Wywoływany poród bardziej boli?

12.03.06, 16:13
Czy to prawda, ze wywolywany oksytocyna poród jest bardziej bolesny? Mozliwe,
ze moj porod trzeba bedzie wywolac, zeby mogł byc przy nim tata dziecka. Czy
moze lepiej urodzic naturalnie, mimo nieobecnosci męża?
    • aga55jaga Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 16:22
      mnie bolał o wiele bardziej niż poród naturalny. Macica silniej i boleśniej
      kurczyła się i mniejszy był czas na odpoczynek - po prostu jeden wielki skurcz.
      Trochę dziwny ten pomysł wywoływania porodu ze względu na obecność taty - moim
      zdaniem jest to wbrew naturze, tym bardziej że nie masz chyba wskazań
      medycznych w tym kierunku i nie istnieje ryzyko zagrożenia dziecka
      • ahoff Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 16:27
        nie mam zadnych problemow z ciaża, ale zalezalo mi, zeby maz byl przy porodzie,
        a mozliwe, ze nie bedzie mogl, bo duzo wyjezdza (praca) i moze nie totrzec. wiec
        lekarz powiedzial, ze bedziemy mogli wywolac porod w razie czego. Wlasnie tez
        sie zastanawiam czy warto i czy to bezpieczne.
        • aga55jaga Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 16:40
          ja bym nie wywoływała, jeżeli jest wszystko w porządku to po co burzyć tę
          harmonię?? Pewnie że lepiej i fajniej byłoby, gdyby tatuś maleństwa był przy
          tobie, ale pewnie rozumiecie, że dziecko jest najważniejsze. W którym jesteś
          tygodniu?
          • ahoff Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 17:03
            Jestem w 31 tygodniu, oczywiscie myslalam o wywolaniu dopiero w 38 tyg.
            • aga55jaga Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 17:08
              u mnie doszło do uszkodzenia pęcherza płodowego i w związku z tym do
              przedwczesnego odejścia wód płodowych. Podano mi oksytocynę aby nie ryzykować
              zakażenia wewnątrzmacicznego. Poród trwał 13 godzin i był bolesny. Dziecko,
              mimo tego, że w terminie urodziło się z cechami wcześniactwa o wadze 2680 -
              były problemy z jedzeniem, gdyż ciągle spało.

              drugi poród odbył się o czasie w 41 tygodniu, trwał 4 godziny
              • julca2 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 14:19
                ja mialam podana oksytocyne i porod trwal pol godziny, a bolalo raczej
                normalnie, jak przy porodzie, bez bolu sie nie obedzie....urodzilam niunia w 37
                tc. i maly nie mial objawow wczesniactwa, dostal 10 pkt a wazyl 3020, pozniej
                spadl do 2650 ale karmilam, karmie, troche sie martwie ale jest ok. Moim
                zdaniem nie ma co patrzec na wywolywanie itd. a raczej zdac sie na ten"
                wlasciwy czas kiedy dzidziusiowi bedzie sie chcialo juz urodzic
            • aga55jaga Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 17:10
              u mnie doszło do uszkodzenia pęcherza płodowego w 38 tyg i w związku z tym do
              przedwczesnego odejścia wód płodowych. Podano mi oksytocynę aby nie ryzykować
              zakażenia wewnątrzmacicznego. Poród trwał 13 godzin i był bolesny. Dziecko,
              mimo tego, że w terminie urodziło się z cechami wcześniactwa o wadze 2680 -
              były problemy z jedzeniem, gdyż ciągle spało. Lekarz wyraźnie powiedział, iż
              dziecko powinno urodzić się przynajmniej tydzień później

              drugi poród odbył się o czasie w 41 tygodniu, trwał 4 godziny
              • bba75 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 07:48
                tak, boli o wiele bardziej! skurcze są bardzo bolesne i bez przerw. jeżeli
                poród ma być wywołany to lepiej postarać się o znieczulenie. ja myślałam, że
                oszaleję z bólu, na szczęście dostałam znieczulenie z-o.
