czajkax
16.03.06, 10:36
"Lekarz w izbie przyjęć zbadał mnie tak delikatnie jakbym była krową w ciąży."
Brzmi strasznie, współczuję Ci, ale często kobiety są traktowane gorzej niż
krowy w ciąży. Właściciel zwierzaka, obsługa, lekarz i technik weterynarii
wiedzą, że ta krowa to ich źródło utrzymania dlatego opiekują się nią jak
najlepiej, pamiętam noce zarwane przy rodzącej krówce mamuśce, a gdy ktoś z
obsługi sobie pokpił sprawę porodu i coś się stało mamuśce czy maluchowi to
miał "cieplutko". 8) A poza tym krowa potrafi się nieźle i celnie "odkopnąć",
a kobieta na "samolociku" boi się odezwać, żeby nie zdenerwować czy obrazić
pana doktora, bo będzie miała wtedy całkiem przechlapane.

Ehhh, mnie też
raz taki jeden tak wybadał, że jakbym miała coś pod ręką to bym mu na buźce
rozbiła.

Te nasze zwierzaki traktowaliśmy dużo lepiej i z większym sercem,
jak niektórzy lekarze nas.