji (głównie finansowej). Ja może
      podam swoje powody, dla któych mam OGRANICZONE zaufanie do lekarzy:
      -po pierwsze: owszem, mam prawo wyboru lekarza ale niepełne- w grę wchodzą
      finanse,odległość, czasami zwykła biurokracja
      -po drugie: lekarze czesto traktują pacjenata przedmiotowo (bardzo), nie
      słuchaja tego co mówi , czynności lekarskie wykonują automatycznie, rutynowo,
      bezmyślnie niejednokrotnie.....
      -po trzecie: do czego prowadzi rutyna i bezmyślność słyszeliśmy nie raz wiec
      szkoda sie rozpisywac
      Powody dalej można mnożyć. Przyszła matka słysząc niepokojącą diagnozę, widzac
      na recepcie lek którego ulotka mówi o szkodliwości specyfiku dla płodu itp. a
      pozostawiona czesto bez żadnego wytłumaczenia od specjalisty staje sie nieufna,
      zagubiona, sama zaczyna często mnożyć i wyolbrzymiać problemy których
      niejednokrotnie w rzeczywistości nie ma. I koło sie zamyka.
      Szczęściem jest dziś trafić na dobreg i życzliwego fachowca wśród lekarzy.
    • anulla1 Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 08:07
      A czy nie boicie się że prawidłowa diagnoza lekarza, podważona przez koleżanki
      z forum- może mieć fatalne skutki- chdzi mi mni. o pytania typu - czy powinnam
      zażywać lek króry mi lekarz przepisał?
      Ja uawżam że ciąża to za poważna sprawa aby w sprawach medycznych polegać na
      laikach, gdybym nie miała zaufania do jedngo lekarza, poszłabym do innego.
      Ania
    • lolinka2 Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 08:23
      Ze mną jest tak, że na 100% jako ginekologowi ufam jednemu tylko lekarzowi -
      niestety jest za daleko i pozostaje mi ino telefonować, co owszem robię...;
      obecna ginka do której chodzę ma moje zaufanie powiedzmy w 95%; 100% pediatra
      200 km stąd, 100% psychiatra równie daleko, właściwie na miejscu tylko w pełni
      zaufana psycholog wink)
      A dlaczego taka nieufna jestem?? pozwól że podam kilka przykładów. 12 tc, łapią
      mnie skurcze, jadę na IP znanego warszawskiego szpitala klinicznego, miła pani
      dr, przed wystawieniem recepty pada pytanie o przebyte choroby i obecne
      schorzenia współistniejące z ciążą. Opodiwadam wyczerpująco, podpierając się
      dokumentacją medyczną. Dostaję receptę na lek którego w związku z chorobą nie
      wolno mi zażywać. W ciagu tygodnia wywołuje on gigantyczny nawrót choroby
      podstawowej. Remedium znajduje mój ginekolog podczas wizyty tydzień później.
      Udało się załagodzić objawy... na szczęście. Tym razem.
      Następna sytuacja. Dziecko 1.5 roczne z podejrzeniem astmy wczesnodziecięcej, po
      iluś tam na dobę atakach duszności i n-tej liczbie spastycznych zapaleń oskrzeli
      powikłanych zapaleniem płuc. Nagle: gorączka, duszność, podaję lek rozkurczający
      oskrzela, nadal nie podoba mi się jej oddech, jedziemy do najblizszego szpitala
      (jestesmy poza domem) to sprawdzić. Diagnoza: zapalenie płuc. OK, nie jestem
      zdziwiona. W ramach terapii, młoda dostaje środek który jako naczelny skutek
      uboczny ma ryzyko wystąpienia skurczu spastycznego oskrzeli.... Wracam na izbę z
      tym świństwem, pytam lekarza. Jest ewidentnie zdziwiony... bez komentarza.

      I jak tu ufać??????????????
      Ale nie jestem z tych co ufają forumowiczkom. Raczej dzielę się tym co sama
      wiem. Mój giekolog nauczył mnie zasady, że jedynym pewnym źródłem wiedzy jest
      literatura fachowa i taką czytuję... Treść ewentualnie konsultuję z nim.
      • aska_ou Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 08:39
        PRAKTYKA nam nie daje ufać lekarzowi. W POlsce jest taka okrutna tendencja że
        jak budujesz dom to lepiej żebys poznał prawo budowlane, jeśli jesteś w zatargu
        z prawem to dobrze żebyś skończył studia prawnicze (!) jeśli jesteś chora lub
        potrzebujesz lekarza to naprawdę dobrze znać przynajmniej pewne podstawy
        dotyczącej swojej dolegliwości.

        Praktyka pokazuje jak lekarzowi wszystko może się upiec w naszym kraju!

        Za granicą takie błedy w sztuce nie mogłyby ujść na sucho. U nas za zabójstwo
        dostanie NAGANĘ i tyle. Telewizja z jednej strony nakręca ludzi coraz to nowymi
        sensacjami, ale z drugiej naświetla prawdziwy stan rzeczy w naszej biednej i
        chorej Polsce !
    • katrint Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 11:47
      Dlatego,że nie mam zwyczaju ufać w 100% obcym ludziom.Czy to jest lekarz, czy
      nauczyciel czy ksiądz, nie ma to znaczenia.W każdej branży znajdują się ludzie
      wykonujący swój zawód z powołaniem i ludzie,którzy niestety trafili tam z
      przypadku.A co do lekarzy to mam na co dzień w pracy mnóstwo przykładów ludzi
      potraktowanych przez niektórych z nich delikatnie mówiąc nieprofesjonalnie.Nie
      raz włos się mi na głowie jeży i dziwi mnie postawa niektórych w stylu- to
      przecież lekarz,wie co robi.Otóż niestety niejednokrotnie nie wie co robi.
      Oczywiście nie generalizuję, bo jest całe mnóstwo lekarzy mądrych i uczciwych i
      niestety ich opinia jest szargana przez różnych konowałów,o których zawsze jest
      głośno
    • llilly odpowiedź optymistyczna :-))) 12.03.06, 12:02
      Ja wybrałam wspólnie z mężem, mam 100% zaufania.Jestem lekarzem smile))
    • haganna Re: dlaczego nie macie zaufania do lekarzy? 12.03.06, 12:51
      Zawsze pytam lekarza, gdy mam jakiekolwiek wątpliwości. Problem w tym, że
      często lekarz nie jest mi w stanie udzielić odpowiedzi.
      Przekonałam się też wielokrotnie, że rutyna stawiana jest PRZED wiedzą i
      praktyką medyczną. Nie mówiąc już o tak banalnej sprawie jak kultura osobista -
      a raczej jej brak u większości personelu medycznego.
      Jest tylko jeden lekarz, któremu ufam w 99,9%- mało dostępny i bardzo drogi.
Pełna wersja