    • indra2 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 16:25
      Ja miałam wywoływany i wcale mnie mocno nie bolało. Poród był krótki. Nie mam
      porównania,bo naturalnie nie rodziłam. Jeśli boli mocniej to teraz chyba prawie
      nic nie poczujęwink)
      aga
    • lenka_style Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 16:57
      ja miałam poród wywoływany oxy, myślę, że boli bardziej, ale nie mam
      porównania, bo nie miałam nigdy porodu bez oxy smile
      ogólnie i tak jest duże prawdopodobieństwo, że dośwaidczysz kroplówy, bo tak w
      Polsce dzieje się w ponad 70% porodów smile
      • bwiolab Re: Wywoływany poród bardziej boli? 14.03.06, 09:52
        Ja miałam normalny poród 20 godzinny na dodatek bóle krzyżowe, mdlałam na koncu
        prawie z bólu. Połozna (wynajeta)nie chciałą mki jednak podac ox ale kazła
        chodzić i urodziła sie 4kg córa
    • agat123 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 18:52
      ja tez miałam wywoływany, po terminie, boli jak to poród, zaletą było to że nie
      bylo zaskoczenia że to już,a w nocy jeszsze w weekend położne marudne lekarze
      śpią w dyżurce i mają przetensje że rodzisz
      mąż przyjechał rano do szpitala no i rodziliśmy, 2 godziny dało sie wytrzymać,
      2 bolało jak diabli, ale w sumie 4 godziny to dobry czas.
      Dobra rada: nie chcij Dolarganu jako znieczulenia, nie znieczula tylko ogłupia,
      przed zastrzykiem chodziłam i może rodziłabym w innej pozycji niż na płasko i
      może by mnie nie nacieli, ale po tym zastrzyku nie mogłam sie podnieść więc
      było jak zwykle
    • maretina Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 19:10
      mialam oksy. nie zadzialala, skurcze byly ogromniaste, ja ich nie czulam, zero
      bolu.szyjka sie nie rozwierala. pocieli mnie.
      • phantomka Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 19:19
        Bol do wytrzymania, nawet sie nie skrzywilam, chociaz i tak mimo pelnego
        rozwarcia bylo cc.
        • ahoff Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 20:03
          w sumie jestem troche spokojniejsza, wiec jesli dziecko nie zmieni moich planow
          co do daty narodzin samo, to chyba poprosze o wywolanie...
          • aga55jaga Re: Wywoływany poród bardziej boli? 12.03.06, 20:27
            twoja decyzja
          • nikomu_nieznajoma Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 13:23
            Wiesz jest to pewna ingerencja w naturę, może byc tak że w dniu wywoływania w
            38 tygodniu jak piszesz ty sama będziesz jeszcze nie przygotowana do porodu,
            organizm nie tak łatwo oszukać. Wtedy czeka cię cholernie bolesny i długi
            poród, który może skończyć się cesarką. Wtedy zaczyna się jazda: znoszenie bólu
            dolarganem i kolejna flaszka oksytocyny sad, sprawa rozgrywa się kompletnie poza
            twoja kontrolą. Chcesz tego? Jak męża nie będzie weź mamę albo siostrę, albo
            niech on weżmie tydzień urlopu wink. Gdyby mi lekarz powiedział, że ot tak sobie
            wywołamy poród czy trzeba czy nie trzeba więcej bym do niego nie poszła. Jezu
            kto prowadzi nasze ciąże sad, wywoływanie porodów na zyczenie sadsadsad. Twoja
            decyzja, ja odradzam wink, sama nie pozwoliłam dac sobie oxy wink, poród był ok,
            trwał 8 godzin od pierwszego skurczu.
    • kamilaiartur Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 00:19
      Ja to jestem w ogole jakis dziwny przypadek - w pierwszej ciazy od 30 tyg tylko
      lezenie, fenoterol i isoptin, szyjka zgładzona rozwarcie na 1 cm. Poród 8 dni
      po terminie wywoływany (!!!) oksytocyną - 3 godziny skorczy takich ze przerwy
      to ledwo zauwazalam, a jaki bol to nie wspomne.. nie wiem jak by bylo gdyby sie
      zaczelo naturalnie. Po tych trzech godzinach skórczy ze hoho szyjka rozwarla
      sie o 0,5 cm wiecej... pocieli mnie bo przy masażu szyjki i tych silnych
      skorczach tętno dziecka zniknęło..
      Moje wnioski:
      Wiecej nie dam sobie wywolywac porodu oksytocyną!!!
      Jesli juz to dzien wczesniej zrobilabym sobie tzw. próbe oksytocynową - jak
      macica reaguje na oksy. Niektóre dziewczyny po jakims czasie od proby zaczynaja
      rodzic same.
      Nie chce Cie straszyc, bo moze na Ciebie podziala to dobrze. Oby jesli sie
      zdecydujesz. Ale ja mam złe zdanie.
      PS Duzo zalezy co Twoj gin mial na mysli wywolanie porodu. Moja kolezanka miala
      fajna pania dr ktora na wizycie zrobila jej masaz szyjki, cos tam podala -
      kazała isc pochodzic po sklepach, na spacer, wykapac sie i dopiero przyjechac
      do szpitala. Nastepnie znowu ja zbadala, i cos tam zrobila, jak to kolezanka
      okresliła, co nie bolało, no i podali wtedy oksy - urodzila po 4 godz.

      Zapewne niezmiernie wazna jest dawka oksy w okreslonym czasie - mi chyba
      zawalili końską, która narobila tylko zamieszania a psn i tak nie bylo...

      Kamila
    • mama_zuzi6 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 00:39
      Ja nie polecam wywolywania porodu gdy nie trzeba tego robic ze wzgledow
      medycznych.Sama mialam wywolywany po terminie.Bolalo bardzo,a co najgorsze w
      pewnym momencie tetno dziecka zaczelo spadac.Skonczylo sie cesarka,cale
      szczescie dzidzia urodzila sie zdrowa.Ale ile strachu sie najedlismy,do tej
      pory czuje go w sobiesadCzytalam duzo ze przy wywolywaniu moga sie zdarzyc rozne
      komplikacje.
      • jurgitta Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 07:56
        Silne skurcze po podaniu oksytocyny mogą wywołać niedotlenienie
        wewnątrzmaciczne. Tak mi powiedziała lekarka. Ja bym poczekała aż się samo
        zacznie.
        • kayla.op.pl Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 10:09
          Ja uwazam, ze jesli z dzieckiem wszystko jest ok, a samo jeszcze "nie chce
          wylezc", to znaczy, ze ma swoje powody i nie ma po co na sile w to ingerowac.
          Zadna ingerencja nie jest bez znaczenia, a juz mieszanie oksytocyny z dolarganem
          (ich dzialanie sie wzajemnie znosi, a zadne nie jest obojetne dla dziecka) to
          dla mnie kompletna paranoja.
          • mlemaniak Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 10:17
            Nie mam porównania, bo mój poród był jeden i to wywoływany, bolało naprawdę
            bardzo, ponad 8 godzin takich skurczy, niestety nie mogłam liczyć na
            znieczulenie. Teraz jestem w 38 tc, rozmawiałam z położną i ona też powiedziała
            że wywoływany bardziej boli
            • madzikowa2 Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 11:42
              A ja rozmawiałam z położną przedwczoraj i nie potwierdziła, że berdziej boli.
              W pierwszym porodzie też miałam kroplówkę, ale nie przez cały czas i nie miałam
              skurczy ciągle (jak niektóre przedmówczynie piszą), lecz normalne przerwy,
              podczas których nawet przysypiałam na chwilę. Oczywiście bolało strasznie, ale
              przecież to normalne, że boli.... Mnie podali oxy, bo tydzien po terminie
              odeszły mi wody a poród przez ok. 5 h nie ruszył z miejsca (tyle się
              standardowo czeka po odejściu wód, a przynajmniej powinno się (wypowiedż
              położnej).

              Natomiast na pewno nie wywoływałabym porodu przed terminem a nawet dokładnie w
              terminie, bo może sie okazać (tak jak z cc na życzenie) że urodzisz jeszcze nie
              przygotowane do zycia samodzielnego dizecko a i poród może trwać dłużej, bo
              mięśnie macicy i krocza itd nie są jeszcze przygotowane na 100% do porodu. Co
              innego, jak zacznie się sam wcześniej.. (to znowu wypowiedź położnej).
            • majowa-panna Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 11:50
              Dziecko najlepiej wie kiedy jest już przygotowane żeby wyjść na świat. To ono
              inicjuje poród.
    • paycza Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 14:35
      Osobiście będę unikać wywoływania porodu. Ostatnie trzy tygodnie spędziłam w
      szpitalu, gdzie nasłuchałam się i naoflądałam takich porodów. Po pierwsze boli
      okrutnie, dziewczyny darły się tak, jakby je ktoś przypiekał na rożnie, po
      drugie niektóre były tak wyczerpane, że dostawały drgawek i podawano im tlen.
      Na inne znowu oksytocyna nie działała i trzeba było podawać w podwójnej dawce
      lub kilka razy. Nigdy z własnej woli na to się nie zgodzę i Tobie odradzam!
      Anka 37 tc
      • ahoff To chyba mnie zniechecilyscie to wywolania... 13.03.06, 14:50
        Jesli tak jest, to faktycznie chyba nie ma co walczyc z natura. Pozostaje mi
        tylko modlic sie, zeby Nel urodzila sie pod obecnosc tatysmile On niestety nie moze
        wziac urlopu, bo nie pracuje w normalnej pracce. Nie chce ryzykowac. Nie
        sadzilam, ze to takie skomplikowane z ta oksytocyna.
