Napuchnięte kostki:(Poradźcie coś.

20.03.06, 13:36
Od trzech dni mam napuchnięte kostki u nóg.Jak sobie radzicie z takimi
objawami?Poradźcie coś.
Pozdrawiam


tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;104/st/20060601/dt/5/k/87a1/preg.png
    • marychna31 Re: Napuchnięte kostki:(Poradźcie coś. 20.03.06, 13:51
      Jesli opuchlizna wiąże się z wysokim ciśnieniem i białkomoczem -natychmiast do
      lekarza. Jesli nie, to jedyny sposób to urodzićsmile
      Trzymanie nóg w górze i mazaże niewiele pomagają, przynajmnie u mniesmile)
      • marlenita Re: Napuchnięte kostki:(Poradźcie coś. 20.03.06, 14:01
        Wszystko ok dobrze się czuję ciśnienie też jest dobre.Już robię okłady i
        trzymam nogi wyżej i niestety nie pomaga.Chyba masz rację.Urodzić to
        rozwiązaniesmileA dopiero w czerwcu będę mieć swoją dzidzię.Jeszcze trochę się
        pomęczę.Gdyby jednak ktoś miał jakis sposób na opuchliznę kostek napiszcie.
        Pozdrawiam


        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;104/st/20060601/dt/5/k/87a1/preg.png
        • aska_ou Re: Napuchnięte kostki:(Poradźcie coś. 20.03.06, 14:21
          Od 7 miesiąca to niestety norma. Jednak sprawcą takich opuchlizn może być sól, a
          raczej jej nadmiar w diecie, powinnaś zdecydowanie zmniejszyc jej spożycie a
          także cukrów.
          Druga sprawa to tendencja do odkładania się wody w organizmie - wiele osób ma
          ten problem. Ale sól zdecydowanie odstawic a napewno zastąpić solą potasową -
          tak która znamy to sodowa.
          • evelele Re: Napuchnięte kostki:(Poradźcie coś. 20.03.06, 14:46
            Mam ten problem od kilku tygodni. Radzę ograniczyć siedzenie - już lepiej sobie
            pochodzić, a najlepiej poleżeć, siedzenie i stanie przynajmniej u mnie
            przyspieszają przemianę moich nóg w baloniki... Jeśli to nie gestoza (czyli
            opuchlizna + białkomocz + nadciśnienie) to polecam właśnie częste polegiwanie,
            zredukowanie spożywania soli i picie większej ilości płynów. No i życzę, by czas
            do porodu się nie dłużył... Ja trzymam się kurczowo myśli, że gdy urodzę to i
            opuchnięte nogi, i inne przygodu znikną z mojego życia... smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja