lepionka
18.03.06, 16:05
A może by wystarczyło gdyby na porodówkach i położnictwie pracowały tylko
osoby, które same poród przeżyły?
Mało realne. Wiem.
Ale trudno oczekiwać zrozumienia od kogoś, kto nie miał i nie będzie miał
okazji tego przeżyć. Tak, słyszałam już argumenty, że lekarz wie lepiej, bo
widział już xxx porodów. No cóż ja widziałam setki zabijanych much i nadal nie
mam pojęcia co one czują.
Co prawda kobiety mają możliwość przekazać swoje odczucia, lekarz -z tego
samego gatunku -teoretycznie powinien zrozumieć co do niego się mówi. Ale
lekarzy to nie interesuje wcale. Do odczuć kobiety nie przywiązują specjalnie
większej wagi, niż do wspomnianych wyżej much.
Nie jest to zresztą problem porodówek jedynie.
Koleżanka, rodząca w innym kraju, powiedziała, że ona czuła się jakby była
pierwszą kobietą na świeci, która urodziła dziecko. I... wszyscy w szpitalu
tak też ją traktowali. Chciałabym aby kiedyś opinie o porodach w Polsce były
takie.