        • silvik Re: To chyba mnie zniechecilyscie to wywolania... 13.03.06, 15:07
          Wydaje mi się, że nie ma co na siłę wywoływać porodu. Ja rodziłam już jakiś
          czas temu ale pamiętam,że wszystko szło u mnie bardzo powoli: skurcze do
          wytrzymania, powoli postępujące rozwarcie(tak wyglądała moja cała nocka na
          porodówce)Rano stwierdzono, że trwa to za długo i podano mi oksytocynę...oj
          zaczęło się...do końca życia nie zapomnę takiego bólu- jeden wielki skurcz, ale
          ani razu nie krzyknęłambig_grin
          Rozwarcie, skurcze, ok. ,jednak ja nie mogłam przeć(pomimo już skurczy partych)
          bo synek był jeszcze za daleko...
          Tak zastanawiałam się jakby wyglądał mój poród gdyby nie oksytocyna?
          Pozdrawiam
    • mmelba Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 16:08
      jestem po porodzie świeżo - gdybym była na twoim miejscu na głowie bym stanęła,
      żeby mąż był ze mną
      • oona Re: Wywoływany poród bardziej boli? 13.03.06, 20:23
        Nie wiem czy bardziej boli, bo nie mam porównania, ale ja dobrze wspominam swój
        pooksytocynowy poród. Mimo, że ból był naprawdę ogromny. Ale wszystko poszlo
        tak szybko i sprawnie, ze nie żaluję, że był to porod wywolywany. Rodziłam w 38
        tygodniu, od chwili podłączenia oxy do urodzenia dziecka minęło nie więcej niz
        2-2,5godziny. Niedługo po podłaczeniu kroplówki przebito mi pęcherz plodowy i
        wszystko zaczęło się bardzo szybko toczyć, skurcze byly prawie bez przerw na
        wzięcie oddechu i odpoczynek, po dwóch godzinach mdlałam z wyczerpania, ale
        muszę się pochwalić, że zebrałam słowa uznania od personelu za dzielną postawę
        tj.brak krzyku i przekleństw smileNo i jeszcze 10 minutowe skurcze parte...i już.
        Przez kilka godzin nie byłam w stanie ruszyć reką ani nogą, kompletne
        wyczerpanie...ale naprawdę miło wspominam to jak przebiegł moj poród -
        spodziewałam się, że potrwa to wszystko znacznie dłużej, że będą dramatyczne
        chwile...a tu nic z tych rzeczy smile
        Co nie znaczy, że zachęcam Cię do walki o taki poród, bo jak widać po wpisach
        może być różnie. Pozdrawiam
    • beatris27 NIE rób tego swemu dziecku!!!! 13.03.06, 22:06
      Ja miałam wywoływany poród ze względu na interes finansowy szpitala. Był to mój
      drugi poród więc mam porównanie. To był jeden wielki koszmar, dziecko było
      jeszcze za wysoko w kanale rodnym. Dziecko jest chore, możliwe że przez ten
      koszmar przy porodzie. Nie rób krzywdy ani sobie a tym bardziej niewinnemu
      dziecku. Jeżeli nie ma wskazań medycznych ( a i wtedy się zastanów, bo czasami
      lekarze kłamią, mi mówili że chcą sprawdzić czy łożysko jest sprawne, Ale
      zrobili to wszystkim kobietą z donoszoną ciążą na oddziale, było ich ok.10)
      • natalka691 Re: NIE rób tego swemu dziecku!!!! 13.03.06, 22:38
        Ja nie wierze za grosz tym białym kitlom, mało jest takich którym ufam. Może i
        dam sobie wywołać, jak będę po dwa tygodnie po terminie i łozysko będzie mało
        wydolne, ale skonsultuję tę decyzję przynajmniej z dwoma lekarzmi. Nie wierze
        im i już, a zwłaszcza cholera jasna ginekologom-facetom, bo wielu z nich ma nas
        i nasz ból gdzieś. Do położnych tez podchodzę z rezerwą, baba babie tez niezłe
        piekło potrafi zgotować. Taka już jestem. Wole 12 godzinny poród sn, niz jakiś
        dwugodzinny maratom,po którym będę niezywa. No chyba, że Matka natura mnie
        zawiedzie.
        • bwiolab Re: NIE rób tego swemu dziecku!!!! 14.03.06, 09:53
          A skad wiesz, ze nie urodzisz 3 tyg przed terminem? Natura naturą!@!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja