paulina62
13.03.06, 13:55
Dwa lata temu miałam cesarkę i oczywiście (za radą wszystkich gazet, kobiet
itp.) zakupiłam pieluchy Belli na krwawienie poporodowe. Wytrzymałam z nimi
jeden dzień i wygoniłam męża po zwykłe podpaski (tzn. Always, bo tych używam
od dawna) - oczywiscie w największym rozmiarze. Odetchnęłam z ulgą, bo już mi
się nic nie przesuwało, przemakało - przyczepność i chłonność dużo większa.
Jakie jest więc logiczne uzasadnienie wyższości tych "pieluch" nad podpaskami?
Pytam, bo czeka mnie drugi poród i może jestem nieświadoma, o co w tym chodzi.